Cała prawda o karmieniu piersią (Zniekształcenia, rany, wycieki mleka, odciąganie nadmiaru pokarmu)

Wiele kobiet ma wątpliwości dotyczące laktacji – sprawdź, które przekonania nie są prawdziwe, a o czym warto pamiętać.
Cała prawda o karmieniu piersią (Zniekształcenia, rany, wycieki mleka, odciąganie nadmiaru pokarmu)
06.04.2013

Karmienie piersią to czynność nierozerwalnie związana z macierzyństwem. „Wytwarzanie mleka, czyli tzw. laktacja, jest procesem naturalnym i w sposób stały towarzyszy aktowi porodu. Jest to proces zależny od gry nerwowo-hormonalnej oraz mechanicznego opróżniania piersi. Hormony przysadkowe pobudzają aktywność gruczołów mlecznych, przygotowywanych już w okresie ciąży przez hormony jajnika, łożyska i przysadki. Ale też ogromny jest tu wpływ złożonego procesu bodźców z podwzgórza, a być może nade wszystko kory mózgowej matki, a zatem – jej świadomości i psychicznego nastawienia” – pisze Barbara Kowalewska-Kantecka w poradniku „Pierwszy rok razem”.

Na temat karmienia piersią opowiada się wiele nieprawdziwych rzeczy. Co w przypadku laktacji jest faktem, a co mitem?

Karmienie mlekiem z piersi zamiast butelki jest zdrowsze dla malucha

Fakt. Pokarm matki zawiera właściwie zrównoważony bilans białek, składników mineralnych, witamin, tłuszczów i węglowodanów. Zawarte w mleku kobiecym elementy obrony immunologicznej odpowiadają za większą odporność dzieci karmionych naturalnie. Maluchy te albo wcale nie chorują, albo choroby mają u nich przebieg łagodniejszy. Pokarm matki zapobiega także wielu schorzeniom takim jak np. katar, zapalenie oskrzeli i płuc, infekcje uszu, zapalenie opon mózgowych czy nagła śmierć noworodka. Zawarte w pokarmie czynniki wzrostu wpływają na prawidłowe procesy dojrzewania układu nerwowego, siatkówki oka, przewodu pokarmowego i skóry. Naukowcy z University of Crete (Stany Zjednoczone) potwierdzili, że dzieci karmione mlekiem z piersi są zdrowsze.

Po każdym karmieniu trzeba odciągnąć pokarm

Mit. Nie jest to zawsze konieczne. Pokarm musisz odciągnąć wtedy, gdy dziecko nie opróżnia twoich piersi do końca. Właśnie zalegający pokarm jest przyczyną uczucia obrzmienia, bólu piersi, a w bardziej zaawansowanych stanach także ich zaczerwienienia, tworzenia się guzków i skoku temperatury (zarówno piersi, jak i całego ciała). Pokarm powinnaś również ściągnąć przed karmieniem, jeśli czujesz, że masz go za dużo. Dzięki temu dziecko nie zakrztusi się nadmiarem mleka, gdy nie będzie potrafiło przełknąć go dostatecznie szybko.

Odciągnięte mleko nie nadaje się do spożycia

Mit. Ściągnięty pokarm możesz np. trzymać w lodówce, aby podać go za parę godzin, kiedy akurat twoje dziecko zrobi się głodne, a ty będziesz miała mniej mleka. Przyda się również wtedy, gdy twój maluch będzie przebywał z ojcem. Ściągnięte mleko można z powodzeniem zamrozić i zużyć go nawet po kilku tygodniach. Ale jest jeszcze jedna możliwość – oddaj je do banku mleka albo dziecięcego szpitala. „Świadomość, że w ten sposób niepotrzebny twojemu niemowlęciu pokarm może ratować zdrowie innego dziecka, jest bardzo budująca” – twierdzi Barbara Kowalewska-Kantecka.

Karmienie piersią zapobiega ciąży

Fakt/mit. To zależy. Prawdą jest, że we krwi kobiety karmiącej podnosi się stężenie prolaktyny, która ma właściwości zapobiegające owulacji. Ale nie można tego uznać za skuteczną metodę antykoncepcyjną. Co więcej, żeby karmienie piersią zapobiegało ciąży, trzeba karmić dziecko co najmniej sześć razy w ciągu doby z przerwami nie dłuższymi niż sześć godzin (nawet w nocy). Dla pewności w okresie laktacji najlepiej zabezpieczać się prezerwatywą.

EPN

Niektóre kobiety mają chude mleko, którym nie mogą karmić dziecka

Mit. Gęsta, żółtawa siara wypływająca z piersi po porodzie w ciągu pierwszych kilku dni zamienia się najpierw w tzw. pokarm przejściowy, a następnie w mleko dojrzałe, nabierając barwy mleczno-przezroczystej i wodnistej konsystencji. „Częste karmienie noworodka w pierwszych dniach życia pozwala dziecku wykorzystać ochronne właściwości siary, która jest wręcz koncentratem przeciwciał (immunoglobulin) i komórek kompetentnych immunologicznie – limfocytów, leukocytów i makrofagów. Zapewniają one miejscową obronę immunologiczną poprzez bezpośrednie niszczenie bakterii, wirusów i grzybów” – tłumaczy Barbara Kowalewska-Kantecka.

Karmienie piersią zniekształca piersi

Mit. Niektóre kobiety rezygnują z karmienia dziecka mlekiem z piersi, ponieważ boją się deformacji biustu. Tyle że to fałszywy pogląd. „To właśnie karmienie pozwala do późnych lat utrzymać jędrne, kształtne piersi. Natomiast nieprawidłowe karmienie lub jego zaniechanie prowadzić może do zastoju, obrzmień, a czasem nawet ropni. Ważne, abyś karmiła i pamiętała o utrzymaniu piersi w czystości, o przewiewnym, codziennie zmienianym staniku, o nauczeniu ssania przez prawidłowe przystawianie dziecka do piersi, a nie piersi do dziecka” – pisze autorka poradnika „Pierwszy rok razem”. Kobieta karmiąca naturalnie ma piersi foremne i jędrne.

Dziecko karmione piersią nie wymaga pojenia

Fakt. Karmienie piersią zabezpiecza zapotrzebowanie niemowlęcia na składniki odżywcze i płyny, nawet w czasie upałów. Ważne jest jednak, aby karmiąca matka piła dużo płynów: 2-3 litry na dobę. Poza tym warto pamiętać, że kobiece mleko w ponad 70 proc. składa się z wody, zatem maluch z pewnością ugasi nim swoje pragnienie. Proponuj dziecku pierś tak często, jak tego potrzebuje. A jeśli noworodek przez kilka godzin przebywa z tatą, najlepiej podać maluchowi wodę z butelki.

Karmienie piersią boli

Mit. Trzeba tylko wiedzieć, jaka jest prawidłowa technika karmienia. Barbara Kowalewska-Kantecka podpowiada: „Wybierz pozycję siedzącą lub leżącą, taką, żeby było ci wygodnie. Głowę ułóż na poduszce, główkę dziecka w swoim zgięciu łokciowym, a tułów na przedramieniu albo weź jego główkę jak piłkę w swoją dłoń. Dłonią drugiej ręki ujmij pierś – najpierw delikatnie przybliż brodawkę do ust dziecka, kilkakrotnie pogłaszcz brodawką jego wargi. Odruchowo otworzy szeroko buzię, wtedy włóż w nią brodawkę wraz z otoczką, dość głęboko”. Jeśli maluch chwyci tylko samą brodawkę, zaciskając ją, może sprawić ci to duży ból połączony z jej uszkodzeniem. Tylko nieumiejętne i zbyt płytkie podanie piersi noworodkowi, zwłaszcza silnemu, szybko prowadzi do uszkodzenia brodawki.

Polecane wideo

Komentarze (23)

Ocena: 5 / 5
24 (Ocena: 5) 03.04.2014 01:42
Karmilam tylko 2 tygodnie i tyle mi wystarczylo,by zrozumiec czym jest naturalne karmienie-wiecej nie skorzystalam i napewno nigdy nie skorzystam z tej okazji... uwazam,ze kazda kobieta ma wybor karmienia,a te,ktore nazywaja mamy butelkowe od wyrodnych powinny sie leczyc na nogi,bo na leb za pozno...moge sobie tylko wyobrazic jak duzo mleka tryska tym,ktore juz dlugo karmia,mleko pewnie im cieknie po bluzce,gdy maja nawal pokarmu-ja nie karmie od ok roku i jeszcze mam odrobinke mleka-to juz wogole moge sobie wyobrazac jak tym karmiacym fontanny tryskaja:)...a za kazdym razem,gdy sciagaja pokarm mleka jest wiecej-takze weszly w bledne kolo....napewno mitem jest wspaniala wiez matki z dzieckiem-jak widzialam te wiez co u niektorych to juz bym wolala nienawisc
odpowiedz
rrr (Ocena: 5) 16.04.2013 09:59
glupoty, kolezanka ktora karmila dluzej ode mnie ma obwisłe piersi, ale ona miala jakies B, ja mam D i karmilam 2 miesiace i mam jedrne i zadnych zwisów... poprostu pisza głupoty bo teraz wiecej kobiet nie chce karmic a woli kupic mleko dziecku. Pozatym mam inne zdanie co do przykladanie dziecka odpowiednio do piersi... mi to nic nie dalo, musialam karmic w wkladkach te 2 miesiace, a czemu? bo nie wyksztalcily mi sie sutki tak jak powinny u kobiety karmiacej. Nie kazdy moze naturalnie karmic.
zobacz odpowiedzi (1)
vonnoel (Ocena: 5) 11.04.2013 09:47
..a może jest tu taka mamusia która ma nadniar pokarmu?..jestem facetem po 40 i chętnie spróbował bym mleczka prosto z piersi vonnoel@o2.pl
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 07.04.2013 20:29
moja mama karmiła mnie 4.5 roku i całe życie (21 lat) myślalam, że tak wygladają normalne cycki kobiet w wieku powyzej 30 paru lat... dopiero gdy niedawno zobaczyłam teściową w bluzce bez stanika zauwazyłam, że coś mi nie pasuje, ponieważ miała prawie takie same jak w staniku.... więc wg mnie karmienie zniekształca biust i to bardzo, bo moja mama ma ODKĄD PAMIĘTAM NALEŚNIKI DO PĘPKA
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 07.04.2013 18:25
po karmieniu niestety zniekształciły mi się piersi! I co: lewa jędrna i duża druga flak i troszkę mniejsza Chodzący potwór!!!!! żałuję że karmiłam, tym bardziej że dziecko cały czas mi choruje, przez choroby czekamy na zabieg wycięcia migdałków bo spowodowały problemy ze słuchem. Ja mama nieszczęśliwa jestem niestety!!
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie