Jej reakcja na PORONIENIE zszokowała internautów: „Powinnam być smutna, a czuję się wdzięczna!”

Straciła dziecko na początku ciąży i wcale nie jest zrozpaczona.
Jej reakcja na PORONIENIE zszokowała internautów: „Powinnam być smutna, a czuję się wdzięczna!”
źródło: Instagram (instagram.com/shellymettling)
05.09.2017

Moment, kiedy dowiadujesz się o tym, że w twoim łonie rozwija się nowe życie, wywraca wszystko do góry nogami. Odczuwasz radość, ekscytację, ale także strach i niepewność. Masz mnóstwo obaw, ale czujesz, że to jest właśnie to. Zostaniesz mamą. Właściwie, to już nią jesteś. Właśnie takie emocje towarzyszyły Shelly Mettling, która 2 tygodnie temu zobaczyła na teście ciążowym dwie kreski.

Dziś już wiemy, że chwila szczęścia zakończyła się w najgorszy możliwy sposób - poronieniem. Blogerka straciła nienarodzone dziecko. Co zaskakujące, zamiast rozpaczać i przeżywać żałobę, ona przyznaje się do zupełnie innych emocji. Czuje się wdzięczna za to, co ją spotkało. Zanim jednak posądzisz ją o wszystko co najgorsze - koniecznie przeczytaj jej wyznanie na ten temat.

Młoda kobieta w szczerym wpisie na Instagramie wytłumaczyła, dlaczego ogromny dramat stał się dla niej źródłem siły.

Zobacz również: Internautka szantażuje swoich obserwatorów: Albo polubicie to zdjęcie, albo usunę ciążę!

Shelly Mettling

źródło: Instagram (instagram.com/shellymettling)

„Ostatnie 72 godziny… UGH

Dzisiaj jest trochę inaczej. Straciliśmy coś, o co tak mocno się modliliśmy. Powinniśmy być źli, smutni, zniesmaczeni i sfrustrowani. Ale jedyne uczucie, które mam w sobie po tych 2 tygodniach to… WDZIĘCZNOŚĆ!

Jestem wdzięczna, że mogłam poczuć (nawet przez tak krótki czas) siłę macierzyństwa. Jestem wdzięczna, że doświadczyłam tego, co czuje kobieta, kiedy dowiaduje się, że w jej brzuchu rozwija się mały człowiek” - wyznaje.

Zobacz również: Mama tłumaczy, dlaczego nazwała syna Jeronimo Martin: „Wszystkie zakupy robię w Biedronce!”

Shelly Mettling

źródło: Instagram (instagram.com/shellymettling)

„Jestem wdzięczna, że poczułam bezwarunkową miłość do kogoś, kogo nie było mi dane spotkać. Jestem wdzięczna, że Bóg postanowił mnie tak doświadczyć, żeby przetestować moją siłę. Jestem wdzięczna rodzinie i przyjaciołom, którzy stanęli za mną, kiedy mogłam się załamać.

Jestem wdzięczna, że mogę tutaj podzielić się swoją historią i pomóc innym, którzy także zrobili w swoim sercu miejsce dla kogoś specjalnego, kogo nigdy nie poznają. Jestem wdzięczna, że pomimo złości widzę w tym wszystkim sens.

Jestem smutna, mam złamane serce i rozpadłam się na milion kawałków. Ale jestem wdzięczna” - twierdzi Shelly.

Zobacz również: Przerwane macierzyństwo

Shelly Mettling

źródło: Instagram (instagram.com/shellymettling)

W kolejnym wpisie blogerka wyznała:

„Powiedziałam Mattowi (jej partnerowi - przyp. red.): Nie mam w sobie poczucia iny i wstydu, jeśli chodzi o naszą stratę. Ale czuję się winna i zawstydzona, że nie odczuwam tych emocji. Dziwne, prawda?”

Komentarze (3)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 05.09.2017 15:32
To jej sprawa c czuje i nikt nie ma prawa jej osądzać. Poronienie dla jednych jest cierpieniem, dla innych obojętnym zdarzeniem ale są i tacy, dla których jest wybawieniem. Szanujmy poglądy i uczucia innych nawet jeśli sami mamy inne. Amen
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 05.09.2017 14:52
no I dobrze. nikt nikomu nie powinien mowic jak ma sie czuc
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo