Ona twierdzi, że matki przekłuwające córkom uszy „zachowują się jak Adolf Hitler”

Niepozorny zabieg porównała do przymusowego obrzezania.
Ona twierdzi, że matki przekłuwające córkom uszy „zachowują się jak Adolf Hitler”
źródło: ITV / This Morning, Unsplash
12.05.2018

Wydaje się, że to jedna z najbardziej indywidualnych kwestii, jeśli chodzi o macierzyństwo. Wyłącznie od rodziców zależy czy i ewentualnie kiedy przekłują swojej córce uszy. Mogą zrezygnować z ozdabiania jej w ten sposób albo zdecydować się na zabieg bardzo wcześnie, aby ulżyć późniejszego cierpienia. Na ten temat nie znajdziemy ani słowa w prawie, ani nawet niepisanych zasadach. Każdy decyduje zgodnie ze swoją wolą i sumieniem.

Zobacz również: Przebijanie uszu małym dzieciom – tak czy nie?

Ale nie powinno tak być - twierdzi dziennikarka Alley Einstein, matka 8-letniej córki. Kobieta kilka dni temu pojawiła się w brytyjskim programie śniadaniowym „This Morning” i z miejsca stała się wrogiem publicznym numer jeden. Wzięła udział w debacie na temat przekłuwania uszu dzieciom, ale zamiast spokojnie dyskutować, sięgnęła po najmocniejsze argumenty. Matki, które to robią, oskarżyła o okaleczanie niewinnej istoty, a nawet porównała do Adolfa Hitlera.

W Sieci zawrzało. Wściekli internauci wyrażają swoje oburzenie i mimo wszystko próbują dyskutować z kontrowersyjną postacią.

przekłuwanie uszu dzieciom

źródło: ITV / This Morning

Kobieta na samym wstępie stwierdziła, że dziecięce uszy niczym nie różnią się od tej samej części ciała u psa. Z tą różnicą, że naszego pupila nie chcemy okaleczać, a fundujemy wielkie cierpienie potomstwu. Nie wynika to nawet z naszego sadyzmu, ale seksualizacji dzieci.

Myślę, że czas najwyższy ustalić wiek przyzwolenia na ten zabieg. Jestem za tym, aby było to zakazane przed ukończeniem 10 lat. Wcześniej nie powinniśmy na siłę wbijać igieł w ich uszy. Nie ma żadnego logicznego powodu, żeby to robić. Nasze maleństwa są piękne bez kolczyków. Żadna religia ani kultura na świecie nie może stygmatyzować nikogo, bo nie ma przekłutych uszu - tłumaczyła.

Wtedy do głosu doszła inna zaproszona do studia matka, Raj Gill. Ta spokojnie stwierdziła, że przeprowadzenie tego zabiegu upiększającego jest prawem każdego rodzica. Żadna instytucja państwowa nie twierdzi, że przekłuwanie jest niebezpieczne dla dzieci, więc nie należy wpadać z tego powodu w histerię. I wtedy się zaczęło…

Zobacz również: Dziewczyny z TUNELAMI: Gustowna ozdoba czy szpecąca zachcianka?

przekłuwanie uszu dzieciom

źródło: ITV / This Morning

Alley: Czy jesteś zwolenniczką przymusowego okaleczania żeńskich narządów płciowych?

Raj: Oczywiście, że nie.

Alley: To dlaczego chcesz przekłuwać córce uszy, skoro nie ma żadnego medycznego uzasadnienia tego zabiegu?

Raj: Porównywanie z tego przemocą jest absurdalne. Czy wiesz co to jest przemoc wobec dziecka?

Alley: To zadawanie niepotrzebnego bólu.

Choć rozmowa zeszła na zupełnie inny tor, kobieta nie dawała za wygraną.

Gdybym miała psa i przyszła z nim do studia, a on miałby przekłute uszy, zostałabym publicznie skrytykowana. I słusznie. Dlaczego więc robić coś takiego własnego dziecku? - broniła swoich racji.

Zobacz również: 4 rzeczy, o których powinnaś pamiętać, zanim zrobisz piercing

przekłuwanie uszu dzieciom

źródło: ITV / This Morning

Na koniec rozmowy jeden z prowadzących przypomniał Alley jej własne słowa na ten temat. Okazuje się, że już kiedyś wypowiadała się o przekłuwaniu uszu dzieciom. Nazwała to „spuścizną Adolfa Hitlera”. Według niej wbijanie igły w ciało niewinnej istoty to sadyzm porównywalny do tego, co z przeciwnikami robił nazistowski przywódca.

Porównywanie kolczykowania do przymusowego obrzezania kobiet to jakiś absurd”. „Niech ktoś jej przypomni, kto to był Adolf Hitler. On nie pozwoliłby jej wygadywać takich bzdur” - czytamy w komentarzach.

Chociaż przeciwniczka tego zabiegu skompromitowała się na całej linii, towarzyszący dyskusji sondaż pokazał, że większość widzów przyznaje jej jednak rację. Aż 68 procent z nich przyznało, że przekłuwanie uszu dzieciom jest dla nich nieakceptowalne. Zaledwie 32 proc. twierdzi, że nie ma w tym nic złego.

Komentarze (8)

Ocena: 4.63 / 5
gość (Ocena: 5) 14.05.2018 20:01
Ja też uważam, że to bez sensu... Pamietam jak miałam 6 lat i kaprys, żeby mi przebić uszy, bo wszystkie dziewczynki miały. Moja matka uległa i zaprowadziła mnie do kosmetyczki (chciała dobrze, nie mam jej tego za złe, nie zmusiła mnie tylko uległa mojemu kaprysowi). To było straszne... Bolało mnie to bardzo, dziecko jest bardziej wrażliwe na ból (wiem, bo jako dorosła zrobiłam dodatkowe dziurki i to było jak ugryzienie komara w porównaniu z tym z dzieciństwa). Uszy mnie piekły, kolczyki w nocy przeszkadzały, krew się lała, no rzeźnia! Ostatecznie nawet doszło do sytuacji gdy ta zatyczka od kolczyka wkrętki tak mocno mi się wbiła z tyłu ucha, że pielęgniarka w przychodni musiała mi to wyciągać szczypcami :( jednym słowem masakra, odpuściłam sobie wtedy kolczyki i wróciłam do tematu już jako dorosła kobieta, świadomie i dobrowolnie. Poszło gładko, nie bolało, szybko sie goiło. Dlatego jestem wielką przeciwniczką przebijania uszu dzieciom - ani to potrzebne ani ŁADNE. Nie podobają mi się zakolczykowane niemowlęta ani maleńkie dziewczynki, zaliczam do do kategorii rytualnego okaleczania, bo nie ma to żadnego sensownego i praktycznego zastosowania. Jak dziewczynka dorośnie i będzie chciała mieć kolczyki to sobie zrobi, to nie jest jakiś wielki ból bez przesady! A jeśli nie będzie chciała to nie, DAJMY DZIECIOM WYBÓR!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 12.05.2018 17:30
Swiat sie zmienia. Mam 30 lat, jak bylam mala to bylo normalne. Teraz ludzie postrzegaja to jako okaleczanie i slusznie. Tez tak to postrzegam. Bezsensoqne zadawanie bolu i niszczenie ciala, tak samo jak tatuaze. Jak ktos jest dorosly, to jego cialo, niech sobie robi co chce. Ale okaleczanie dziecka powinno byc scigane i karane z urzedu.
odpowiedz
w (Ocena: 5) 12.05.2018 14:21
"Za moich czasów" (mam 30 lat) dziewczynki najczęściej przekuwały uszy po komunii żeby nosić złote kolczyki, które dostały w prezencie. Myślę ,że z przekłuwaniem uszu lepiej poczekać aż dziecko samo o to poprosi.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 12.05.2018 12:47
Nigdy się nad tym nie zastanawiałam ale rozumiem jej tok myślenia, bo to naprawdę jest niepotrzebne i wynika z seksualizacji dziewczynek. Zadaje się im ból żeby mogły nosić ozdoby i ładniej wyglądać. Oczywiście jest to drobny zabieg więc nie ma co popadać w histerię, porównywaniem tego do Hitlera kobieta przegrała całą dyskusję.
odpowiedz
gość (Ocena: 2) 12.05.2018 11:43
Oglądałam ten program - babka w fiolecie zero merytorycznej dyskusji jeździła po hindusce, która była za przekłuwaniem uszu.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo