Gdy on nie pomaga przy dziecku

Co ma zrobić matka, która jest z dzieckiem całkiem sama, bo ojciec malucha nie kwapi się do pomocy?
Gdy on nie pomaga przy dziecku
Fot. Unsplash.com
01.04.2018

Ceniona wokalistka Paulina Przybysz udzieliła pełnego emocji wywiadu „Wysokim Obcasom”, w którym wyznała: „Urodziłam pierwsze dziecko, nie będąc w związku. Rozstaliśmy się z chłopakiem wcześniej. To był bardzo trudny i skomplikowany czas, ponad dziewięć lat temu. Miałam wówczas duże problemy z proszeniem o pomoc. Zresztą tak było przez większą część mojego dorosłego życia. Mieszkałam wtedy sama z niemowlakiem, ogarniałam wszystko. Prawie non stop z dzieckiem, noc w noc, dzień w dzień, bez wytchnienia: karmienie, przewijanie, pielęgnacja, zabawa. Zero odpoczynku”.

Zbyt dobrze rozumie to niejedna kobieta, choć sytuacje bywają różne. Czasem mężczyzna porzuca matkę swojego dziecka, gdy ta jest jeszcze w ciąży. Czasem para wspólnie podejmuje decyzję o rozstaniu, a dziecko zostaje przy matce. Czasem ojciec jest na miejscu, ale tak jakby go nie było – zupełnie nie angażuje się w wychowanie. Szczególnie ta ostatnia sytuacja jest dla matki trudna. Bo chociaż mogłoby się wydawać, że ma na kogo liczyć, tak naprawdę ze wszystkim jest zupełnie sama.

Zobacz także: Dramatyczne zdjęcia z porodówki. Pokazała swoje martwe dziecko

Jak ciężko się wtedy żyje, na własnej skórze przed paroma laty przekonała się Agnieszka (imię zmienione). „Spodziewałam się, że wszystko wyjdzie naturalnie, ale u nas naturalne okazało się, że ja siedzę w domu z dzieckiem, a on jedzie na cały dzień do pracy. To jeszcze byłam w stanie przeboleć, ale najgorsze były jego powroty. Niemal w progu, wyczerpana do cna, wręczałam mu synka i nawet nie po to, żeby odpocząć, ale żeby zrobić cokolwiek, co nie wiązało się z dzieckiem: napić się herbaty czy wziąć prysznic. A wtedy mąż wściekał się, że jest wyczerpany i potrzebuje chwili dla siebie. Kłótniom nie było końca”.

A co, jeśli się na to godzę?
Zdarza się czasem, że kobieta nie widzi w tym problemu. Może to wynikać z jej przekonań – po prostu godzi się ze swoją rolą i jako matka przejmuje na siebie większość obowiązków (albo wszystkie) przy dziecku. Ale to również nie jest optymalna sytuacja. Dlaczego? Z kilku powodów:
•    Dziecko potrzebuje kontaktu z obojgiem rodziców.
•    Kobieta, jak bardzo nie byłaby zaradna, ma prawo do odpoczynku i chwili wytchnienia.
•    Zmęczenie, które prędzej czy później się u niej pojawi, odbije się na relacji małżeńskiej.
•    Ojciec powinien zaangażować się w wychowanie, aby między nim a dzieckiem mogła wytworzyć się bliska więź.
•    Matka potrzebuje czasu bez dziecka, a dziecko czasu bez matki.

zły ojciec

Fot. Unsplash.com

Pamiętaj, że oboje jesteście pełnoprawnymi rodzicami maleństwa i nawet jeśli przebywasz na urlopie macierzyńskim, a ojciec dziecka pracuje lub z wami nie mieszka, nie oznacza to, że wszystko masz robić sama. Nawet nie próbuj. To działanie na krótką metę.

Jest jeszcze jedna rzecz, o której nie powinnaś zapominać: masz prawo do czasu dla siebie. Matka jest również kobietą, która ma potrzeby, pragnienia, marzenia. I choć twoje życie stanęło na głowie, nie zapominaj o własnej tożsamości. Chwila odpoczynku jest ci potrzebna zarówno po to, byś mogła umyć włosy, jak i po to, byś mogła wyjść do kina czy wypić kawę z koleżanką.

Paulina Przybysz dla „WO”: „Pamiętam moment, w którym moja przyjaciółka Ania i Natalia zrobiły mi wlot na chatę. Wpadły niespodziewanie, Natalia powiedziała, że zostaje z dzieckiem, a ja mam wyjść natychmiast z domu, pójść z Anią choćby do kawiarni na dole, po prostu wyrwać się z tej spirali. [Wyszłam] do kawiarni na dole, obok kamienicy, w której mieszkałam. Nigdzie dalej, to było pierwsze dziecko, miało kilka tygodni, nie wyobrażałam sobie, że mogę je na dłużej zostawić. Jak usiadłam w tej kawiarni, z tymi napompowanymi piersiami, zjadłam jakąś szarlotkę – broń Boże kawy, wtedy byłam pewna, że to zaszkodzi dziecku – nagle poczułam, jak bardzo ich nalot był potrzebny, jakie miał znaczenie”.

Skoro już wiesz, że powinnaś więcej wymagać od ojca swojego dziecka, dowiedz się, jak powinnaś postępować.

•    Mów wprost, że potrzebujesz pomocy. Nie ma lepszej metody. Komunikat powinien być jak najprostszy i konkretny. Twój ukradkowy szloch, wymówki czy wzdychanie nie przyniosą rezultatu. Jeśli ojciec dziecka do tej pory się nie zreflektował, trudno liczyć, że zacznie czytać ci w myślach.

•    Nie bój się/nie wstydź się prosić o pomoc. Nie tylko ojca dziecka, ale również innych. Być może jako młoda mama oczekujesz, że otoczenie samo wpadnie na to, że trzeba ci pomóc. Oczywiście wtedy byłoby wspaniale, ale jeśli się tak nie stanie, niczym się nie przejmuj i po prostu zwróć się po pomoc. Już nawet fakt, że ktoś podrzuci ci zakupy albo zostanie z maluchem, byś mogła wyrwać się na godzinę, naładuje cię ogromem energii. Poza tym większość babć uwielbia opiekować się wnukami.

zły ojciec

Fot. Unsplash.com

•    Zastanów się, czy nie bierzesz na siebie za dużo. To problem większości kobiet. Chcą być idealnymi matkami, żonami, paniami domu, kucharkami, córkami, przyjaciółkami. Dlatego harują od rana do wieczora, sfrustrowane, zmęczone i nieszczęśliwe. Stop! Szczególnie w połogu i w pierwszych miesiącach życia malucha rób tyle, ile trzeba, nie więcej. W domu nie musi lśnić na błysk i codziennie nie trzeba gotować dwudaniowego obiadu.

•    Dziękuj partnerowi za pomoc. To działanie z premedytacją i dość wyrachowane, ale kto nie lubi być chwalony? Następnym razem, gdy uprasuje ubranka, pochwal go i podziękuj – wtedy codzienne czynności zaczną budzić w nim miłe skojarzenia.

•    Spróbuj nie narzekać. „Jestem taka zmęczona, zrób coś!” – w porządku, wiemy, że jesteś zmęczona, masz takie prawo! Ale to może nie wystarczyć. Jeszcze się pokłócicie, a brudy i tak nie znikną. A co powiesz na taką taktykę: „OK, kotku, to ja lecę uśpić Basię, a ty w tym czasie pozmywaj, dobrze? Szybko się ze wszystkim uwiniemy i będziemy mieć wieczór dla siebie”. Spróbuj.

•    Wykorzystaj pieniądze. Tak, doskonale zdajemy sobie sprawę, że to nie jest rada dla każdego, szczególnie w Polsce. Ale dla którejś z was może okazać się nieoceniona. Jeśli ojciec dziecka haruje i z tego harowania są przyzwoite pieniądze, nalegaj, aby je właściwie spożytkować. Może kupicie zmywarkę? Albo pralkę z suszarką? Zatrudnicie nianię bądź panią do sprzątania? Nawet jeśli przyjdzie dwa razy w tygodniu na dwie godziny, będzie to ogromna pomoc.

•    Pochwal go przy rodzinie. Tylko ty wiesz, że nie należy mu się ani jedna pochwała – co najwyżej tobie, ale ty nie doczekałaś się dotąd dobrego słowa, prawda? Spróbuj jednak zagryźć zęby i następnym razem, gdy w końcu zrobi coś przy dziecku, pochwal go publicznie. „Marek jest wspaniałym ojcem. Wymyśla Basi świetne zabawy” – to może trochę na wyrost, ale działa skuteczniej niż krytyka.

•    Nie zapominaj o sobie. Jeśli postanowisz wyjść bez dziecka, uzgodnij z ojcem malucha porę i nie miej wyrzutów sumienia. „Kochanie, chciałabym jutro spotkać się z Magdą, OK?”. Postaraj się raczej nie stawiać go przed faktem dokonanym, że już umówiłaś się na konkretną godzinę, bo gdy okaże się, że mu nie pasuje, będzie z tego awantura.

•    I jeszcze jedno: zaakceptuj fakt, że mężczyźni nie są kobietami. Inaczej myślą i postępują. Często niezbędny okazuje się spryt, żeby zmusić ich do konkretnego postępowania, ale warto i trzeba to zrobić.

Paulina Przybysz: „Wystarczyło zadzwonić do mamy, siostry, ojca mojego dziecka – miałam z nim dobre relacje – wszyscy czekali w pogotowiu, co więcej, chcieli się włączyć, chcieli mi pomóc. Ale to wymagało ogromnego przełamania się, przyznania, że z czymś sobie nie radzę. Ja tej pomocy potrzebowałam, ale nie umiałam o tym głośno powiedzieć. Dziwne, co?”.

RAF

Komentarze (2)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 01.04.2018 18:38
Ojciec dziecka nie ma za zadanie POMAGAĆ przy dziecku, tylko ZAJMOWAĆ SIĘ razem z Tobą. Oboje jesteście rodzicami, a kobieta nie ma dzierżyć sobie tej "zaszczytnej" roli sama... W sumie widziały gały, co brały. Jak nie nauczyliscie się, że obowiązki domowe są Wasze wspólne, a tylko Twoje to tak też potem wygląda.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 01.04.2018 12:28
A ja jestem ciekawa, czemu kobiety biorą sobie takich mężczyzn na mężów i ojców. To nie rozmawiacie wcześniej jak będzie wyglądała opieka nad dzieckiem? Nie dzielicie się obowiązkami domowymi? Bo nie wierzę, że wzorowy mąż, który do tej pory wspierał żonę w prowadzeniu domu, nagle wraz z pojawieniem się dziecka zrzuca wszystkie obowiązki na nią bo on musi odpocząć.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo