Musisz to przeczytać, zanim znowu skomentujesz wielkość brzucha ciężarnej kobiety...

Blogerka pokazała zdjęcia, które udowadniają, że ten nigdy nie jest za duży, ani za mały.
Musisz to przeczytać, zanim znowu skomentujesz wielkość brzucha ciężarnej kobiety...
źródło: Facebook (facebook.com/themumontherun)
04.12.2017

Chyba każda ciężarna kobieta boryka się z tym problemem. Najpierw musimy zaakceptować zmieniające się ciało, a zwłaszcza coraz bardziej odstający brzuch. Kiedy już pogodzimy się z nową figurą - trzeba liczyć się z komentarzami wścibskich specjalistów od wszystkiego. Szybko dowiesz się, że coś jest z tobą nie tak. Albo przybierasz na wadze zbyt szybko, albo wręcz przeciwnie - pewnie głodzisz siebie i swoje dziecko, a to na pewno odbije się na jego zdrowiu.

Prawda jest jednak taka, że każda ciąża rządzi się swoimi prawami. Nie istnieje coś takiego jak wzorcowy brzuch. Doskonale widać to na przykładzie tej blogerki. Laura Mazza, autorka bloga „Mum on the Run”, pokazała bardzo wymowne zdjęcia, które powinny raz na zawsze zakończyć dyskusję na temat tego, jak powinna wyglądać kobieta spodziewająca się dziecka.

Już trzeci raz jest w stanie błogosławionym i sama wie najlepiej, że różnie z tym bywa…

Zobacz również: Pożar spalił prawie całe jej ciało. Teraz pokazała swój poparzony brzuch ciążowy... (Piękny, choć trudny widok)

wielkość brzucha w ciąży

źródło: Facebook (facebook.com/themumontherun)

„Uwielbiam tego typu zdjęcia, ale moje nigdy nie spełniają oczekiwań stawianych przez społeczeństwo. Na fotografii po lewej jestem w 14. tygodniu ciąży. Pierwsze dziecko. Myślałam, że mój brzuch jest wielki. OGROMNY. Wstydziłam się, że byłam aż tak wzdęta. Spędzałam sporo czasu, aby to ukryć. Nawet przed ludźmi, którzy wiedzieli o tym, że spodziewam się dziecka.

Na swój ślub założyłam nawet bieliznę modelującą sylwetkę, bo bałam się pokazać w takim stanie. Wstydziłam się, że mąż musi obcować z tak napompowaną kobietą, a wszyscy wokół wciąż mi powtarzali, że będę musiała się sporo napracować, by wrócić do sylwetki sprzed ciąży. Że nie powinnam już więcej jeść. Wspominam to i jest mi smutno.

Wciąż spotykam kobiety, które twierdzą, że ich brzuchy są za małe albo za duże. Inni non stop komentują ciała ciężarnych. „Jesteś taka drobna!” albo „Ale jesteś ogromna”. Zupełnie tak, jakby mieli do tego prawo” - rozpoczyna swój wywód.

Zobacz również: Ciężarna blogerka zdradza, co myśli o swoim coraz większym brzuchu: „Patrzę w lustro i widzę potwora!”

 

wielkość brzucha w ciąży

źródło: Facebook (facebook.com/themumontherun)

„W drugiej ciąży ludzie dopytywali mnie, czy na pewno nie spodziewam się bliźniąt. Nie, oczekiwałam jednego dziecka, ale dzięki za to, że mogłam się poczuć jeszcze lepiej we własnym ciele. Zupełnie tak, jakby wahania hormonalne wystarczająco mnie nie dobijały.

Teraz jestem w okolicach 9. tygodnia i to moja trzecia ciąża. Jestem dwa razy większa, niż za pierwszym razem. Nie ma tu żadnych mięśni. Nie zrzuciłam wagi po urodzeniu pierwszego dziecka, ani po drugim porodzie. I teraz nie czuję się już zmuszona do tego, by katować się po kolejnym.

Dziecko jest wielkości fasolki, ale w tym brzuchu są też kluski, trochę lodów, jakiś kilogram arbuza. Nie wygląda tak, jak powinien w 9. tygodniu, ale mam to gdzieś. Nie będę go ukrywała. W środku rozwija się nowe życie i powinnam być z tego dumna” - twierdzi.

Zobacz również: Fit mama najpierw oszukała fanki, a teraz...

wielkość brzucha w ciąży

źródło: Instagram (instagram.com/themumontherun_)

Przeszłam z tym ciałem naprawdę wiele i dlaczego miałabym je chować? Sylwetka się zmienia. To ciało dało mi dzieci, stoczyło wiele bitew, ma na sobie blizny po nowotworze piersi, odbiły się na nim moje problemy psychiczne, brak snu i wychowanie dzieci.

Jestem kobietą, jestem matką. Nie noszę rozmiaru 0. Pewnie bym mogła, ale na koniec każdego dnia dochodzę do wniosku, że chcę być przede wszystkim perfekcyjną mamą dla moich dzieci. Tych narodzonych i przyszłych. Jestem szczęśliwa, że moje pociechy są szczęśliwe i to liczy się w życiu.

Zanim znowu poczujesz potrzebę skomentowania ciała ciężarnej kobiety, pamiętaj o jednym. Jeśli liczy się jakaś wielkość, to raczej ciasta lub bukietu kwiatów, które chcesz jej wręczyć” - sugeruje.

Komentarze (4)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 04.12.2017 06:07
Już mnie wkurzają te pieprzone madki. Nie chcesz, nie dbaj o siebie, znajdź milion wymówek ale daj spokój zadbanym bezdzietnym dziewczynom. Twoja gruba dupa, twój problem.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.12.2017 02:02
Tak, znowu to poczucie wyższości, że się zrobiło dziecko. Twoja życiowa misja, teraz możesz czuć się lepsza od tych wstrętnych szczupłych dziewczyn, którym jak widać bardzo zazdrościsz. Mam gdzieś jak wyglądasz, ale ludzie oceniają po wyglądzie, tak było, jest i będzie. Jeśli masz ból dupy z tego powodu proponuję wziąć się za siebie wreszcie zamiast wpierdzielać lody i się tym chwalić. Zrobienie sobie dzieci to żadne osiągnięcie i robienie z siebie bohaterki i zasłanianie lenistwa jest po prostu żałosne i śmieszne.
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo