„Tak oszpeciła mnie ciąża”. Patrycja wylicza 10 defektów, które zmieniły jej ciało

Nikt jej przed tym nie ostrzegał.
„Tak oszpeciła mnie ciąża”. Patrycja wylicza 10 defektów, które zmieniły jej ciało
Fot. iStock
12.10.2019

Koloryzowanie rzeczywistości nigdy nie wychodzi nam na dobre. Pozytywne myślenie to oczywiście podstawa, ale warto zdawać sobie sprawę z efektów ubocznych. Będąc przygotowanym na najgorsze, łatwiej nam będzie pogodzić się z ewentualnymi przeszkodami. Właśnie z tego założenia wychodzi Patrycja, która stawia na pełną szczerość.

Zobacz również: 2 lata temu urodziła dziecko. Pokazała, jak wygląda jej brzuch po takim czasie

Ta młoda mama przez całą ciążę nie była do końca świadoma, co tak naprawdę ją czeka. Obserwowała swoje zmieniające się ciało, ale nie do końca je akceptowała. Przede wszystkim dlatego, że stało się to nagle i nikt jej o tym nie uprzedził. Po rozwiązaniu wcale nie było lepiej. Zamiast całkowicie poświęcić się macierzyństwu - wpadła z kompleksy i przestała lubić siebie.

Dziś wie, że niektórych procesów nie da się powstrzymać. Ale można o nich głośno mówić. Tak jak ona, wyliczając kolejne „oszpecone” części ciała.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez POSTPARTUM MOTHERSHAPE (@postpartum)

Brzuch

Klasyka, ale warto o niej powiedzieć. Zmienia się najbardziej dramatycznie i niestety mam złą wiadomość: na nic najdroższe kremy. Te pomagają oczywiście w walce z rozstępami, ale na całą resztę nie mają żadnego wpływu. Skóra ulega przebarwieniu, wiotczeje, a mięśnie już nigdy nie dochodzą do siebie. Rok po porodzie przypomina odstającą galeretkę.

Pośladki

Prawdopodobnie można jeszcze nad nimi popracować, ale w cuda nie wierzę. W ciąży przytyłam naprawdę niewiele, choć to wystarczyło, by posypało się całe ciało. Kiedy tyłam, wtedy pupa zrobiła się bardziej wydatna i jędrna. Wystarczyło to tylko zrzucić i nagle płaski flak. A wcześniej wyglądała naprawdę lepiej.

Biust

Byłam zachwycona, kiedy w stanie błogosławionym zaczął puchnąć i rosnąć w oczach. Przez długi czas miałam piersi, o jakich zawsze marzyłam. Po wszystkim wyglądają jednak gorzej, niż wcześniej. Podobnie jak w przypadku pupy - znowu zrobiły mi się płaskie flaczki. Mam wrażenie, że dziecko wyssało z nich nie tylko mleko.

Włosy

Wiele wskazuje na to, że hormony całkowicie mi się poprzestawiały. Kiedyś słynęłam ze zdrowych, mocnych i lśniących włosów, a dziś koleżanki patrzą na nie z nieskrywanym współczuciem. Stały się strasznie suche, łamliwe, puszące i ogólnie mam ich dość. Nie miałam zielonego pojęcia, że ciąża ma na to wpływ. No i kolejna niespodzianka.

Twarz

Może to kwestia zmian w organizmie, a może zmęczenia i niewyspania, ale wyglądam ogólnie gorzej. Mam spuchniętą buzię, większe worki pod oczami, kąciki ust mi opadły i wszystko się trzęsie. Gdzie się podziała młodzieńca witalność? Coś mi się wydaje, że dziecko zabrało ją ze sobą i już mi nie odda.

Zobacz również: Pokazała, co stało się z nią po urodzeniu 3 dzieci. To nie jest kolejna fit mama

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez POSTPARTUM MOTHERSHAPE (@postpartum)

Paznokcie

Pewnie wstyd się przyznać, ale wcześniej nigdy nie odwiedzałam manikiurzystki, a hybrydy i inne wynalazki znałam tylko ze słyszenia. Miałam fajne, zdrowe paznokcie, które wystarczyło pomalować w domu. Teraz muszę się wspomagać sztucznymi dodatkami, bo inaczej strasznie się łamią. Są cienkie, pożółkły i sama nad nimi nie panuję. Przypadek? Nie sądzę.

Uda

Brzuch przypomina stopioną świecę, a uda wyglądają tak, jak gdyby ten wosk spłynął prosto na nie. Można powiedzieć o nich wszystko, ale nie to, że są gładkie. Raczej wciąż opuchnięte, zaczerwienione, naczynkowe i przeorane rozstępami oraz cellulitem. To chyba od tego, że w ciąży musiały się nadźwigać.

Nogi

Wbrew pozorom, nie wyglądają najgorzej. Mogę wręcz powiedzieć, że najlepiej z tego wszystkiego - nie licząc wspomnianyc ud. Odnoszę jednak wrażenie, że straciły swoją smukłość i zaczęłam jakoś dziwnie człapać. Troszkę tkanki tłuszczowej się tu odłożyło.

Cera

W czasie ciąży wyglądała genialnie i aż mnie to dziwiło. Był we mnie naturalny glow, który trudno porównać do czegokolwiek innego. Dziecko wyszło i wszystko zgasło. Z cery normalnej, skłonnej do przesuszania, stałam się właścicielką tłustej i naczynkowej. Kolor jest w porządku, bo wciąż mam rumianą buzię, ale to by było na tyle pozytywów. Jeszcze nigdy nie używałam tylu kosmetyków, żeby jako tako wyglądać.

Owłosienie

Jest go zdecydowanie więcej, na co hormony miały już ewidentny wpływ. Wcześniej goliłam nogi czy pachy maksymalnie dwa razy w tygodniu. Może rzadziej. Dziś robię to przy niemal każdym prysznicu, bo wszystko rośnie w oczach. Na dodatek ciemniejsze i grubsze, niż wcześniej. Ale nie żałuję. Pozostałych defektów też nie. To wszystko jest warte tego fajnego człowieczka, który będzie nazywał mnie mamą.

Zobacz również: „Chciałam zajść w ciążę, ale się rozmyśliłam”. Winne mają być te zdjęcia matek

„Chciałam zajść w ciążę, ale się rozmyśliłam”. Winne mają być te zdjęcia matek
„Chciałam zajść w ciążę, ale się rozmyśliłam”. Winne mają być te zdjęcia matek - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (19)

Ocena: 4.37 / 5
Mimi (Ocena: 5) 21.11.2019 12:34
Niestety, mało zachęcająca wizja ciąży. Może w koncu przestaniecie mówić, że to stan błogosławiony ?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 10.11.2019 15:13
Ciąża absolutnie nie jest tego warta. A trwałe oszpecenie to i tak jeden z mniejszych problemów po porodzie.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 12.10.2019 18:50
Jak się jest aż tak rozlazłym po ciąży, to znak, że się o siebie zupełnie nie dbało. Ja po ciąży wyglądam tak jak przed, przytyłam w trakcie 23 kilo, po ciąży schudłam 26. Trzeba się wziąć za siebie, a nie leżeć i czekać, aż się samo zrobi...
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 1) 12.10.2019 17:15
Wniosek? Trzeba o siebie dbać. Jak ktoś ćwiczy regularnie to dojdzie do siebie po porodzie. Moja mama przytyła ze mną i z bratem 10 kg. Po drugiej ciąży nie miała żadnego rozstępu, brzuch płaski i wchodziła w spodnie, w które ja nie wchodzę nawet mając lat 20 (a jestem szczupła) Nawet mój lekarz mi powiedział, że powrót sylwetki to kwestia ćwiczeń. Jedyne co to nie mamy wpływu na skórę. Jeśli ktoś był w ciąży bliźniaczej, a miał drobną budowę ciała to może mu trochę skóry zostać, wtedy tylko operacyjnie. Chociaż to też nie zawsze. Znam osobę, która urodziła bliźniaki i o ile większość dziewczyn ma oponki na brzuchach to ona ma płaski brzuszek (widać to po obcisłych bluzkach jakie nosi) Jak ktoś się nie rusza, źle się odżywia to nie wiem co w tym dziwnego, że ciało nie jest jędrne a włosy wypadają? Bez ciąży to samo by było
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 12.10.2019 16:30
Dlatego nie chcę mieć dzieci
odpowiedz

Polecane dla Ciebie