Czy podawać dzieciom suplementy diety?

Polski rynek suplementów diety jest wart miliardy złotych. Czy rodzice powinni ulegać reklamom i podawać suplementy swoim pociechom?
Czy podawać dzieciom suplementy diety?
16.05.2015

Kawalerka w bloku, ósma rano. Na stole śniadanie. W tle radio. Zaczyna się blok reklamowy. A raczej: blok suplementowy. Preparaty są na wszystko: na schudnięcie, skórę, włosy i paznokcie, potencję, koncentrację, ból brzucha, głowy, ucha, nogi. Dla kobiet. Dla mężczyzn. I dla dzieci. By niejadek zjadł obiadek. Witaminki dla najmłodszych. Tabletki, kapsułki, żelki. Do wyboru, do koloru. Jeśli nie masz dziecka, nic nie szkodzi, jakoś zniesiesz te reklamy. Gorzej, gdy masz w domu uroczego noworodka albo rozbrykaną dwójkę czy trójkę – i, co zrozumiałe, chcesz, by twoje pociechy były zdrowe i szczęśliwe. Ten suplement, który tak reklamują, chyba nie jest drogi… Przy odrobinie szczęścia kupisz go w promocji. Raz kozie śmierć, myślisz. I biegniesz do apteki.

Pocieszę cię – nie tylko ty ulegasz reklamom. Polacy pokochali suplementy diety. Z raportu opracowanego przez firmę PMR „Rynek suplementów diety w Polsce 2014. Prognozy rozwoju na lata 2014-2018” wynika, że w latach 2015-2016 sprzedaż suplementów wzrośnie o 9-10 proc. w ciągu roku. Szacuje się, że na koniec przyszłego roku rynek suplementów w Polsce może być wart, bagatela, 4,2 mld zł. To ogromne pieniądze. Trudno się więc dziwić, że producenci prześcigają się w wymyślaniu kolejnych preparatów.

Jakie suplementy dla najmłodszych można kupić już teraz? Najczęściej są to witaminy i minerały dostosowane do wieku dziecka, ale także preparaty wzmacniające apetyt, pomagające zasnąć, usprawniające pamięć i koncentrację, na nowe zęby, gdy wypadną mleczaki… Producenci robią wiele, by dzieci do suplementów się nie zniechęcały i nie kojarzyły ich z trudnymi do przełknięcia tabletkami. Ich preparaty nie tylko mają kolorowe pudełka z ulubionymi bohaterami (np. Kubusiem Puchatkiem albo rybką Nemo), ale same smakują owocami, musują lub strzelają w ustach albo sprzedawane są w formie lizaków.

Zachować ostrożność

Reklamy sprawiają wrażenie, że podawanie dzieciom suplementów jest całkowicie bezpieczne, czy jednak faktycznie? Rodzice muszą wykazać się zdrowym rozsądkiem i ostrożnością. – Preparaty te nie zawsze są skuteczne. Należy pamiętać, że nic nie zastąpi maluchom ruchu czy przyjmowania naturalnych witamin w prawidłowo skomponowanym posiłku – przypomina w rozmowie z serwisem infoWire.pl Anna Jędrusik z Centrum Medycznego Medicers – Przychodni Zacisze.

dziecko

Izabela Sałamacha z On Board PR nie kryje, że suplementy są dla ludzi. – Jednak niezwykle ważne jest budowanie świadomości kupujących poprzez wiarygodny przekaz, w którym będzie miejsce na profesjonalną analizę ich diety i stylu życia. Konsument powinien sięgać po takie produkty bez zbędnych lęków, ale też z rozwagą, mając w tym zakresie odpowiednią wiedzę. Nieumiejętne korzystanie z suplementów diety np. poprzez przyjmowanie kilku preparatów naraz o dublującym się składzie, czyli dostarczanie organizmowi większych dawek substancji niż wskazane przez producenta, zamiast dobroczynnych może przynieść negatywne konsekwencje dla zdrowia – zaznacza specjalistka.

Pamiętajmy, że zdrowa, urozmaicona dieta i regularna aktywność fizyczna pełnią najważniejszą rolę w rozwoju dziecka. A jeśli rozważamy podanie mu suplementu, zastanówmy się najpierw, co nas do tego skłoniło: realna potrzeba czy fascynacja reklamą? Sprawdźmy skład i przeczytajmy ulotkę takiego specyfiku, a najlepiej przed podaniem mu dziecku skonsultujmy się z lekarzem.

Ewa Podsiadły-Natorska

dziecko

Niedobrze, gdy rodzice traktują suplementy diety jako rozwiązanie wszelkich dolegliwości i problemów zdrowotnych swoich pociech. A z badania SW Research na zlecenie Grupy On Board wynika, że ponad połowa badanych wiedzę na temat suplementów diety czerpie z internetu. – Internet, a w szczególności dr Google, to towarzysz wielu osób w poszukiwaniu rozwiązań problemów zdrowotnych i konkretnych produktów – komentuje Norbert Kilen, dyrektor ds. strategii agencji Think Kong specjalizującej się w działaniach marketingowych online.

Zdaniem Anny Jędrusik zamiast podawać pobudzonemu nastolatkowi np. środki nasenne, warto dotrzeć do sedna sprawy i upewnić się, czy kłopoty z zasypianiem nie są wynikiem jakichś poważniejszych problemów.

Nie zaszkodzić dziecku

Stosowanie suplementów diety w przypadku dzieci czasem może być zasadne, jednak trzeba trzymać się kilku zasad. – Zanim zaczniemy podawać naszym podopiecznym jakiś farmaceutyk, uważnie przeczytajmy ulotkę. Najlepiej jednak skonsultujmy się z pediatrą, który przebada dziecko i dobierze właściwą dietę oraz – jeśli to konieczne – odpowiednie preparaty witaminowe wspomagające rozwój. Nie wszystkie specyfiki można bowiem łączyć, a niektórych nie należy przyjmować przy występowaniu pewnych dolegliwości – podpowiada Anna Jędrusik z Centrum Medycznego Medicers – Przychodni Zacisze.

dziecko

Tymczasem z badania przeprowadzonego przez SW Research na zlecenie Grupy On Board wynika, że Polacy darzą suplementy diety dużym zaufaniem. Ponad 64 proc. badanych uważa, że stosowanie suplementów ma pozytywny wpływ na zdrowie, a tylko 4 proc. Polaków jest zdania, że włączenie ich do diety może okazać się szkodliwe.

– Można przypuszczać, że swoboda w podejmowaniu samodzielnej decyzji o przyjmowaniu suplementów diety wynika z percepcji tych produktów w polskim społeczeństwie. Ponad połowa Polaków postrzega je zarówno jako produkty spożywcze, jak i lecznicze, a prawie jedna piąta badanych uważa, że suplementy są przede wszystkim produktem spożywczym. Prawdopodobnie jest to przyczyną, która sprawia, że polski konsument nie widzi potrzeby konsultowania swojej decyzji z lekarzem – komentuje Izabela Sałamacha z On Board PR.

dziecko

Suplement to nie panaceum

Taka beztroska w podejściu do kwestii suplementacji – szczególnie w przypadku dzieci – może być zgubna. Anna Jędrusik z Centrum Medycznego Medicers – Przychodni Zacisze nie kryje, że stosowanie suplementów niesie ze sobą pewne zagrożenie. – Często opóźniają naszą decyzję o wizycie u specjalisty, ponieważ traktujemy je jako panaceum – mówi lekarka. I zwraca uwagę, że suplementy diety są tylko uzupełnieniem – dużo ważniejsze jest zdrowe odżywianie, które trzeba zapewnić dzieciom w każdym wieku.

Anna Jędrusik przestrzega, że wpływ suplementów na organizm człowieka nie został jeszcze dokładnie przebadany. – Na razie nie widać ani zdecydowanie pozytywnych rezultatów ani znaczących skutków ubocznych. Pełne konsekwencje stosowania tych środków najprawdopodobniej poznamy w przyszłości.

Komentarze (9)

Ocena: 5 / 5
Agnieszka (Ocena: 5) 25.11.2015 00:22
Młode mamy mają wiele dylematów, które zaprzątają im głowę. Polecam do przeczytania ciekawy artykuł, który rozwieje niektóre z nich ( www.kreatywna.pl/styl-zycia/dziecko/przegrzanie-gorsze-od-zmarzniecia/)
odpowiedz
Eliza (Ocena: 5) 13.11.2015 12:59
ja zamiast suplementów podaje moim dzieciom soki naturalne, ich ulubiony to z aronii i rokitnika. Niestety nie mam czasu robić domowych soków, ale na szczęście można kupić je w sklepie, ja kupuje je z oleofarmu, bo są bezpośrednio wyciskane z owoców, bez dodatku cukru :)
odpowiedz
Werka (Ocena: 5) 25.09.2015 21:14
A ja uważam, że zależy. Wiadomo, że natura jest milion razy lepsza, ale czasem trudno dostarczyć wszystkich witamin z pożywienia. A nieprawidłowa dieta u mojego malucha często prowadzi do zaparć, na które działa jedynie dicopeg junior. Z suplementów najlepszy jest tran.
odpowiedz
mama (Ocena: 5) 14.09.2015 15:36
Nie podaje synkowi żadnych witamin, codziennie je owoce i warzywa. W zimie podaje mu mrożone owoce z własnego ogrodu. Tylko przy antybiotykoterapii Antkowi podaje probiotyk, zazwyczaj latopic, ponieważ mały jest alergikiem. Na poprawę odporności sprawdza się u nas sok z czarnego bzu – co roku go robię i bardzo polecam.
odpowiedz
oliwia (Ocena: 5) 17.08.2015 11:29
najbardziej staram sie wzracac uwage na zdrowe jedzenie, kupuje tylko pewne, jak najmniej przetworzone produkty, duzo owocow i warzyw ekologicznych, wiem, ze najwazniejesze jest to, co jemy! jednak czasem korzystam tez z roznych preparatow z apteki, w przypadku biegunek i wymiotow oraz po antybiotykach kupuje dla dzeici probiotyki, bo zawarte w nich dobre bakterie nie jestesmy w stanie dostarczyc z pozywieniem w takich ilosciach jak w tabletkach, kiedy dzeicku grozi odwodnienie to zwykla woda rowniez nie wystarczy i wowczas podaje doustny srodek nawadniajacy Orsalit drink, ktore zawiera niezbedna sole mineralne, ktore przywracaja rownowage wodno- elektrolitowa organizmu i po nim nie obawiam sie o odwodnienie!!
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo