EXCLUSIVE: Nie wiem, kto jest ojcem mojego dziecka. Kandydatów jest aż siedmiu...

Marta nie ukrywa, że w momencie zapłodnienia była bardzo aktywna towarzysko.
EXCLUSIVE: Nie wiem, kto jest ojcem mojego dziecka. Kandydatów jest aż siedmiu...
Fot. Unsplash.com
27.01.2018

Zazwyczaj wieść o ciąży to dla nas spore zaskoczenie. Dla Marty - przede wszystkim niewiadoma. 26-latka twierdzi, że pogodziła się z tą myślą i będzie dobrą mamą, ale problem pojawia się w momencie, kiedy pytamy o ojca dziecka. Młoda kobieta jest już w czwartym miesiącu, ale wciąż nie potrafi go jednoznacznie wskazać. Kandydatów jest przynajmniej kilku.

Dokładnie - siedmiu. Z tyloma mężczyznami utrzymywała w ostatnim czasie bliskie kontakty. Teoretycznie każdy z nich może być ojcem. Praktycznie - do zapłodnienia mógł przyczynić się tylko jeden. Który? Na to pytanie może odpowiedzieć wyłącznie test. Wykonany jeszcze przed rozwiązaniem lub już po. Ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta, bo nie każdy zainteresowany wyraża taką wolę.

Wszystko wskazuje na to, że sprawa zakończy się w sądzie, kiedy Marta wystąpi o oficjalne ustalenie ojcostwa i alimenty. Nie wyobraża sobie związku z większością z nich. Poza jednym.

Zobacz również: Wstrząsająca historia Sylwii: „Dowiedziałam się, że mąż ma dziecko z inną”

ustalenie ojcostwa

fot. Thinkstock

Wiesz mniej więcej, kiedy zaszłaś w ciążę. Czy to nie zawęża pola działania?

Marta: Problem w tym, że nie. Nie da się ustalić co do dnia, kiedy doszło do zapłodnienia, a ja w tym czasie byłam dość aktywna. Wiele się w moim życiu działo i wielu poznałam facetów. Przyznaję uczciwie, że to były raczej jednorazowe przygody. Zawsze z zabezpieczeniem. Z jednej i drugiej strony. Ale stało się, więc jeden z nich mimo wszystko musiał strzelić gola.

Jak zareagowałaś, kiedy zrozumiałaś, że zostaniesz matką?

Bez histerii, ale też nie skakałam z radości. Raczej na zasadzie - ok, stało się i co teraz? Najpierw chciałam się od nich wszystkich odciąć, urodzić dziecko nieznanego ojca i mieć święty spokój. Przynajmniej nie musiałabym się tłumaczyć, świecić oczami i wyjść na łatwą. Ale kilka rozmów uzmysłowiło mi, że to nie jest najlepsze rozwiązanie. Dziecko powinno mieć tatę. Choćby na papierze.

Jest też wymiar bardziej praktyczny - alimenty.

Szczerze? W ogóle nie myślę teraz o pieniądzach. Najważniejsze, żeby maleństwo urodziło się zdrowe i żebym podołała jako mama. Kiedy zdecydowałam się na „wykrycie sprawcy”, ważne jest też nastawienie tatusia. Mam nadzieję, że nie będzie robił problemów i wywiąże się ze swojej roli.

Zobacz również: „Kocham swój brzuszek!”. 13-latka relacjonuje na Instagramie swoją ciążę

ustalenie ojcostwa

fot. Unsplash

Kim są potencjalni tatusiowie?

Większość z nich poznałam na imprezie. Chodziłam regularnie na dyskoteki. Całe szczęście, że to nie jest wielkie miasto i mniej więcej się kojarzymy. Znam już nazwiska wszystkich i poinformowałam ich o tym, że być może powiększy im się rodzina. Jeden to sąsiad przez płot, z którym chwilę flirtowałam. Jest też też pewien pan, którego poznałam, że tak powiem, służbowo. Trochę starszy i dobrze ustawiony.

Liczysz na to, że któryś konkretny okaże się ojcem?

Od biedy ten sąsiad, bo przynajmniej go znam i wiem, że nie jest złym człowiekiem. Nie szlaja się za bardzo, nie pije, ma gospodarstwo. Najlepszym kandydatem jest oczywiście pan poznany w pracy. Z tego co wiem, to ma żonę, ale od lat żyją jak pies z kotem. To mężczyzna na poziomie i z dużymi możliwościami. Na pewno nie dałby mnie i dziecka skrzywdzić. Cała reszta to tacy typowi podrywacze. Nigdy nie wiadomo, czego można się po nich spodziewać.

A masz jakieś przeczucia?

Znając moje szczęście, to pewnie jeden z tych z dyskoteki. Zawsze miałam sporego pecha i teraz też się może tak wydarzyć. Nie znam ich jakoś dobrze, więc nie oceniam, ale strach jest. Wolałabym tego starszego, bo on by o nas zadbał. A może nawet założylibyśmy normalną rodzinę. Póki co mogę tylko gdybać.

Zobacz również: Szok! Popularna aplikacja antykoncepcyjna zawiodła aż 37 kobiet!

 

ustalenie ojcostwa

fot. Unsplash

Jak zareagowała twoja rodzina?

Na razie wiedzą tylko tyle, że spodziewam się dziecka. O ojcu nie mówię. Dałam im tylko do zrozumienia, że go poinformowałam i w swoim czasie na pewno go poznają. Nie wiedzą, że kandydatów jest aż tylu i wolałabym, gdyby to do nich nie dotarło. Wiadomo dlaczego. Nikt nie chce mieć rozwiązłej córki, która tak się prowadzi, że nie wie, kto ją zapłodnił. Mnie samej jest wstyd, więc chociaż im tego wstydu oszczędzę. Pod warunkiem, że nikt się nie wygada, a różnie może być.

Przeprowadzenie testu na ojcostwo jeszcze w ciąży to raczej trudna sprawa. Wymaga chęci zainteresowanych. Prywatne badanie to koszt nawet kilku tysięcy złotych.

Tak, wiem, dlatego chyba nie uda się załatwić sprawy przed rozwiązaniem. Będę musiała urodzić, wpisać nieznanego ojca do aktu i dopiero rozpocząć poszukiwania. Potrzebny będzie wniosek do sądu i państwo już sprawdzi, który z nich jest szczęśliwym tatusiem. Dla mnie to jak loteria. Jeśli okaże się, że ojcem jest ostatni pan, to tak, jakbym wygrała szóstkę w totolotka. Od biedy ten sąsiad. Cała reszta - jestem na minusie. Na razie staram się o tym za długo nie myśleć, bo nerwy nie sprzyjają dziecku. Matka jest znana i na pewno sobie poradzi.

Żałujesz, że tak to się potoczyło?

Bardzo. Jak każda dziewczyna wyobrażałam sobie tego jedynego, ślub, a dopiero potem dzieciaczki i szczęśliwy dom. Nie wyszło, ale to nie powód, żeby się poddać. Mam dla kogo żyć. Jak nie dla faceta, to na pewno dla maleństwa. Ono nie bierze odpowiedzialności za to, że mama za bardzo zaszalała.

Komentarze (33)

Ocena: 4.64 / 5
gość (Ocena: 5) 11.02.2018 21:39
Już to widzę, małe miasto i nikt się nie dowie, chyba, że kandydaci na tausia będą milczeć jak grób, ze wstydu, że zabawiali się z TAKĄ panną, w co wątpię. Chyba musieliby postradać rozum, żeby związać się z kimś takim. Najlepsze są plany cichodajki na związanie się z panem żonatym. Taaak, żyje z żoną jak "pies z kotem"? Sprzedał bajeczkę, żeby zamoczyć. Obrzydliwa historia. Swoją drogą, takie osoby, jak bohaterka wątku, powinny pokrywać koszty wszystkich 7 procesów i badań DNA, bo niby dlaczego podatnik ma płacić za rozwiązłe życie dyskotekowej panienki?
odpowiedz
Wiola (Ocena: 1) 28.01.2018 20:47
Brak mi słów, brak mi sił po tym co przeczytałam...ludzie jak mozecie pisać "usuń i po problemie" po pierwsze jeśli idzie się z kimś do łóżka to zawsze ale to ZAWSZE trzeba brać pod uwagę zajście w ciążę.. i konsekwencje. A Ty dziewczyno chyba nie myślisz że któryś z potencjalnych ojców Twojego dziecka bd chciał mieć z Tobą coś wspólnego ... Ja bym nie chciała znać takiej kobiety, mieć jej w swoim otoczeniu, bo zwyczajnie jesteś ku.. :) brak szacunku do takich ludzi, to chyba już pasja...pomyśl o zmianie zawodu ;)
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 28.01.2018 11:16
To ze spi z iloma chce to wstyd waszym zdaniem,ale wasze dobre rady usun to juz nie? Obłuda jak dla mnie!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.01.2018 20:23
Az Aż nie wierze w to co czytam. Nie ma się co ludzic ze którykolwiek z tych facetów chciałby się z nią związać. Spać z 7 facetami w tak krótkim czasie to jest wyczyn. Tylko nie ma się czym chwalić. Musi przelknac wstyd i poszukać sadownie tatusia bo dziecko niczemu nie winne a pieniądze na utrzymanie potrzebne.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.01.2018 18:16
Marta i siedmiu krasnoludków.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo