Mroczna strona macierzyństwa

Nieprzespane noce, zmiany brudnych pieluch i brak czasu to wcale nie najgorsze aspekty macierzyństwa. Z czym mamy muszą się mierzyć każdego dnia?
Mroczna strona macierzyństwa
Fot. Thinkstock
25.03.2016

Kiedy kobiety planują macierzyństwo, rzadko myślą o negatywnych aspektach wydania na świat potomka. Są przesiąknięte ideą rodzinnego szczęścia, kochania i bycia kochaną w sposób, jakiego jeszcze nie doświadczyły. Przyszłe mamy zdają sobie sprawę, że posiadanie dziecka wiąże się z 9. trudnymi miesiącami, bólami porodowymi, nieprzespanymi nocami, dziecięcymi chorobami, kupkami, zupkami i całym tym chaosem. Jednak niewiele kobiet ma świadomość prawdziwych, mrocznych stron macierzyństwa.

Co może być gorsze niż brak snu i kilkugodzinne wrzaski dziecka? Wyjawiamy całą prawdę o byciu mamą…

Po zobaczeniu tego brzucha niektóre kobiety chcą zrezygnować z macierzyństwa! (Straszny?)

Możesz żałować, że stałaś się rodzicem

Zanim podejmiesz decyzję o byciu mamą, zastanów się, czy naprawdę jesteś na to gotowa. To ogromna odpowiedzialność, która wiąże się z pożegnaniem niektórych osobistych planów i marzeń. Wielu rodziców przyznaje, że pomimo miłości do swojej pociechy nieraz czuło żal, iż tak szybko się na nie zdecydowali. Trzeba wziąć pod uwagę, że od momentu pojawienia się dziecka, będzie ono na pierwszym planie. 

kołyska

Fot. Thinkstock

Możesz stracić przyjaciół

Życie po urodzeniu dziecka całkowicie się zmienia - rozsypuje i trzeba ułożyć je na nowo niczym puzzle. Może okazać się, że starzy przyjaciele niekoniecznie będą pasować do nowej konfiguracji, zwłaszcza ci, którzy nie posiadają dzieci, ani nie mają takich planów. Jeszcze inne relacje posypią się, bo zwyczajnie nie będziesz miała czasu na ich pielęgnację.

Ciąża: co zmienia w życiu kobiety (a co mężczyzny)?

kołyska

Fot. Thinkstock

Możesz przestać lubić dzieci, kiedy na świecie pojawi się Twoje własne

Podobno dzieci są słodkie i niewinne. To nie do końca prawda, bo tak naprawdę nie mają zdolności odróżniania dobra od zła. Od rodziców częściej można usłyszeć, że to małe potworki niż aniołki. Dzieci często męczą zwierzęta, dokuczają innym i bardzo łatwo odrzucają rówieśników, którzy w jakiś sposób różnią się od nich samych. Rodzice muszą znosić kaprysy, zazdrość o inne dzieci, liczne pytania, które zadają. A do tego dochodzi ich stała obecność przez co najmniej dwa lata. Każdy rodzic doskonale wie, że czasami wystarczy chwila nieuwagi, żeby dziecko zrobiło sobie krzywdę.

kołyska

Fot. Thinkstock

Możesz zrezygnować z kawałka siebie, który kochasz

Każda z nas ma swoje pasje, marzenia i plany. Niestety, gdy dziecko znajduje się w centrum uwagi, brakuje wolnych chwil dla siebie. W ekstremalnych sytuacjach nie ma czasu nawet na codzienną pielęgnację, a co dopiero mówić o rozwoju zainteresowań. Od momentu urodzenia dziecka staną się nimi przepisy na deserki i zupki, bajki, wymyślanie nowych zabaw oraz po prostu wychowanie. Niektóre pasje i marzenia oczywiście pozostaną, ale będą takie, które nigdy nie powrócą. Znasz powiedzenie: Małe dziecko to mały kłopot, a duże dziecko to duży kłopot?

kołyska

Fot. Thinkstock

Uświadamiasz sobie bolesną prawdę o swoich rodzicach i swoim dzieciństwie

Bycie rodzicem to również powrót do przeszłości i ponowne wejście w rolę dziecka, zmierzenie się z dawnymi problemami oraz bolesnymi sytuacjami, w których rolę odegrali Twoi rodzice. Zobaczysz dokładnie jak na dłoni błędy, jakich się dopuścili i uświadomisz sobie, że wiele z nich sama popełniłaś. To może być frustrujące uczucie.

kołyska

Fot. Thinkstock

Twoja równowaga uczuciowa będzie zaburzona

Ktoś opisał macierzyństwo jako cierpienie ambiwalencji, czyli morderczą zmienność pomiędzy żalem i nerwami a błogością, zadowoleniem i czułością. Niestety musisz być świadoma, że Twoje uczucia będą zmienne jak w kalejdoskopie. Jesteś w stanie stawić temu czoła?

Kolejny Aniołek Victoria`s Secret w ciąży!

kołyska

Fot. Thinkstock

Twoje serce będzie pękać z bólu dzień w dzień

Podobno nie ma silniejszej miłości niż ta, którą czuje matka do swojego dziecka. Dlatego Twoje serce codziennie będzie złamane. Kiedy będziesz uświadamiać sobie, że nie jesteś w stanie ochronić go przed wszystkim, co czyha na zewnątrz, że możesz je stracić, że kiedyś dorośnie i być może odejdzie na zawsze. Miłość rodzicielska oznacza serce złamane na tysiąc sposobów. To ciemniejsza i bardziej głęboka w swoim zranieniu miłość, niż można sobie wyobrazić, zanim zostało się rodzicem.

 

Źródło: www.sheknows.com

Polecane wideo

Komentarze (129)

Ocena: 4.78 / 5
Anonim (Ocena: 1) 01.04.2016 13:08
Beznadziejny artykuł
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 30.03.2016 20:17
ARTYKUŁ tendencyjny - do dupy.
odpowiedz
Gonia (Ocena: 5) 30.03.2016 20:10
Ja też kiedyś nie wyobrażałam sobie macierzyństwa. Wpadłam w wieku 26 lat - po 5 latach udanego związku i jestem szczęśliwa, że to dziecko mam. Podobnie jak wiele dziewczyn nigdy nie lubiłam małych dzieci - szczególnie niemowląt i do dziś tak jest. Gdy mój syn był malutki - wzięłam ten etap na przeczekanie. Obecnie ma 10 lat i od dawna jest kumatym fajowym chłopakiem - jest SUPER. Jestem happy, że wpadłam, nie żałuję, ale na kolejne dziecko się nie zdecydowałam - nie umiem go "Zrobić " z premedytacją - za dużo lęków o przyszłość mnie nęka, a te 500 zł. niech sobie w D... wsadzą.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.03.2016 10:33
Dlatego nigdy nie będę mieć dzieci... Nie jestem osobą która chce poświęcić co najmniej 18 lat swojego życia drugiej osobie. Wolę skupić się na sobie, swojej karierze, nauce, podróżach. Jak będę chciała mieć dziecko to ewentualnie adoptuje.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 26.03.2016 23:32
Też przeglądam komentarze i mam wrażenie, że to "bezdzietne z wyboru" prześcigają się, jak to nienawidzą małych dzieci, jakie to "matki Polki są głupie", etc. Zastrzegam, że sama dzieci nie mam, ale nie wykluczam chęci ich posiadania. Mnie one nie przeszkadzają. Zresztą cieszę się, jak komuś się jakieś urodzi. Nie wierzę, że obecny system emerytalny będzie w stanie wypłacać mi moją emeryturę (przy tak niskiej ilości urodzeń), więc zamiast obrażać matki i ich potomstwo może warto pomyśleć o tym, co będzie za jakieś 40 lat.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie