Terlikowska pisze list do „bezdzietnego leminga”. Te słowa zszokowały opinię publiczną - przeczytajcie!

„...kim Ty jesteś, żeby mi mówić, jak mam żyć i dzieci mi liczyć” - pisze ostro Małgorzata Terlikowska.
Terlikowska pisze list do „bezdzietnego leminga”. Te słowa zszokowały opinię publiczną - przeczytajcie!
08.09.2015

Teoretycznie papież jest nieomylny i zawsze ma rację (przynajmniej według katolików). W praktyce jest ktoś, kto potrafi strofować i pouczać nawet zwierzchnika swojego kościoła – nazywa się Tomasz Terlikowski i jest prawicowym publicystą, m.in. redaktorem naczelnym portalu Fronda.pl. Najwyraźniej ma on spory wpływ także na swoją żonę, która od czasu do czasu publikuje na łamach serwisu męża. Tym razem Małgorzata Terlikowska zszokowała opinię publiczną „Listem do bezdzietnego leminga”.

„Dość obrażania i stygmatyzowania. Daj nam, bezdzietny lemingu, święty spokój. I nie nazywaj nas patologią. Bo do patologii bliżej jest Tobie z Twoim chamstwem, niż nam z większą liczbą dzieci - rozpoczyna swój wywód matka piątki dzieci. Terlikowska odnosi się w ten sposób do krytyków propozycji PiS, który postuluje comiesięczną wypłatę 500 zł na drugie i każde kolejne dziecko.

Publicystka twierdzi, że przeciwnicy takiego prawa zwyczajnie nienawidzą dzieci. Kochają swoje psy i koty, ale nie mają zamiaru dokładać się do cudzych pociech, które rzekomo uważają za zbędne i problematyczne.

Małgorzata Terlikowska

fot. ONS

„Drogi bezdzietny lemingu, co Ci zrobiliśmy, że nas tak nienawidzisz. Czym Ci podpadliśmy, że jedyne słowa, jakie znasz na nasze określenie, to patologia i dziecioroby. „Patologia zacznie się mnożyć”, „5 stów na każdego bachora to będzie picie”, „Dzieci z rodzin wielodzietnych to imbecyle. Dajmy pieniądze tylko tym najlepszym, reszta nie zasługuje, bo to nieuki’, „Wystarczy już tego lumpenproletariatu”. Tych kilka cytatów oddaje Twoją pogardę do nas. Bo mamy więcej dzieci i bardzo byśmy chcieli, żeby nasz kraj również i o nas zadbał, żebyśmy nie musieli szukać szczęścia i godnego życia w Irlandii czy Wielkiej Brytanii” - czytamy w portalu Fronda.pl.

Małgorzata Terlikowska twierdzi, że „bezdzietny leming” patrzy z pogardą na wszystkich szczęśliwych rodziców. Sam nie ma ochoty się rozmnażać i podobno do tego samego namawia innych. Na każdym kroku przekonuje, że wystarczy się zabezpieczyć i nie będzie problemu. Nie rozumie ludzi, którzy świadomie decydują się na potomstwo. Dla niego bardziej istotne jest spoglądanie na iPhone`a i wymiana wiadomości ze znajomymi z Facebooka.

Z wywodu dowiadujemy się także, że leming nie rozumie normalnych ludzi, bo kupuje markowe ubrania, chodzi na obiady do restauracji i spędza czas w modnych kawiarniach. Prawdziwi, wielodzietni Polacy, nie mają na to ani czasu, ani pieniędzy.

Małgorzata Terlikowska

fot. ONS

„Nie zamierzam Cię przepraszać za obecność naszych dzieci w przestrzeni publicznej, na ulicy. Domyślam się, że widok rodziny z kilkorgiem dzieci wywołuje Twoje oburzenie i obrzydzenie. Robimy hałas, brudzimy, a to takie nieestetyczne. Spokojnie, mamy dwie ręce zdrowie, to i po sobie posprzątamy, nie patrz się na nas jak na ludzi z buszu. I nie obrażaj nas, nie nazywaj patologią. Bo nią nie jesteśmy” - przekonuje Terlikowska.

Publicystka uparcie twierdzi, że przeciwnik wypłaty 500 zł na dziecko niemal z automatu nienawidzi rodziców i ich pociech. Dba tylko o własny interes i wygodę. Nie ma uczuć i potrafi liczyć tylko na siebie. A jeśli o liczeniu mowa, najlepiej idzie mu liczenie pieniędzy.

„O ile mi wiadomo, nigdzie nie jest zapisana reguła dotycząca liczby dzieci. Stąd od jakich reguł wielodzietność jest odchyleniem? Powiesz mi? Albo na jakiej podstawie to jest dewiacja? Bo Ty tak uważasz? To jeszcze za mało, bo kim Ty jesteś, żeby mi mówić, jak mam żyć i dzieci mi liczyć - emocjonuje się pani Małgorzata.

Małgorzata Terlikowska

fot. ONS

„Nie mam pojęcia, bezdzietny lemingu, jak Cię przekonać, że patologią nie jesteśmy. Jedyne co mogę Ci poradzić, to wyłącz w końcu telewizor, internet i rozejrzyj się w koło. Zdejmij przeciwsłoneczne raybany i zobacz, że świat wygląda zupełnie inaczej niż ten kreowany przez TVN24 i „Gazetę Wyborczą”. I możesz zrozumiesz, że przypinanie łatki patologii każdej wielodzietnej rodzinie to po prostu zwykłe chamstwo. Któremu znacznie bliżej do patologii niż tym, którzy chcą mieć dzieci. I mieć wsparcie państwa, dla którego gotowi są walczyć i umierać” - uderza publicystka.

W efekcie, walcząc o szacunek dla siebie i swoich dzieci, nie zawahała się nazwać patologią ludzi, którzy nie są zainteresowani rodzicielstwem. Czy Ty też czujesz się „bezdzietnym lemingiem”?

Komentarze (49)

Ocena: 4.69 / 5
Józio (Ocena: 5) 28.10.2015 10:40
Pani Terlikowska, zapomina jak we wcześniejszych wywiadach, chwalac się swoja wysoka dzietnością, przy okazji wspominała, ze radzi sobie dobrze a nawet może pracować, bo w domu ma nianię , i pania do sprzątania. Tacy jak państwo Terlikowscy mogą sobie pozwolić nie na piatke ale na dziesięcioro dzieci. A na marginesie, czy ten list jest pisany także do kolegów lemingów z PIS, z których bardzo wielu ma jednio dziecko albo nie ma ich wcale?
odpowiedz
amanda (Ocena: 5) 25.09.2015 15:54
PO przewidziało taki scenariusz i dlatego ściąga imigrantów, żeby nam rodziły dzieci. Przeciwnicy zasiłków to zwykli hejterzy albo nic nie rozumiejący...
odpowiedz
M (Ocena: 5) 11.09.2015 13:48
Panią Terlikowską trochę poniosło i sporo w tych słowach pogardy dla lemingów. Wiem, że może będzie to dla wielu obrazoburcze jednak: jeżeli chcę kupić sobie samochód to muszę mieć pieniądze na jego zakup i utrzymanie. Jeżeli zakładam firmę, muszę mieć dochody na jej działanie i wypłaty dla pracowników. Jeżeli "robię" dziecko muszę mieć na jego utrzymanie i wychowanie. Z tą różnicą, że samochód mogę sprzedać a firmę zamknąć! Oczekiwanie na pomoc Państwa i jakiekolwiek dodatki i dodatkowe pieniądze uważam za marnowanie pieniędzy! Naszych pieniędzy! i żeby nie było niedomówień - mam dwójkę dzieci.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 11.09.2015 12:50
Osobiście nie uważam żeby wielodzietne rodziny były patologią, każdy ma tyle dzieci ile mu się tylko podoba ale nie bardzo rozumiem dlaczego ja miałabym na nie dopłacać z własnej kieszeni??? Chcesz mieć dzieci, zadbaj o ich utrzymanie a nie licz na innych!!!!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 10.09.2015 10:55
21 wiek hahahaha to znaczy że Bóg zmienia swoje prawa żeby iść z biegiem czasu ? :D
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo