MĘSKIM OKIEM: Dlaczego karmienie piersią w miejscach publicznych to kiepski pomysł?

26 Stycznia 2016

Sprawdź, dlaczego powinnaś schować pierś i znaleźć bardziej odpowiednie miejsce.

karmienie piersią

Kobietom w ciąży i młodym matkom wybacza się więcej. I tak powinno być dalej, bo bez nich nie byłoby nas. Nie mam zamiaru ich pouczać, karcić, ani zarzucać im czegokolwiek, ale chyba czas wytłumaczyć racje o których zazwyczaj głośno się nie mówi. Już kilkakrotnie spotkałem się z histeryczną reakcją na „zakaz” karmienia piersią w miejscach publicznych. A tak naprawdę, to wcale nie zakaz, ale zachętę do skorzystania z przystosowanego do tego celu pokoju. Od razu dowiadujemy się, że to dyskryminacja, przemoc i brak serca.

Według niektórych ssane przez maleństwa piersi powinny być obecne w przestrzeni publicznej bez żadnych ograniczeń. Na przystankach, w autobusach, galeriach handlowych, a nawet stołach w lokalach gastronomicznych. W końcu to nic strasznego, ale jedynie wyraz troski o potomstwo. A może wypadałoby wyrazić także troskę o postronnych obserwatorów, których taki widok może zszokować lub zakłopotać?

Karmienie piersią w miejscach publicznych w większości przypadków jest zwyczajnie nieuzasadnione. Im rzadziej będziesz to robiła, tym lepiej dla Ciebie i dziecka.

 

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (234)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-13 20:08:04

przecież jak kobieta karmi piersią to się zasłania i nic nie widać, co za frustraci mają z tym problem? więcej odsłaniaja dziewczyny w wydekoltowanych sukienkach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Piotrre
(Ocena: 2)
2016-11-23 22:37:43

Mam zupełnie inne zdanie na ten temat. Jeśli kobieta czuje się swobodnie i karmi dzieciątko dyskretnie to co w tym bulwersującego?! Nie zawsze są warunki do odizolowania się od społeczeństwa, a karmienie w WC to zdecydowanie ohyda i nie wyobrażam sobie aby moja żona musiała się tam chować bo jakiś Pajac czuje się urażony. Prawdziwy dżentelmen nie zwraca uwagi i nie ma pretensji. Wszystkim zgorszonym proponuję popatrzyć pół minuty w słońce, wtedy nie na pewno widok karmiącej matki nie będzie ich raził. No i mam nadzieję, że słońce na ich widok nie będzie musiało zajść za chmury. Brawo dla wszystkich karmiących mam - tak dalej :-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-16 10:13:23

Przeżyłam kiedyś historyjkę następującą - wtedy jeszcze nie byłam mamą - ale posiadanie dziecka nic tu nie zmieniło - mówię nie karmieniu na publice ! - byłam w urzędzie stanu cywilnego prywatnie - na kawce u mojej kolezanki - zima - nie było mrozu -ale jednak w ciepłych okryciach się chodziło - bo kilka na minusie - ładny dzien nie sypało sloneczko swieciło - przyjechała pod urząd mamuśka - wyszka dzieckiem z samochodu - potem patrzyliśmy gdzie sie udała - okazało się ze do własnego samochodu - ona wysiadła przyszła - dziecko kwękało - kolega zaprosił by usiadła my z kolezanką w jej pokoju drzwi otwarte z biura do biura się przechodzi - zawsze mógł ktoś wejsc - miejsce nie szczególnie zaciszne - i vis a vie urzędnik - chłop! pańcia porozpinała sie - cały czas nawijaąc z czym przybywa - wywaliła cycek - przystawila dziecko nie podjęło - zmieniła cycek na drugi - przystawila chlop - zdębiał - wstał poszedl pod pozorem przyniesienia jakis dokumentów do pomieszczenia gdzie siedzialysmy - dziecko zdążyło zasnąc cycek dyndał baba sprawę załatwiala - po czym zakryła się wzieła spiące dziecko i wyszla do samochodu - gdzie od początku mogła karmienie załatwic - chore !!! inna sytauacja - bylismy z mezem z wizytą u znajomych - zobaczyc ich wtedy pierwsze dziecko - kolezanka oczywiscie mogla isc do jednego z dwu innych niz zajmowany przez nas pokoj i nakarmic ale wolała wywalic - gdy dziecko przesalo pic ona z dyndającym fioletowym dojem poszla odłozyc je a sama stojąc wyprostowana na wprost nas - cycora dopiero schowala - to bylo obrzydliwe. gdy sama zaczęłam karmic było to dla mnie tak trudne technicznie - problemy z laktacją po cesarce - nie wyobrazalam sobie zmagać się z przystawianiem publicznie - jak ! ?????????? to mozna zrobic bez calkowitego obnazenia calej !!! piersi - tego nie wiem - mozna sie zakryc cyc z głową dziecka gdy juz ssie ale wczesniej striptiz z pokazem wciskania sutka większego jak dziecka paszczula - do tejże paszczuli !!! nie nie nie i jeszcze raz nie - nie karmcie publicznie baby bo to szczyt - ani raz nie zmusilam obcych ludzi do patrzenia na moje wielkie balony - raz czułabym się jak krowa w takim akcie - a dwa - nie umialam zrobic tego - na 1, 2 ,3 - irzadko kto przystawi ciach i sscie - przystawianki przymierzanki pogniatanie cyca wypuszczanie kropki mleka sprawdzanie ktory cyc teraz bedzie lepiej "szedł" rzygać się chce. ochyda.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
akurat
(Ocena: 5)
2016-03-23 12:16:58

nie jestem więźniem

Mam dwójkę dzieci i męża pracującego od rana do nocy. Z pierworodnym owszem, łatwiej było wszystko zaplanować tak by nie karmić publicznie. Z dwójka nie ma szans....Tym bardziej, że trafił mi się egzemplarz niebutelkowy i niesmoczkowy a przy tym głodomór (jedzenie co 3h to nie u nas)...Nikt nie ma prawa organizować mi czasu (ściąganie laktatorem pokarmu nie trwa 10 min) ani zarządzać moimi finansami (karmienie mieszanką). Mnie nie obchodzi, czy ktoś ma pryszcze, za duży dekolt, czy je hamburgera śliniąc się i chlapiąc wokoło. Nie moja sprawa, nie wtrącam się i tego też wymagam od innych. Dodam jeszcze, że ani ja ani moje dzieci nic złego nie zrobiliśmy, by być więźniami we własnym domu, by nie móc zrobić zakupów, czy iść na jakąś imprezę dla dzieci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Domi
(Ocena: 1)
2016-02-03 16:16:43

re: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego karmienie piersią w miejscach publicznych to kiepski pomysł?

Większych bzdur w życiu nie czytałam... Widać, że ktoś tu nie ma zielonego pojęcia o posiadaniu dziecka, które jest karmione piersią. "Maluch bez problemu zaczeka" - uśmiałam się do łez. Czasem poczeka, a czasem nie. Rozumiem, że lepiej jest słuchać przeraźliwego krzyku i płaczu niż przez pięć minut unikać patrzenia na dyskretnie karmiącą matkę. Nie znam żadnej mamy, która wywijała by cyckiem na lewo i prawo karmiąc maleństwo. Większość dyskretnie się przykrywa, odwraca, a jeśli faktycznie jest do tego odpowiednie miejsce (nie 5cm od śmierdzącej ubikacji) to z niego korzysta. Fakt jest taki, że takich miejsc poza galeriami handlowymi jest baaaaardzo mało. Życzę powodzenia w szukaniu "pokoju dla matki z dzieckiem" będąc na spacerze w parku na obrzeżach miasta. Skoro jako kobiety mamy pracować (bo teraz nie jest to już nasz przywilej a wręcz obowiązek), załatwiać przeróżne sprawy i być samodzielne to niestety karmienie musi być na porządku dziennym bo inaczej musiałybyśmy siedzieć z tymi dziećmi 24 godziny na dobę w domach. I myślę, że mama autora właśnie tak siedziała... Ja i inne mamy nie zamierzamy. Takim bałwanom jak autor radzę zażyć troszkę empatii. Dajcie tym mamą żyć. Skoro można chodzić w wydekoltowanych, przezroczystych bluzkach, kusych kieckach to czemu nie można dyskretnie nakarmić dziecka? Pół nagie laski na ulicach są podniecające, a matka karmiąca głodne (to nie jest jakaś fanaberia, ono po prostu jest głodne) dziecko już jest "ble"... Boże, widzisz takich idiotów a nie grzmisz. Życzę troszkę więcej życiowego doświadczenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kasza
(Ocena: 5)
2016-02-02 21:51:31

re: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego karmienie piersią w miejscach publicznych to kiepski pomysł?

Niektóre dzieci są karmione mlekiem sztucznym i muszą poczekać aż mama je przygotuje a dzic ko karmione piersią nie może? Jasne nie da się przewidzieć co do minuty kiedy dzieko zglodnieje jednak da się to mniej więcej zaplanować wiadomo ze jak się obudzi to trzeba przebrać i nakarmić wiec gdy widać ze dziecko nie śpi jest chwila żeby obmyslic gdzie to zrobić. Sama jestem w ciąży i nie wyobrażam sobie sytuacji w której musiałabym wyciągać cycki w miejscu publicznym, nie wyobrażam sobie nawet sytuacji żebym miała je wyciągać w domu np przy teściu, moim ojcu lub znajomych, porostu nie i koniec. To ze jestem matką nie oznacza ze przestałam być kobietą moje piersi, moja intymność. ich widok jest przeznaczony dla mojego męża i dziecka. Jestem kobieta nie mleczarnia!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-02 05:05:14

re: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego karmienie piersią w miejscach publicznych to kiepski pomysł?

Nie przeszkadzają mi matki karmiące piersią w miejscach publicznych, o ile robią to dyskrenie, zakryją się chustą itp. Niech karmią, przecież maluch głodny, ale wyjątkiem są lokale gastronomiczne. Dla mnie to po prostu odrzucające, żeby karmić piersią przy stoliku, szczególnie, jeśli siedzą też przy nim obcy ludzie, a takie lokale są aktualnie bardzo popularne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-01-30 10:50:08

re: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego karmienie piersią w miejscach publicznych to kiepski pomysł?

Nie jestem matka, ale występ tego kogucika jest śmieszny, bo jak faceci rozpinają w lecie koszule i wywalaja owłosione wielkie bebechy, a nie szesciopaki, oraz obwisłe cyce z ginekomastią to jest dobrze. Jak w weekend szczaja w centrum wielkich miast pod murkami, drzewami to też smacznie. Popatrzcie sie najpierw na siebie miernoty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-28 15:55:30

re: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego karmienie piersią w miejscach publicznych to kiepski pomysł?

Widze w komentarzach zawistne mammutti lakacjanus targuja sie jak pokazac cyca, by bylo go widac wiecej i bardziej. Mam 22 lata, nie mam dzieci i okragle C w staniku. Czemu tak krzywo sie na mnie patrzycie jak ide w bluzce z dekoltem. NIC CO LUDZKIE NIE JEST WAM PRZECIEZ OBCE

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Justyna
(Ocena: 5)
2016-01-28 14:17:47

re: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego karmienie piersią w miejscach publicznych to kiepski pomysł?

jeśli ja mam do załatwienia kilka spraw w urzędach czy innych miejscach i bede cały dzień poza domem z dzieckiem to nie bede się zastanawiała kiedy moje dziecko wyje w niebo głosy bo jest zwyczajnie głodne nakarmię go dorośli ludzie też mogą zgłodnieć i kupić sobie hot doga zjeść go w drodze nikogo nie dziwi jak mija jedzącą osobę tak samo dziecko do 6mc życia karmione piersią sam wyznacza sobie posiłki i sam wie ile i kiedy potrzebuje już wolę nakarmić dziecko w drodzę do domu na ławce w parku, w autobusie czy innych miejscach niż żeby płakało jeśli komuś mijającemu mnie to przeszkadza niech nie patrzy i prawnie wymagać nie może ode mnie nawet tej chustki z troską o wasze wrażliwe oczy to jest jedyne ustępstwo się godzę ja mogę się zgodzić czyli zasłonić sutka nie nakrywając dziecku całkowicie głowy pielucha tetrowa i problem rozwiązany. Teraz wszystko ludziom przeszkadza mam to gdzieś nawet jak małe dziecko to zobaczy co w tym złego ? ja jak byłam dzieckiem 5 letnim też pamiętam takie widoki a było to 20 lat temu jak rodzi się rodzeństwo to w domu nie zakrywa się tego przy dzieciach a na ulicy już tak tworząc barierę gdzie jej nie ma bo dzieci nie maja z tym problemu są gorsze widoki na które w każdym mieście są narażone dzieci i dorośli menelstwo ,pijaństwo które każdego dnia mijam w komunikacji miejskiej na ruchliwej ulicy ,śmieci wszędzie porozwalane to powinno razić w oczy a nie karmiąca kobieta.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-28 21:37:51

to moze chodz w ogole caly czas z cyckami na wierzchu co ? w razie gdyby nagle dziecko zglodnialo bedzie szybciej bo tylko przystawisz i gotowe .....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz