Przed porodem nie wykonano u niej lewatywy. To skończyło się bardzo źle

„Moje jelita eksplodowały” - opisuje szczegółowo młoda mama.
Przed porodem nie wykonano u niej lewatywy. To skończyło się bardzo źle
źródło: Instagram (instagram.com/issybellefox)
25.05.2019

Gdyby wierzyć blogerkom parentingowym, macierzyństwo jest wieczną sielanką, a poród to bardzo przyjemne doświadczenie. Dopiero w szpitalu przekonujemy się, że influencerkom zdarza się koloryzować rzeczywistość i prawda wygląda nieco inaczej. Rozwiązanie to oczywiście cud, ale często krwawy, bolesny i brzydko pachnący.

Zobacz również: Tak wygląda pełne rozwarcie w czasie porodu. Nawet matki są w szoku

Tak przynajmniej wynika z traumatycznych doświadczeń Issy Fox. Młoda mama w rozmowie z portalem Huffington Post pozwoliła sobie na chwilę szczerości. 28-latka przyznaje, że cała ciąża przebiegała bez żadnych problemów i komplikacji. Te pojawiły się dopiero na porodówce i były bardzo nieprzyjemne.

Brytyjka ze szczegółami opisała akcję porodową i towarzyszące jej kłopoty gastryczne. Układ pokarmowy zwyczajnie odmówił posłuszeństwa.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez IssyBelleFox (@issybellefox)

Szczerze mówiąc, zawsze miałam obawy co do porodu. O ile ciąża przebiegła gładko, tak rozwiązania się bałam. I wcale nie dlatego, że nasłuchałam się strasznych opowieści. Po prostu wypychanie dziecka przez pochwę nie brzmi zbyt zabawnie. I to bez względu na okoliczności

- twierdzi.

Issy zaczęła rodzić 10 dni po terminie. Z jakiegoś powodu nie wykonano u niej tradycyjnej lewatywy. Być może było już na to za późno albo personel medyczny zwyczajnie przeoczył tę procedurę.

Jeśli tak - szybko tego pożałował.

Zobacz również: „Miałam awaryjne cesarskie cięcie. Mój chłopak zrobił wtedy coś strasznego”

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez IssyBelleFox (@issybellefox)

Położna poprosiła mnie, abym oddała próbkę moczu do badania i wtedy się zaczęło. Wypróżniałam się bez żadnej kontroli. Każdemu kolejnemu skurczowi i parciu towarzyszyło wypływanie ze mnie kału. Pielęgniarki próbowały mnie dyskretnie podcierać

- wspomina 28-latka. Najgorsze było dla niej nie to, że obcy ludzie obcują z jej nieczystościami. Wszystkiemu przyglądał się jej mąż.

Na moje nieszczęście, przez większość czasu miał wzrok skierowany między moje nogi. Widział dokładnie, jak stolec ze mnie eksploduje

- opowiada dziennikarzom.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez IssyBelleFox (@issybellefox)

Po długich godzinach porodu oraz „eksplozji kału” (jak sama to nazywa) Brytyjka i jej mąż powitali na świecie synka. Dziecko wymagało dokładnego umycia. Jak można się domyślić - nie tylko z krwi.

Moje pierwsze słowa skierowane do syna brzmiały: kocham cię, ale wyglądasz obrzydliwie

- dodaje. I w tym momencie chyba nie żartuje.

Zobacz również: Chwilę po porodzie usłyszała paskudny komentarz męża. Mówił o jej kroczu

Dramat na porodówce. Młoda mama odważyła się pokazać wstrząsające zdjęcia
Dramat na porodówce. Młoda mama odważyła się pokazać wstrząsające zdjęcia - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (26)

Ocena: 4.69 / 5
kobitka (Ocena: 5) 27.05.2019 21:22
W czym problem. Rodziłam 3 razy (przy pierwszym jeszcze w Polsce robili lewatywę] przy 2 i 3 samo wyszło. Po co mąż przy porodzie. Dla położnych to normalne.Takie sprawy pojawiają się często. Moja suczka jak rodziła ,też oddała stolec na szczeniaki. Jesteśmy ssakami. Robienie "z gówna problem"
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.05.2019 08:16
Skoro taki problem z powodu męża to niech mąż urodzi i się przy tym nie zesra z bólu... wtedy będzie można dyskutować o wstydzie
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.05.2019 00:39
Lewatywę dla zdrowotności powinno wykonywać się regularnie, nie tylko przed samym porodem. Ale trudno się dziwić, w końcu awersja do sfery analnej, wstyd i panika związane z tym obszarem wśród normików są powszechne
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.05.2019 23:30
W czasie porodu się dosyć mocno prze, więc nic w tym dziwnego, że zdarzają się i takie niespodzianki.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.05.2019 20:59
Ja czegoś nie rozumiem, to ona nie miała nawet możliwości wypróżnić się przed porodem ?! Dlaczego do tego dopuścili ? Nic dziwnego że się obsrała, ja przy miesiączce mam częste biegunki, a co dopiero taka kobieta przy porodzie. Zwieracze wtedy puszczają, to normalne i nie kontroluje się tego. Współczuję dziewczynie.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie