Aborcja: powód do dumy?

Kobiety z całego świata „chwalą się” aborcją. Akcja #ShoutYourAbortion to hit Internetu. Przy okazji uaktywnili się także przeciwnicy przerywania ciąży. Co wynika z tej dyskusji?
Aborcja: powód do dumy?
25.09.2015

Całkiem niedawno w polskim Sejmie kolejny raz debatowano nad obywatelskim projektem ustawy całkowicie zakazującym aborcji. Zwolennicy tego rozwiązania chcą odebrać kobietom prawo do przerywania ciąży, jeśli ich życie jest zagrożone, dziecko urodzi się z poważnymi wadami rozwojowymi albo do zapłodnienia doszło w wyniku gwałtu. I tym razem udało się tego uniknąć, ale nie jest wykluczone, że ustawa ta wróci w kolejnej kadencji. A wtedy może się to skończyć zupełnie inaczej.

Ogólnonarodowa dyskusja zazwyczaj ogranicza się do bardzo emocjonalnych i gorzkich słów rzucanych przez tzw. obrońców życia. Kobiety popierające aborcję w niektórych sytuacjach, jak i te, które same poddały się zabiegowi, wolą milczeć. Zupełnie inaczej wygląda to na świecie, czego najlepszym dowodem jest akcja #ShoutYourAbortion („wykrzycz swoją aborcję”).

Właśnie pod tym tagiem kobiety z całego świata bronią prawa do przerywania ciąży lub opisują własne doświadczenia w tym temacie.

shoutyourabortion

Na Twitterze praktycznie co chwilę pojawia się kolejny wpis #ShoutYourAbortion. Wiele z nich publikowanych jest pod prawdziwymi nazwiskami zainteresowanych. Taki krok wymaga ogromnej odwagi. Zwłaszcza, jeśli jesteś obywatelką kraju, który udaje, że sprawy nie ma.

„Rok temu poddałam się aborcji. Niektórym wydaje się, że towarzyszy temu wyłącznie smutek, przerażenie, wstyd i wyrzuty sumienia. Ale wiecie co? Uważam, że mam dobre serce, a jednak cieszę się z tego zabiegu. Bo dlaczego miałabym nie być zadowolona z tego, że nie zostałam matką wbrew własnej woli?” - zwierza się Amelia.

„18 lat + rozstanie + ciąża = katastrofa. Zdecydowałam się usunąć ciążę, 3 lata później wyszłam szczęśliwie za mąż, znalazłam fajną pracę i teraz jestem gotowa na dziecko” - wyznaje Sophia.

 

shoutyourabortion

Jak w wielu podobnych przypadkach, okolicznościowy tag #ShoutYourAbortion nie służy wyłącznie do popierania i opowiadania własnych historii. Używają go także zaciekli przeciwnicy przerywania ciąży. W swoich postach dają wyraz największego oburzenia.

„Nie jestem naiwna, wiem co to jest i rozumiem aborcję. Ale dlaczego nie jestem w stanie pojąć, że ktoś chce o tym opowiadać? Czym wy się chcecie chwalić?” - pyta AG.

„Wow, #ShoutYourAbortion to aktualnie jeden z najpopularniejszych tagów na Twitterze? To pokazuje dobitnie, jak niskie są standardy moralne współczesnego społeczeństwa. Kobiety są dumne ze skrobanki? Przerażające” - do głosu dochodzi mężczyzna, Chris.

 

aborcja

Najbardziej aktualne badania, które wykonano w Stanach Zjednoczonych, a ich wyniki opublikowano w lipcu br., zupełnie temu przeczą. Obserwacja kilku tysięcy kobiet, nawet wiele lat po przerwaniu ciąży, doprowadziła do jednoznacznego wniosku, że ok. 95 procent z nich nigdy nie żałowało swojej decyzji.

Czy Polska jest gotowa otwartą dyskusję na ten temat, bez obrzucania się inwektywami i religijnych odniesień? Chyba nie.

shoutyourabortion

Jeden z okolicznościowych memów, który ma pokazać, jak bardzo nieracjonalne jest popieranie prawa do aborcji.

shoutyourabortion

„Przeszłam aborcję pod koniec liceum i nie ulega wątpliwości, że gdybym tego nie zrobiła, mogłabym zapomnieć o karierze i sukcesie, jakie udało mi się od tego czasu osiągnąć. Teraz jestem dobrą matką, a moim dzieciom niczego nie brakuje” - opisuje swoją historię Lindy.

„Dwa razy zdarzyło mi się przerwać ciążę. Nie mam zamiaru się usprawiedliwiać i tłumaczyć przed kimkolwiek. Moje życie jest ważniejsze, niż potencjalne życie zarodka” - twierdzi Clementine.

 

aborcja

„#ShoutYourAbortion – obrzydliwość i wstyd. Zupełny brak szacunku dla świętości życia. Jeśli kilka razy musiałaś usuwać ciążę, to znaczy, że masz ze sobą poważny problem” - twierdzi Annie.

Szacuje się, że w krajach rozwiniętych, gdzie aborcja jest legalna i bezpieczna, przynajmniej jeden zabieg przerwania ciąży miała co trzecia kobieta. Przeciwnicy nie chcą przyjąć tego do wiadomości. A nawet jeśli, wciąż upierają się przy tym, że po takim doświadczeniu nie można normalnie żyć. Wyrzuty sumienia i obrzydzenie do samej siebie to wyłącznie kwestia czasu. A ile w tym prawdy?

Komentarze (93)

Ocena: 4.72 / 5
anonim2 (Ocena: 5) 15.10.2015 23:18
Co ma do tego jakiś duch ? czy religia ? lecz się i pomagaj biednym dzieciom lub matką ledwo wiążącym koniec z końcem
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 27.09.2015 15:23
A ja nie rozumiem wszelkich strażniczek sumienia innych. Nie widzę też powodu, żeby się chwalić dokonaną aborcją. Ja uważam, że każdy ma własne sumienie i według niego powinien postępować. Jestem pro-choice. Nie wiem czy umiałam to zrobić, ale nie zamierzam potępiać i zaglądać w macice kobietom, które usunęły ciąże. Gdybym miała dokonać aborcji, nikomu bym się do tego nie przyznała, bo nikogo to nie powinno obchodzić. Ja nikogo nie oceniam i nie życzę sobie oceniania mojej osoby. Zastanawiam się czy te wszystkie kobiety, które są zagorzałymi przeciwniczkami aborcji adoptowały chociaż jedno niechciane dziecko z domu dziecka lub takiemu dziecku pomaga. Czy chodzą do szpitala zajmować się dziećmi, które nie mają szans na przeżycie i z ciężkimi wadami czekają na śmierć. I wreszcie: czy pomagają psychicznie lub materialnie kobietom, które niejednokrotnie wychowują samotnie dzieci z gwałtów? Zastanówcie się. I zmieńcie słowa w czyny, bo żal to czytać, skoro nie ma to pokrycia w praktyce.
odpowiedz
Ja (Ocena: 5) 27.09.2015 11:22
A ja mam żal do takich dumnych z siebie "matek". Jeszcze kilka lat temu nic dziwnego było bycie przeciw aborcji. Ludzie mieli jakieś lepsze priorytety. Obecnie studiuje położnictwo, byłam zdania że kobieta powinna mieć wybór ZAWSZE, teraz im więcej wiem, tym bardziej zmieniam zdanie. Nie jestem zbyt wierząca, ale faky medyczne są dla mnie wystarczające by aborcji nie popierać. Mimo tego praktycznie nie mogę się odezwać na ten temat. Teraz jeśli się jest przeciw, to od razu jest sie zacofanym czarnogrodem i mocherem. Wszyscy chcą w dzisiejszych czasach wolności słowa, wyznania, tolerancji.... No chyba że jesteś przeciw aborcji to już toleralncja dla ciebie i twoich poglądów się nie należy... Przykre
zobacz odpowiedzi (1)
Iza (Ocena: 5) 27.09.2015 11:13
Jak wizta u dentysty? Sory, ale ząb nie jest żyjącą istotą. Właśnie taki swobodny dostęp do aborcji powoduje takie wynaturzenie jak u ciebie. To co jest dozwolone, zaczyna stawać sie normą społeczną i w mgnieniu oka przestaje być w ludzkim odczuciu niewłaściwe. Aborcja jest, byla i zawsze będzie ZŁA. czasem można ją usprawiedliwiać, ale i tak jest czymś złym. Nie jest powodem do dumy. A pisac o zabiciu żyjącego człowieka jak o wyrwaniu zęba to już jakaś zupełna pomyłka.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 26.09.2015 22:31
Matką nikt sie nie przejmuje? Nawet jezeli, to jej przynajmniej nikt nie zabija! (pomijam przypadek zagrożenia życia matki i odmowę aborcji bo to co innego).
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo