Czy można spać z noworodkiem?

Nie brakuje matek, które noce spędzają w jednym łóżku razem z maluchem. Słusznie?
Czy można spać z noworodkiem?
25.08.2014

O wspólnym spaniu z dzieckiem opowiada Martyna (imię zmieniłam), 27-letnia mama czteromiesięcznej Kasi. „Na początku kładłam Kasię do łóżeczka, ale budziła się szybko na karmienie. Miałam wrażenie, że gdy tylko odłożyłam się z powrotem, chciało jej się płakać. Po kilku takich ekstremalnie trudnych nocach zdecydowałam, że Kasię weźmiemy do siebie. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. Łóżko mamy duże, więc cała nasza trójka się wysypia. Kasia jest blisko nas, a gdy robi się głodna, mogę bez trudu ją nakarmić. To znacznie lepsze niż ciągłe wycieczki z łóżka do łóżka”.

Spanie z dzieckiem fachowo nazywa się co-sleepingiem albo współspaniem. To metoda, na którą decydują się przede wszystkim rodzice noworodków. Jedna z internautek pisze: „Zarówno ja, jak i mój mąż jesteśmy zwolennikami spania razem. Mała śpi z nami, mamy szerokie łóżko. Wysypiamy się wszyscy. Co w tym złego? Argumenty o seksie (a właściwie jego braku, bo przecież w łóżku jest dziecko!) do mnie nie trafiają – na szczęście mamy jeszcze inne pokoje i z seksem u nas OK. Skoro ja, wiekowa już pani, lubię przytulić się do swojego mężusia, to co dopiero takie maleństwo, które potrzebuje bliskości mamy i taty? Nie widzę sensu zabierania dziecku tej potrzeby i przyjemności”.

Jak więc jest z tym spaniem?

Wspólne spanie było bardzo popularne aż do wieku XIX – aż nastała moda na osobne łóżeczka i pokoiki dla dzieci. Obecnie co-sleeping wraca do łask, zwłaszcza w Europie. Nieprzypadkowo, współspanie ma bowiem wiele zalet – i dla rodziców, i dla dziecka. Dla tych pierwszych to przede wszystkim bardzo duża wygoda, o której opowiada nasza rozmówczyni Martyna. Mama nie musi co chwila wstawać do malucha. Ma dziecko przy sobie, które może nakarmić, przytulić, sprawdzić, jak się czuje i ewentualnie szybko zareagować, gdyby coś działo się nie tak.

Wspólnemu spaniu przyjrzała się Claude Didierjean-Jouveau, autorka książki „Śpimy z dzieckiem” (wyd. Mamania 2011), która przeanalizowała liczne badania i doszła do wniosku, że co-sleeping nie szkodzi dzieciom. „Nie stwierdzono żadnego związku między współspaniem a problemami ze snem, z rozwojem seksualnym czy jakimikolwiek innymi (…). Inne badania wykazały nie tylko, że rodzinne spanie nie ma negatywnych konsekwencji dla przyszłości dziecka ale również, że może pociągać za sobą skutki jak najbardziej pozytywne” – uważa Didierjean-Jouveau.

mama i dziecko

Chcecie spać razem? Oto, na co trzeba zwrócić uwagę:

- Decyduję o współspaniu musicie podjąć oboje – ty i ojciec dziecka.

- Łóżko powinno być na tyle duże, byście bez trudu zmieścili się w nim we trójkę i mogli się wyspać.

- Dla dziecka można kupić specjalny materac, tzw. kosliper, który wyposażony jest w boczne ścianki chroniące dziecko przed przygnieceniem. Kosliper uchroni również dziecko przed przewróceniem się na brzuch, co mogłoby być dla niego bardzo niebezpieczne. W ciągu dnia kosliper może pełnić funkcję przewijaka.

- Pamiętaj, że noworodek powinien spać na plecach lub na boku.

- Zaleca się, aby łóżka z maluchem nie dzielili rodzice uzależnieni od nikotyny, po spożyciu alkoholu lub środków odurzających.

- Aby dziecko nie spadło z łóżka, powinno spać między mamą a poręczą albo pomiędzy rodzicami.

- Jeśli śpisz z dzieckiem sama, a musisz wstać z łóżka, nie zostawiaj malucha samego.

- Kołdra nie powinna być zbyt ciężka. Odpadają też puchowe poduszki, ciężkie narzuty itp.

Ewa Podsiadły-Natorska

mama i dziecko

Szereg korzyści

Autorka przytacza wyniki badań, z których wynika, że młodzi mężczyźni, którzy jako dzieci spali z rodzicami, mieli wyższe poczucie wartości (takie same wnioski płyną z badań na kobietach), wykazywali także mniej niepokoju, a ich życie seksualne było bogatsze. „Badania nad wspólnym spaniem dzieci z rodzicami, przeprowadzone wśród angielskiej klasy średniej, wykazały zaś, że maluchy, które nigdy nie znalazły się w łóżku rodziców, uważane były za trudniejsze bardziej nieszczęśliwe, łatwiej wpadające w złość, bardziej bojaźliwe i gorzej radzące sobie ze stresem, a przy tym bardziej uzależnione od rodziców, niż te, które spędzały z nimi wszystkie noce.

Zagraniczne badania dowiodły, że spanie noworodka z matką chroni przed śmiercią łóżeczkową. Udowodniono ponadto, że poziom hormonów stresowych jest niższy u matek i dzieci, które śpią razem – dotyczy to zwłaszcza równowagi kortyzolu, którego odpowiedni poziom jest kluczowy dla prawidłowego rozwoju dziecka. Zdaniem uczonych współspanie buduje więź między noworodkiem a rodzicami, tworzy bliskość. Dorosłe dzieci, które w dzieciństwie spały z rodzicami, są według badaczy spokojniejsze i zdrowsze, mają większą siłę woli i dużą samoakceptację.

mama i dziecko

Nie takie dobre?

Na drugim biegunie są natomiast przeciwnicy co-sleepingu. Twierdzą oni, że współspanie jest dla dziecka niebezpieczne – rodzic może je uderzyć albo wręcz niechcący udusić. Przeciwnicy dzielenia łóżka z maluchem uważają, że dziecko przyzwyczaja się do rodziców, stresuje się więc, gdy matka albo ojciec są nieobecni. Pokutuje przekonanie, że takie dzieci nie są samodzielne, uzależniają się od rodziców. Przeciwnicy co-sleepingu uważają, że współspanie jest też kiepskim pomysłem dla dorosłych – utrudnia prowadzenie życia intymnego, przenosi całą uwagę rodziców na dziecko, którzy zaczynają zaniedbywać się wzajemnie.

I zwolennicy, i przeciwnicy współspania uważają natomiast, że dzielenia łóżka z maluchem nie należy ciągnąć w nieskończoność dziecko trzeba możliwie jak najwcześniej zacząć przyzwyczajać do swojego łóżeczka. W przeciwnym wypadku może przez długi czas nie chcieć spać osobno. Dr Radosław Kaczan, psycholog rozwojowy w rozmowie z serwisem ebobas powiedział, że gdy dziecko przychodzi na świat, zaczyna swoją przygodę z samodzielnością. „Im szybciej przeniesiemy dziecko do jego łóżka, tym lepiej, ponieważ dzieci bardzo szybko przyzwyczajają się do spania z mamą i tatą. Optymalnym momentem jest okres między pierwszym a drugim rokiem życia” – uważa specjalista.

mama i dziecko

Kieruj się intuicją

Zanim zdecydujesz się na wspólne spanie z maluchem, przeanalizujcie wszystkie za i przeciw. Kieruj się własną intuicją i doświadczeniem – to ty znasz swoje dziecko najlepiej, będziesz więc wiedziała, czy współspanie to w waszym przypadku dobry pomysł.

Jedna z internautek, Dagmara, pisze na forum: „Moja córka teraz ma 4,5 roku, do półtora roku spała z nami, później ją przeprowadziliśmy parę metrów dalej (bez żadnych problemów). Teraz rzadko śpi z nami, woli swój pokój, ale jeśli mamy ochotę na wspólne spanie, to chętnie to robimy. Łóżko wielkie, wyspać się można i powariować rano też”.

Komentarze (89)

Ocena: 4.84 / 5
Juliett (Ocena: 5) 06.09.2014 01:32
Nie spalam z coreczka,gdy byla noworodkiem i niemowlakiem,po prostu balam sie,ze przysne i jej zrobie krzywde,wiadomo takie dziecko ma wszystko delikatne,a po drugie to chcialam,by przyzwyczaila sie spac sama.... a teraz o dziwo coreczka ma 17miesiecy i czasami zdarzy jej sie przeudzic w nocy to biore ja do lozka i w minute spi dalej-teraz jakos nie przeszkadza mi spanie z dzieckiem choc wczesniej bylam przeciwna-niewiem moze dlatego,ze corcia juz nie jest taka delikatna co noworodek i czuje sie pewniej spac z nia, a tez dlatego,ze wygodniej jest mi po prostu wziasc corcie do lozka i znow spac i sie wyspac niz ja przez cala noc odkladac do jej lozeczka
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 26.08.2014 18:31
Ja tam dzieci jeszcze nie mam, ale swoje zdanie na ten temat tak. Jako osoba, która wychowała się na wsi i od dziecka obserwowała bacznie wegetację roślin i życie zwierzą dzikich i udomowionych odnajduję jedną analogię, a mianowicie życie i obyczaje świń domowych (łac. Sus scrofa f. domestica). Przeciętna maciora śpi otoczona swoimi prosiętami i ma na tyle wyczucia żeby ich nie zadeptywać i nie przygniatać. ALE! Jedna na kilka jest czystym zagrożeniem dla życia i zdrowia swoich dzieci i nie raz zdarzyło się, że je udusiła podczas snu. Także skończcie te brednie o tym, że sen matki jest czujny i że nigdy dziecka nie przygniecie bo to się raz na kilka przypadków może zdarzyć. Skąd wiecie, że akurat nie wam? Wszystkie matki, którym się to zdarzyło myślały jak wy.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 26.08.2014 12:51
Moje dziecko nigdy nie spało z nami w łóżko, do 2 roku życia dziecka spaliśmy w jednym pokoju, potem spała w swoim pokoiku, w normalnym dużym łóżku (radochę miała co nie miara).Tyle ze moja córka budziła się równi co 4h na karmienie, a tak to spała jak suseł.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 26.08.2014 11:26
A może niech każdy robi jak mu wygodnie? Dzieci są różne, rodzice też są różni. Moim zdaniem spanie z dzieckiem, które rozumie że śpi się w swoim łóżku, ale zwyczajnie lubi czuć bliskość rodziców to nic złego. Ja bym swojego dziecka nie wygoniła gdyby tak zrobiło. Pewnie zaraz napiszecie ,,ale co na to mąż"...ja Wam powiem jedno: dziecko jest 100x ważniejsze niż facet. Możecie mnie krytykować, ale ja mam właśnie taką postawę.
zobacz odpowiedzi (8)
Anonim (Ocena: 5) 25.08.2014 21:32
a ja nienawidzę kiedy dziecko wchodzi mi do łóżka. Od małego spało samo, bo uważam że dziecko to nie król domu pod którego trzeba się podporządkowywać, a ja lubię być wyspana wyznaję zasadę, że że moje i męża łóżko należy tylko do nas. Teraz córka ma 4 lata i czasami chce się z nami położyć ale kategorycznie nie pozwalam, w końcu nic złego jej się nie dzieje jak śpi sama a ja muszę myśleć o sobie:)
zobacz odpowiedzi (16)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo