REPORTAŻ: Dałam dziecku nietypowe imię...

Oryginalne imiona wciąż są w modzie. Poznajcie mamy, które się na nie zdecydowały.
REPORTAŻ: Dałam dziecku nietypowe imię...
Fot. Unsplash
02.07.2019

Wydaje się, że wybór imienia dla dziecka to niezbyt skomplikowana sprawa. Rodzice wskazują te, które najbardziej im się podobają, potem wybierają jedno z nich i gotowe. Biorą pod uwagę swoich przodków (imię na cześć zmarłych przodków), wzorce popkulturowe (imię postaci z ulubionego serialu) lub modę (sugerując się corocznymi rankingami popularności imion). Jest z czego wybierać.

Czasami zastanawiamy się, czy dane imię komponuje się z nazwiskiem, czy nie jest zbyt popularne, albo wręcz przeciwnie – niszowe, a przez to dziwne. Efekty tych rozmyślań bywają naprawdę różne, czego najlepszym przykładem są nasze dzisiejsze bohaterki. Dotarłyśmy do nich dzięki jednej z popularnych facebookowych grup dla młodych mam. To miejsce, gdzie kobiety dzielą się swoimi macierzyńskimi doświadczeniami, sporo opowiadając o swoich dzieciach.

W ten sposób poznałyśmy ich imiona. Niektóre z nich wzbudziły naszą ciekawość, dlatego postanowiłyśmy zapytać, skąd biorą się tak oryginalne wybory. Specjalnie dla nas opowiadają o swoich motywacjach, a także ewentualnych problemach...

Zobacz także: „Mężczyzna powinien mieć prawo zrezygnować z ojcostwa”. Ten pomysł zszokował internautów

#1

Mama: Lidia, 35 lat

Dziecko: Aaron, 2 lata

Skąd pomysł na takie imię?

Kilka lat temu, zupełnie przez przypadek, odkryłam swoje żydowskie pochodzenie. Nigdy się o tym nie mówiło w moim domu, ale kiedy sprawa wyszła na jaw, to zaczęłam drążyć temat. Jeszcze moja babcia była 100-procentową Żydówką, potem się to wszystko rozmyło. Badałam drzewo genealogiczne rodziny i znalazłam tam wiele pięknych imion przodków. Wśród nich był praprapradziadek Aaron.

Czy ktoś się sprzeciwiał?

Mój tata nadal udaje, że żydowskość go nie dotyczy, więc miał opory. Do dzisiaj zresztą ma i nazywa swojego wnuka Arkiem.

Jak reagują inni ludzie?

Naiwnie wierzę, że antysemityzm w Polsce to tylko krzywdząca teoria. Do tej pory nie spotkałam się z żadną negatywną reakcją. Raczej z zaciekawieniem. Zastanawiam się, jak to będzie w szkole, ale jestem dobrej myśli.

Czy żałujesz tej decyzji?

Skądże. Po latach odkryłam swoje korzenie i nie mam zamiaru zamiatać ich pod dywan. Mąż, który nie ma z tym tematem nic wspólnego, jest podobnego zdania.

#2

Mama: Monika, 29 lat

Dziecko: Bolesław, 3 lata

Skąd pomysł na takie imię?

Nie chodzi o modę na starodawne imiona. To pomysł mojego męża, żeby upamiętnić jego zmarłego dziadka Bolka. Zdążyłam go poznać. Niestety, zmarł 3 miesiące przed moim porodem. Był cudownym, bardzo energicznym człowiekiem. Bardzo bym chciała, żeby mój syn był kimś podobnym.

Czy ktoś się sprzeciwiał?

Moja mama miała ogromne wątpliwości, bo ona myślała o czymś bardziej nowoczesnym. Obawiała się, że Boluś będzie miał jakieś problemy w szkole i wśród rówieśników, ale ja się o to nie obawiam. Coraz częściej nadaje się takie zapomniane imiona, więc nie będzie sam.

Jak reagują inni ludzie?

Nie powiem, żeby wszyscy byli zachwyceni. Niektórzy są bardzo zaskoczeni i dopytują, skąd taki pomysł. Kiedy im tłumaczę, to mówią, że to świetna sprawa i że warto tak nawiązywać do tradycji.

Czy żałujesz tej decyzji?

Raz poczułam się nieswojo, kiedy jedna z matek na placu zabaw dziwnie zareagowała, ale cóż. Ludzie różnie leczą swoje kompleksy i nie wszyscy są dobrze wychowani.

Zobacz także: „Nazywają mnie 2500”. Elwira ma 28 lat, jest w piątej ciąży i musi się z tego tłumaczyć

#3

Mama: Magda, 22 lata

Dziecko: Melisa, 1 miesiąc

Skąd pomysł na takie imię?

Może to dziwnie zabrzmi, ale koniecznie chcieliśmy dać córce imię na literę „M”. Ja jestem Magda, mąż Marek, nazwisko też mamy na M, więc po co to psuć? Monika już jest w rodzinie męża, Maria też, Milena mi się nie podoba, więc padło na Melisę. Bardzo ładne i oryginalne.

Czy ktoś się sprzeciwiał?

Nie, przecież to nie jest dziwaczne imię. Może nietypowe, ale lepsza od jakiejś Gromosławy albo Sindi. Padło na Melisę, wszyscy ją bardzo kochamy i nie ma żadnego problemu. W urzędzie stanu cywilnego coś się pluli, że Melisa to rzeczownik, bo jest takie zioło, ale jakoś im się wytłumaczyło, że to normalne imię.

Jak reagują inni ludzie?

Znajomi mówią, że to urocze, nikt się nie krzywił.

Czy żałujesz tej decyzji?

Nie! Jestem pewna, że córka będzie z tego imienia bardzo zadowolona w przyszłości. Jest międzynarodowe, bardzo kobiece i ładne brzmi z nazwiskiem.

#4
Mama: Agnieszka, 32 lata

Dziecko: Gaja, 1 rok

Skąd pomysł na takie imię?

To oczywiście nawiązanie do Matki Ziemi, bo z mężem staramy się być blisko natury. Jesteśmy wegetarianami. Działam też w fundacji broniącej praw zwierząt. W ten sposób chcieliśmy pokazać nasze przywiązanie do tych spraw.

Czy ktoś się sprzeciwiał?

Nie, nasi rodzice doskonale rozumieją, że to dla nas ważny temat. Poza tym, to przecież piękne imię. A, że jest też oryginalne, to działa tylko na jego korzyść. Jest spora szansa, że w przyszłości będzie jedyną Gają w klasie, a może i w szkole.

Jak reagują inni ludzie?

Znajomi są pozytywnie nastawieni. Jeszcze nie musiałam konfrontować się z innymi mamami, np. w parku, bo mieszkamy pod miastem, ale myślę, że nie będzie sensacji.

Czy żałujesz tej decyzji?

Absolutnie nie. To był nasz pierwszy i naturalny wybór, kiedy tylko dowiedzieliśmy się, że będziemy mieli córkę. Myślę, że ona też będzie w przyszłości zadowolona. Krótkie, łatwe do zapamiętania, niby tradycyjne, a jednak trochę nowoczesne.

#5
Mama: Kornelia, 25 lat

Dziecko: Vanessa, 3 miesiące

Skąd pomysł na takie imię?

Wcale nie chodzi o Vanessę Paradis, bo szczerze mówiąc, nawet jej wcześniej nie kojarzyłam. A takie głosy się zdarzają. Po prostu ładne, międzynarodowe imię, które ułatwi córce życie. Nie mogę przecież wiedzieć, gdzie będzie żyć w przyszłości. Jeśli w Polsce – cudownie, ale jeśli nie – przynajmniej nie będzie miała problemu, żeby się przedstawić.

Czy ktoś się sprzeciwiał?

W rodzinie nie słyszałam krytycznych głosów. Pani w urzędzie stanu cywilnego miała jakieś wątpliwości, ale narzeczony wyskoczył z historią, że jego przodkowie pochodzą z zagranicy i jakoś się zgodziła.

Jak reagują inni ludzie?

Córka jest jeszcze za mała, żebym ją wołała po imieniu, ale kiedy przedstawiłam ją znajomym i koleżankom z pracy, to spotkałam się z samymi komplementami. Usłyszałam, że to piękne imię i tyle.

Czy żałujesz tej decyzji?

Nie widzę żadnego powodu. Mogłabym żałować tylko wtedy, gdyby córka była niezadowolona. Nie przewiduję tego.

#6

Mama: Zuzanna, 26 lat

Dziecko: Xawery, 4 lata

Skąd pomysł na takie imię?

Wymyślił je ojciec Xawka. Musiał gdzieś przeczytać, powiedział mi o tym i od razu mi się spodobało. Myślałam, czy może lepiej byłoby normalnie, przez „Ks” zamiast „X”, ale wreszcie została ta pierwsza wersja i jestem z tego zadowolona.

Czy ktoś się sprzeciwiał?

Moi rodzice byli bardzo przeciwni, bo mówili, że silimy się na oryginalność, a nawet krzywdzimy dziecko. Naprawdę, nie takie imiona się dzisiaj słyszy i jakoś nie ma problemu. Nie jestem przywiązana aż tak do tradycji. Zdaję sobie sprawę, że dla niektórych to imię brzmi obco i dziwacznie, ale mnie się podoba.

Jak reagują inni ludzie?

Kiedy jestem z nim w parku i wołam po imieniu, to przecież nikt nie słyszy, czy to przez „Ks” czy „X”. Myślą, że to zwykły polski Ksawery, dlatego nie ma sprawy. Kiedy rejestrowałam syna w przychodni, to pielęgniarka jakoś głupio to skomentowała, że niby „wielki świat” czy coś takiego.

Czy żałujesz tej decyzji?

Nie żałuję, ale gdyby się okazało, że będzie jakiś problem, to najwyżej spolszczymy to imię.

Zobacz także: Imiona dla silnych i pewnych siebie kobiet. Zapewnią Twojej córce wyjątkową przyszłość

Jak wygląda brzuch po urodzeniu trojaczków?
Jak wygląda brzuch po urodzeniu trojaczków? - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (23)

Ocena: 4.91 / 5
gość (Ocena: 3) 19.07.2019 15:30
U nas jest Natan. Jesteśmy zakochani w tym imieniu i mamy pewność, że w klasie nie będzie ich kilku. Nie spotkałam sie jeszcze ze złym odbiorem tego imienia, wręcz przeciwnie. Ostatnio byliśmy w przychodni i jak pięlegniarka wywoływała dzieciaki to naprzemiennie były to imiona : Filip, Olek, Jaś. Miało się wrażenie, że lekarz przyjmuje trójkę dzieci na zmianę :D
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 03.07.2019 00:50
Już współczuje tej małej Gaji, bo pewnie będzie wyzywana od geji w szkole, i Vanessie, bo to w sumie z jednego sortu co Jessica czy Karyna.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.07.2019 23:46
Szkoda, że nie Brajanusz - połączenie nowoczesności z tradycją. XD
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.07.2019 23:13
Vanessa jaka wieś
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 02.07.2019 19:55
Polska to też Europa 🙂
odpowiedz

Polecane dla Ciebie