Smutna polska rzeczywistość: Co trzecie dziecko rodzi się w biednej rodzinie!

Najmłodsi Polacy mogą pomarzyć o kotlecie na obiad, wakacjach i wyjściu do kina.
Smutna polska rzeczywistość: Co trzecie dziecko rodzi się w biednej rodzinie!
04.02.2014

W Polsce zaklinanie rzeczywistości stało się chlebem powszednim. Coraz częściej słyszymy, że źle wiedzie się wyłącznie niewykształconym nieudacznikom pochodzącym z patologicznych rodzin. Jeśli ktoś chce żyć godnie, nic nie stoi na przeszkodzie. Fakty jednak temu przeczą, a bieda utożsamiana z podchmielonymi panami to tylko część prawdy. Ubóstwo dotyczy przede wszystkim niewinnych dzieci. „To najmłodsi są w naszym kraju najbardziej narażeni na ubóstwo. To oni najbardziej cierpią z powodu niedostatku” - donosi „Rzeczpospolita”, która przyjrzała się raportowi Głównego Urzędu Statystycznego.

Brak środków do życia nie dotyczy wyłącznie marginesu społecznego. Z niemal 9 milionów młodych Polaków w wieku do 24 lat, aż 1,5 miliona żyje na skraju nędzy. Dzisiaj już co trzecie dziecko rodzi się w biednej rodzinie i całkiem prawdopodobne jest to, że nie będzie miało nigdy szans na lepsze życie. To nie są ogólniki. Publikacja GUS podaje konkretne liczby, które są zatrważające. Ogromna grupa dzieci nie dojada, nie posiada podręczników szkolnych, nie ma szans na nawet najkrótsze wakacje. Przekłada się to także na ich zdrowie.

Choć wielu wyda się to nieprawdopodobne, nawet dla kilkuset tysięcy dzieci w kraju luksusem staje się obiad zawierający mięso, czy świeży owoc na drugie śniadanie. Brak pieniędzy uniemożliwia również korzystanie ze służby zdrowia i normalną edukację. Zamiast przymykać oczy na problem, warto przyjrzeć się rzeczywistości.

dziecko

Dane zawarte w raporcie Głównego Urzędu Statystycznego przeczą medialnym doniesieniom o szybkim rozwoju kraju i bogaceniu się społeczeństwa. Korzyści odczuwalne są wyłącznie przez tych, którzy do tej pory nie cierpieli z powodu biedy. Mało zamożni mają się coraz gorzej. Dane są alarmujące:

Pół miliona dzieci w Polsce może pomarzyć o normalnym posiłku. Rarytasem jest mięso na obiad (przynajmniej co drugi dzień) lub świeże owoce i warzywa kilka razy w tygodniu.

Niemal pół miliona dzieci nie posiada wszystkich wymaganych podręczników szkolnych, przez co nie są w stanie uzyskiwać tak dobrych wyników w nauce, jak ich koledzy pochodzący z bogatszych rodzin.

Ponad milion nie ma szans na żadne dodatkowe zajęcia poza szkołą. I nie chodzi wyłącznie o korepetycje, ale także kursy przygotowujące do egzaminów, a nawet zajęcia sportowe czy muzyczne.

Ponad pół miliona dzieci nie chodzi do lekarzy specjalistów, jeszcze więcej nie ma dostępu do stomatologa. Nie powinno więc dziwić, że 90 proc. z nich ma próchnicę.

Ponad 30 procent rodzin nie może sobie pozwolić na wysłanie dziecka na wakacje (przynajmniej tygodniowy wyjazd).

dziecko

Co dziesiąte dziecko nie może liczyć na imprezę urodzinową.

Co ósme może zapomnieć o wypadzie do kina czy teatru.

I choć państwo próbuje pokazywać się jako prorodzinne, kolejne fakty temu przeczą. Im więcej dzieci na utrzymaniu, tym trudniejsza sytuacja. Poniżej minimum egzystencji żyje 10 procent rodzin, w których jest troje dzieci. Bieda dotyka co czwartą rodzinę, w której dzieci jest czworo lub więcej.

Zdaniem specjalistów, to wcale nie musi wyglądać aż tak źle. Na pomoc społeczną wydajemy miliardy złotych, ale zazwyczaj nie jest ona skuteczna. Przykładem może być becikowe, którego część należy się każdej rodzinie, niezależnie od jej statusu finansowego. Ich zdaniem, lepszym rozwiązaniem byłoby wsparcie tych naprawdę potrzebujących.

Komentarze (60)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 13.05.2014 19:21
o jezuniu kochany jakie cudowne dziecko na pierwszej stronie *-*
odpowiedz
szczesliwa mama (Ocena: 5) 29.03.2014 02:00
wychodzi na to,ze Polska jest biednym krajem az dziw,ze jestesmy w Unii
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 27.03.2014 12:41
Właśnie wróciłam z Rossmana. na słoiczki i kosmetyki dla córki wydałam 100zł prawie.. Macierzyństwo to nie przelewki...nie rozumiem dlaczego niektórzy nie zdają sobie z tegosprawy, przecież trzeba mieć na wózek, ciuszki, łóżeczko, szczepionki, kosmetyki, Ewentualne wizyty u specjalistów.. Dlaczego tyle ludzi mysli że wszystko można mieć za darmo..?? że po pijaku zaszaleją a będzie nie będzie...oh niedobrze się robi. My wzieliśmy becikowe bo uważam że jesli płacę podatki i składki zus (własna firma) to mi się coś należy ale bez przesady. Po prostu więcej ludzi powinno zacząć planować a nie tylko robić dzieci.
odpowiedz
mama (Ocena: 5) 27.03.2014 12:08
Mam nadziejé , ze się nikt nie obrazi za to co powiem ale jeśli kogoś nie stać na wychowanie dziecka to po co ...moja mama zawsze powtarzała ,,lepsza szklanka wody zamiast' - oboje z mężem jestesmy wykształceni, w miarę dobrze zarabiamy (choć zycie w stolicy jest droższe niż w jakiś mniejszych miastach.) ale z dzidzią czekaliśmy parę lat. Musielismy być pewni że jej nic nie zabraknie, że bedzie nas stac na szczepienia (nie mam zamiaru oszczędzać na zdrowiu dziecka), no jeszcze mysimy kupić większe mieszkane bo w jednym dużym pokoju trochę nam ciasno.. Ale jeśli kogoś naprawdę nie stać to po co robi krzywdę dziecku ???!!! Zdaję sobie sprawę z tego że większość to ludzie z marginesu którzy po alkoholu nie mogą odpowiadać za swoje czyny.. Kiedyś indyjska premier wprowadziła sterylizację...więc może to byłby dobry pomysł....
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 14.02.2014 22:50
Mam 14 lat. Mieszkam razem z mamą, tatą i 8- letnim bratem w Brukseli. Tata pracuje na budowie i podobnych pracach ( wykończenia mieszkań... ) Mama sprząta domy ( nie narzeka na prace bo, nie wygląda to tak jak na filmach, pracuje tak żeby mieć czas dla mnie i brata, dużo rozmawia, śmieje się, opowiada o nas, przyjaźni się z ludźmi u których pracuje). Ja jestem w gimnazjum, mój brat w podstawówce. Mamy ładne mieszkanie w bloku, ja swój pokój, mój brat oddzielnie. Mama zarabia 1000 euro tata 1500 na niczym nie oszczędzamy mój brat ma 15 euro kieszonkowego ( na gry, jakieś zabawki albo, żeby odłożyć na jakieś fajne Lego ;) ) ja mam 30 na swoje potrzeby. ( ubrania, buty... ) Niczego nam nie brakuje i dopiero teraz tak naprawdę widzę jak mam dobrze. Dziękuję Bogu za to ,że mam co jeść, że mogę się uczyć, że nie muszę chodzić w dziurawych butach ... Życzę Wam, wszystkiego najlepszego i zdrowia. Trzymajcie się ;)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo