Złe nawyki, które nieświadomie przekazujesz swojemu dziecku. Jak zerwać z nimi na dobre?

Im wcześniej się ich pozbędziesz, tym lepiej dla Twojego dziecka.
Złe nawyki, które nieświadomie przekazujesz swojemu dziecku. Jak zerwać z nimi na dobre?
Fot. Unsplash
10.03.2020

Chyba nie ma rodzica, który nie chciałby być dla swojego dziecka prawdziwym wzorem do naśladowania. Każdemu zależy na tym, aby wpoić swojemu dziecku cenne wartości, którymi mogłoby kierować się w późniejszym życiu. Niestety razem z nimi często przekazujemy dzieciom także negatywne nawyki – w dodatku zdarza się, że zupełnie nieświadomie. 

Zobacz również: Zrezygnowała z kariery zawodowej, by zajmować się dziećmi. Dostanie 2 mln zł odszkodowania!

Dzieci są bowiem jak gąbka i natychmiast chłoną wszystko, co rejestrują ze strony innych, a zwłaszcza rodziców, którzy są ich całym światem. Warto więc przyjrzeć się swoim złym nawykom i jak najszybciej je wyplenić, aby mieć pewność, że dzieci nie będą ich powielać. Jakie szkodliwe nawyki rodzice najczęściej przekazują swoim dzieciom i jak je zwalczyć na dobre? 

Sprawiasz, że poranki są stresujące 

Każdy rodzic wie, że poranki od poniedziałku do piątku to prawdziwy chaos. Wyrwane ze snu dzieci za nic w świecie nie są w stanie się dobudzić i nie możesz zwlec ich z łóżka. Zaczynają marudzić i się ociągać, czas leci, a trzeba przecież jeszcze zjeść śniadanie, przygotować dzieciom przekąski do szkoły i upewnić się, że mają ze sobą wszystko, co niezbędne. Trzeba pamiętać o wielu rzeczach na raz podczas gdy czas wciąż się kurczy i normą staje się, że spóźniacie się do szkoły czy do przedszkola, a ty sama – do pracy.  

W dodatku gdy próbujesz nakłonić dzieci do tego, aby się pospieszyły, a one nie reagują, zdarza się, że po prostu puszczają ci nerwy i podnosisz głos. Nic dziwnego, że dzieciom koduje się, że poranki to jeden wielki chaos, stres i mama, której lepiej zejść z pola widzenia. 

Rozwiązanie: Przełóż przygotowania na wieczór wcześniej 

Najlepszym sposobem na to, aby pozbyć się stresu i porannej gonitwy jest przełożenie części przygotowań na wieczór wcześniej. Jedną z najbardziej problematycznych porannych kwestii bez wątpienia są ubrania - zarówno dla dzieci, jak i dla ciebie samej. Jeśli wieczór wcześniej przygotujesz dziecku wszystkie potrzebne ubrania i sama podejmiesz decyzję co do stylizacji na następny dzień, zaoszczędzisz wszystkim nie tylko czasu, ale i nerwów. Podobnie jest z plecakami dzieci i wszystkimi rzeczami, które powinny się w nich znaleźć.  

Polegasz na łapówkach 

To pułapka, w którą wyjątkowo łatwo wpaść. Zaczyna się niewinnie. Potrzebowałaś pomocy przy opróżnianiu naczyń ze zmywarki, więc obiecałaś dziecku, że za spełnienie tego obowiązku dostanie tabliczkę czekolady. Niestety (albo i “stety”) dzieciaki są na tyle bystre i przebiegłe, że często kodują sobie, że w podobnych sytuacjach mogą negocjować. Zanim się obejrzysz zaczniesz słyszeć z ich ust: “Rozpakuję pralkę i rozwieszę pranie, jeśli pozwolisz mi grać na komputerze przez 3 godziny”. 

Rozwiązanie: Zmień obowiązek w zabawę 

Kiedy nagradzasz dziecko za dobre zachowanie poprzez rzecz materialną, np. czekoladę, oferujesz mu tzw. nagrodę zewnętrzną. Bez niej dobre zachowanie ustaje. Jak temu zapobiec? Zmień nagrodę zewnętrzną na wewnętrzną, czyli na nagrodę, która jest związana z samym obowiązkiem. Polega to na zmianie obowiązku w coś przyjemnego i satysfakcjonującego. Przykładowo: kiedy rozpakowujecie wspólnie zmywarkę powiedz dziecku, aby spróbowało ułożyć talerze w jak najwyższą wieżę niczym z bajki albo ścigaj się z nim aby przekonać się, kto pierwszy najszybciej włoży sztućce do szuflady. 

Fot. iStock

Masz obsesję na punkcie telefonu 

Denerwujesz się, kiedy twoje dzieci non stop marudzą, abyś pozwoliła im pograć na telefonie albo na tablecie? Niestety sama możesz być temu winna. Zwłaszcza, jeśli masz zwyczaj sprawdzania telefonu co parę sekund i brania go do ręki za każdym razem, gdy usłyszysz dźwięk nowego powiadomienia albo traktujesz go jako jedyne źródło rozrywki, gdy masz chwilę wolnego. Dzieci naśladują swoich rodziców i ich zachowania, więc nic dziwnego, że też stają się uzależnione od wpatrywania się w ekrany. 

Rozwiązanie: Zmień nawyki i pozbądź się pokus 

Wytrwałość oraz różnorodność to najlepsi sprzymierzeńcy w walce ze szkodliwymi nawykami. Zastąp telefon innymi źródłami rozrywki, najlepiej takimi zajęciami, które możesz wykonywać razem z dziećmi. Możecie układać wspólnie puzzle, kolorować albo grać w planszówki. Dzięki temu twoje dzieci zaczną kodować sobie, że można spędzać wesoło czas niekoniecznie wpatrując się w ekran smartfona czy komputera. 

Żyjesz w wiecznym bałaganie 

Dzieci i porządek w domu nie idą z sobą w parze, ale to wcale nie oznacza, że twój salon, kuchnia i sypialnia powinny być nieustannie zawalone górą zabawek, ciuchów i innych rzeczy, które twoje dzieci wygrzebały z różnych zakamarków. To oczywiste, że po ciężkim dniu w pracy ostatnie, na co masz ochotę to zbieranie wszystkiego z podłogi i odkładanie na miejsce, ale jeśli twój dom wygląda jak wieczne pobojowisko wysyłasz dzieciom sygnał, że zostawianie bałaganu i nie sprzątanie po sobie jest czymś zupełnie w porządku. Z czasem będzie oczywiście jeszcze gorzej. 

Rozwiązanie: Dąż do wytrwałości, a nie do perfekcjonizmu 

Najgorsze, co można zrobić, to popaść ze skrajności w skrajność. Nie daj się zwieść zdjęciom idealnych Insta-matek, które chwalą się w mediach społecznościowych zdjęciami swoich perfekcyjnych mieszkań. Nie ma potrzeby, abyś nagle podporządkowała całe swoje życie sprzątaniu i dbaniu o idealny wystrój domu. Wystarczy, jeśli będziecie wspólnie dbali o porządek i odkładanie rzeczy na ich miejsce - zarówno ty, jak i twój partner oraz dzieci. Ważna jest wytrwałość - w końcu dobre nawyki buduje się przed powtarzalność. Wyznaczaj dzieciom zadania odpowiednie do ich wielu i możliwości, tak aby na wstępie nie zniechęcały się do dbania o czystość i porządek w domu.  

Fot. iStock

Karzesz, a nie chwalisz 

“Liczę do trzech i masz natychmiast przestać!” - który rodzic przynajmniej raz nie uciekł się do tej groźby gdy jego dziecko było niegrzeczne i nie chciało go słuchać? Jednak wszyscy doskonale wiemy, że groźby, podniesiony głos i kary działają tylko na krótką metę. Po pewnym czasie dziecko znowu zaczyna broić, więc znowu dostaje karę... i tak w kółko.  

Rozwiązanie: Nie karz, tylko nagradzaj 

Pochwały pod adresem dziecka są o wiele lepszą metodą w zwalczaniu jego niegrzecznego zachowania niż jakiekolwiek zakazy, krzyki i kary. Sprawiają one, że dziecko chce powtarzać zachowania, dzięki którym usłyszały miłe słowa pod swoim adresem. 

Zobacz również: 8 najczęstszych błędów, które popełniają rodzice (numer 5 najgorszy)

Najpiękniejsza Brytyjka nie zawsze tak wyglądała. Pokazała zdjęcia sprzed kilku lat
Najpiękniejsza Brytyjka nie zawsze tak wyglądała. Pokazała zdjęcia sprzed kilku lat - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (1)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 17.03.2020 17:28
Ja z synem się bawię i nie mam obsesji na punkcie telefonu. A co do sprzątania to Mały umie łączyć roombę, poukładać swoje zabawki czy pościerać kurze. Także myślę, że uczę go dobrych nawyków :)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie