Antyszczepionkowcy mają projekt ustawy. Chcą zniesienia obowiązku szczepień!

Czy uda im się zebrać 100 tys. podpisów, by ich inicjatywa trafiła do sejmu?
Antyszczepionkowcy mają projekt ustawy. Chcą zniesienia obowiązku szczepień!
Fot. iStock
25.03.2018

W ostatnich latach dramatycznie wzrasta liczba nieszczepionych dzieci. Rodzice z coraz większą podejrzliwością podchodzą do tego tematu, a efekty są widoczne gołym okiem. Wracają choroby, o których zdążyliśmy już zapomnieć. Tak jest np. z odrą. Na nic kampanie edukacyjne i apele lekarzy. Panuje coraz bardziej powszechne przekonanie, że szczepionki bardziej szkodzą, niż pomagają. Przeciwnicy tego przymusu organizują się w Internecie, gdzie ujawniają „niewygodne fakty”.

Chodzi między innymi o przykłady niepożądanych odczynów poszczepiennych i wyniki mało wiarygodnych badań. Choć ich argumenty są natychmiast obalane przez specjalistów, tych nie bierze się do końca poważnie. Istnieje przekonanie, że działają na zlecenie wielkich koncernów medycznych i biorą udział w wielkim spisku, który ma…wykończyć nasze dzieci.

Fora dyskusyjne i wpisy na Facebooku to nie wszystko. Teraz antyszczepionkowcy idą o krok dalej i składają projekt ustawy. Wiemy, czego się domagają.

Zobacz również: Dostałam mandat, bo nie zaszczepiłam dziecka. Nie poddam się!

antyszczepionkowcy

fot. Unsplash

Jak informuje politykazdrowotna.com, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP zarejestrowało już komitet obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej. To pierwszy krok do złożenia projektu ustawy. Następnie w ciągu 3 miesięcy musi zebrać 100 tysięcy podpisów popierających inicjatywę. Z tym nie powinno być jednak problemu, bo ruch antyszczepionkowy cieszy się coraz większą popularnością.

Stowarzyszenie postuluje dobrowolność szczepień i zniesienie ich przymusu. Nie oznacza to jednak, że nie będzie ich w ogóle.

„Zapisy ustawy utrzymują obowiązek szczepień ochronnych w sytuacji ogłoszenia przez wojewodę lub ministra zdrowia zagrożenia epidemią lub stanem epidemii. Program Szczepień Ochronnych ogłaszany miałby być przez ministra zdrowia w formie rozporządzenia a nie tak jak ma to miejsce teraz przez Głównego Inspektora Sanitarnego w drodze komunikatu. Rozwiązanie to jak tłumaczy stowarzyszenie pozwoliłoby na zgłaszanie do dokumentu uwag wszystkim zainteresowanym tematem szczepień” - czytamy na portalu.

Zobacz również: LIST: „Odbierać dzieci antyszczepionkowcom! Moja siostra prawie wykończyła swojego synka...”

antyszczepionkowcy

fot. Unsplash

„Ponadto prawo zgłaszania niepożądanych odczynów poszczepiennych państwowemu powiatowemu inspektorowi sanitarnemu przysługiwałoby osobie poddającej się szczepieniu lub jej prawnemu opiekunowi. Dotychczas obowiązek ten spoczywał na lekarzu, który rozpoznawał tzw. NOP. W uzasadnieniu do zmian organizacja pisze, iż taka zmiana w przepisach miałaby pozytywnie wpłynąć na wiarygodność prowadzonego rejestru NOP-ów.

Stowarzyszenie tłumaczy także, że zapis ten miałby zapobiegać potencjalnie funkcjonującym konfliktom interesów, kiedy lekarz kwalifikujący do szczepienia jest jednocześnie zobowiązany do zgłoszenia NOP. Wpisanie odczynu do rejestru miałoby następować w drodze decyzji administracyjnej, na którą przysługiwałoby odwołanie do sądów administracyjnych” - to kolejny pomysł STOP NOP opisywany przez portal politykazdrowotna.com.

Główny Inspektorat Sanitarny przypomina, że szczepienia są w Polsce nadal obowiązkowe, a państwo ma prawo stosować pewne formy przymusu administracyjnego. Za niedopełnienie tego obowiązku grożą kary.

Zobacz również: W 2017 r. 30 tys. rodziców odmówiło zaszczepienia swoich dzieci

Komentarze (18)

Ocena: 4.78 / 5
gość (Ocena: 5) 25.03.2018 21:30
Jestem lekarzem internistą, nie mam na szczescie do czynienia z "fejsbukowymi rodzicami", ponieważ leczę tylko ludzi dorosłych i chciałbym powiedzieć jak wyglada smutna prawda: Ci sami rodzicie którzy awanturują się u mojej kolerzanki piediatry w gabinecie obok żeby nie szczepić ich dzieci, potem przychodzą do mnie i proszą o zgode na szczepienie przeciwko WZW typu B (mamusia np musi sobie artoskopię wykonać, albo zęba chirurgicznie usunąć, nie mówiąc o wszelkich prywatnych zabiegach medycyny estetycznej), jak tatuś podczas prac w ogródku skaleczy się siekierą to pierwszy krzyczy w kolejce żeby NATYCHMIAST ochronić go przed tężcem, nie wspominając o szczepionkach wymaganych przez biuro podróży jak ci sami rodzice lecą do Tajlandii. Swojego zdrowia nie zaryzykują, ale dziecka? Mam nadzieję że przekonam niektórych do jakże niestety rzadko spotykanego myslenia.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 1) 25.03.2018 11:03
Trzeba szczepić rozsądnie. Czyli jeszcze wiele się musi zmienić.
odpowiedz
dddddd (Ocena: 5) 25.03.2018 09:20
Nie kłóćmy się, rozmawiajmy bo sprawa dotyczy wszystkich nas. Antyszczepionkowcy zadają trudne pytania, takie które powinny interesować każdego rodzica. Dlaczego w Polsce szczepi się dzieci szczepionkami, które na zachodzie zostały wycofane? Dlaczego jest przymus szczepienia? Jeśli inne dzieci są zaszczepione, to nawet jak zachorują to nie umrą bo szczepionka magicznie je ochroni. Ja jako rodzic powinnam mieć prawo wyboru. Dlaczego w szczepionkach znajdują się metale ciężkie? Mówię w tych dzisiejszych, te którymi szczepiono nas nie były zupełnie inne. Dlaczego w Polsce nie można pozwać koncernu farmaceutycznego? Nawet jak w szczepionkach byłoby psie g*wno, nie można ich pociągnąć do odpowiedzialności. Jaka jest gwarancja że nie zaszkodzą? Przecież nikt tak naprawdę ich nie testował bo niby na kim? Na myszach? Dlaczego szczepi się noworodki? Dlaczego nie mówi się rodzicom, że są badania potwierdzające, że im później szczepisz tym lepiej dla maluszka ( po 24 miesiącu życia). Nie mówię nie szczepić wcale, ale szczepić rozsądnie. Później, kiedy mózg dziecka jest rozwinięty, nie na wszystko co się tylko da, bo po co? I najważniejsze niech koncerny farmaceutyczne odpowiadają za swoje produkty, niech nam wytłumaczą, sens dodawania rtęci do szczepionek, niech ponoszą odpowiedzialność w razie błędu.
zobacz odpowiedzi (9)
gość (Ocena: 5) 25.03.2018 08:41
Niech sobie nie szczepią. Głupie geny same wymrą.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.03.2018 01:14
Ok ale izolujcie wasze bachory w domu i nie korzystajcie potem z NFZ jak gówniak zachoruje.
zobacz odpowiedzi (3)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo