Siedmioro na 10 dzieciaków jest bite przez rodziców (Polacy popierają kary cielesne)

Ale oczywiście przed znajomymi udają świętoszków.
Siedmioro na 10 dzieciaków jest bite przez rodziców (Polacy popierają kary cielesne)
06.03.2012

Jeszcze do niedawna wśród polskich rodziców modne było tzw. bezstresowe wychowywanie dzieci. Tymczasem obecnie aż 68 proc. Polaków wyraża poparcie dla kar cielesnych, wymierzanych najmłodszym członkom rodziny. Zdaniem psychologów taki pogląd może jednak bardzo szybko obrócić się przeciwko ojcom i matkom. Dziecko widząc bowiem, że klaps jest sposobem na bezsilność, zacznie go wykorzystywać również w swoim życiu, na przykład w relacjach z rówieśnikami.

- W ciągu ostatniego roku akceptacja bicia spadła o 9 procent, ale wciąż jest zbyt wysoka – komentuje przykre statystyki Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka, a posłanka PO Iwona Guzowska dodaje: - W 2010 roku weszła w życie nowelizacja ustawy o przemocy w rodzinie. Daje ona większą ochronę krzywdzonym dzieciom. W rzeczywistości bywa jednak różnie. Zbyt wiele spraw znęcania się nad dziećmi jest w sądach umarzanych.

Co o tym wszystkim myślicie? Wy również popieracie kary cielesne?

Michalina Żebrowska

Zobacz także:

Facebook usuwa zdjęcia kobiet karmiących piersią i blokuje profile użytkowniczek!

Zgodnie z regulaminem serwisu, fotografie dziecka ssącego kobiecą pierś zaliczają się do pornografii.

Mieszkanie na kredyt, samochód w leasingu, coraz wyższe ceny - Polaków już nie stać na dzieci!

Dobrze wiemy, że dziecko to swoista "skarbonka bez dna".

Komentarze (48)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 16.05.2012 21:21
widzę ze bicie jednak bardzo ogranicza pole widzenia
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 10.04.2012 14:16
mam 13 lat i jak powiem coś złego to dostaje w głowę o taty .. bije mnie i w ogóle .. zresztą moją 22 letnia siostra też mnie bije , tak mocno że wypadają mi włosy .. Ciągnie be opamiętania .. Cały czas tylko mówi na mnie "benkart" dlatego że jestem 3 nieplanowanym dzieckiem moich rodziców .. Ale przecież jestem po ślubie .. Czasami mam myśli samobójcze ale boje się .. Moja mama bierze silne leki psychotropowe i czasami myślę żeby wziąść je wszystkie i już się nie obudzić .. Ale boje się .. Jedynym moimi przyjaciółmi są mam i moja siostra 16 letnia Ania która też czasami mnie bije ... Mam też przyjaciółkę ze szkoły i wiernego mi psa .. Ona chyba najbardziej mnie kocha .. Wiem że życia to nic innego niż męka dla mnie .. Ale już nie mam siły ..
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 14.03.2012 20:29
Masakra z wami ludzie, dostałam nie raz klapsa, ba! dostałam pasem jak wyszłam z domu o 8 a wróciłam o 21. Dlaczego? BO RODZICE SIĘ O MNIE MARTWILI. Nauczyło mnie to odpowiedzialności za własne czyny, umiejętności przewidywania w wieku 6 lat. Już wtedy się zastawiałam ' Muszę wrócić wcześniej, żeby nie dostać klapsa.' Jak teraz widzę moje rówieśniczki, które nie potrafią sobie poradzić w życiu, bo rodzice na nich chuchali i dmuchali ' bezstresowe wychowanie' to im współczuję.
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 12.03.2012 22:12
Ja byłam lana po tyłku i jakoś żyję ;D
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 11.03.2012 01:39
Mam 19 lat i wiem, że nigdy nie będę ani bić ani krzywdzić psychicznie swoich dzieci jeśli będę kiedyś miała. Przez 19 lat miałam w domu coś, co nazywa się znęcanie psychiczne, cięłam się, mam kompleksy od kiedy pamięcią sięgam, bo słyszałam tylko "masz krzywe nogi", "jakaś głupia jesteś" , "upasiony bachor". Do dziś nęka mnie depresja, mam myśli samobójcze. Jedyne co mnie na tym świecie trzyma to mój chłopak, który chce mnie z tego całego bagna wyciągnąć. Moi rodzice to alkoholicy, chociaż nikt o tym nie wie- jak inaczej nazwać to, że codziennie musi być chociaż kieliszek wódki albo piwko? Jestem odludkiem, bo przez nich nie miałam w dzieciństwie koleżanek- jedyne istoty, z którymi się bawiłam to były psy, one nie śmiały się z mamuśki drącej się ciągle, nie miały słodyczy na widok których wchodził mi język w tyłek bo w domu nie było- "masz, żryj tą czekolade a ojciec do więzienia pójdzie bo nie będzie na rachunki!" przekona dziecko, że nie chce czekolady. Teraz mam na to wywalone dokładnie- skończe lo albo i nie i się wyprowadzam. Nie będę z nimi utrzymywać kontaktu, chcę wykreślić się w jakiś sposób z rodziny, bo już mi matka powiedziała że od pierwszej mojej wypłaty będzie chciała alimenty, bo ona nie pracuje- nie pracuje bo jej się nie chce, nie bo nie ma pracy.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo