Jak nie płacić alimentów? Polscy ojcowie wiedzą to najlepiej... (a matki ledwo wiążą koniec z końcem)

Ściągalność alimentów w Polsce jest najniższa w Unii Europejskiej – szacuje się, że te zobowiązania reguluje zaledwie 17 proc. mężczyzn.
Jak nie płacić alimentów? Polscy ojcowie wiedzą to najlepiej... (a matki ledwo wiążą koniec z końcem)
Fot. Thinkstock
19.11.2016

Zaległości ojców, którzy stanowią 90 proc. dłużników sięgają  już ponad 4,5 mld zł. Przeciętny alimenciarz ma do zapłacenia 25 tys. zł, choć rekordziści są winni nawet kilkaset tysięcy.

Obecny rząd zapowiada, że niedługo się to zmieni i planuje zaostrzenie prawa. „Polskie przepisy są wyjątkowo niedoskonałe i dziurawe. Stanowią furtkę, można powiedzieć raj dla cwaniaków i kombinatorów, którzy nie chcą, kierując się złą wolą, płacić i partycypować w wychowaniu swojego dziecka” – tłumaczył niedawno Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości.

Według zasad, które zamierza wcielić w życie jego resort, osobie, która nie płaci alimentów przez przynajmniej trzy miesiące będzie grozić grzywna oraz kara ograniczenia lub pozbawienia wolności do roku. Ministerstwo planuje także, w takich przypadkach, znacznie częstsze stosowanie dozoru elektronicznego.

WASZE HISTORIE: „Ciąża zniszczyła moje życie. To nie błogosławieństwo, a koszmar”

Kara nie będzie wykonywana automatycznie. Dłużnicy najpierw zostaną wezwani przez prokuratora i pouczeni. Jeżeli zapłacą całość zaległości, unikną surowszych konsekwencji.

Czy takie zasady poprawią ściągalność alimentów? Nie wiadomo, ale w tym wypadku każde rozwiązanie jest znaczącym krokiem do przodu, dającym tysiącom kobiet nadzieję na poprawę ich sytuacji życiowej.

Jedną z nich jest Marta z Radomia. „Od trzech lat mój eksmąż nie płaci zasądzonych alimentów. Komornik bezradnie rozkłada ręce, bo co z tego, że zajął jego rachunek bankowy, skoro Matusz prowadzi działalność usługową i zazwyczaj dostaje gotówkę do ręki. Mniej więcej raz na pół roku na jego rachunku znajduje się parę złotych, żeby komornik mógł je zająć, a to dlatego żeby prokurator nie oskarżył go o uporczywe uchylanie się od regulowania zobowiązań” – opisuje kobieta.  „Śmieje się w twarz, a ostatnio bezczelnie stwierdził, że skoro nie stać mnie na utrzymanie dziecka, to on chętnie przejmie opiekę, a ja będę wówczas płacić jemu alimenty” –  dodaje kobieta.

Podobne problemy ma Weronika z Sosnowca. „W Polsce jest przyzwolenie społeczne na niepłacenie alimentów. To kobieta powinna się martwić, skąd wziąć pieniądze na wychowanie dziecka” – przekonuje. „Mój eks uważa, że dla dobra dziecka powinnam wycofać sprawę o egzekucję u komornika i cierpliwie czekać aż będzie mógł mi zapłacić. Kiedyś ! Cała rodzina mu kibicuje, że taki mądry jest i nie płaci. A ja, podła kobieta, psuję swoimi roszczeniami relacje ojca z dzieckiem” – denerwuje się Weronika.

alimenty

Fot. Thinkstock

W jeszcze dramatyczniejszej sytuacji znalazła się Kasia, której były mąż nie płacił zasądzonych alimentów na córki i w pewnej chwili kobiecie groziła nawet eksmisja. „Pracuję w urzędzie wojewódzkim, moja pensja, około 1700 zł, jest zajęta przez komornika za długi, w które wpędził mnie ojciec moich córek. Pensji dostaję 1287 zł, tyle komornik musi mi zostawić. A rachunki wynoszą około 800. Więc jak dostawałam wypłatę, to nie wiedziałam, czy mam płacić rachunki, czy kupić jedzenie. I tak doszłam do 6 tys. zł zadłużenia w czynszu. Mój obecny partner uratował nas od eksmisji, a gdyby nastąpiła mogłabym nie mieć córek przy sobie” – opowiada.

Mężczyźni wykorzystują każdą lukę w przepisach, by uniknąć płacenia alimentów: zatrudniają się na cząstkę etatu, stale zmieniają rachunki w bankach, przepisują majątek na inne osoby.

Z regulowaniem zobowiązań mają problemy nawet faceci z pierwszych stron gazet, czego dowodem jest sprawa rozwodowa Ewy Coll i Bartosza Żukowskiego, czyli kultowego Waldusia z serialu „Świat według Kiepskich”. Sąd powierzył opiekę nad córką pary, sześcioletnią Polą, matce, zaś aktora obciążył alimentami w wysokości 2500 zł. Kilka miesięcy temu jego była partnerka złożyła wniosek o nadanie klauzuli wykonalności tego postanowienia, ponieważ – jak doniósł tygodnik „Twoje Imperium” – gwiazdor nie zapłacił alimentów na własne dziecko.

alimenty

Fot. Thinkstock

Z kolei na początku października doszło do licytacji komorniczej luksusowego, 350-metrowego apartamentu w Łodzi, który należał do Jacka Łągwy, współtwórcy największych sukcesów grupy Ich Troje. Mieszanie sprzedano za milion złotych, a pozyskane w ten sposób pieniądze miały być przeznaczone na spłatę długów muzyka. „(…) W pierwszej kolejności zostaną pokryte roszczenia alimentacyjne na rzecz jego nieletnich dzieci” – wyjaśnił w mediach asesor komornika. Jacek Łągwa ma z byłą żoną Dorotą dwie córki: 16-letnią Marię i 12-letnią Aleksandrę.

Niektórzy gwiazdorzy próbują obniżyć wysokość alimentów, tłumacząc się kłopotami finansowymi. Na przykład Zbigniew Zamachowski uznał, że płacenie 12 tys. zł na czwórkę dzieci z poprzedniego małżeństwa przerasta jego możliwości. Sprawa trafiła do sądu, podobnie jak wniosek Krzysztofa Ibisza, ubiegającego się o zmniejszenie kwoty, którą przelewał dwóm byłym żonom (wcześniej było to 7 tys. zł miesięcznie).

Zobacz także: Dlaczego znieczulenie przy porodzie to w Polsce wciąż luksus?

alimenty

Fot. Thinkstock

Zgodnie z polskim prawem alimenty trzeba płacić tak długo, jak długo dziecko nie jest w stanie się samodzielnie utrzymać. Ich wysokość jest uzależniona od dwóch podstawowych czynników: potrzeb uprawnionego oraz możliwości zobowiązanego. Przyjmuje się, że rodzic powinien nie tylko zapewnić dziecku podstawowe środki utrzymania (wyżywienie, zamieszkanie czy leczenie), ale również zadbać o jego rozwój intelektualny, kulturalny czy fizyczny.

Uporczywe uchylanie się od płacenia alimentów to przestępstwo zagrożone karą do dwóch lat więzienia. Sprawy często bywają jednak umarzane przez sądy ze względu na małą szkodliwość społeczną czynu. Trochę bardziej skuteczni są komornicy – wniosek o wszczęcie egzekucji można złożyć nawet po jednym dniu zwłoki w regulowaniu alimentów. Dłużnik otrzymuje wówczas wezwanie do zapłaty, a gdy je zlekceważy, komornik przystępuje do kolejnych kroków, np. zajęcia nieruchomości.

alimenty

Fot. Thinkstock

Jeśli nie udaje mu się ściągnąć pieniędzy, wystawia zaświadczenie o nieskutecznej egzekucji. Wtedy kobieta może ubiegać się o pieniądze z Funduszu Alimentacyjnego, prowadzonego przez urząd miasta lub gminy, ewentualnie ośrodek pomocy społecznej. Aby się starać o pieniądze z FA, dochód w rodzinie nie może przekraczać 725 zł netto na osobę. Alimenty z funduszu to maksymalnie 500 zł na dziecko.

Jeśli były partner zalega z regulowaniem należności, warto zwrócić się o pomoc do urzędników gminnych. Mogą oni spróbować ustalić miejsce zamieszkania mężczyzny, zobowiązać go do zarejestrowania się jako bezrobotny i ewentualnie zaoferować mu np. podjęcie robót publicznych. Skuteczne bywa też zabieranie dłużnikowi prawa jazdy (dokument mogą stracić osoby zalegające z alimentami dłużej niż pół roku) oraz wpisanie go do Krajowego Rejestru Długów (oznacza to poważne problemy m.in. z otrzymaniem kredytu, podczas dokonywania zakupów na raty czy ubiegania się o leasing).

Zobacz także: `Brzydkie ciała` młodych mam w sieci - nowy kanon piękna?

RAF

Komentarze (3)

Ocena: 5 / 5
Alka (Ocena: 5) 20.11.2016 20:24
Nie mogę uzyskać alimentów na syna od 8 lat. Wystarczy wpłacić 10 zł żeby być bezkarnym...bo pseudo tatuś nic nie musi jedynie może jeśli ma ochotę...nie mogę uzyskać alimentów z FA, zasiłku rodzinego, czy 500+ bo to "obrony" tatuś jest na prawach pracując na czarno niż ja frajerka uczciwie pracująca i płacąca podatki na to by na starosc "tatuś" wyciągnął łapkę do mops po socjal z uwagi na brak wypracowanej enerytury....zgłosiłam sprawę do Rzecznika praw dziecka i co? Nie zainteresowano się alimendą tylko wysłali do mnie kontrole pracownika socjalnego by spradzic czy mam warunki do wychowania dziecka....gdy stwiwrdzili że dzięki mojemu harowaniu ponad siły, dziecko nie przymiera głodem...dostałam notatkę że wspaniały pan rzecznik czuwa nad prawami dzieci u nie oferuje w spory rodziców!!!!! A gdzie prawo mojego syna do godnego życia? Gdzie moje prawa do nie harowania ponad siły??? Tylko "tatus" przestępca JE ma, bo przecież nikt nie udowodni mu braku złej woli...przy zarobkach 5,5 tys i nie placeniu podatków...wpłaca 5 do 10 zł!!!!!!!!
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 19.11.2016 19:52
haha śmiech na sali. Mój ojciec nie płaci od prawie 6 lat a co miesiąc kwota alimentów to 1000zł. Ścigają go itp ale w taki sposób że przychodzą do nas do domu xD jest separacja zasądzone alimenty ale ojciec ma niby mieszkać z nami. A te szybkie pożyczki to i tak ciągle bierze bo przychodzą do domu. Znaleźć ciągle nie mogą, a tylko nam trują dupe.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo