„Udzerzyłam małe dziecko w twarz”

Andżelika straciła nad sobą panowanie.
„Udzerzyłam małe dziecko w twarz”
Fot. Unsplash
15.09.2018

Andżelika jest mamą trójki dzieci: 6-letniej Kornelii, 4-letniej Amelii i kilkumiesięcznego Janka. Jak sama przyznała w mailu do naszej redakcji, dzieciaki ostatnio mocno dają jej w kość. Kobieta nie daje sobie rady z maluchami, odkąd urodziła się trzecia pociecha. Jest przemęczona i łatwo traci nad sobą kontrolę. To sprawiło, że niedawno dopuściła się - jak sama mówi -  czegoś okropnego.

„Zostawiłam moje dzieci na 2 lata. To była najtrudniejsza i… najlepsza decyzja w moim życiu” - historia Joanny

Zrozpaczona Andżelika postanowiła wyżalić się publicznie na łamach naszego portalu i poprosić was o radę, co zrobić, aby być bardziej cierpliwą mamą. Uderzyła swoją najstarszą córkę. Nie chodzi o zwykłego klapsa, ale policzek w twarz. Andżelika twierdzi, że bardzo żałuje swojego występku, ale nie potrafiła nad sobą zapanować. Wygrały emocje.

- Kornelia jest trudnym dzieckiem. Lubi psocić. Na przykład ostatnio znalazłam w butelce do mleka mieszankę kawy, wody, mleka i soku. Innym razem celowo oblała mnie wodą. Któregoś dnia przyniosła też gumowego robaka i zostawiła mi w łóżku... Jej pomysłowość nie ma granic i doprowadza mnie momentami do szału. Żadne kary na nią nie działają, a od rękoczynów do tej pory się wstrzymywałam. Zawsze powtarzałam sobie, że ja swojego dziecka nigdy nie uderzę.

To stało się podczas wizyty koleżanki. Przyszła ze swoją córką Alicją, która jest tylko o rok młodsza od Kornelii. Dziewczynki bawiły się w pokoju, a my rozmawiałyśmy w salonie. W pewnym momencie wpadła Kornelia, zgarnęła kilka ciastek z talerza i uciekła. Westchnęłam tylko, a Asia, moja koleżanka, uśmiechnęła się porozumiewawczo. Niestety to nie był koniec wybryków Kornelii tamtego dnia. Potem wpuściła do domu psa, który na co dzień przebywa na zewnątrz. Przychodzi do domu tylko do spania. Pies zabrudził łapami posadzkę, dywan i łóżko. Ale nadal nie był to koniec jej wygłupów.

Niepracująca mama napisała szczery post na Facebooku. Rozpętała prawdziwą wojnę w komentarzach!

W końcu przybiegły razem z Alicją do salonu, a wtedy Kornelia zaczęła ją ciągnąć z powrotem do swojego pokoju, chociaż tamta wyraźnie nie miała ochoty. W końcu interweniowałam i wzięłam Kornelię za rękę. Ta wówczas powiedziała, że jestem głupia i napluła mi w twarz. Nie wytrzymałam i dałam jej klapsa. Wtedy ona zaczęła krzyczeć jeszcze głośniej „jesteś głupia, jesteś głupia”.

Przekroczyła wszelkie granice. Dałam jej w twarz. Wtedy rozpłakała się, wybiegła i zamknęła w swoim pokoju. Koleżanka szybko wyszła. Ja też się rozpłakałam.

Andżelika nie tylko żałuje swojego zachowania, ale boi się, jak się zachowa koleżanka.

- To taka dalsza znajoma. Dzień po tym wszystkim zadzwoniła i zapytała, czy wszystko w porządku. Była bardzo ciekawa, co u Kornelii. Zauważyłam, że straciła swój przyjacielski ton. Była bardzo oschła. Na koniec powiedziała, że jest zmuszona zgłosić to, co zrobiłam. Byłam w szoku, że się tak wtrąca. No, ale ona jest przewrażliwiona na punkcie dzieci. Jest nauczycielem wychowania przedszkolnego.

Młody tata pokazał, jak córka ssie jego pierś. Nazwali go zwyrodnialcem

Bardzo się boję, że ta koleżanka zrobi zamieszanie wokół tej sprawy. Wiem, że źle zrobiłam, ale czy to powód, żeby zgłaszać uderzenie dziecka w twarz? Dzieciom dzieją się o wiele większe krzywdy niż taka i nikt nie reaguje. Poza tym Kornelia źle się zachowała. Wstyd mi, choć sprowokowała mnie przecież...
Będę bardzo wdzięczna za wszelkie porady. Także te dotyczące opanowania przy trudnym dziecku.

*Wszystkie imiona zostały zmienione.
 

Kolejna najpiękniejsza dziewczynka na świecie? Poznajcie Mię Aflalo
Kolejna najpiękniejsza dziewczynka na świecie? Poznajcie Mię Aflalo - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (38)

Ocena: 4.79 / 5
gość (Ocena: 5) 24.09.2018 11:30
Nie chcialam dziecka, bo pochodzi z gwaltu, zaden lekarz teraz nie usuwa bo to ponoc grzech. Urodzilam je ,cesarka na życzenie. Nie karmilam piersia.bo mnie obrzydza, uderzylam nie raz, państwo polskie katolickie robi ze mnie bohaterke na przymus, i nie dziwcie sie do czego prowadzi zakaz aborcji. Nieszczesliwe matki i ich dzieci! Amen.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.09.2018 08:33
Mam dwójkę dzieci i od małego uczę ich dyscypliny, nie pozwalam im na wszystko a jak są niegrzeczne, stawiam je do konta i dopóki nie przrproszą, nie zwracam uwagi, prędzej czy później, przyjdzie i przytuli, nigdy nie uderzyłabym dziecka w twarz, bo sumienie nie dało by mi żyć a po drugie na pewno nie jest to dobre dla dziecka. Jeżeli moja córka napluła by mi w twarz, bym zapisała ją do psychologa i robiła wszystko, żeby zrozumiała jak bardzo źle postąpiła. Przemoc nie pomaga, wręcz pogarsza sytuację.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.09.2018 18:31
Może nie jest to najlepsza metoda wychowawcza ale przynajmniej dziecko miało okazję zobaczyć, że nawet matka ma swoje granice wytrzymałości. Może się nauczy, że za podskakiwanie i obrażanie drugiego można zarobić w pysk na ulicach, bo takie są prawa natury. W całej południowo azjatyckiej społeczności daje się dzieciom klapsa w policzek a nie pośladek i mają większy szacunek dla osób starszych, bo w każdym wieku mogą dostać od rodziców z liścia. Żadna tragedia się nie stała, nie ma siniaków ani katowania, więc nie przesadzajmy. Trzeba dziecku wytłumaczyć, że nie może się tak zachowywać, bo to mógł ktoś inny stracić kontrolę nad sobą, a nawet policjanci pałują nie stosujących się do poleceń, więc niech się dzieciak oswaja, że nie u każdego przejdzie nieposłuszeństwo i chamstwo.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.09.2018 11:02
Łatwo wszystkim oceniać. Sama mam trójkę dzieci i wiem że mogą one doprowadzić do szału a im bardziej człowiek się denerwuje tym są gorsze!!!!! Nie wiecie to nie oceniajcie
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 16.09.2018 08:00
Bardziej boisz sie konsekwencji niż żałujesz jak dla mnie
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie