Blogerka pokazuje, jak wygląda jej brzuch 4 dni PO CESARSKIM CIĘCIU! (To nie jest łatwy widok)

Prawdziwy obraz macierzyństwa.
Blogerka pokazuje, jak wygląda jej brzuch 4 dni PO CESARSKIM CIĘCIU! (To nie jest łatwy widok)
Fot. Instagram.com (https://www.instagram.com/themodernmumma/)
15.06.2017

Zewsząd zalewa nas fala zdjęć pięknych, zgrabnych mam, które już kilka dni po porodzie chwalą się swoimi płaskimi brzuchami. Na rękach trzymają słodkie maluchy i z uśmiechem na twarzy pozują do seksownego selfie.

Ile w tym prawdy? Niewiele. Poród i macierzyństwo to w rzeczywistości ogromny wysiłek dla kobiecego organizmu i nie każda mama po wyjściu z porodówki musi wyglądać niczym modelka Victoria`s Secret. Tymczasem kult pięknego ciała w dość bezwzględny sposób wkroczył w sferę parentingową. Presja na bycie fit-mamą sprawia, że dziewczyny, których ciało po ciąży nie wygląda idealnie, czują się gorsze. A przecież każda blizna i rozstęp to dowód na to, że wydały na świat nowe życie. I nikt nie ma prawa piętnować ich za to, że nie prezentują się jak gwiazdy fitnessu.

Raz na jakiś czas (i oby coraz częściej!) robi się głośno o kobietach, które pokazują, jak wygląda prawdziwe, a nie upiększone, macierzyństwo.

Przypomnijmy: Młoda mama pokazuje to zdjęcie i przyznaje się do bezsilności

Tym razem na odwagę zebrała się blogerka Mel Watts. W Sieci zamieściła dwa zdjęcia swojego brzucha – jedno z okresu zaawansowanej, czwartej już ciąży, drugie natomiast – dokładnie 4 dni po porodzie.

Widok nie jest łatwy – brzuch jest duży, ma blizny i wgłębienia. Ale Mel w mistrzowski sposób argumentuje, dlaczego tak bardzo kocha każdy jego fragment: „Przez 9 miesięcy to było schronienie dla nowego życia. Fakt zupełnie pozbawiony znaczenia dla osób postronnych, ale dla mnie i dla mojego męża to było miejsce, w którym rozwijało się nasze dziecko. Dałam życie osobie, którą teraz mogę tulić i kochać.

Nie dajmy się stygmatyzować. Nie dajmy się zwariować chorym „wymogom” nakręcanym przez social media. Każdy z nas ma inne ciało. Akceptujmy je!”.

Pod fotografią i wpisem nie zabrakło oczywiście komentarzy, że brzuch Mel jest odrażający i wstrętny. Blogerka postanowiła więc pokazać go od innej strony, kiedy wydaje się stosunkowo płaski. „To przykre, że oceniamy w bezwzględny sposób ciała innych. Że nie są wystarczające smukłe, zgrabne, jędrne. Albo że są zbyt szczupłe i powinny być grubsze. Każde ciało jest inne i jest prawdziwe. Pamiętajcie o wszystkich kobietach, które rodziły. My naprawdę dajemy z siebie 100%”.

Oby więcej takich odważnych mam!

Mel Watts

Fot. Instagram.com (https://www.instagram.com/themodernmumma/)

Mel Watts

Fot. Instagram.com (https://www.instagram.com/themodernmumma/)

Brzuch Mel 4 dni po cesarskim cięciu.

Mel Watts

Fot. Instagram.com (https://www.instagram.com/themodernmumma/)

Komentarze (4)

Ocena: 5 / 5
yo (Ocena: 5) 15.06.2017 22:06
co na to lewandowska?
odpowiedz
Hdudehsh (Ocena: 5) 15.06.2017 17:53
Lepsze tak niż poszarpana poszyszwana kura!!!!!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 15.06.2017 10:44
Ja mam o wiele mniejsza ranę i bardzo ładnie wygląda trochę zwis jest ale to trzeba czasu
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 15.06.2017 10:38
Łatwy sposób na dorobienie pieniędzy na wypełnianiu ankiet :) http://swpanel.pl/rejestracja?ref=184083
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo