„Porzuciłem ciężarną dziewczynę. Niech sama sobie radzi”

Marcin nie żałuje podjętej decyzji.
„Porzuciłem ciężarną dziewczynę. Niech sama sobie radzi”
Fot. Unsplash
27.10.2017

Dlaczego mężczyźni porzucają kobiety w ciąży? Na to pytanie trudno odpowiedzieć. Czasami czują strach – bycie ojcem ich przerasta. Są też przypadki, gdy chcą uniknąć odpowiedzialności. To dwa najczęściej spotykane powody. Jednak niezależnie od sytuacji, społeczeństwo potępia takie zachowanie. Bycie samotną matką nie jest łatwe. Kobiety często w pojedynkę ponoszą trud wychowania oraz zapewnienia dziecku finansowego bytu. Rezygnują z własnego życia, aby potomek miał wszystko, czego mu potrzeba. Biorąc pod uwagę ich wysiłek, nic dziwnego, że mężczyzn porzucających ciężarne nazywa się tchórzami.

Z tym stanowiskiem nie zgadza się Marcin. Mężczyzna zostawił swoją partnerkę, gdy dowiedział się o ciąży. Nie ma z tego powodu wyrzutów sumienia, ponieważ czuje się wrobiony w dziecko. Co chciałby nam powiedzieć?

- Kilka miesięcy temu moja dziewczyna poinformowała mnie, że jest w ciąży. Przeżyłem szok. Nie wierzyłem jej. Klaudia cały czas brała pigułki antykoncepcyjne, więc szanse na wpadkę były bardzo małe. Zacząłem podejrzewać, że mnie wrobiła.

Zobacz także: „To najdroższe prostytutki w mieście”. Faceci wyznają, dlaczego NIGDY nie umówią się z samotną mamą

 

porzucenie ciężarnej

Fot. unsplash.com

Byliśmy razem trzy lata, a rok temu ona zaczęła mówić o dziecku. Klaudia powzięła zamiar urodzenia pierwszego dziecka przed 26. rokiem życia. Rozumiałem to, ale ja nie byłem ani nie jestem gotowy psychicznie i materialnie. Ona oczekiwała, że się zgodzę, kupimy mieszkanie i weźmiemy ślub. Dla mnie to nie jest takie proste. Dopiero co skończyłem studia i nie zarabiam kokosów. Na pewno nie stać mnie na kupno mieszkania i utrzymanie dziecka. Kiedy powiedziałem to Klaudii, ona stwierdziła, że moi rodzice nam pomogą. Wtedy już się zdenerwowałem, ponieważ chociaż są zamożni, nie mam zamiaru wykorzystywać ich dobroci. Kochałem Klaudię, więc zrobiłem wszystko, aby dojść do kompromisu. Po prostu wolałem poczekać kilka lat. W końcu przekonałem ją.

Nagle, bez żadnego uprzedzenia, Klaudia przyniosła mi wyniki badania USG, które potwierdzało ciążę. Gdy zapytałem ją, co to ma znaczyć, odparła, że jest w ciąży. Nie dostrzegłem na jej twarzy śladów zmieszania czy niezadowolenia. Wręcz przeciwnie, sprawiała wrażenie szczęśliwej.

Tamtego dnia Klaudia i Marcin pokłócili się. Marcin zarzucił dziewczynie, że go wrobiła, ale ona wyparła się wszystkiego. Powiedziała, że wpadli i oboje ponoszą za to odpowiedzialność. Zapytała też, kiedy biorą ślub, bo ona nie ma zamiaru być panną z dzieckiem.

- Bardzo się wtedy zdenerwowałem. Powiedziałem, że żadnego ślubu nie będzie, bo nie czuję się gotowy na bycie ojcem. To dla mnie za wcześnie. Poza tym zawsze mówiłem o tym otwarcie. Pilnowałem też, aby brała tabletki. Musiała mnie oszukać. Nie chce mi się wierzyć, że wpadła akurat wtedy, gdy tak bardzo chciała zajść w ciążę. Zbyt duży zbieg okoliczności. 

porzucenie ciężarnej

Fot. unsplash.com

Na moje słowa Klaudia się rozpłakała i nazwała mnie draniem. Stwierdziła, że nie mam żadnych dowodów na to, że zrobiła to specjalnie. Ja powiedziałem, że tak czy inaczej nie mam zamiaru wychowywać dziecka i ponosić za nie odpowiedzialności. Uprzedzałem ją. Poza tym naprawdę jej nie wierzę. Czuję się wrobiony w ojcostwo.

Od tamtego czasu minęło kilka miesięcy. Klaudia i Marcin nie są już razem. Mężczyzna nie żałuje podjętej decyzji, chociaż dziewczyna zadbała o to, aby przedstawić jego zachowanie przed znajomymi i rodziną w negatywnym świetle.

- Prawie wszyscy znajomi odwrócili się ode mnie. Klaudia o to zadbała. Zrobiła ze mnie potwora bez serca. Ludzie albo nie wierzą, że sama wszystko zaaranżowała, albo uważają, że i tak powinienem się z nią ożenić, bo dziecko nie jest niczemu winne, a swój udział w jego poczęciu miałem.

Po tym jakie zamieszanie zrobiła Klaudia czuję do niej jeszcze większą niechęć. Nie wiem, co zamierzała osiągnąć. Czyżby myślała, że się ugnę, ożenię z nią i stworzymy szczęśliwą rodzinę? Nie ma mowy. To się nie uda, bo z mojej strony brakuje chęci. Wiem, że na razie nie potrafię być przykładnym mężem i ojcem. Czuję się na to za młody. Na razie planuję skupić się na pracy zawodowej. Chciałbym też zwiedzić kilka krajów. Bez dziecka na karku. Wiem, że dla niektórych jestem egoistą, ale co ja poradzę na to, że na myśl o dziecku ogarnia mnie przerażenie, a na myśl o Klaudii niesmak? Mam się zmusić do poślubienia kobiety, która prawdopodobnie jest intrygantką, dla dobra dziecka? Nie jestem idiotą. Wiem, że dziecko nie jest niczemu winne, ale ja też. Myślę, że mógłby mnie zrozumieć tylko mężczyzna, który sam został wrobiony w bycie tatą.

porzucenie ciężarnej

Fot. unsplash.com

Klaudia zagroziła, że tak tego nie zostawi i wystąpi o alimenty. Nie wiem jeszcze, co z tym zrobię. Nie stać mnie na łożenie na dziecko dużych sum. Jeżeli się da, zrzeknę się do niego wszelkich praw. Niech Klaudia wychowuje je sama, skoro tak bardzo pragnęła dziecka. Nie interesuje mnie, czy ma na to pieniądze czy nie. Mogła się zastanowić, zanim zdecydowała się na taki krok. Nie jestem marionetką, która będzie skakać na każde jej żądanie.

Klaudia to osoba bez żadnego honoru i z przykrością muszę stwierdzić, że takich kobiet jest bardzo dużo. Myślą, że mogą złowić faceta na dziecko. A już najlepiej takiego, który pochodzi z bogatej rodziny. Nie dam się jej.

Marcin nie przejmuje się tym, że został skreślony przez znajomych.

- Uważam, że powinni stanąć po mojej stronie albo przynajmniej bardziej wczuć się w moje stanowisko. Tylko kilku kumpli jest ze mną. Poza tym mogę liczyć na rodziców. Nigdy nie przepadali za Klaudią. Mama co prawda uważa, że powinienem uznać dziecko, ale ojciec jest już innego zdania i liczę na to, że przekona mamę.
W każdym razie nie czuję się winny, że porzucam ciężarną kobietę. Denerwuje mnie to, że zawsze samotne matki utożsamia się z ofiarami. Uważam, że w tym przypadku ja jestem ofiarą. Zostałem wrobiony w dziecko i potępiony, bo nie chcę mieć z nim nic wspólnego. Tak czy inaczej, nie mam zamiaru ulec.

Zobacz także: SAMOTNA W CIĄŻY: „Wszyscy wokół śmieją się, że jestem łatwa...”

 Macie coś do powiedzenia Marcinowi?

Komentarze (105)

Ocena: 4.83 / 5
mezus (Ocena: 5) 16.01.2018 19:45
"ja mam pracę, ja chce podróżować, ja chce się dymać ale to ona niech się zabezpiecza", ja, ja , ja.... to nie jest facet tylko dziecko. poza tym skończył studia, mówi że nie jest głupi a nie wie skąd się biorą dzieci? i jak polscy faceci mają się bronić gdy Polki mówią że faceci są do d..py gdy mamy takiego Marcina? Klaudii nie będę oceniać bo trzeba najpierw poznać jej wersję zdarzeń.
odpowiedz
gość (Ocena: 2) 21.11.2017 11:21
Hm.... Jak to czytam to mi się niedobrze robi. Sama dziecka nie poczęła. Sorry Gościu ale jesteś typowym egocentrykiem. Jeżeli nie chciałeś dziecka a ona naciskała trzeba było zakończyć związek a nie teraz narzekać jaki to jesteś skrzywdzony. Nawet jeżeli zrobiła to specjalnie ( żeby nie było, jest to naganne bo nikogo nie można zmuszać do bycia rodzicem) to Ty wcale nie jesteś lepszy bo krzywdzisz dziecko.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 05.11.2017 22:37
Na bank specjalnie odstawiła tabletki nie przejmuj die
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.10.2017 02:09
dziecko nie jest winne ze ma matke lafirynde, poza tym to tez TWOJE dziecko. trzeba bylo myslec zanim zwiazales sie z ta dziewczyna, wrobienie cie w ciaze bylo do przewidzenia. z tego co piszesz jest klasycznym przykladem dzi*ki, ktora chce sie wtrynic w zamozna rodzine. trzeba bylo sobie znalezc dziewczyne, ktora nie musi leciec na hajs twoich rodzicow, bo ma swoich wcale nie biedniejszych. w momencie kiedy zasugerowala ze twoi rodzice, a dla niej obcy ludzie, pomoga wam finansowo, trzeba bylo powiedziec ze pomoga dokladnie tak samo jak jej rodzice. twoja mama zapewne miala przeczucie co do niej, ale nie sluchales, posluchaj wiec teraz. dziecko powinienes uznac, i pogodzic sie z tym ze bedziesz teraz musial zrezygnowac z wielu marzen. za glupote trzeba placic. gdybys mial mozgw glowie a nie w majtkach to by tej sytuacji nie bylo. a co do dziewczyny to oczywiscie musisz byc nieugiety. najlepiej jakbys nie dawal jej za duzo pieniedzy, tylko po prostu kupowal i potrzebne dziecku rzeczy, osobiscie przychodzil placic za jej lekarza itp. pamietaj tylko zeby trzymac ja na dystans, rozmawiac tylko o dziecku, bo bedzie probowala cie urobic i z wygody do niej wrocisz.
odpowiedz
Uaaaaa (Ocena: 5) 29.10.2017 20:09
Z pewnoscia nie dowiemy sie jaka jest prawda. Mogl zostac wrobiony ( przestala brac antykoncepcje celowo ) ale sa przypadki, gdzie moja znajoma tak pochlonieta ostatnimi egzaminami na studia zapomniala wziac pigulke i niestety zaszla w ciaze. Niektore leki, antybiotyki, ziola np. dziurawiec obnizaja dzialanie antykoncepcji. Rowniez sok z grapefruita obniza dzialanie, wysoka temperatura np. powyzej 25 stopni celsjusza niszcza substancje w tabletce. Trzeba brac pod uwage wszystko. Sama prawie zostalam wrobiona w dziecko, gdzie moj eks narzeczony dziurawil prezerwatywy. Poronilam i to na cale szczescie.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo