„Pospieszyłam się z bliskością po porodzie. Bardzo szybko tego pożałowałam”

Po urodzeniu dziecka igraszki nie muszą być wcale przyjemne.
„Pospieszyłam się z bliskością po porodzie. Bardzo szybko tego pożałowałam”
Fot. iStock
04.10.2019

Igraszki z ukochanym mężczyzną to chyba jedna z ostatnich rzeczy, o których myśli świeżo upieczona mama. Ciąża i poród nie pozostają obojętne dla naszego organizmu, dlatego marzymy o świętym spokoju i rekonwalescencji. O ile to w ogóle możliwe przy niemowlaku. Zazwyczaj jednak oczekiwania partnera i nasze potrzeby nie idą ze sobą w parze.

Zobacz również: LIST: „Uprawiałam seks DZIEŃ PO PORODZIE. On nalegał i groził, że pójdzie do innej!”

Z tego powodu wiele z nas decyduje się zacisnąć zęby i spróbować o wiele wcześniej, niż mamy na to ochotę. Jak bardzo nieprzyjemnie może się to skończyć udowadniają wypowiedzi internautek, które wzięły udział w dyskusji na łamach serwisu Reddit. W wątku „Jak długo czekałyście z seksem po porodzie?” aż roi się od pouczających, ale często także przerażających historii.

Tego nie dowiesz się raczej od ginekologa czy położnika.

#1

Zdecydowaliśmy się zaczekać 7 tygodni, czyli tyle, ile mniej więcej mówią lekarze. Ta reguła nie jest żadnym dowcipem, ani mitem. Trzeba zdawać sobie sprawę, że macica po porodzie jest jak otwarta rana.

#2

Chyba jestem dziwna, ale już 3 tygodnie po porodzie miałam straszną ochotę to zrobić. Mimo wszystko zaczekałam do szóstego. Poczułam rozdzierający ból, a igraszki zakończyły się płaczem. Po kolejnych dwóch tygodniach było już w porządku.

#3

Zrobiliśmy to po dwóch miesiącach. Gdyby zależało to wyłącznie ode mnie - czekałabym jeszcze dłużej, bo po porodzie mój popęd wyłączył się na jakiś rok. Zmusiłam się, żeby mąż mnie nie zdradził w akcie desperacji.

#4

Dokładnie 7 miesięcy czekania, bo wcześniej nie było o tym mowy. Poród strasznie mnie rozerwał i miałam mnóstwo szwów. Próbowaliśmy wcześniej, ale przerażająco bolało. Na dodatek karmienie piersią zupełnie pozbawiło mnie libido.

Zobacz również: Poskarżył się, że musi „błagać” żonę o współżycie. Ona urodziła dziecko... 4 tygodnie temu

#5

Po pierwszym porodzie przerwa trwała jakieś 9 miesięcy. Wtedy wróciliśmy do igraszek, ale to nie oznacza, że mnie nie bolało. Po wszystkim miałam problem, żeby normalnie usiąść. Drugi poród poszedł jak z płatka. Po miesiącu mogliśmy już to robić.

#6

Chciałabym wcześniej, ale przez 8 tygodni nie dawałam mu się dotykać. Ochota była, ale prawda jest taka, że do tej pory krwawiłam. To musiałoby być strasznie bolesne i obrzydliwe. Jak kopulacja z żywą raną.

#7

Nie chcę nikogo martwić, ale ja dopiero po 2 latach zaczęłam czuć się dobrze w sypialni. Kochaliśmy się dużo wcześniej, jednak po każdym razie zwijałam się z bólu. Oczywiście na osobności, bo nie chciałam sprawiać przykrości mężowi.

#8

To dla mnie bolesny temat. Moje małżeństwo praktycznie przestało istnieć z tego powodu. Odmawiałam mu przez kolejne miesiące, bo czułam tak ogromny dyskomfort, a on tego nie rozumiał. Dziś prawie w ogóle ze sobą nie rozmawiamy, a o seksie nie ma mowy.

fot. Thinkstock

#9

Miesiąc po porodzie wszystko wróciło do normy. Przynajmniej tak mi się wydawało, bo kontrola u ginekologa wykazała, że jednak powinnam dłużej zaczekać. Mąż rozerwał mnie w kilku miejscach i znowu trzeba było szyć.

#10

Nie kochaliśmy się przez 6 miesięcy. Kiedy wreszcie była taka możliwość, wtedy od razu wpadłam. Po kolejnym porodzie musiał polegać na swojej ręce przez prawie 2 lata. Seks jest naprawdę przereklamowany.

#11

Fizycznie być może jestem na to gotowa, ale psychicznie zupełnie nie. Urodziłam pół roku temu i wszystko już się ładnie zrosło. Mnie jednak przeraża myśl, że coś pójdzie nie tak i wykrwawię się we własnym łóżku. Po prostu boję się penetracji.

#12

Przy pierwszym dziecku strach paraliżował mnie przez kilka miesięcy. Ból fizyczny też. 3 tygodnie temu urodziłam kolejne i już to robimy. Żadnego dyskomfortu. Trening naprawdę czyni mistrza.

A Ty jakie masz w tej kwestii doświadczenia?

Zobacz również: W czasie porodu z kobiecym ciałem dzieje się coś dziwnego. Uchwycono to na zdjęciu

„Chciałam zajść w ciążę, ale się rozmyśliłam”. Winne mają być te zdjęcia matek
„Chciałam zajść w ciążę, ale się rozmyśliłam”. Winne mają być te zdjęcia matek - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (15)

Ocena: 4.73 / 5
chichot (Ocena: 1) 05.10.2019 09:19
Jeżeli "bliskość" i seks sprowadza się wyłącznie do penetracji, to bardzo współczuję. I to bez względu na to, czy to po porodzie czy przed zajściem w ciążę. Taka "sztuka miłości" w mini wydaniu.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.10.2019 10:01
Szlag mnie trafia jak widze to określenie " igraszki 10 razy w jednym artykule. Igraszki to.mogą byc dziecięce zabawy, a seks to seks, po co to infantylizować?
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 04.10.2019 08:23
Mam pytanie. Bo tu panie mowia "wszystko sie zroslo" itp. To wejscie do pochwy rozrywa sie za kazdym razem czy jak to🤔 moja mama tez mowila ze byla 2 razy szyta??🤔 tak to wyglada ze wagina wcale nie jest przystosowana do rodzenia tak wielkiego dziecka
zobacz odpowiedzi (9)
gość (Ocena: 5) 04.10.2019 07:22
7tyg po porodzie. Trochę bolało ale było ok. Następne zbliżenia już bez żadnego dyskomfortu
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.10.2019 00:46
4,5 tygodnia. Stracilam bardzo duzo krwi przy porodzie, pozniej krwawilam tylko 3 tygodnie. Byl strach ale okazalo sie ze niepotrzebnie, zero bolu czy jakiegokolwiek dyskomfortu
odpowiedz

Polecane dla Ciebie