Brutalnie szczere internautki zdradzają, jak naprawdę wygląda macierzyństwo. Przesadziły?

Tego nie przeczytasz w żadnym poradniku! Nikt by tego nie wydrukował...
Brutalnie szczere internautki zdradzają, jak naprawdę wygląda macierzyństwo. Przesadziły?
Fot. Thinkstock
22.09.2016

Wiele kobiet zastanawia się, jak przygotować się do macierzyństwa. Te, które zostały już matkami, twierdzą że to niemożliwe. Żaden poradnik, ani nawet najwybitniejszy ekspert nie jest w stanie przewidzieć, co się wydarzy. Życie rządzi się swoimi prawami, a potomstwo nie raz Cię zaskoczy. Potwierdzają to wyznania tych odważnych kobiet, które na Twitterze odczarowują rodzicielstwo.

Jeśli chcesz się czymkolwiek sugerować - posłuchaj właśnie ich. One nie koloryzują rzeczywistości i nie udają, że bycie matką to niekończąca się sielanka. Zdradzają, jak wygląda to naprawdę. A przy okazji szokują, bo niektórym nie mieści się w głowach, że o tak delikatnych sprawach można mówić tak otwarcie.

Po tej lekturze być może odłożysz plany o powiększeniu rodziny na później. Ale przynajmniej nic Cię nie zaskoczy.

Zobacz również: Blogerka wyznaje: „Spodziewam się dziecka, bo wpadłam. Ciąża to nie cud, ale koszmar!”

 

prawda o macierzyństwie

fot. Thinkstock

„Kiedy jesteś rodzicem, czasami potrzebujesz krótkich wakacji. Mam na myśli wyjście do toalety, zanim twoje dziecko się zorientuje i przybiegnie za tobą”.

„Drogie dzieci, zostańcie dziś dłużej w szkole. Nie wracajcie. Naprawdę potrzebujemy chwilę spokoju!”.

„Moje pociechy skaczą po łóżku. Jedno upada i uderza głową dokładnie, tak jak uprzedzałam. Ktoś tu powinien słuchać mamy, ale nigdy tego nie robi”.

„Słyszałam o przynajmniej kilku olimpijczykach, którzy rozpoczęli intensywne treningi w wieku 5 lat. Tymczasem, mój synku, ty dalej liż wannę…”.

„Byłam na baby shower. Każda z nas miała za zadanie napisać na kartce kilka rad dla przyszłej mamy. Ja zanotowałam przepis na mojego ulubionego drinka, bo bez tego się nie obędzie”.

 

prawda o macierzyństwie

fot. Thinkstock

„Nie obchodzi mnie, jak piękne jest twoje dziecko. Sama wiem, że kiedy budzę się w nocy, a moje pociechy stoją obok mojego łóżka, wyglądają przerażająco”.

„Pierwsze dziecko: wszystko zdrowe i organiczne. Trzecie dziecko: jesz kurczaka z KFC z podłogi i niczym się nie przejmujesz”.

„Mamo, mama, mamusiu, maaaaamooooo, maaaa… Co jesz? - Xanax”.

„Właśnie poprosiłam o zmianę miejsca w samolocie, żeby nie siedzieć obok rozhisteryzowanego dziecka. Kiedy jesteś matką i podróżujesz ze swoją pociechą, nie masz takiej możliwości”.

„Macierzyństwo polega na upominaniu dzieci, żeby nie jadły na kanapie, w czasie gdy sama leżysz na kanapie i jesz. A potem tłumaczysz im, że życie nie jest sprawiedliwe”.

„Pytam samą siebie: czy kiedyś uda mi się doprowadzić ten dom do porządku? Syn szuka odpowiedzi w magicznej kuli nr 8. Potrząsa nią, a ta rozbija się na podłodze i nie mam już wątpliwości”.

Zobacz również: Tak wygląda SAMOTNA MATKA: Rozczochrane włosy, wczorajszy makijaż, łzy bezsilności...

prawda o macierzyństwie

fot. Thinkstock

„Mamo, co jest metafora? - Moje życie jest jak wykolejony pociąg. - To wiem, ale pytałem, co to jest metafora”.

„Mamo, dlaczego te panie cały czas stoją na palcach? - Bo są baletnicami. - Nie mogli zatrudnić po prostu wyższych?”.

„Za każdym razem, kiedy każę posprzątać mu pokój, on przynosi do kuchni całą stertę brudnych naczyń. Sama jestem sobie winna”.

„Każde moje radosne klaśnięcie na szkolnych występach było kłamstwem”.

„Nie płacz kochanie, mamusia też robi się smutna, kiedy zostaje jej pusta butelka”.

„Wpisałam do wyszukiwarki wszystkie moje dolegliwości i diagnoza okazała się słuszna: jesteś matką”.

prawda o macierzyństwie

fot. Thinkstock

„Sprawdzam, ile jeszcze baterii zostało mi w telefonie i krzyczę do dzieci: wychodzimy z parku za 22 procent!”.

„Córka: Naruszasz moją strefę osobistą. Ja: Wyszłaś z mojej strefy osobistej”.

„Kiedy mój syn uważa, że jest już ubrany? Kiedy stoi zupełnie nagi i tańczy przed telewizorem z założoną jedną skarpetką”.

„Rodzicielstwo jest całkiem fajne. Pod warunkiem, że lubisz przez kilka godzin stać nad garami i gotować dla osób, które nigdy nie są głodne”.

„Ulubioną zabawką twojego dziecka jest zawsze ta, którą właśnie zgubiło”.

„Macierzyństwo przypomina pracę taksówkarza. Z tą różnicą, że nikt ci za to nie płaci, a w czasie drogi pasażerom ciągle chce się pić”.

prawda o macierzyństwie

fot. Thinkstock

„Zapytałam syna, o której powinnam wstać pierwszego dnia szkoły, żeby mógł się przygotować. Stwierdził, że o 6:30. Potrzebuje czasu na prysznic i rozpłakanie się”.

„Szpitale naprawdę powinny przydzielać matkom osobiste pielęgniarki do pomocy nad dzieckiem. Nie mam na myśli kilku pierwszych dni, ale najlepiej 18 kolejnych lat”.

„Sobota rano: wstały o 6:30. Niedziela rano: obudziły się po 5:00. Poniedziałek rano: zaspały na autobus o 9:00. Moje dzieci”.

„Bycie matką sprowadza się do tego, że kiedy przyniesiesz do domu coś słodkiego, musisz zamknąć się w szafie, zanim ktokolwiek się zorientuje”.

„Właśnie pomagam synowi odnaleźć jego czekoladę, którą wczoraj po kryjomu zjadłam”.

Zobacz również: Jak bezstresowo wychować grzeczne dziecko?

Polecane wideo

Komentarze (15)

Ocena: 4.73 / 5
angela (Ocena: 1) 23.09.2016 11:20
To co jest tu napisane to stek bzdur. Leniwe i durne matki tylko mogą tak do tego podchodzic. Mam 20 lat i 3 letnia corke. Fakt nie jest latwo bo musze pogodzic ze soba szkole, wychowanie dziecka i dom. Nie zawsze mi sie to uda ale wole pobyc z dzieckiem niz co chwile sprzatac i marudzic ze nie mam dla siebie czasu. Czasem zdarza sie ze spie po 4 h i jakos zyje. Ten artykul to dno i wodorosty.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 22.09.2016 23:17
Hej, Zaczynaja mnie juz wszyscy denerwowac tymi glupimi komentarzami jakie to 'mamy' nie sa zmeczone i dzieci to samo 'pieklo'!!!! Dziekujcie bogu ze zyjecie w 21 wieku i ze pralka za was upierze, na internecie mozecie zrobic zakupy (nie koniecznie spozywcze) a dziecku nie trzeba czytac bajki na dobranoc bo mozna wlaczyc odpowiedni program...pprzypadek mojej mamy...24 lata trojka malych dzieci prawie rok po roku( kiedys to bylo normalne), musiala biedulka rano wstac, wyszykowac meza do pracy-kanapeczki kawka itd, potem do studni po wode, do lasu po patyki- bo centralnego nie bylo tylko w piecu kaflowym sie palilo...a potem nakarmic cala zgraje i jeszcze wyprac te wszystkie tetrowe pieluchy.... to sie nazywa zmeczenie i ciezkie czasy a nie to o czym wy teraz opisujecie.....tyle z mojej strony...
zobacz odpowiedzi (1)
Inez (Ocena: 5) 22.09.2016 21:40
Mam trójkę dzieci i nie pamietam kiedy ostatnio się wyspalam, też zdarza mi się w tajemnicy zjeść coś słodkiego, nawet jak ide za potrzebą to nie mogę zamknąć drzwi i to wszystko co napisano jest prawdą. Czasami jestem na prawde zmęczona i czekam aż dzieci trochę podrosna bo nie wiem jak dlugo dam tak radę.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 22.09.2016 20:08
Takie sa uroki bycia rodzicem ,rękawy pod pache ,żeby zaciskami i musimy dac rade ,a wszystko dla tego wymarzonego uroczego ,wspaniałego aniołka ,który jeszcze nie raz da nam popalić ,ze nie będziesz wiedziała na którym swiecie zyjesz ,ale ciesz się dopóki jest maly ,bo prawdziwe problemy doprero ,sa przed toba .
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.09.2016 17:07
No niestety, macierzynstwo to nie tylko wymuskane dzidziusie jak z reklamy pieluszek czy papki dla niemowlat. One budza sie w nocy z placzem, miewaja takie biegunki ze sie z pieluszki przelewa, ulewa sié w buzi. Nie ma sie co ludzic, ze jest inaczej
odpowiedz

Polecane dla Ciebie