Co 5. dziecko w Polsce rodzi się przed ślubem!

Pary coraz częściej boją się formalizowania związków i żyją bez ślubu, nawet jeśli mają dzieci.
Co 5. dziecko w Polsce rodzi się przed ślubem!
01.02.2011

Gazeta Wyborcza” informuje, że coraz więcej Polaków decyduje się na potomstwo bez uprzedniego zalegalizowania związku z partnerem. Dane z ostatnich lat pokazują, że obecnie aż 20% dzieci ma rodziców, którzy żyją „na kocią łapę”.

W latach 70.-tych długofalowe związki pozamałżeńskie to była prawdziwa rzadkość. Zmiany nastąpiły po upadku PRL-u. Stopniowo zaczęło przybywać wtedy rodzin, w których ojciec i matka żyli bez ślubu. W 2009 roku urodziło się aż 85 000 nieślubnych dzieci, co daje wynik trzykrotnie wyższy niż ten z początku zmian ustrojowych. Dane za rok poprzedni nie są jeszcze znane, ale szacuje się, że odsetek potomstwa pozamałżeńskiego będzie jeszcze wyższy.

- Ślub nie jest nam do niczego potrzebny - mówi „Gazecie Wyborczej” pani Katarzyna, 35-letnia autorka scenariuszy telewizyjnych. Spodziewają się z partnerem dziecka, kończą budowę domu na kredyt pod Warszawą. - To wiąże bardziej, bo to realne działanie. A ślub - czy to kościelny, czy świecki - to tylko certyfikat. Nie mamy potrzeby przysięgać i udowadniać czy to przed Bogiem, czy przed państwem, społeczeństwem, że chcemy ze sobą być.

 Coraz więcej par myśli podobnie. Młodych ludzi zniechęca do małżeństwa także fakt, że z każdym rokiem przybywa rozwodów. 10 lat temu było ich około 40 000 rocznie, obecnie liczba ta wzrosła już do 70 000. - Rozwodnicy często nie zawierają kolejnych małżeństw, żyją w nieformalnych związkach, w których rodzą się kolejne dzieci. Mają więcej zaufania do siebie niż do instytucji – uważa profesor Irena Kotowska, demograf z warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej.

Jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, zbliżymy się do statystyk krajów zachodnioeuropejskich. Średnia unijna to 35%. Zdaniem Kotowskiej w ciągu najbliższej dekady już co trzecie dziecko może być nieślubne.

Maja Zielińska

Zobacz także:

Czego kobiety wstydzą się po seksie z nowym kochankiem?

Wcale nie cellulitu, nadprogramowych fałdek czy niewystarczających umiejętności łóżkowych...

Pary kłócą się 312 razy w roku!

Zdaniem badaczy spory partnerów najpierw dotyczą poważnych kwestii. Z czasem kłótnie zaczynają jednak wybuchać z powodu drobnostek.

Komentarze (34)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 01.02.2011 23:07
czyli mamy sie chajtac tylo dlatego zeby sie zabezpieczac prawnie?? czyli juz na poczatku mamy zakladac ze nam nie wyjdzie i za jakis czas bedziemy sie szarpac o przyslowiowa lyzeczke!!?? malo to romantyczne podejscie!! i nie piszcie ze to jest dla kobiety zabezpiedczenie bo moze zostac na lodzie bo to nie te czasy i dzis kobiety moga zostawic na lodzie faceta,bo dzis kobiety maja duzo swojego wkladu finansowego i materialnego!!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 01.02.2011 23:04
Dla mnie najgłupsze est w tym wszystkim to, że pary spotykają się kilka miesięcy lub nawet lat i nawet nie myślą o ślubie, a wręcz przeciwnie - uważają, że jest im do niczego nie potrzebny. Ale gdy zaliczają wpadkę, to później biegiem do księdza dać na zapowiedzi :) Wychodzi na to, że takie pary pobierają się z przymusu, bo gdyby nie taki przymus, w życiu by tego nie zrobiły.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 01.02.2011 23:04
I niecha tak bedzie byle ludzie byli szczesliwi i sie kochali!!!!!!!!! a teraz bedzie jeszcze mniej slubow mowie tutaj o koscielnych bo to czego kosciol wymaga od ludzi aby dopuscic ich do slubu koscielnego jest tak chore ze zniecheci bardzo duzo ludzi!!!!!!!!!!! i dobrze sami tego najwidicznej chca!!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 01.02.2011 21:20
No tak ale nic wtedy nie ma uregulowane prawnie. Jak wszystko będzie na jedną osobę to taki facet może zostawić swoją konkubentkę na lodzie z dzieckiem. Nie mówię o ślubie kościelnym tylko o cywilnym,który jednak dużo reguluję małżeństwo to nie tylko papierek lecz dużo cennych praw do kobiety i dziecka jakieś zabezpieczenie na przyszłość. Niestety są sytuację,że facet znajduję sobie inną a że na jego mieszkanie było a nie są małżeństwem nie mają wspólnoty majątkowej to tak może zrobić jest minus życia tak na dłuższą metę np dobrze żyją przez 20 lat na kocią łapę jak babka w Niemczech i jak miał 60 lat to zmarł a ona nic od niego nie dostała to znaczy emerytury a tak jakby byli małżeństwem dostawałaby 60%! Tak się mówi lepiej mieć zawsze na piśmie wszystko jak w reklamie sagi. Wystarczy iść jak ktoś nie chce hucznego ślubu iść do urzędu i podpisać świstek pięć minut i po sprawie a ma się pewną sytuację prawną.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 01.02.2011 21:12
Prawnie :P
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo