„Zostawiłem dziewczynę w ciąży. Należy mi się współczucie, a nie potępienie”

Wszyscy obarczają Konrada winą, ale on nie ma sobie nic do zarzucenia.
„Zostawiłem dziewczynę w ciąży. Należy mi się współczucie, a nie potępienie”
Fot. Unsplash
26.07.2018

Nikt nie twierdzi, że życie jest sprawiedliwe, ale w przypadku nieplanowanej ciąży jest to szczególnie widoczne. Kiedy partner (choćby przypadkowy) nie stanie na wysokości zadania - kobieta pozostaje z problemem sama. On ma prawo odejść i udawać, że sprawa zupełnie go nie dotyczy. Ona nie ma wyjścia, bo to w jej ciele rozwija się nowe życie. Jeśli drogi przyszłych rodziców rozchodzą się w tym momencie - wina jest ewidentna. To facet zawiódł.

Zobacz również: Ta młoda dziewczyna twierdzi, że nie chce pracować. Woli... rodzić dzieci

W większości przypadków najprawdopodobniej tak jest. Wielu mężczyzn przeraża wizja ojcostwa i na wieść o wpadce pokazują wszystko, co w nich najgorsze. Ale to nie reguła. Ta historia udowadnia, że czasami musi zniknąć, bo partnerka nie pozostawiła mu innego wyboru. W to jednak mało kto wierzy i wina zawsze spada na niego. Choćby miał najlepsze intencje i wcale tego nie chciał.

Dobrze wie o tym Konrad, który wbrew własnej woli i czynom stał się czarną owcą w rodzinnej miejscowości. Wszystko dlatego, że rozstał się z dziewczyną, kiedy ta poinformowała go o stanie błogosławionym.

wpadka w młodym wieku

fot. Unsplash

Konrad ma 23 lata i nie planował jeszcze założenia rodziny. Stało się. Zostanie ojcem, ale raczej nie uda mu się stworzyć szczęśliwego domu. Matka jego nienarodzonego dziecka podobno zrobiła wszystko, by to uniemożliwić. A później zrzuciła całą winę na niego. Co gorsza, to w jej wersję wydarzeń uwierzyli wszyscy wokół, więc młody mężczyzna przez wielu nazywany jest nieodpowiedzialnym potworem.

- Wydaje mi się, że moje zachowanie było wzorowe. Jasne, że byłem w szoku, ale nie wyparłem się dziecka, ani nie chciałem, żeby je usunęła. Powiedziałem, że biorę za nie odpowiedzialność i może na mnie liczyć. Jeśli chce, to nawet się oświadczę i spróbujemy stworzyć normalną rodzinę. Nie wiem, co jeszcze mogłem wtedy zrobić lub powiedzieć. Ale ona od początku kręciła nosem - wyznaje.

Według niego dziewczyna winą za ciążę oskarżała wyłącznie jego. Groziła nawet, że oskarży go o gwałt, bo ona nie chciała robić tego bez zabezpieczenia. Chłopak miał nalegać, a wręcz ją do tego zmusić. Ostatecznie nie zdecydowała się na donos, bo sama wiedziała, jak grubymi nićmi jest szyta ta historia.

Zobacz również: Ma zaledwie 21 lat i już 4 dzieci. Dwoje urodziła w toalecie, bo nie wiedziała, że jest w ciąży

wpadka w młodym wieku

fot. Unsplash

- Przyznaję, że czasem nam się to zdarzało. Ja wręcz bałem się wpadki bardziej od niej. Kiedy mówiłem, że może lepiej się wstrzymać, bo za wcześnie na dziecko, to ona nie miała nic przeciwko. Jak się zdarzy, to się zdarzy. Zawsze chciała mieć dzidziusia, więc czemu nie. Ponosimy za to taką samą odpowiedzialność, więc to podłe, żeby obarczać winą tylko mnie. Tym bardziej, że ja jej wcale nie rzuciłem na wieść o ciąży. Zaproponowałem wspólne życie. To ona odrzuciła propozycję - przekonuje.

Była już dziewczyna miała odpowiedzieć Konradowi, że ten nie nadaje się do związku, a tym bardziej na ojca. Zasugerowała, by zniknął z jej życia, a jak chce, to ona nikomu nie powie, z kim zaszła w ciążę. Chłopak nie zgodził się na taki układ, bo momentalnie poczuł ojcowski instynkt. Nie wyprze się własnego potomka.

- Wtedy zaczęło się najgorsze. Zamiast siedzieć cicho, rozpowiadała wszystkim, że się przestraszyłem i ją rzuciłem. Kto nie uwierzy ciężarnej? Przecież takie historie często się zdarzają. Zostałem czarną owcą. Wszyscy są przekonani, że stchórzyłem i zachowałem się jak największa świnia. Podobno niektórym powiedziała o tym, że namawiałem ją na aborcję - twierdzi.

wpadka w młodym wieku

fot. Unsplash

Konrad nie wie, co się stanie, kiedy dziecko pojawi się już na świecie. Całkiem możliwe, że była dziewczyna zabroni mu kontaktu z potomkiem i sprawa będzie musiała trafić do sądu. On jednak nie ma wątpliwości, że w razie czego wystąpi o ustalenie ojcostwa. Wierzy, że wtedy odzyska dobre imię w miejscowości i wszyscy zrozumieją, kto w tej sytuacji naprawdę zachował się nie fair.

- Ona robi z siebie ofiarę, a przecież nic strasznego się nie stało. Ciąży nie planowała, ale z tego co wiem, to z dzieckiem i nią jest wszystko dobrze. Zaproponowałem jej wspólne życie. A jak nie chce, to opiekę i alimenty. Trudno wyobrazić sobie lepsze rozwiązanie takiej sytuacji. Ale ona woli zmyślać i mnie oczerniać. Sama zdecydowała, że nie chce ze mną być i niech się do tego przyzna. Teraz nie mam tu życia, bo wszyscy patrzą na mnie spode łba. Jak prawda nie wyjdzie na jaw, to nie wykluczam, że będę musiał stąd uciekać - martwi się.

Sytuacja jest do tego stopnia napięta, że 23-latkowi nie do końca wierzą nawet jego rodzice. Na każdym kroku słyszy, że być może zrobił coś nie tak i teraz boi się do tego przyznać. Przecież samotna dziewczyna w ciąży nie wymyślałaby tak niestworzonych historii.

Zobacz również: Zapomnij o rumianych bobasach. Tak NAPRAWDĘ wyglądają dzieci chwilę po narodzinach

Polecane wideo

Komentarze (24)

Ocena: 4.83 / 5
jaga (Ocena: 1) 12.01.2020 02:36
Ktos tu tym artykulem probuje sie wybielic. Niedorzeczny tekst i slabe te tlumaczenia. Nie chciala wyjsc za Konrada za maz, nie chciala alimentow ani niczego, ale za to jeszcze chciala go oskarzyc o gwalt?! No skoro ten chlopak byl taki dobry dla niej to czemu mialaby to robic i nie przyjac chociazby oferowanej pomocy? Wspolczuje tej dziewczynie ze byla z takim g.nojkiem.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 08.01.2020 15:54
O matko. Tacy mezczyzni naprawde istnieja na tym swiecie? Czyli jesli on porzucil swoje dziecko to oznacza ze ona tez moze je teraz porzucic? A co tam sex mozna uprawiac tak o? I niewazne ze sie z tego dzieci biora. Kogo to obchodzi??? Jestes bardzo niedojrzalym mezczyzna, nic wiecej,brak slow. Wspolczuje tylko dziecku.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 27.07.2018 09:18
Kobiety są niestety bardzo perfidne... A społeczeństwo zawsze weźmie kobietę w obronę, bo przecież taka biedna i słaba. Mój chłopak miał ostatnio kiepską sytuację w firmie z jedną laską. Ona kopała pod nim dołki i bardzo nieuczciwie się zachowała. On odkrył to, ze ona próbuje za plecami doprowadzić do zwolnienia go. Poinformował osobę decyzyjną o tym fakcie i to ją wywalili. Oczywiście to on w oczach wszystkich jest be. Ona zrobiła wielką aferę, odwróciła kota ogonem i ludzie stanęli po jej stronie, bo przecież taka biedna dziewczyna.
odpowiedz
Ewela (Ocena: 5) 27.07.2018 07:46
Oj szkoda mi Cię chłopaku. ..bo w tym wieku to przeważnie chłopcy boją się takiej odpowiedzialności i rzeczywiście uciekają a Ty próbujesz coś zawalczyć ...i wierzę Ci bo znam przypadki takich mamusiek z resztą co to za matka która chce odsunąć dziecko od jego ojca debilka jakaś. ..
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 26.07.2018 23:12
Faceci są chorzy
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie