Ile najlepiej mieć dzieci?

Macierzyństwo można zaplanować, ale... Nie zawsze udaje się precyzyjnie przewidzieć, iloma szkrabami obdarzy nas los.
Ile najlepiej mieć dzieci?
13.11.2011

Każdego roku w naszym kraju rodzi się około 400 tys. dzieci, jednak rokrocznie zauważa się wyraźny spadek liczby urodzeń. W Polsce żyje ok. 8 mln rodzin z dziećmi do 24. roku życia na utrzymaniu. Zdecydowana większość ma jedno lub dwoje potomków. Trójkę dzieci albo więcej notuje się u około 17 proc. rodzin. Niestety, liczba dzieci w naszym kraju prędko nie wzrośnie. Kryzys uderzył nam wszystkich po kieszeniach, dlatego większość młodych Polaków przestała myśleć o potomstwie. Z sondażu CBOS wynika, że Polacy skłaniają się do jednego potomka. Co piąty ankietowany na razie nie planuje dzieci ze względu na trudną sytuację materialną, a co dziesiąty badany w ogóle nie chce mieć dzieci. Okazuje się również, że najmniej chętne do rodzenia są kobiety w wieku około 30 lat. Jeśli dopiero planujesz dzieci, zacznij od przemyślenia z partnerem, ile potomków chcielibyście mieć.

Oczko w głowie

Dzisiejsze czasy zdominował model rodziny 2+1. Nie stać nas na wychowanie większej liczby potomków, wiele z nas nastawionych jest również na konsumpcjonizm czy rozrywkę. W związku takich osób decyzja o posiadaniu jednego dziecka jest zazwyczaj ostateczna. Słusznie? Posiadanie jedynaka ma swoje zalety i wady. Do tych pierwszych należy zaliczyć przede wszystkim oszczędność pieniędzy i czasu przy dziecku, a także możliwość poświęcenia mu całej uwagi. Osobom zapracowanym, które świadomie stawiają na rozwój kariery, trudno będzie wychować więcej dzieci. Ponieważ pieniędzy inwestowanych w pociechę nie trzeba rozdzielać, jedynak otrzymuje znacznie więcej, bo nie musi się z nikim dzielić.

O jedynakach nie mówi się jednak w superlatywach. Uważa się, że to dzieci rozpieszczone, przemądrzałe, samolubne, nastawione tylko na branie. Jedynakom trudniej jest respektować zachowania społeczne, mają większy problem z pracą w grupie. Do tego dochodzi brak towarzystwa rodzeństwa. Warto jednak mieć na względzie badania przeprowadzone na szeroką skalę w Wielkiej Brytanii. Okazuje się, że jedynacy są szczęśliwsi, bo rodzeństwo... uprzykrza życie.

rodzeństwo

Jest nas dwoje

To wciąż bardzo popularny model rodziny, zwłaszcza w starszych pokoleniach. Posiadanie dwójki dzieci uważa się za rozsądną i słuszną decyzję. Dlaczego? Chodzi przede wszystkim o rozwój malucha. W towarzystwie brata lub siostry twoje dziecko będzie od najmłodszych lat uczyło się współpracy, pomagania i dzielenia się z drugą osobą. Poza tym, jak mówi przysłowie, w grupie zawsze raźniej. Wiele osób, zwłaszcza starszej daty, podkreśla, że w przypadku dwójki potomstwa istnieje większa szansa, że przynajmniej jedno z nich zostanie przy rodzicach. Przy drugim dziecku rodzice są również bogatsi o doświadczenia, bardziej dojrzali i cierpliwi.

Model rodziny 2+2 nie przekonuje jednak osób, które patrzą trzeźwo na świat, przede wszystkim przez pryzmat materialny. Wychowanie dzieci kosztuje. Statystyczny Polak tylko na jedną pociechę wydaje miesięcznie około 650 zł. Osoby, które nie mają dobrze płatnych, stałych prac i korzystnych umów, nie chcą ryzykować i poprzestają na jednym potomku. Trzeba być jednak czujnym, bowiem z badań przeprowadzonych przez polskich psychologów wynika, że aż 82 proc. rodziców potwierdziło występowanie agresji między rodzeństwem. Sprawdź także, jak kolejność urodzenia wpływa na nasz charakter.

Trzy pociechy i więcej

Obecnie coraz rzadziej małżeństwa świadomie decydują się na posiadanie trójki potomstwa czy nawet większej ich liczby. Niekiedy jednak los decyduje za nas i okazuje się, że nasza rodzina nieoczekiwanie się powiększa... Spokojnie, to jeszcze nie powód do paniki. Są powody, dzięki którym z posiadania co najmniej trójki dzieci można się cieszyć. Liczna rodzina jest dla siebie wsparciem, podporą, bo można na siebie liczyć, zwłaszcza w trudnych chwilach. Poza tym najtrudniej jest wychować pierwsze dziecko. Kolejne, szczególnie gdy nie dzieli ich duża różnica wieku, chowa się już znacznie łatwiej. Dla rodziców nie ma piękniejszej zapłaty za trud rodzicielstwa niż obserwowanie własnych pociech, które sobie pomagają, razem się bawią, uczą, dzielą radości i troski.

Podstawową przeszkodą, która zniechęca młode małżeństwa do posiadania tylu dzieci, są – rzecz jasna – koszty. Wyliczono, że od kołyski do magistra wychowanie dziecka pochłania... pół miliona złotych. Wystarczy pomnożyć to przez liczbę potomstwa, żeby prędko zniechęcić się do powiększenia rodziny. Niedobór czasu i warunków (za małe mieszkanie, brak samochodu), nadmiar obowiązków, a często również marzenia do spełnienia i inne niż posiadanie dzieci priorytety w życiu – to wszystko sprawia, że w dzisiejszych czasach mało kto świadomie decyduje się na posiadanie trzech lub więcej potomków.

rodzeństwo

Od czego uzależnić swoją decyzję?

Postanowiliście – chcecie mieć dzieci. Sprawdźcie, na co przede wszystkim powinniście zwrócić uwagę, zanim określicie ich wymarzoną liczbę:

- perspektywy zawodowe – być może teraz nie zarabiacie dużo, ale macie szansę na awans i podwyżkę. A może zdecydowaliście, że chcecie prowadzić własny interes? Dobrze, jeśli wasze perspektywy finansowo-zawodowe jawią się w jasnych barwach;

- stan zdrowia – czy oboje jesteście zdrowi i pełni sił? Jeśli borykacie się z ciężką chorobą (oboje albo jedno z was), trudniej będzie wam wychować kilkoro dzieci. Chodzi tutaj również o ewentualny stopień niepełnosprawności;

- odporność psychiczna – wskazana przy dwójce lub większej liczbie dzieci. Im większa rodzina, tym więcej hałasu, zamieszania, obowiązków i problemów. Do maluchów (zwłaszcza własnych) trzeba mieć dużo cierpliwości i być odpornym na stres;

- plany na przyszłość – w małżeństwie powinny być spójne. Gorzej, jeśli np. ty planujesz podróż dookoła świata, a twój partner ma marzenie, żeby założyć kolejną firmę. Dzieci nie mogą być przeszkodą na drodze do wspólnego szczęścia. Zweryfikujcie wasze plany – na ile dzieci jest w nich miejsce?

- dziadkowie – gdy dzieci są małe, pomoc dziadków jest nieoceniona. Będzie wam łatwiej, jeśli rodzice twoi oraz twojego partnera chętnie poświęcą dla wnuków swój wolny czas. W trudniejszej sytuacji są małżeństwa, którą mogą liczyć wyłącznie na siebie.

Ewa Podsiadły-Natorska

Zobacz także:

Ile urodzisz dzieci? Liczba potomstwa zapisana jest w rysach twarzy!

Dokładnie się sobie przyjrzyj w lustrze i sprawdź, ile będziesz miała dzieci.

Rodzina czy kariera?

Niedobrze, jeśli musisz wybierać. Jaka decyzja będzie słuszna?

Polecane wideo

Komentarze (122)

Ocena: 4.94 / 5
ojciec (Ocena: 2) 23.04.2017 17:58
Nie mogę czytać powtarzanych bzdur, że nas nie stać., że ci ktorzy racjonalnie patrzą chcą miec 2 lub 1 dziecko, że koszt wychowania dziecka to 500 k. W czasach gdy ludzie byli znacznie biedniejsi, szalało bezrobocie (lata 90te) standardem była trojka dzieci, wiele rodzin miało 4,5 dzieci. Nikt mi nie wmówi, że to kwestia bogactwa. A wydanie 500 tysiecy na dziecko? Jasne, że można. Można wydać i milion. Ale jak rodzicie mysla trzezwo, nie leca za modą (moje dziecko musi miec lozeczko za 2000 i wozek za 4000 a spioszki z ktorych wyrosnie tylko markowe za 100 zl) To spokojnie wychowają bez jakiejś biedy i trójkę dzieci za te pół miliona. Łóżeczko może kosztować 200zł na kolejno trojke dzieci, ubranka i zabawki można kupować w świetnym stanie używane, a jak już dziecko idzie do szkoły to trzeba mu układać w głowie, a zrozumie, że w życiu nie jest najważniejszy najnowszy iPhone. Żadnej patologi czy biedy - zwykłe rozsądne gospodarowanie pieniędzmi i umiar. Mam trojke rodzeństwa i nie zamieniłbym tego na żadne zabawki.
odpowiedz
kazik (Ocena: 5) 01.07.2015 15:27
A ja miałam dwoje rodzeństwa i uważam, że miałam najszczęśliwsze dzieciństwo jakie można sobie wymarzyć. Mieszkaliśmy na wsi, rodzice mieli gospodarstwo... kasy było niewiele. Ale rodzice poświęcali nam tyle uwagi, ile tylko zdołali, oczywiście dziadkowie też pomagali przy wnukach bo nie zawsze była taka możliwość, żeby wszystkich ogarnąć (żniwa, wykopki itp.) Ale uwierzcie mi, dzisiaj jak wspominam tamten czas... aż łza się w oku kręci :) i chciałabym również mieć trójke zdrowych dzieciaków, choć wiem, że w tych czasach wychowanie jest trudnym zadaniem. Może nie w największym luksusie, ale będę starała się aby moje pociechy doceniały wartości rodziny i szanowały pieniądze (że nie wszystko rośnie na drzewie:) Tego nauczyli mnie moi rodzice :)
odpowiedz
Ro (Ocena: 5) 16.02.2015 09:52
Dlaczego pod takimi tematami wypowiadają się dzieci, a później przed 40stką światopogląd się zmienia i na wariata szybko robimy dziecko. Nikt nie chce być samotnym starcem więc po co te złośliwe komentarze!!!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.11.2012 23:27
Artykuł tendencyjny, jakoś większość mamuś na placach zabaw z dwójką dzieci albo z jednym i w ciąży
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 03.12.2011 21:04
Nie kumam xd
odpowiedz

Polecane dla Ciebie