Dziadkowie - potrzebni czy zbędni?

Niedzisiejsze rady babci mogą irytować, ale gdy trzeba z kimś zostawić dziecko, to do niej młodzi rodzice zwracają się w pierwszej kolejności. Jaka jest więc rola dziadków w wychowaniu kolejnego pokolenia?
Dziadkowie - potrzebni czy zbędni?
Fot. Thinkstock
29.03.2016

Wiele młodych mam dobrze zna ten obrazek: pochylająca się nad maleństwem babcia, która na poczekaniu wymyśla tysiąc rad i zasypuje milionem pytań. „Czy Antkowi nie jest za zimno?”; „Dlaczego Zuzia jest taka czerwona na twarzy?”; „Powinnaś przepajać ją glukozą”; „Czy ten kocyk nie jest za cienki na dzisiejszą pogodę?”; „Chcecie lecieć za granicę z trzymiesięcznym dzieckiem?”; „Dlaczego nie chcesz już karmić piersią?”; „Za moich czasów nie było wózków trójkołowych”; „Załóż Basi czapeczkę”; „Nic dziwnego, że Franek ma katar, za chłodno go ubierasz”…

Po zobaczeniu tego brzucha niektóre kobiety chcą zrezygnować z macierzyństwa! (Straszny?)

I tak dalej. Cóż. Być może właśnie podskoczyło ci ciśnienie, bo powyższe zdania zabrzmiały dziwnie znajomo i przypomniałaś sobie, jak wyglądają niemalże wszystkie wizyty u twoich rodziców. Rady, uwagi, babcine metody wychowawcze, odwoływanie się do „dawnych czasów”, kwestionowanie twoich decyzji. Agnieszka, lat 28, mama dwuletniego Grzesia, przyznaje, że gdy mały pojawił się na świecie, mama i teściowa nie dawały jej chwili wytchnienia. – Traktowały mnie jak pięciolatkę. W kółko tylko: zrób to, tego nie rób, to i to robisz źle, a dlaczego tak, siak, a po co, na co. Sprawiały, że czułam się złą matką. Strasznie się w tym wszystkim pogubiłam, bo nie wiedziałam już, co jest grane i co robić – opowiada.

Babcia wie lepiej

To prawda, że wiele młodych matek denerwuje się, gdy dziadkowie wchodzą z butami w ich życie. Dotyczy to szczególnie babć, które najczęściej bywają nadopiekuńcze, nie mają również przekonania do nowoczesnych, ich zdaniem, metod wychowania. Coś na ten temat wie 27-letnia Ewelina, która mamą została parę miesięcy temu. – Za każdym razem, gdy mówię, jakie są teraz zalecenia, moja mama patrzy na mnie wielkimi oczami. Wszystko krytykuje: że karmi się na żądanie, a nie z zegarkiem w ręku co trzy godziny, że śpię z córką. Nie podoba jej się podawanie dziecku jedzenia ze słoiczków, każe mi dosypywać do herbatki dla córki trochę cukru. Traktuje mnie, jakbym wymyślała jakieś niestworzone rzeczy. Nie rozumie, że to jej metody wyszły z użycia.

babcia

Fot. Thinkstock

Do interesujących wniosków doszli również amerykańscy uczeni (w ramach Długofalowego Badania Pokoleń: Longitudinal Study of Generations). Dane gromadzono w latach 1984-2004. Badanie wykazało, że silne relacje dziadków z wnukami są korzystne dla obu stron, ponieważ redukują depresję. – Im większe psychologiczne wsparcie otrzymywali wzajemnie dziadkowie i wnuki, tym lepszy miało to psychologiczny skutek dla ich zdrowia – komentuje Sara M. Moorman z Boston College. Z badań wynika, że najlepiej czują się dziadkowie, którzy od wnuków mogą otrzymać zarówno wymierną pomoc (np. w zakupach) i którzy jednocześnie mogą się im zrewanżować.

Żyjąca w latach 1901-1978 amerykańska antropolog kulturowa Margaret Mead uważała, że relacje między pokoleniami są kluczowe dla naszego zdrowia psychicznego i dla stabilności narodu. Na dobrych relacjach dziadków z wnukami korzystają wszyscy – i dziadkowie, i wnuki, i rodzice. Pod warunkiem że to relacja zdrowa, wolna od uprzedzeń i nieporozumień, oparta na miłości, wzajemnym szacunku i chęci niesienia pomocy.

Ciąża: co zmienia w życiu kobiety (a co mężczyzny)?

RAF

babcia

Fot. Thinkstock

Jak przyjaciele

Z drugiej strony to właśnie dziadkowie bardzo często ratują młodym rodzicom skórę – szczególnie gdy potrzebne są dodatkowe ręce do pomocy albo gdy trzeba z kimś zostawić dziecko. Przekonała się o tym 30-letnia Martyna. – Mój synek ma prawie rok. Prowadzę własną firmę, szybko wróciłam do pracy. Nie chciałam oddawać dziecka do żłobka. Rano zawożę syna do mojej mamy i odbieram go po południu. Przyznaję, że bez pomocy mamy byłoby mi bardzo trudno. A nie jestem zwolenniczką wynajmowania niani.

Dziadkowie bywają niezastąpieni również w późniejszych latach, gdy dziecko zaczyna dorastać. Zdarza się – wcale nierzadko – że przedstawiciele młodego pokolenia z babcią czy dziadkiem mają lepszy kontakt niż z własnymi rodzicami. Tak jest u 26-letniej Mai. – Obie babcie są dla mnie jak przyjaciółki, mogę im się ze wszystkiego zwierzyć. Mówię im rzeczy, których nie powiedziałabym własnej mamie. Mam z nimi świetny kontakt. Bardzo mnie wspierały w okresie liceum, gdy nie szło mi najlepiej. Wiele im zawdzięczam.

Kolejny Aniołek Victoria`s Secret w ciąży!

babcia

Fot. Thinkstock

Co zawdzięczamy dziadkom?

Badania potwierdzają, że dziadkowie są dla młodego pokolenia ważni. Z badań CBOS-u 2012 o roli dziadków w naszym życiu wynika, że 72 proc. Polaków ma poczucie, że zawdzięcza coś swojej babci lub dziadkowi. Raport wykazał, że świadomość roli, jaką dziadkowie odegrali w życiu wnuków, zależy od stosunków, jakie ich łączyły. Wśród badanych, którzy określili te relacje jako bardzo bliskie, tylko pięciu na stu (5 proc.) uznało, że nie zawdzięcza nic swoim dziadkom, podczas gdy wśród osób, które określiły je jako raczej bliskie – co czwarty (25 proc.) wyraża taką opinię, a wśród badanych, którzy utrzymywali niezbyt bliskie kontakty z dziadkami – ponad trzy czwarte (77 proc.).

Wdzięczność badanych najczęściej wypływa z uznania roli, jaką dziadkowie odegrali w wychowaniu i opiece nad nimi (65 proc.) oraz otaczania ich miłością (64 proc.). Ponad połowa respondentów zawdzięcza dziadkom znajomość dziejów rodziny i wpojenie zasad moralnych (po 57 proc.) oraz wiarę (54 proc.). Nieco rzadziej Polacy stwierdzili, że swoim dziadkom zawdzięczają takie cechy jak: obowiązkowość, pracowitość, samodyscyplina czy silna wola (48 proc.). Około dwie piąte badanych uznało natomiast, że dzięki dziadkom zdobyło praktyczne umiejętności, poznało niektóre fakty historyczne czy nauczyło się miłości do ojczyzny. W co czwartym Polaku dziadkowie rozbudzili jakieś zainteresowania.

babcia

Fot. Thinkstock

Świeżo upieczeni rodzice nierzadko denerwują się, że dziadkowie rozpieszczają młode pokolenie. Przykład? W sieci aż roi się od wpisów kobiet, które postanowiły nie dawać swoim dzieciom słodyczy, a co za ich plecami robi babcia i dziadek. Młode matki skarżą się też, że niektórzy dziadkowie… nastawiają młode pokolenie przeciwko swoim rodzicom. „Ostatnio teściowa powiedziała do mojego syna: Chodź, dam ci cukierka, bo mama ci nie daje. Poczułam się dotknięta, poza tym nie uważam, żeby mogło to służyć psychice dziecka, które czuje się rozkojarzone” – uważa internautka Daga.

Są nawet rodzice, którzy kontakty swoich dzieci z dziadkami ograniczają do minimum. – Córki chcę wychowywać po swojemu, nie potrzebuję „dobrych” rad. Dobrze pamiętam, co było, gdy pierwsza córka pojawiła się na świecie. Teraz nie oczekuję pomocy, radzę sobie sama i chyba tak jest lepiej – mówi Małgosia.

Komentarze (3)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 29.03.2016 22:30
Sa to najwspanialsi ludzie na swiecie .
odpowiedz
Qw (Ocena: 5) 29.03.2016 22:04
A ja nie korzystam z pomocy teściów, są ograniczeni i mają po60 lat ale nawet psa pod opiekę im nie daje ale za to czasem pomaga mi moja mama lub babcia sąsiadka która ma 70 lat ale jest świetną osoba którą lubi mój 2 letni syn
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 29.03.2016 19:39
A ja uważam że dziadkowie są bardzo potrzebni i izolowanie dzieci od dziadków szkodzi. Bardzo kochałam moją babcię i dziadka i bardzo za nimi tęsknię . Dlatego często korzystam z pomocy moich rodziców i czasami tez z tych starych maminych sposobów☺
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo