Saybie to najmniejsza dziewczynka na świecie, która cudem uszła z życiem

Po urodzeniu ważyła tyle co...jabłko.
Saybie to najmniejsza dziewczynka na świecie, która cudem uszła z życiem
fot. Instagram.com (https://www.instagram.com/tpemag/)
30.05.2019

Urodziła się w 23 tygodniu ciąży i ważyła niecałe 300 gramów, czyli tyle co duże jabłko. To prawdziwy cud, że dziewczynka przeżyła. Po 5 miesiącach spędzonych na oddziale intensywnej terapii w końcu wróciła do domu z wagą 2500 gramów.

Zobacz też: „Kumulacja piękna”. Córki odziedziczyły po rodzicach wszystko, co najlepsze

Cud narodzin

Mama Saybie wspomina, że przez około tydzień nie czuła się najlepiej. Myślała, jednak, że to normalne następstwo ciąży. Kiedy udała się do szpitala na kontrolę, okazało się, że ma stan przedrzucawkowy, wysokie ciśnienie krwi i komplikacje. Dziecko natychmiast musiało się urodzić. "Ciągle powtarzałam lekarzom, że ona tego nie przeżyje... To był najstraszniejszy dzień w moim życiu" - wspomina matka Saybie.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Kiedy Saybie przyszła na świat, okazało się, że jest mniejsza niż przewidywano. Bicie serca było silne, ponad 100 uderzeń na minutę. Na szczęście lekarzom udało się dostać odpowiedni rozmiar rurki, za pomocą, której dostarczano dziewczynce tlen.

"Próbowaliśmy ją zważyć, ale waga nic nie pokazywała. Okazało się, że rejestruje tylko wagę ponad 300 gramów" - wspomina jedna z pielęgniarek. Przedwczesny poród jest najczęstszym czynnikiem przyczyniającym się do śmierci niemowląt w USA.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Dane pokazują, że Saybie jest najmniejszym ocalałym noworodkiem na świecie. "Lekarze powiedzieli mojemu mężowi, że mamy około godziny, że córka umrze" - wspomina matka dziewczynki. Minęła godzina, druga, tydzień, miesiąc, a maleństwo wciąż walczyło o życie.

"To był prawdziwy cud, połączenie umiejętności i szczęścia. Nie każde dziecko z taką wagą przeżyje i nie ma żadnych komplikacji" - mówi jeden z lekarzy.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Saybie obecnie ma się dobrze, jest już w domu i rośnie z dnia na dzień. Jeszcze przed długi okres musi być pod stałą opieką lekarzy. Ta historia bardzo nas poruszyła, mamy nadzieję, że maleństwo będzie prawidłowo się rozwijać i tego życzymy jej z całego serca!

Zobacz też: Masz dość zdjęć dzieci na Facebooku? Teraz możesz je zablokować. Zadbał o to... producent prezerwatyw

„Kumulacja piękna”. Córki odziedziczyły po rodzicach wszystko, co najlepsze
„Kumulacja piękna”. Córki odziedziczyły po rodzicach wszystko, co najlepsze - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (1)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 30.05.2019 20:53
Coś niesamowitego. Chęć życia. :-)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie