W Gorzowie Wielkopolskim sprzedawczyni poprosiła matkę o uspokojenie dziecka. Rozpętało się piekło...

Klientka postanowiła zemścić się na pracownicy sklepu i oczerniła ją w mediach społecznościowych.
W Gorzowie Wielkopolskim sprzedawczyni poprosiła matkę o uspokojenie dziecka. Rozpętało się piekło...
Fot. iStock
17.05.2018

Krzyk czy płacz dziecka w sklepie to dźwięk, który zna każda z nas. Nie jest on przyjemny, ale przez pewien czas jesteśmy skłonne go znosić. W końcu to mały człowiek, któremu być może dzieje się krzywda.

Wymachuje niemowlakiem jak szmacianą lalką. To nagranie wstrząsnęło Internetem

Z reguły matki w takiej sytuacji starają się uspokoić dziecko. Ale nie wszystkie. Niektóre próbują, ale chyba tylko dla zasady. Inne ostentacyjnie je ignorują. Ten ostatni przypadek miał miejsce w jednym ze sklepów w Gorzowie Wielkopolskim.

Do sklepu „Sukienka, odzież damska i ciążowa” przyszła kobieta z dzieckiem. Maluch zaczął płakać, ale ona nie zwróciła na to uwagi. Wzięła rzeczy i skierowała się do przymierzalni. Wtedy postanowiła zainterweniować sprzedawczyni. Zabrała klientce ubrania, które wzięła do przymierzenia, i poleciła uspokoić potomka. Zbulwersowana matka postanowiła się zemścić. Opisała sytuację w mediach spoełcznościowych.

„Zostałam wyproszona, bo, cytuję „proszę uspokoić dziecko, bo się nie da pracować”. Pani podeszła do mnie i z rąk zabrała mi ciuchy do przymiarki. Czyli zakupy skończone. Serdecznie NIE POLECAM” – widnieje wpis na jednej z facebookowych grup.

Sprzedawczyni nie pozostawiła komentarza bez odpowiedzi.

„Klientka weszła do sklepu, jej synek miał ponad roczek, może dwa i był zapięty w szelki bezpieczeństwa, tzw. smycz dla dziecka. On bardzo protestował, rozlał jakąś wodę, potem zaczął się wręcz drzeć. A pani kompletnie nie zwracała na niego uwagi, przeszła przez cały sklep na spokojnie, wzięła trzy sukienki i chciała przymierzać. Dziecko krzyczało coraz bardziej, więc chciałam odwiesić te sukienki na bok i poprosiłam, żeby najpierw uspokoiła dziecko, zwłaszcza, że wszystkie przymierzalnie były jeszcze zajęte. Przecież to już nawet nie chodzi o komfort klientów, a wręcz o dobro dziecka” – napisała.

Pojawiło się również mnóstwo innych wypowiedzi. Najczęściej komentujący stawali w obronie pracownicy placówki. Oto niektóre wpisy.

„Brawo dla pani pracującej w tym sklepie. Brawa za odwagę!!!!!

„Oby za jej przykładem poszli inni”

„Właścicielka sklepu Bardzo dobrze się zachowała. Takie mamy czasy że Dzieciaki biegają rozlewają napoje chrupki i wszystko inne a rodzice mają to gdzieś bo przecież sprzedawca posprząta”

„I bardzo dobrze, to, jak odpychająco samolubnie potrafią zachowywać się rodzice, pozwalając swoim rozwydrzonym dzieciakom drzeć ryja w sklepach, lokalach czy na ulicach, przechodzi ludzkie pojęcie! Każdy, kto jest trochę starszy pamięta, że kiedyś to było nie do pomyślenia, szanowało się innych i ich prawo do spokoju w miejscach publicznych! A teraz mam czasem wrażenie, iż ludzie z dziećmi żyją na jakimś innym świecie, w którym wszyscy muszą być podporządkowani nieudolnemu wychowaniu (czy raczej braku wychowania) ich dzieci...
Gratuluję postawy właścicielki sklepu, w tej sytuacji gorąco polecam jej usługi i trzymam kciuki za powodzenie biznesu!”

„Jak można robić zakupy kiedy dziecko wrzeszczy "pod nosem"??? To przechodzi ludzkie pojęcie owszem do każdego dziecka trzeba podejść indywidualnie bo dzieci są różne. Co to za matka że spokojnie wybiera sukienki i nie reaguje na zachowanie swojej pociechy, na płacz zmęczenie itp ??? Jak tak można. Właścicielka ma rację to nie chodzi o interes ale o dobro małego człowieka! Bezlitosna mama ....”

A wy co myślicie o tej sytuacji?
 

Komentarze (20)

Ocena: 5 / 5
Zośka (Ocena: 5) 18.05.2018 16:54
Ludzie przestancie pisać o autyzmie, proponuję każdemu kto ma ochotę użyć tego hasła w komentarzu niech przeczyta choć jeden artykuł na temat autyzmu zamiast widzieć go wszędzie wokół i w każdym niespokojnym/płaczącym/źle się zachowującym dziecku. Zachowanie tego malca bylo typowe dla kilkunastomiesiecznego dziecka, a klientka powinna zwracać uwagę na jego potrzeby a nie traktować jak pieska na smyczy https://www.tatento.pl/a/1513/autyzm-to-nie-choroba-wywiad
odpowiedz
krysia (Ocena: 5) 17.05.2018 17:18
Kochani nie każdy szał u dziecka to brak wychowania. Czasami takie dziecko może mieć autyzm, niestety takiego dziecka nie da się uspokoić, trzeba to przeczekać. Proszę zanim ocenicie matkę takiego wrzeszczącego malucha pomyślcie, że nie zawsze to może być wina bezstresowego wychowania. Więcej o autyzmie dowiedziałam się od koleżanki, która jest mamą takiego chłopczyka. Któregoś dnia u mnie w pracy przyszła klientka z takim dzieckiem. Chłopak miotał się, wrzeszczał, a ona ledwie była w stanie go utrzymać w miejscu. Płakać mi się chciało jak na nią patrzyłam, bo widziałam jak na nią patrzą, jak na niezaradną matkę, która nie wychowuje dziecka. A młody po prostu miał atak, nowe miejsce, nowi ludzie to go przytłoczyło.
zobacz odpowiedzi (5)
gość (Ocena: 5) 17.05.2018 15:36
Polskim matkom juz coraz bardziej na leb pada
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.05.2018 14:54
Za każdym razem gdy jestem w miejscu publicznym widzę przynajmniej jedną taką madkę i głupiego dzieciaka. Zero reakcji oczywiście bo to tylko dziecko. Nie rozumiem tego kompletnie. W domu też tak pozwala na hałas i rozwalanie rzeczy?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.05.2018 10:58
ma dziecko to niech sie nim zajmuje, tyle w temacie. Inaczej opieka spoleczna.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo