Nie, to nie są siostry. Tak wygląda nastoletnia matka ze swoją córką (Później urodziła jeszcze 7 dzieci!)

Dziś ma 34 lata i szczerze opowiada o ciąży w tak młodym wieku.
Nie, to nie są siostry. Tak wygląda nastoletnia matka ze swoją córką (Później urodziła jeszcze 7 dzieci!)
źródło: Facebook (facebook.com/SharonJabbour)
17.09.2017

Coraz głośniej mówi się o tym, że zbyt późne macierzyństwo nie jest najlepszym rozwiązaniem. Wiele kobiet decyduje się na dziecko dopiero w dojrzałym wieku. Najpierw stawiamy na wykształcenie, robienie kariery i bogacenie się. Z drugiej strony - na powiększenie rodziny może być też za wcześnie. Nastoletnia ciąża to też spore ryzyko. Pewnie dlatego specjaliści sugerują, by o potomstwo postarać się między 20. a 30. rokiem życia.

To jednak nie oznacza, że zachodząc w ciążę w wieku kilkunastu lat na pewno zmarnujemy sobie życie. Poznajcie kobietę, która urodziła pierwsze dziecko mając zaledwie 16 lat. I wcale na tym nie poprzestała. Dziś Sharon Jabbour ma 34 lata i ósemkę pociech. W gościnnym wpisie na blogu „Tsunami Project” szczerze opisała, jak potoczyły się jej losy. Siebie nazywa „żywym dowodem na to, że zbyt wczesne macierzyństwo nie musi być zawsze złe”.

Co nie zmienia faktu, że tuż po wpadce wcale nie czuła, by był to dobry moment na tak odpowiedzialny krok. Nawet najbliżsi dawali jej to wyraźnie do zrozumienia.

Zobacz również: EXCLUSIVE: Ludzie nazywają mnie dzieciorobem

 

Sharon Jabbour

źródło: Facebook (facebook.com/SharonJabbour)

Oto najciekawsze i najbardziej przejmujące cytaty z jej opowieści.

„Gdziekolwiek się obrócisz, wszyscy są zszokowani i zawiedzeni. Gapią się na ciebie, szepczą i potrząsają głowami. Tak właśnie byłam traktowana jako bardzo młoda mama”.

„Większość mówiła mi, że jestem na to za młoda i jedynym słusznym rozwiązaniem będzie aborcja. Sama nigdy nie rozważałam tej opcji”.

„Nieświadomie nosiłam za duże ubrania, żeby ukryć swój coraz większy brzuch. Czułam się zawstydzona tym, co się ze mną dzieje”.

„To działało do momentu, kiedy dziecko nie pojawiło się w wózku. Wtedy nie mogłam się już ukrywać”.

„Zobaczyłam dziecko i zakochałam się od pierwszego wejrzenia”.

Zobacz również: „Powinniście zainwestować w kondomy!”. Nie uwierzysz, co słyszą matki, które odważyły się urodzić jedno dziecko po drugim…

Sharon Jabbour

źródło: Facebook (facebook.com/SharonJabbour)

Mowa o córce Symonne, która przyszła na świat 2 miesiące po 16. urodzinach naszej bohaterki w 1999 roku. Sharon Jabbour zaszła w ciążę mając lat 15. Chociaż była bardzo młoda - nie załamała się. Już wtedy wiedziała, że chce mieć jeszcze większą rodzinę. Przyznaje, że nastoletnia ciąża wiąże się ze społecznymi i finansowymi trudnościami, ale niczego nie przekreśla.

Dziś kobieta jest matką ósemki dzieci. To wspomina Symonne, która skończyła 18 lat, 15-letnia Celinna, 13-letnia Tifinney, 12-letni Sebastian, 10-letnie bliźnięta Alesha i Ethan, 4-letnia Amaliyah i 2-letnia Aliyrah.

„Jestem żywym dowodem na to, że zbyt wczesne macierzyństwo to nie koniec świata i nic już więcej nie osiągniesz. Na wszystko można zapracować” - twierdzi. Razem z mężem prowadzą dwie dobrze prosperujące firmy, zbudowali własny dom i mają dwa samochody.

Zobacz również: Gwiazdy, które miały dzieci, kiedy same jeszcze nimi były

Sharon Jabbour

źródło: Facebook (facebook.com/SharonJabbour)

Sharon podkreśla, że wczesne macierzyństwo ma też swoje niewątpliwe zalety. „Niektóre dzieci wstydzą się być blisko swoich rodziców, ale ja jestem młodą mamą, co pozwoliło mi zbudować z nimi niesamowicie silną relację” - wyznała w rozmowie z „Daily Mail”. Nastoletnie córki traktują ją jak najlepszą przyjaciółkę. I wcale nie poszły w jej ślady.

„Zawsze byłam bardzo szczera z moimi dziećmi. Tłumaczę im, że posiadanie potomstwa w tak młodym wieku jest bardzo trudne. Twoje własne życie przestaje mieć aż takie znaczenie, kiedy jesteś odpowiedzialna za los małej istoty. One wiedzą, że moje dorastanie było zupełnie inne, niż ich” - twierdzi.

Równocześnie przeciwstawia się negatywnemu kategoryzowaniu nastoletnich matek. Wielu z nich udaje się osiągnąć sukces i stworzyć kochającą się rodzinę.

Komentarze (3)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 18.09.2017 00:48
W sumie też jestem przeciwna takiemu generalizowaniu młodych matek, bo jak nastolatka w ciąży to odrazu, że się puszcza, ćpa, pije, nie ma szans na wykształcenie i ogólnie patologia. Ci co tak myślą to chyba mało ich znają, albo w ogóle nigdy nie miały z nimi kontaktu i żyją w swoim stereotypowym świecie. Napisze tyle, że ja zdążyłam ich już trochę poznać (nie wiem ile dokładnie, ale na pewno więcej niż 15) i owszem ok.5 z nich to typowa patologia, ale reszta to zupełnie normalne, wykształcone kobiety, które jedynym czym się różnią od swoich rówieśniczek to faktem posiadania nastoletnich dzieci. Wśród tych starszych matek przecież też trafiają się takie z marginesu społecznego. Akurat w tej sprawie nie należy oceniać drugiego człowieka, bo ludzie są różni. I szczerze mówiąc to wręcz podziwiam nastoletnie matki, którym mimo trudu wczesnego macierzyństwa udało się zdobyć wykształcenie, dobrą pracę i żyć normalnie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.09.2017 14:29
sorry, ale wyglada na 45
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo