Pochwaliła się menu na urodziny 7-letniej córki. Inne matki zmieszały ją z błotem

„Chcesz otruć nasze dzieci!” - twierdzą.
Pochwaliła się menu na urodziny 7-letniej córki. Inne matki zmieszały ją z błotem
fot. Unsplash, Facebook / Heil's Kitchen
14.04.2019

Wychowanie potomstwa zawsze wiązało się ze sporymi wydatkami, ale współcześnie ta przyjemność kosztuje więcej, niż kiedykolwiek. Przykład? Kiedyś wyprawiając dziecku urodziny zapraszaliśmy bliskich do domu. Wystarczyło zaserwować tort oraz kilka przekąsek i wszyscy byli zadowoleni. Dziś wypada zorganizować wystawną imprezę „na mieście”.

Zobacz również: LIST: „Stworzyłam listę prezentów na urodziny córki. Każdego stać, żeby kupić upominek za 80-150 zł”

Ogromną popularnością cieszą się tzw. sale zabaw, w których na najmłodszych czeka specjalnie przygotowany catering i zabawy organizowane przez animatorów. Potomek świętuje w towarzystwie koleżanek i kolegów z przedszkola czy klasy. Rodzice czują potrzebę, a wręcz przymus, by pokazać się z jak najlepszej strony.

Ta mama też miała taki zamiar, ale trochę się przeliczyła…

źródło: Facebook / Heil's Kitchen

Pewna kobieta z Nowej Zelandii pochwaliła się na Facebooku urodzinowym menu dla 7-letniej córki i jej przyjaciół. Zamiast tradycyjnych ciasteczek, kanapek i soku owocowego na stole pojawiły się wyłącznie dania typu fast food. Chciała zrobić przyjemność dzieciom, a rozwścieczyła inne matki.

Zobacz również: „Zorganizowałam dziecku wystawne przyjęcie urodzinowe. Córka dostała zbyt tanie i nieodpowiednie prezenty”

Na udostępnionym zdjęciu widzimy m.in. kubełki smażonego kurczaka, cheeseburgery, pizze, żelki, czekoladki czy gazowane napoje w puszkach. Tysiące pustych kalorii, do których mają słabość najmłodsi.

Internautki zarzuciły organizatorce, że podając takie przekąski chce otruć dzieci.

Wygląda jak impreza dla przyszłych cukrzyków.

Sto lat kochanie, obyś dożyła do kolejnych urodzin, bo grozi ci atak serca.

Otyłość wśród dzieci to straszny problem. Żaden 7-latek nie powinien jeść takich rzeczy

- czytamy w komentarzach. Uczestnicy dyskusji nazwali matkę nieodpowiedzialną. Tylko nieliczni wzięli ją w obronę.

Niektórzy powinni wyluzować. Urodziny rządzą się swoimi prawami i to nie oznacza, że maluchy jedzą tak na co dzień. Wszystko wygląda bardzo apetycznie

- twierdzi jedna z mam.

Zobacz również: LIST: „Nikt nie przyszedł na PÓŁROCZE mojego dziecka. Goście zignorowali zaproszenie!”

Nastolatka jadła tylko fast foody. Po zmianie diety już nie straszy, ale zachwyca
Nastolatka jadła tylko fast foody. Po zmianie diety już nie straszy, ale zachwyca - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (9)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 15.04.2019 11:01
A jak ktoś robi dziecku urodziny w maku to nikt nie drze japy i rodzice dzieci przywoza do tej "restsuracji" :v a tam to też na pewno same zdrowe rzeczy dają
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 15.04.2019 10:39
ale tak jest najłatwiej ...
odpowiedz
żarłok (Ocena: 5) 14.04.2019 22:56
Boże dlaczego mnie tam nie było !! Ludzie nie przesadzajcie z tą otyłością, osoby z prawidłową wagą, które odżywiały się całe życie zdrowo też umierają w wieku 50 lat
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 14.04.2019 21:52
Przecież mogła zrobić urozmaicone menu. Trochę fast- foodów, a trochę zdrowszego jedzenia. I tak najgorsze z tego wszystkiego są te gazowane napoje w puszkach. Cola dla 7 latków ?! To jest zabójcze dla tak małych dzieci, tak samo jak kawa czy energy drinki. Masakra. Przynajmniej napoje mogła zrobić własnoręcznie. Już woda z sokiem byłaby lepsza od tego czegoś.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 14.04.2019 10:36
Zawsze można iść na kompromis i trochę fast-food a trochę "normalnego" jedzenia. Mnie by zemdliło prędzej przy takiej ilości tłuszczu.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie