Wykonuje aborcje nawet po 24. tygodniu ciąży. Ginekolożka tłumaczy, dlaczego to robi

Późne przerwanie ciąży to nie zachcianka - przekonuje.
Wykonuje aborcje nawet po 24. tygodniu ciąży. Ginekolożka tłumaczy, dlaczego to robi
Fot. iStock
31.01.2019

O legalnym przerywaniu ciąży można mówić w Polsce wyłącznie w najtrudniejszych przypadkach. Gdy ciąża zagraża życiu lub zdrowiu matki, płód został nieodwracalnie uszkodzony albo do zapłodnienia doszło w wyniku czynu zabronionego. Skrajnie różne sytuacje, a co za tym idzie - różne obostrzenia. Aborcji można dokonać do 12. lub 24. tygodnia. Później wyłącznie w najcięższych przypadkach, gdy kobieta ryzykuje życiem.

Zobacz również: Usunęły ciążę i wyznają: „Aborcja to najłatwiejsza i najlepsza decyzja w życiu”

Wspominamy o tym nie bez powodu. 24. tydzień uznawany jest w medycynie za punkt graniczny, bo wtedy płód osiąga zdolność do samodzielnego życia poza ciałem ciężarnej. Przynajmniej teoretycznie. Według niektórych terminacji na tym etapie nie można już nazwać aborcją, ale najzwyklejszym morderstwem.

Jennifer Gunter, amerykańska ginekolożka, często słyszy to pod swoim adresem. Właśnie dlatego postanowiła zabrać głos w sprawie i wytłumaczyć, dlaczego późne usunięcie ciąży to często jedyne racjonalne rozwiązanie.

Wykonywałam aborcje po 24. tygodniu ciąży. Przez kilka lat żyłam w stanie, który nie określał żadnego limitu. Nigdy nie usunęłam płodu, gdy nie stały za tym wskazania medyczne. Nigdy żadna ciężarna mnie do tego nie namówiła. Dlatego pozwólcie, że rozprawię się z najczęstszymi mitami.

Aborcja po 24. tygodniu jest czymś bardzo rzadkim i zwyczajnie drogim. Nie dokonuje się jej, bo matka jest znudzona ciążą. Dochodzi do tego wyłącznie wtedy, gdy płód jest bardzo uszkodzony albo życie matki jest zagrożona. Zam tylko jeden przypadek, gdy nie chodziło o zdrowie. Z tego co pamiętam, dziewczyna została zgwałcona przez swojego brata.

Oto kilka przykładów:

25 tydzień ciąży - płód zatrzymał się w rozwoju i na pewno umrze po porodzie. Matka z bardzo wysokim nadciśnieniem.

32 tydzień ciąży - zdiagnozowane bezmózgowie. Kobieta miała dość ludzi, który dotykali jej brzucha i pytali o dziecko. Wiedziała, że nie przeżyje.

36 tydzień ciąży - stwierdzono rzadką wadę genetyczną uniemożliwiającą samodzielne życie dziecka

- czytamy na Twitterze lekarki.

Zobacz również: Nie posłuchała lekarzy i urodziła chore dziecko. Teraz nazywają ją potworem

Jeśli ktoś stwierdzi, że nie są to wystarczające przesłanki - kłamie. Osoba, która nigdy nie doświadczyła lub sama nie wykonywała tej procedury - nie posiada argumentów do dyskusji. Zrozumie to tylko lekarz albo matka zmuszona przez sytuację do tej trudnej decyzji.

Czasami płód w 26 tygodniu jest wielkości 19-tygodniowego. Matka dosłownie umiera z powodu nadciśnienia. Czasami 12-latki są gwałcone przez swoich braci. Czy takie osoby naprawdę muszą wam się z czegoś tłumaczyć? Oby nigdy nie trafiły na ginekologa / położnika, który nie ma wystarczającej wiedzy i empatii

- tłumaczy dr Jennifer Gunter.

Trafiła w czuły punkt, bo pod jej wpisem natychmiast zaczęły pojawiać się dramatyczne historie internautek. Wszystkie doświadczyły późnej terminacji ciąży. Teraz dziękują lekarce za wytłumaczenie opinii publicznej, że nie była to ich samolubna zachcianka, ale konieczność.

Zobacz również: Tak naprawdę wygląda aborcja. Usunęły ciążę, a teraz zdradzają szczegóły

Musiała usunąć dziecko w 16. tygodniu ciąży. Pokazała je na Instagramie
Musiała usunąć dziecko w 16. tygodniu ciąży. Pokazała je na Instagramie - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze

Ocena: 5 / 5

Polecane dla Ciebie