Matki rozczarowane płcią swoich dzieci: „Chciałam mieć syna, a urodziła się córka. Czeka mnie koszmar!”

Ich zdaniem wychowanie chłopca jest prostsze i przyjemniejsze. Mają prawo tak twierdzić?
Matki rozczarowane płcią swoich dzieci: „Chciałam mieć syna, a urodziła się córka. Czeka mnie koszmar!”
fot. Thinkstock
07.03.2017

Niemal każda ciężarna na pytanie, jakiej płci powinno być jej wymarzone dziecko, odpowiada w ten sam sposób: to kompletnie nieistotne, najważniejsze żeby urodziło się zdrowe. To prawidłowa reakcja, ale te historie udowadniają, że nie zawsze do końca szczera. Wiele z nas ma konkretne oczekiwania. Jeśli się nie spełnią - potrafimy być mocno rozczarowane, a nawet załamane. To oczywiście nie powód, by nie kochać swojego potomstwa, ale niesmak pozostaje na długo.

Poznajcie kobiety, które nastawiły się na to, że na świat wydadzą synów. Żadnej z nich się to nie udało. Niektóre z nich do ostatniej chwili żyły nadzieją, że ich życie potoczy się według wcześniej ustalonego scenariusza. Los chciał jednak inaczej i dziś są matkami córek. Wszystko jedno? Nie dla nich. One bez wyjątku twierdzą, że wychowanie chłopca jest zdecydowanie łatwiejsze i daje więcej satysfakcji. Kolejna kobieta w domu zwiastuje spore kłopoty.

„Nie dzielę dzieci na lepsze i gorsze. Po prostu znam życie i wiem jak to wygląda. Dorastająca córka to same problemy” - wyznaje jedna z nich, choć wielu twierdzi, że nie powinna się do tego głośno przyznawać. „Gdybym miała wybór, zdecydowałabym się na męski zarodek” - dodaje kolejna. Dlaczego?

Zobacz również: EXCLUSIVE: Rozczarowała mnie płeć dziecka

 

 

płeć dziecka

fot. Thinkstock

Marlena zawsze wierzyła w swoją intuicję. Niemal wszystko w życiu udało jej się wcześniej przewidzieć, ale nie wyklucza, że mogła tu zadziałać zasada samospełniającej się przepowiedni. Na płeć dziecka nie miała jednak wpływu, choć cały czas wierzyła, że jedynym planowanym dzieckiem będzie chłopiec.

Już dawno temu zaplanowałam sobie, jak to ma wyglądać. Nigdy nie chciałam dużej rodziny. Wystarczy kochający mąż i jedno dziecko. Oczywiście syn. Może dlatego, że sama jestem córką i wiem, co przeżywali moi rodzice. O chłopcach mówi się, że są niegrzeczni i nieprzewidywalni, a chyba naprawdę łatwiej nad nimi zapanować. Mniej emocjonalnie podchodzą do życia, cieszą się z małych rzeczy i są zazwyczaj bardzo weseli. Dziewczynka od najmłodszych lat wybrzydza i wydaje jej się, że wszystko jej wolno. Potem przeżywa bunt, nic jej się nie podoba, ciągle się zakochuje i odkochuje, przesadnie przejmuje się wyglądem i można tak wymieniać bez końca. Już nie wspomnę o tym, jak bardzo wulgarne są dzisiaj dziewczyny. Uważam, że to wychowawcza droga przez mękę i aż sama sobie współczuję. Moje dziecko ma tylko pół roku, ale niedługo się zacznie. Starsza siostra 10 lat temu urodziła syna i jeszcze nie słyszałam, żeby na niego narzekała. Kocham swoją córkę, nie ma co do tego wątpliwości, ale cały czas wyobrażam sobie, jakby to było, gdyby moje marzenia się spełniły - wyznaje.

Jak twierdzi, rodzice dziewczynek muszą przygotować się na najgorsze. Nad kobietą, nawet najmłodszą, nie da się nigdy do końca zapanować.

Zobacz również: Chłopiec czy dziewczynka: Jak odgadnąć płeć dziecka? (Analiza zachcianek, kształtu brzucha oraz...)

płeć dziecka

fot. iStock

Do momentu, kiedy Agnieszka zaszła w ciążę, nie miała żadnych oczekiwań. Chciała zostać matką i płeć dziecka nie była dla niej istotnym tematem. Jeśli będzie zdrowe, to nic innego się nie liczy. W pewnym momencie poczuła jednak, że w jej łonie rozwija się chłopiec i żyła tą myślą niemal do rozwiązania.

To było przeczucie. Bardzo silne i praktycznie od samego początku. Zaczęłam zwracać się do dziecka w formie męskiej, nie widząc nic na pewno. A co najgorsze - badanie USG potwierdziło moje przypuszczenia. Kolejne nie było już tak oczywiste, ale wątpliwości rozstrzygałam na swoją korzyść. Ja czuję, że będę miała syna i lekarz to potwierdza, więc sprawa załatwiona. Zaczęłam kompletować chłopięcą garderobę, pomalowaliśmy nawet pokój na niebiesko, a moi rodzice czekali na wnuka. Gdybym częściej się badała, to może wcześniej poznałabym prawdę. A tak dopiero w 8. miesiącu dostałam pewną na 100 procent informację: jednak córka. Popłakałam się. Może nie z rozczarowania, ale nerwów, bo przecież nie tak miało być. Już miałam nawet wybrane imię dla syna. Wyobrażałam sobie, jak gra z tatą w piłkę i bawi się samochodzikami. Zamiast tego czekały nas lalki, różowe sukienki i upinanie włosów. Przyznam, że to zupełnie nie mój klimat, dlatego bardzo zazdroszczę siostrze, która urodziła dwóch chłopców. Rodzicielstwo zawsze jest trudne, ale w moim przypadku chyba podwójnie. Córka ma 5 lat i już stroi fochy - żali się.

Nasza rozmówczyni martwi się także o jej przyszłość. Kobiety wciąż są na straconej pozycji i to jeszcze długo się nie zmieni.

Zobacz również: Jak zaplanować płeć dziecka?

płeć dziecka

fot. Thinkstock

Ciąża Weroniki to efekt in vitro, które w Polsce wciąż wzbudza ogromne kontrowersje. 34-latka przez długi czas starała się z mężem o dziecko, ale dopiero zapłodnienie pozaustrojowe przyniosło oczekiwany skutek. Dziś wyznaje, że gdyby miała wybór, poprosiłaby o wszczepienie męskiego zarodka.

Nie uważam, że dziewczynki są gorsze. Po prostu mój instynkt był zawsze nakierowany na płeć przeciwną. Wydawało mi się i nadal tak uważam, że syn jest prostszy w obsłudze. Oczywiście, ciąża to był dla nas cud i nie ma co wybrzydzać, ale gdzieś z tyłu głowy kołatają się myśli, że mogło być inaczej. Wszystko wyjdzie w praniu, bo do rozwiązania zostało jeszcze kilka tygodni, ale mam poważne obawy, czy sobie poradzę. Dziewczyńskie klimaty to zupełnie nie moja bajka, a za chwilę powitamy na świecie małą księżniczkę. Właśnie tak wychowywane są dzisiaj córki - w poczuciu, że są najpiękniejsze, najmądrzejsze i najbardziej wartościowe. Przez to w późniejszym życiu nie mają za grosz pokory. Boję się, że nie będę umiała się temu przeciwstawić i wychowam kolejnego narcyza. Jestem przerażona, że okres jej dojrzewania będzie przypominał moją młodość. Zdaję sobie sprawę, jaka byłam wtedy paskudna. O wiele gorsza od moich braci, którzy zawsze mieli głowy na karku i nie złościli się bez powodu. Córki to histeryczki i aż dostaję gęsiej skórki na myśl o kolejnych kilkunastu latach - wyznaje.

Nasza bohaterka zastrzega, że nie żałuje zajścia w ciążę. Nie chce, a nawet nie wypada jej narzekać. Nie zmienia to jednak faktu, że jej zdaniem rodzicom dziewczynek jest znacznie trudniej.

Komentarze (25)

Ocena: 4.8 / 5
szalona (Ocena: 5) 22.03.2017 19:47
Nie ważne jak płeć, ja jestem w ciąży i nie wiemy. Wszyscy mi mówią, zapytaj lekarza, zapytaj, a ja nie chcę. Kupuję teraz ubranka wszystko w kolorach neutralnych ostatnio na psoty .com body i taka jest moja i męża decyzja. Niespodzianka to niespodzianka
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.03.2017 16:00
A ja chciałbym mieć córkę, będę wychowywać ja na pewną siebie, znającą swoją wartość samodzielną kobietę! Mam nadzieję że będzie super babką:)
odpowiedz
anonim (Ocena: 2) 08.03.2017 11:27
Panie z artykułu najwyraźniej nie zdają sobie sprawy jakim szczęściem jest posiadanie zdrowego dziecka. Tyle ludzi stara się o dziecko a nie może go mieć , wielu kobietom zdarzają się poronienia, przyszli rodzice słyszą diagnozy że ich dzieci sa chore, upośledzone itp. A tutaj największym problemem jest "nie ta "płeć, ręce opadają.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.03.2017 20:29
Ja w pierwszej ciazy chcialam miec corke...na usg nie bylo nigdy widac, bo dziecko bylo glowka do gory i genitalia zaslaniala moja kosc....gdy urodzil sie syn troche bylam zalamana, ale szybko go tak pokochalam, ze nie zamienilabym go na zadna dziewczynke....w drugiej ciazy bardzo chcialam miec drugiego syna i sie udalo:) chociaz maz chcial tym razem corke, ale tez nie zaluje, ze ma drugiego synusia:)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.03.2017 16:26
Ja po części rozumiem te kobiety.sama mam 2 synów.chciałam właśnie żeby to byli chłopcy.wole płeć męska w domu.nie chodzi o wygodę w wychowaniu bo to bez znaczenia wg mnie ale o to,że mężczyznom w życiu łatwiej. Mężczyzna może być i brzydki,byle był męski,zasady,mądry,pracowity,dobry,itp itd a od kobiet wymaga się więcej,trzeba udowadniać swoje umiejętności. No i facet nie ma okresu,ominie go poród,niby głupoty pisze bo przecież można mieć większe problemy,ale chłopakom w życiu lżej.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo