Dziwnych imion będzie więcej? Rząd chce dać swobodę rodzicom! (Tylko czekać na wysyp Belzebubów i Calineczek...)

Aktualne przepisy od dawna nie działają, ale wybór egzotycznego imienia dla potomka ma być jeszcze łatwiejszy.
Dziwnych imion będzie więcej? Rząd chce dać swobodę rodzicom! (Tylko czekać na wysyp Belzebubów i Calineczek...)
04.07.2013

Pamiętacie nasz tekst na temat najdziwniejszych imion nadawanym polskim dzieciom? Na liście oryginalnych pomysłów znalazły się takie cuda jak Sindi, Calineczka, Mrówka, Żyraf, Myszon czy Belzebub. Wielu zastanawiało się, skąd upodobanie rodziców do nazywania swojego potomstwa w ten sposób oraz przede wszystkim – jak im się to udaje. Polskie prawo jasno określa, że imiona nie mogą pochodzić od wyrazów pospolitych i nazw geograficznych, powinny wskazywać na płeć i być zakorzenione w naszej kulturze. Przepisy przepisami, a urzędnicy i tak robią swoje. Skoro przytoczone przykłady udało się zatwierdzić w urzędzie stanu cywilnego, to znaczy, że ktoś wydał na to zgodę.

 

Okazuje się, że władze nie widzą w tym nic złego. Urzędnicy dalej wykazują pełną dowolność, a na dodatek przepisy dotyczące imion mają zostać jeszcze bardziej zliberalizowane. Rząd zapowiada, że rodzice zyskają większą swobodę w nazywaniu swoich dzieci. Jak podkreślał premier Donald Tusk – nie może to być widzimisię urzędnika. Teraz będzie to widzimisię rodziców.

 

Rząd chce umożliwić zawieranie cywilnych związków małżeńskich poza urzędami stanu cywilnego. Jest to możliwe już dzisiaj, ale wiąże się z dodatkowymi formalnościami i kosztami. W przyszłości ma być to reguła. Para młoda będzie mogła wskazać dowolne miejsce i urzędnik nie powinien im odmówić. Jedyny warunek – miejsce ma być „godne” i „poważne”. Ślub w aquaparku albo osiedlowym barze raczej nie przejdzie.

 

- Miejsce musi być godne, bezpieczne, na terenie gminy. Chcemy wyjść naprzeciw tym oczekiwaniom młodych par, które chcą w innych okolicznościach niż urzędowe, zawrzeć ślub – mówił premier.

 

Jak podobają Wam się proponowane zmiany? O ile ślub na plaży wydaje się piękną perspektywą, tak niewinne dzieci z dziwacznymi imionami już chyba nie do końca...

 

Czy nowe prawo sprawi, że wśród Polaków więcej będzie Calineczek i Żyrafów? Trudno powiedzieć. Na razie nieznane są szczegóły nowej propozycji. Wiadomo jednak, że wciąż niedozwolone będą imiona zdrobniałe, nieprzyzwoite i ośmieszające. Jak pewnie się domyślacie, ocena będzie nadal należała do urzędów stanu cywilnego. Skoro uznano już, że Belzebub to takie samo imię, jak np. Adam, to wszystko jest możliwe.

 

Warszawski przykład, skąd pochodzą wszystkie przytoczone tutaj imiona, potwierdza, że z fantazją rodziców trudno wygrać. Aktualne przepisy uznawane są za dość restrykcyjne, ale w praktyce kompletnie nie działają. Odpowiedzią na to ma być jeszcze większa dowolność. Mamy nadzieję, że niedawno urodzeni Polacy nie będą musieli za kilkanaście lat naprawiać błędów swoich rodziców. Między oryginalnością, a zwykłym dziwactwem jest jednak spora różnica. To nie koniec zapowiadanych zmian...

 

Komentarze (17)

Ocena: 5 / 5
pro single mama (Ocena: 5) 24.08.2013 17:26
mieszkam w Uk mimo,ze jestem Polka nie chcialam,by moje dziecko nosilo polskie imie- dalam coreczce na imie JASMINE strasznie mnie sie podoba to imie
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 21.07.2013 22:32
Mrówka?! A brat jak Hipopotam?
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 05.07.2013 15:12
A moja Liwia :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 05.07.2013 11:17
Wydaje mi się, że za bardzo spinaliśmy du*y z tymi imionami i jest to już głęboko zakorzenione w naszej kulturze. Nie mówię o nazywaniu dziecka prześmiewczo - tak jak Mrówka czy Żyraf, ale dlaczego Lukrecja ma być szykanowana? Bo tak nauczyliście swoje dzieci. Nikt nie rodzi się z przeświadczeniem, że jedno imię jest dobre, a drugie złe. Fajnie jest mieć oryginalne imię, kojarzone tylko z Tobą. A nie być dziesiątą Anką, do której trzeba dopasować określenie, żeby rozmówca skojarzył o którą akurat chodzi.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 04.07.2013 23:41
Szkoda dzieci.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo