7 dowodów na to, że bezdzietnym żyje się lepiej

Czas to wreszcie zrozumieć - niektóre kobiety nie chcą mieć dzieci i wcale nie czują się niespełnione.
7 dowodów na to, że bezdzietnym żyje się lepiej
29.08.2014

Jestem kobietą, więc muszę być matką, w tym celu zostałam stworzona i tego oczekuje ode mnie świat – takie podejście do życia jeszcze do niedawna pokutowało w głowach większości polskich kobiet. Byłyśmy tradycjonalistkami, które uznają powiększenie rodziny za swój podstawowy obowiązek. Dzisiaj nie jest to już takie jednoznaczne. Mamy wybór i często z niego korzystamy. Otaczamy się gromadką pociech lub długo nie możemy zdecydować się na dziecko. Same wybieramy styl życia, który najbardziej nam odpowiada i chyba nikogo już to nie dziwi.

Wciąż zdarzają się niedyskretne pytania w stylu „kiedy wreszcie zdecydujesz się na dziecko?” czy sugestie typu „zegar tyka, później będziesz tego żałowała”, ale to też się zmienia. Zaczynamy rozumieć, że to indywidualna decyzja, która nie może być efektem przymusu i społecznej presji.

Czy bezdzietne kobiety mogą być szczęśliwe? Te z nas, które zdążyły już powiększyć rodzinę, często mają wątpliwości. Na świat patrzymy przez pryzmat własnych doświadczeń i jeśli posiadanie potomstwa uznajemy za swój największy sukces i szczęście, trudno nam pojąć przeciwstawne rozumowanie. Fakty są jednak takie, że kobietom zwlekające z tą decyzją wcale nie żyje się gorzej, niż doświadczonym matkom. W wielu kwestiach jest im znacznie łatwiej.

bezdzietna kobieta

MASZ WYBÓR

Krytycy stwierdzą, że co to za wybór, skoro nie chcę z niego skorzystać. Prawda jest jednak taka, że bezdzietna kobieta, o ile nie przekroczyła pewnej bariery wieku, zawsze może zmienić swoją sytuację. Porównanie to dotyczy zwłaszcza tych z nas, które zdecydowały się na dziecko lub sytuacja zmusiła je do tego zbyt wcześnie. Zyskujemy wspaniałe potomstwo, ale tracimy wpływ na swoje życie.

Kobieta nie mająca dzieci ma czas na to, aby się (mówiąc kolokwialnie) „wyszumieć”. Ale także zadbać o swoją karierę, status finansowy, sytuację mieszkaniową itd. Jeśli z czasem dochodzi do wniosku, że takie życie jej odpowiada – nie zmienia go. Jeśli jednak zaczyna marzyć o potomstwie – może to w każdej chwili zmienić. Tego wyboru niektórzy mogą pozazdrościć.

bezdzietna kobieta

NIE JESTEŚ SKAZANA NA JEDNEGO MĘŻCZYZNĘ

Oczywiście, czasy się zmieniają i dzisiaj posiadanie wspólnego potomstwa przestało być jakąkolwiek przeszkodą. Jeśli coś nam nie wyjdzie, zawsze możemy się rozstać lub w sposób urzędowy rozwieść. Niektórym rodzinom pomimo tego udaje się zachować zdrowe relacje. Dziecko mieszka z jednym z rodziców, a drugi także jest stale obecny. To jednak nie takie proste.

Pary bezdzietne być może nie mają aż tak silnej motywacji, by o siebie walczyć, ale wielu docenia fakt, że mają wolną rękę. Kiedy sytuacja wydaje się beznadziejna i nie do naprawienia – rozstajemy się. Przy okazji nie raniąc dzieci, które niczemu nie są winne. 

bezdzietna kobieta

MASZ CZAS DLA SIEBIE

Odrobina egoizmu nigdy nikomu nie zaszkodziła. Problem w tym, że statystyczna matka zazwyczaj nie ma możliwości pomyśleć o sobie. Szara codzienność, odpowiedzialność i nadmiar obowiązków związanych z wychowywaniem potomstwa praktycznie uniemożliwia zajmowanie się samą sobie. To wielki błąd.

Bezdzietne kobiety, jeśli już przyznają się do obaw związanych z macierzyństwem, mówią właśnie o tym. Widzą swoje koleżanki, które wraz z urodzeniem dziecka straciły zupełnie swoją osobowość. Przestały być kobietami, a stały się wyłącznie matkami. Jeśli cenimy swoją niezależność, decyzja o powiększeniu rodziny jest trudna. I ma to swoje uzasadnienie. 

bezdzietna kobieta

JESTEŚ NIEZALEŻNA

Każda odpowiedzialna matka stwierdzi, że woli zadbać o swoje dzieci, niż o siebie. Jej własne potrzeby i pragnienia schodzą na dalszy plan i zazwyczaj pozostają niespełnione. Bezdzietna kobieta żyje w zupełnie innych okolicznościach, gdzie to ona jest centrum wszystkiego. I wcale nie chodzi o to, że jest pozbawioną uczuć egoistką. Zwyczajnie lubi mieć kontrolę nad swoim życiem.

Może pracować w dowolnych godzinach, zmieniać miejsce zamieszkania, partnerów, imprezować, wyjeżdżać. Na taki luksus może sobie pozwolić mało która, jeśli nie żadna matka. I niemal każda na pewnym etapie życia za tym zatęskni. Kobieta niemająca dzieci ma to tu i teraz.

bezdzietna kobieta

OSZCZĘDZASZ

Życie rodzinne może być piękne, szczęśliwe i wspaniałe, ale przy okazji jest także potwornie drogie. Utrzymanie domu, w którym obecne są dzieci, to ciągła walka o przetrwanie. Niezależnie od tego, ile zarabiasz, zawsze znajdą się nieprzewidziane wydatki. Oszczędności rodzin się nie trzymają, a brak zabezpieczenia na czarną godzinę i przyszłość to dla wielu sytuacja nie do zniesienia. Lepiej być samą, ale nie przejmować się podobnymi sprawami.

Prowadzenie domu, w którym kobieta mieszka sama lub z partnerem, to kropla w morzu rodzinnych wydatków. Dzięki temu bezdzietne związki zazwyczaj mogą sobie pozwolić na wyższy standard życia i nie muszą martwić się o jutro. Dla nich zawsze wystarczy. Kolejna głowa do wyżywienia to już wyzwanie, na które nie każdego stać.

bezdzietna kobieta

TWOJE ŻYCIE SEKSUALNE KWITNIE

Gdyby zapytać pierwszą lepszą matkę, kiedy ostatnio przeżyła upojną noc ze swoim partnerem, pewnie wskazałaby na czasy przed narodzinami dzieci. Nie oszukujmy się – kiedy rodzina się powiększa, zmieniają się też priorytety. Własna przyjemność, także natury fizycznej, odchodzi na dalszy plan. Nawet jeśli mamy odrobinę czasu dla siebie, zazwyczaj okoliczności temu nie sprzyjają.

Nadmiar obowiązków, dzieci za ścianą, ciało zmienione wskutek ciąży i porodu, zanikające pożądanie, zachłyśnięcie się prozą codzienności. Bezdzietni tego nie zrozumieją. Oni mogą robić to gdziekolwiek i kiedykolwiek. I co najważniejsze – zazwyczaj mają na to większą ochotę, niż zapracowani i przemęczeni rodzice.

bezdzietna kobieta

NIE JESTEŚ ZNUDZONĄ ŻYCIEM KURĄ DOMOWĄ

Nikt nie mówi, że to norma, ale chyba każda z nas zna przypadki kobiet, którym macierzyństwo na dłuższą metę zaszkodziło. Kiedyś radosne, pełne życia i z planami na przyszłość, dzisiaj przemęczone, zestresowane i znudzone życiem. Żadna z nas nie chce taka być, ale chyba tylko bezdzietnym się udaje.

Okazuje się więc, że szczęście można czerpać ze wszystkiego. Jeśli czujesz się spełnioną i zadowoloną matką – wspaniale. Nie oznacza to jednak, że powinnaś na siłę przekonywać do tego kogoś innego. Niech każdy żyje dokładnie w taki sposób, jaki uznaje za słuszny.

Komentarze (101)

Ocena: 4.95 / 5
Anonim (Ocena: 5) 02.09.2014 16:40
Anonimie 22:23:43 znam przypadki osób które mają dzieci, a na starość i tak zostały same bo ich kochane dzieciaczki opuściły, wyjechały. Kiepski argument. Zresztą nawet nie wiadomo czy dożyjesz starości, więc nie warto poświęcać młodości na wychowanie dzieci jako polisy na przyszłość.
odpowiedz
Gulasz (Ocena: 5) 02.09.2014 00:42
jak źle wychowasz swoje dzieci to sytuacji wiele się nie zmieni. aczkolwiek zostanie Ci wspaniała emeryturka :D. a teraz bez żartów: do końca życia trzeba liczyć na siebie. wydawanie na świat kogoś tylko dlatego aby nie być samym na starość sprawdziłoby się gdyby nie istniał systemy emerytalne i opieka zdrowotna, przez która mało mamy dla siebie kasy i problem się zapętla. tu nikt nie jest winien, gdy system jest chory
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 01.09.2014 00:03
nie lubie dzieci i nie będę ich miała, i niech ludzie mówią sobie co chcą
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 31.08.2014 18:30
Pier*olenie takie tylko ;) a jak macie jakieś "ale" do matek i chcecie im poubliżać to idźcie do swoich mam i wygarnijcie im jakie są wstrętne ! :D
zobacz odpowiedzi (1)
A. (Ocena: 5) 31.08.2014 01:03
Mam 28 lat, faceta z ktorym mieszkam, dobrze zarabiam i mam raczej stabillna sytuacje. Jeszcze 3lata temu jak mowilam ze dzieciaki mnie nie interesuja to slyszalam, ze na pewno zmienie zdanie itp itd. Dzis Juz chyba troche odpuscili,n iemniej jednak babcie nie moga tego przezyc:)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo