EXCLUSIVE: Urzędnicy kazali mi zmienić imię dziecka

Justyna czuje się ofiarą cenzury. Nie widzi w tym imieniu niczego złego.
EXCLUSIVE: Urzędnicy kazali mi zmienić imię dziecka
Fot. Unsplash.com
03.03.2018

Chociaż Polska nie kojarzy się z liberalizmem, to w jednej kwestii mamy naprawdę dużą swobodę. Chodzi o nadawanie dzieciom imion. Od kilku lat obowiązuje ustawa, która daje rodzicom ogromne pole do popisu. Dopuszczalne są niemal wszystkie, także obcego pochodzenia, byle nie obrażały i wskazywały jasno na płeć. Minęły już czasy, kiedy urzędnicy stanu cywilnego mogli decydować za nas.

Jest to możliwe, ale tylko w wyjątkowych sytuacjach. Jakich? Przekonała się o tym Justyna, która kilka tygodni temu została mamą. Przy próbie rejestracji narodzin córki usłyszała, że może być z tym problem. Wkrótce otrzymała od kierownika USC decyzję odmowną. Wybrane imię okazało się nieprawidłowe i konieczna była jego zmiana.

To wyjątkowa sytuacja, do której nie dochodzi wcale często. Urzędnicy twierdzą jednak, że nie było innego wyjścia, bo propozycja młodej mamy nie jest zgodna z przepisami. O jakie imię chodzi?

Zobacz również: Imiona, których Polacy już nie lubią: Edyta, Beata, Jarosław, Sylwester...

zmiana imienia dziecka

fot. Unsplash

Papilot.pl: Wydawało się, że w kwestii imion panuje w Polsce niemal pełna swoboda.

Justyna: Mnie też się tak wydawało. Możesz nazwać dziecko Wiwianna, Max, Noemi albo Leo i wszystko jest w porządku. Aż tu nagle urzędnik stwierdzi, że coś nie gra i kolejnym rodzicom już odmawia. Mnie ta decyzja zszokowała. Nie byłam na nią przygotowana i naprawdę kosztowało mnie to wiele nerwów. Przez całą ciążę nazywałam tak swoją córkę, ale oficjalnie mi nie pozwolono.

Na liście zakazanych imion są takie, które obrażają dziecko, nie wskazują na płeć albo są rzeczownikami pospolitymi. Czy twój pomysł ma z tym coś wspólnego?

Zupełnie nie. To absolutnie normalne imię, które każdy zna w Polsce. Nikt nie ma wątpliwości, że jest damskie, nie jest nazwą żadnej rzeczy, a już na pewno nikogo nie obraża. Po prostu nie spodobała się forma zapisu. Uznano, że zdrobnienie nie może być oficjalnym imieniem. Bo wprowadza w błąd co do zapisu, interpretacji i w ogóle dramat.

Chciałaś nazwać córkę Majka.

Tak, jak Majka Jeżowska, ale tu nie o nią chodzi, bo nie jestem jakąś wielką fanką. Uwielbiam imię Maja, ale w zwykłej formie wydało mi się zbyt oklepane. Należy do najpopularniejszych, więc chciałam w nim coś zmienić. Państwo mi na to oficjalnie nie pozwoliło i mam naprawdę ogromny żal. Wciąż nie rozumiem problemu.

Zobacz również: Najbardziej obciachowe imiona w Polsce

zmiana imienia dziecka

fot. Unsplash

Na jakiej podstawie odmówiono rejestracji tego imienia?

W piśmie podpisanym przez kierownika urzędu stanu cywilnego powołano się na opinię Rady Języka Polskiego, która odradza rejestracji imienia Majka. Bo to zdrobniała forma istniejącego imienia Maja. Może wprowadzać w błąd. O ile do dziecka pasuje, tak dorosła kobieta mogłaby czuć się z nim źle. Podano też przykład. Że niby to to samo, co Krzyś i Krzysztof. Pierwsza wersja nie może być samodzielnym, urzędowo potwierdzonym imieniem.

Brzmi sensownie.

Dla mnie nie do końca. To ode mnie powinno zależeć, jakie imię nadaję dziecku - to raz. Dwa - w Polsce funkcjonuje postać publiczna Majka Jeżowska, więc imię w tej formie nie jest niczym nowym. Poza tym, według nowych przepisów, nie powinna to być kwestia urzędniczej interpretacji. Państwo powinno reagować tylko wtedy, kiedy chciałabym nazwać dziecko Nożyczki albo Babajaga. Majka to normalne imię.

Powołujesz się na Majkę Jeżowską, ale to tylko pseudonim artystyczny.

Powiązany z istniejącym imieniem Maja. Rozpoznawalny w całym kraju, wskazujący na płeć, na pewno nie obraźliwy i tak dalej. Rozumiem, że dla niektórych mój pomysł jest nowatorski, ale bez przesady. Nic złego nie zrobiłam. Czuję się ofiarą cenzury.

Zobacz również: 20 imion, które nosili geniusze – twoje jest na liście?

zmiana imienia dziecka

fot. Unsplash

Decyzja zapadła i imię należało zmienić. Na jakie?

Pewnie niektórych zaskoczę, ale wcale nie Maja. Wściekłam się poważnie. Skoro nie chcą Majki, to Mai też nie będzie. Idąc tropem pani Jeżowskiej, a nie wiem zupełnie skąd mi się to wzięło, ostatecznie padło na Maria. Przynajmniej jest mniej oklepane, bo jak patrzyłam w rankingu, to od lat Maja znajduje się w pierwszej trójce, a przynajmniej piątce. Majki tam nie było i dlatego tak się upierałam.

Może jednak dobrze się stało? Maria to piękne imię.

Też tak uważam. I na pewno bardziej oryginalne w dzisiejszych czasach. No i uniwersalne, bo znane praktycznie na całym świecie. Ale wciąż zdarza mi się mówić do córki Majka, tak jak przez całą ciążę. Podoba mi się ten nowy wybór, ale wciąż żałuję, że musiałam coś zmieniać. Czuję się w pewnym sensie oszukana przez państwo. Miało nie robić problemów, a mnie urzędnicy dopadli.

Wciąż możesz mówić na córkę Majka. Jest wiele osób, które funkcjonują pod innym imieniem, niż mają wpisane w dokumentach.

Postaram się tego nie robić. To imię już zawsze będzie mi się kojarzyło ze złymi decyzjami urzędników. Rozczarowali mnie bardzo.

Komentarze (56)

Ocena: 4.86 / 5
>:( (Ocena: 1) 12.08.2018 14:14
bardzo kurwa dobrze. w dupach się poprzewracało tępym pizdom
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 23.06.2018 17:18
Mojej sąsiadki coreczka ma urzedowo wpisane imię Majka i nikt nie robił trudności
odpowiedz
Majka (Ocena: 5) 05.03.2018 09:40
a ja mam w dowodzie Maja, jestem dorosłą kobietą, a od wielu wielu lat wolę być Majką! A co do Waszej dyskusji , zanim zaczęło urzędowo figurować imię "Maja" było uważane za zdrobnienie od Marii właśnie. A nie wiem czy pamiętacie "Rodzinę Zastępczą"? Majka naprawdę była Marią :)
odpowiedz
Goś (Ocena: 5) 04.03.2018 18:01
Zawsze byłam przekonana, że istnieje imię Majka jako samodzielne imię, a nie zdrobnienie. Człowiek uczy się całe życie.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 04.03.2018 13:26
"Nowatorski" pomysł xD
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo