Wyznanie 17-latki poruszyło wszystkich. To dlatego zdecydowała się usunąć ciążę

Dziś wspiera wszystkie kobiety walczące o legalną aborcję.
Wyznanie 17-latki poruszyło wszystkich. To dlatego zdecydowała się usunąć ciążę
fot. Unsplash
22.05.2019

Dyskusja na temat aborcji toczy się nie tylko w Polsce. Od jakiegoś czasu o prawach kobiet dyskutują również Amerykanki. Wszystko za sprawą zmian w prawie, które chcą wprowadzić lub już wprowadziły niektóre stany. Lokalne władze chcą znacząco utrudnić albo wręcz uniemożliwić legalne przerywanie ciąży.

Zobacz również: Kogo uratujesz z pożaru? Ten test zdradzi, czy popierasz aborcję

Tradycyjnie najwięcej do powiedzenia na ten temat mają mężczyźni. Nic więc dziwnego, że pomijane w tej kwestii kobiety postanowiły zabrać głos w Internecie. W ramach akcji #ShoutYourAbortion zdradzają, dlaczego musiały poddać się zabiegowi. Szczególnie duże emocje wzbudziła historia Brie, która zaszła w niechcianą ciążę w wieku zaledwie 17 lat.

Nie ze swojej winy.

Kiedy miałam 17 lat, umawiałam się z pewnym chłopakiem. W czasie naszego drugiego stosunku on za moimi plecami zrobił dziurę w prezerwatywie. Tak zaszłam w ciążę. Miałam 17 lat i byłam przerażona. Zrobiłam test i poszłam do niego. Wykrzyczałam, że z premedytacją mnie zapłodnił, żeby móc spędzić ze mną resztę życia.

Nie wiedziałam, co mam w tym momencie zrobić. Przyjaciółka namówiła mnie na wizytę w klinice, ale dopiero na miejscu okazało się, że to placówka prowadzona przez chrześcijan. Tam usłyszałam, że jeśli zabiję swoje dziecko, wtedy pójdę do piekła. Uciekłam stamtąd.

Żeby legalnie usunąć ciążę miałam mieć na to zgodę rodziców lub sądu. Wybrałam to drugie rozwiązanie i dano mi taką możliwość. Zerwałam się ze szkoły i poszłam do kliniki aborcyjnej

- wspomina.

Zobacz również: Tak naprawdę wygląda aborcja. Usunęły ciążę, a teraz zdradzają szczegóły

To nie zajęło więcej, niż 5 minut. Nie było żadnego dziecka, które trzeba było usunąć. To nawet nie był płód. Lekarz wydobył embrion, a ja nawet nie krwawiłam. Wróciłam do domu skołowana. Zapłakana, ale ze wsparciem przyjaciółki. Próbowałam kontynuować swoje 17-letnie życie.

Przemyślałam wszystko i zerwałam z ojcem dziecka. Wtedy zaczął grozić mi nożem, ale zamiast zrobić mi krzywdę pociął własne nadgarstki. Stwierdził, że jeśli nie może mnie mieć, to nie chce żyć. Później moi rodzice dowiedzieli się o wszystkim i zakazali mu nas odwiedzać.

10 lat później zaczął mnie stalkować. Odwiedzał mnie w pracy i znał mój numer telefonu

- opowiada Brie.

Zawiadomiłam policję i wtedy został aresztowany za prześladowanie mnie. Każdego dnia dziękuję, że nie mam tego dziecka. Że mój były nie odebrał mi wolności. To psychopata i nienawidziłabym siebie, gdybym wydała na świat nowe życie, które miałoby takiego ojca. Wierzę, że pewnego dnia mógłby nas zabić.

Nigdy nie opowiadałam o tym publicznie. To wciąż wywołuje we mnie ból i zawstydzenie, ale jeśli moja historia pomoże chociaż jednej osobie - było warto. Do wszystkich kobiet, których prawa są ograniczane: jestem z wami.

Jako człowiek nigdy nie przestanę walczyć w tej sprawie. Bądźcie silne i nie wstydźcie się tego, kim jesteście i co robicie z własnymi ciałami

- apeluje młoda kobieta.

Jej historia ma być dowodem na to, że aborcja nigdy nie jest dobrym wyjściem. Ale czasami innego nie ma.

Zobacz również: Usunęły ciążę i wyznają: „Aborcja to najłatwiejsza i najlepsza decyzja w życiu”

Musiała usunąć dziecko w 16. tygodniu ciąży. Pokazała je na Instagramie
Musiała usunąć dziecko w 16. tygodniu ciąży. Pokazała je na Instagramie - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (36)

Ocena: 4.31 / 5
Jadwiga Halina (Ocena: 5) 28.05.2019 14:30
J.estem za aborcja od momentu kiedy zaczelam rozumiec wzajemne relacje pomiedzy partnerami. Nie od dzisiaj wiadomo, ze mezczyzn , takich jak piecdziesiat i wiecej lat nie ma Powyrastali nam chlopcy , ktorzy sami w swojej sprawie nie bardzo wiedza jak sobie poradzic. Podejmowac decyzje zawodowe o tak , ale w normalnym zyciu juz trudniej. W dziewiecdziesieciu procentach to na kobiete spada ciezar wychowania dziecka tylko dlatego ,ze jest wlasnie kobieta. Cala reszta zwiazana z prowadzeniem domu tez. Dlatego to kobieta i tylko ona ma prawo do decydowania o sobie. Nie wolno nam zabierac prawa wyboru. Wyborem jest rowniez chec urodzenia dziecka. Sumienie prosze zostawic kazdej z nas. To bardzo intymna sprawa i nikomu nic do tego . Zabranianie wyboru jest dla mnie zwyklym chamstwem.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.05.2019 18:46
To grzech zabijać własne dziecko z jakiegokolwiek powodu. A tu w artykule ona pisze że po prostu go neo chciała i była zła ma partnera. Zgroza. Ale w porządku zalegalizujemy aborcję. Zabijajmy ludzi jeśli będziemy chcieli, co w tym złego? Każde nowo poczęte dziecko ma już duszę, ale czego się właściwie bać i wstydzić? Za czym tęsknić?
odpowiedz
Gosc (Ocena: 5) 24.05.2019 00:35
Jestem w drugiej ciąży i tak jak przy pierwszej powiedziałam partnerowi i położnej że jak dziecko będzie chore to je usune. Nie dlatego że nie potrafiła bym go pokochać bo nie zostawiła bym maleństwa w szpitalu tylko nadała imię i godnie pochowała ale dlatego że ja kiedyś umrę mój partner też i co się wtedy z nim stanie? Nie twierdzę że byłoby mi łatwo ale lepiej jak umrze tak niż zostanie na ulicy bo nie będzie nikogo kto zechce mu pomóc. Kto da mi pewność że będzie szczęśliwe nikt go nie skrzywdzi jeżeli samo nie będzie umiało o siebie zadbać? Kto się będzie o nie troszczyć co się stanie jak zachoruje co mam je zabić żeby umarło razem ze mną i nikt go nie skrzywdził? Jak ma się tuląc od przytułku do przytułku bo nie oszukujemy się ludzie mają problem żeby się zająć zdrowym dzieckiem a co dopiero chorym co się by z nim stało? Na szczęście i synek i teraz córcia są zdrowe.
zobacz odpowiedzi (1)
Monika (Ocena: 5) 24.05.2019 00:25
Czytam te komentarze i mi zwyczajnie slabo. Macie wogole pojęcie co wypisujcie? Jej życie jej sprawa jej ciało jej sumienie zrobiła to co uważała za słuszne nie chciała go urodzić więc je poprostu usunęła i tyle. Nie ma jednego wyjścia jest ich wiele można dziecko oddać do okna życia podrzucić komuś na wycieraczkę oczywiście ciepło ubrane zostawić w szpitalu. Tylko że na taką matkę to się patrzy z góry bo jak ona mogła nie chcesz urodzić Twoja sprawa ja jestem za aborcja ale to też powinno mieć pewne granice i koszty. Pierwsza za darmo za kolejną płacisz a przy 3 sterylizacja i tyle.
odpowiedz
Annie (Ocena: 1) 23.05.2019 12:05
Tradycyjnie, najwięcej mają do powiedzenia mężczyźni? Więc jak, durny papilotku, skomentujesz fakt, że według statystyk, to kobiety są za życiem :) Tu nie było innego wyjścia? XD bo ja widzę tylko jedno. Za to dziewczyna wybrała to koszmarne - zamordowanie własnego dziecka.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie