EXCLUSIVE: Rozczarowała mnie płeć dziecka

Agnieszka przez 7 miesięcy była przekonana, że urodzi córkę. Co się stało, kiedy na świecie pojawił się syn?
EXCLUSIVE: Rozczarowała mnie płeć dziecka
27.06.2015

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu narodziny dziecka były nie tylko wyzwaniem, ale i sporą niespodzianką. Rodzice nie mieli pojęcia, jakiej płci potomka się doczekają. Niektórzy, także dzisiaj, twierdzą, że to najlepsze rozwiązanie. Kiedy dowiadujemy się, że na świecie pojawi się syn lub córka, zaczynamy się do tego przygotowywać i nastawiać. Może to ułatwić przyjęcie maleństwa, ale kiedy odczyt badania USG okaże się błędny – bardzo rozczarować i utrudnić sytuację.

Wydaje się, że w XXI wieku to niemożliwe. Nowoczesna aparatura i doskonale wyszkolony personel medyczny nie pozwalają na taką wpadkę. O takich przypadkach jednak wciąż się słyszy. Nasza bohaterka także nie znała płci swojego dziecka aż do 7. miesiąca ciąży. Na szczęście, nie dlatego, że ktoś wprowadził ją w błąd. Taką podjęła decyzję i gdyby nie jedno nieporozumienie, żyłaby w nieświadomości aż do rozwiązania.

Nie zmienia to jednak faktu, że przez cały czas trwania stanu błogosławionego, była przekonana, że urodzi córkę. Pomyliła się. Kontakt z Agnieszką nawiązałyśmy po tym, jak znalazłyśmy jej wstrząsającą wypowiedź na jednym z forów internetowych...

matka i córka

W 7. miesiącu ciąży wydarzyło się coś nieprzewidzianego. Wbrew własnej woli poznałaś ostatecznie płeć dziecka. Jak do tego doszło?

Byłam umówiona na kolejne USG kontrolne. Chcieliśmy wyjechać z mężem na kilka dni do jego rodziców, więc przeniosłam termin na wcześniejszy. Okazało się, że wtedy mój lekarz nie przyjmuje, ale polecił mi swojego kolegę. Najwyraźniej nie uprzedził go, że nie chcemy znać płci dziecka, bo ten ledwo zaczął badanie i już się wygadał.

Co powiedział?

Z jego ust padały kolejne słowa, a ja nie wierzyłam w to, co słyszę. Każde następne określenie utwierdzało nas w przekonaniu, że będziemy mieć syna. „Wszystko z nim w porządku”, „odwrócił się”, a wreszcie „dobrze się chłopak rozwija”. Zamarłam, on nie rozumiał o co chodzi, a kiedy wytłumaczyłam, że nie byliśmy świadomi płci i nie chcieliśmy jej poznać, to zaczął nas strasznie przepraszać.

Jak zareagowałaś?

Robiłam dobrą minę do złej gry, ale po wyjściu się rozpłakałam. Mężowi powiedziałam, że to z emocji, bo ktoś zepsuł nam niespodziankę, ale to był trochę żal.

matka i córka

Jak w ogóle można mówić o rozczarowaniu w tej sytuacji? Większość rodziców zarzeka się, że płeć nie jest ważna. Liczy się tylko to, żeby dziecko było zdrowe.

Wydaje mi się, że to tylko taki slogan i większość na coś się jednak nastawia. Zazwyczaj mama marzy o córce, a ojciec o synu. Tego, że dziecko mogłoby mieć jakieś problemy zdrowotne, nawet nie dopuszczałam do myśli. To chyba też normalne, bo takie rzeczy przydarzają się innym, a nie nam.

Miałaś więc przeczucie, a nawet pewność, że urodzisz córkę. Wykorzystałaś to w jakiś sposób?

Powoli zaczęłam gromadzić ubranka typowo dziewczęce, chociaż umawiałam się wcześniej z mężem, że na początku postawimy na neutralne kolory, a po porodzie dokupi się resztę. Ale po co czekać? Ja przecież wiedziałam, kogo urodzę. Pokój zostawiliśmy z białymi ścianami, ale przez tych kilka miesięcy kupiłam sporo różowych dodatków. Byłam już w pełni przygotowana na przyjęcie córki do domu.

Nikt nie zauważył, że jedno mówisz – nie chcesz znać płci dziecka, a drugie robisz – zachowujesz się tak, jakbyś ją poznała?

Dzieliłam się z mężem swoimi przeczuciami i nie widział w tym nic złego. Prosił tylko, żebym się specjalnie nie nastawiała.

matka i córka

Papilot.pl: W Internecie opisałaś swój ból i rozczarowanie. Czemu miało to służyć?

Agnieszka: Chciałam to wreszcie z siebie wyrzucić. Opowiedzieć prosto z mostu, co czuję. Nie mogę przyznać się do tego przed rodziną, ani przyjaciółmi, bo albo uznaliby mnie za beznadziejną matkę, albo zaczęliby się martwić. Najpewniej i jedno, i drugie. Kobieta w takiej sytuacji ma prawo jedynie milczeć i cieszyć się, jak głupia. W przeciwnym razie staje się podejrzana.

Przez 7 miesięcy ciąży nie byłaś świadoma, jakiej płci urodzisz dziecko. Dlaczego?

Bo sama podjęłam taką decyzję, a mąż mnie w tym wspierał. Chcieliśmy mieć niespodziankę. Trudno jednak powiedzieć, żebym nie miała świadomości. Ja przeczuwałam, a nawet byłam pewna, że urodzę wymarzoną córeczkę. Zachowywałam się wtedy w sprzeczny sposób, ale wszyscy tłumaczyli to hormonami.

To znaczy?

Nie chciałam i nie znałam płci, ale nastawiłam się i zaczęłam przygotowywać na przyjęcie córki. Trochę się w tym pogubiłam i bardzo pomyliłam.

matka i córka

Co wskazywało na to, że urodzisz właśnie córkę?

Trudno to jakoś racjonalnie wytłumaczyć. Kobieta takie rzeczy czuje. Ja w okolicach 2. miesiąca już dosłownie wiedziałam. Czułam to po tym, że jak widziałam córeczki znajomych lub obce dziewczynki w wózkach, to byłam przekonana, że ja też będę się opiekowała taką dziewczynką. W sklepie z akcesoriami dla dzieci przyglądałam się tylko dziewczęcym ubrankom i zabawkom. Pokój wyobrażałam sobie w odcieniach różu.

To wszystko? Nie pomyślałaś, że to nie przeczucie, ale wyłącznie Twoje nastawienie? Może od początku marzyłaś o córce...

Ale na tym się nie kończy. Zdarzyło mi się słyszeć, że na pewno będzie córka, bo jakoś nie za fajnie wyglądam w ciąży. Mam kiepską cerę, jestem zmęczona, a to wszystko wynika z tego, że dziewczynka wyssała ze mnie urodę. Na dodatek kształt brzucha się zgadzał – był duży i okrągły, a to ma świadczyć o płci dziecka.

Nie wolałaś tego sprawdzić i mieć jasną sytuację?

Nie musiałam. A może nie chciałam? Całkiem możliwe, że podświadomie obawiałam się rozczarowania.

matka i córka

Zamiast cieszyć się, że dziecko rozwija się prawidłowo, rozczarowało Cię to, że urodzisz syna?

Nie umiem tego opisać. Trochę tak na pewno było. Na nic moje przypuszczenia, plany, niepotrzebnie kupiłam tyle rzeczy. Za bardzo się nastawiłam na córkę i wyobrażałam sobie, jak wychowujemy dziewczynkę. Nagle dostałam obuchem w głowę i to wszystko przestało mieć znaczenie. Znalazłam się w zupełnie nowej sytuacji na kilka tygodni przez porodem.

Kochasz swojego syna?

Oczywiście, że tak, ale chociaż od porodu minął prawie rok, to trudno mi się z tym pogodzić. Cieszę się, że jest i wspaniale się rozwija, ale z tyłu głowy jest takie coś, że to miała być córka. Nie mam z kim o tym pogadać i pewnie dlatego tak się nakręcam. Zrobię wszystko, żeby syn był szczęśliwy, ale miało być trochę inaczej.

Mąż jest za to wniebowzięty?

On tak.

Komentarze (49)

Ocena: 5 / 5
monia (Ocena: 5) 29.06.2015 13:55
Tez mialam swoje przeczucia :) jak tylko dowiedzialam sie o ciazy wiedzialam ze bedzie dziewczynka, mąż oczywiscie mowil ze on wiedzial co zrobil i to na bank chlopczyk, noi mial racje teraz mamy synka, a ja bylam caly czas przekonana ze bedzie dziewczynka :) wiec nie ma co sie domyslac :P
odpowiedz
przyszla mama (Ocena: 5) 28.06.2015 13:11
szkoda że Twoja matka tak nie uważała...
odpowiedz
przyszla mama (Ocena: 5) 28.06.2015 13:10
żenujący artykuł.. wszyscy przyszli rodzice modlą się aby dziecko było zdrowe, bez wad genetycznych a tutaj jakaś pi**a jest rozczarowana płcią?? To że ona miała intuicję czy przeczucie to nie jest pewna wiedza więc skąd tu wgle jakieś rozgoryczenie?? Zrozumiałabym jakby lekarz powiedział jej co innego a przy narodzinach okazałoby się że jest inna płeć niz zakładali ale taka sytuacja?? Coś mi tu nie pasuje,,,
zobacz odpowiedzi (2)
Anonim (Ocena: 5) 28.06.2015 07:14
Mąż mojej koleżanki nastawiał się na syna....facet się psychicznie załamał gdy okazało się że córka...co za jełop! Od tego czasu sie odizolował od nich.Jak można nie kochać własnego dziecka?!
zobacz odpowiedzi (2)
Anonim (Ocena: 5) 28.06.2015 07:10
Przy pierwszej ciąży do 6 miesiąca byłam świecie przekonana (tak po prostu czułam), że będzie chłopak i co? Dziewczynka:)Mąż szalał ze szczęścia a ja tylko się zastanawiałam czy to nie pomyłka.Przeczucia kobiet w ciaży są bez sensu:) Jestem w drugiej ciaży i też czuje, że chlopak ale maż woli córke...tak wieć pewnie bedzie córka:D
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo