LIST: „Jestem w ciąży, chodzę na siłownię, biegam... I ciągle słyszę, że to nieodpowiedzialne!”

Małgorzata nie może liczyć na wsparcie najbliższej rodziny. Upominają ją nawet obcy ludzie.
LIST: „Jestem w ciąży, chodzę na siłownię, biegam... I ciągle słyszę, że to nieodpowiedzialne!”
10.06.2015

Witajcie...

Jestem w ciąży, bardzo się z tego cieszę, ale są ludzie, którzy chcą mi popsuć humor. Czasami mam wrażenie, że ciężarna kobieta traci wszystkie swoje prawa i staje się dobrem publicznym. Wszyscy mają jej coś do powiedzenia na temat tego, jak powinna się zachowywać. Oczywiście w trosce o nienarodzone dziecko... Chyba za bardzo uwierzyli piosence, że „wszystkie dzieci nasze są”. To jest moje i pozwólcie mi o nie zadbać samej! Wystarczyło się przyznać do tego, że jestem w stanie błogosławionym i się zaczęło. Ciągłe pouczanie i szukanie dziury w całym. Skąd tylu specjalistów od tych spraw?!

Zanim to się wydarzyło, uważałam się za wolną kobietę. Nikt nie ingerował w to, co robię. Teraz, kiedy w brzuchu rozwija się nowe życie, każdy uważa, że ma prawo i obowiązek mi coś doradzić. Nawet nie w trosce o mnie, bo co kogo obchodzi dorosła osoba. Chodzi o maluszka. Co bym nie zrobiła, to natychmiast słyszę jaki to będzie miało wpływ na dziecko. Czy ja kogoś pytałam o zdanie? Nie, więc radzę wszystkim zająć się własnym życiem i zostawić ciężarne w spokoju.

 

ćwiczenia w ciąży

Najczęściej jest takie myślenie – nie ruszaj się i jedz, co chcesz, a potem się będziesz martwiła o sylwetkę. Teraz to jest zupełnie nieważne. Musisz bezpiecznie donosić dziecko. Efekty można podziwiać na ulicach, bo wiele kobiet po trzydziestce wygląda jak własne matki. Są grube, bezkształtne, z cellulitem itd. Niektóre nawet się tym specjalnie nie przejmują, bo przecież mają doskonałe usprawiedliwienie – urodziły, a to podobno wszystko tłumaczy. Ja uważam, że to nie jest żadne wytłumaczenie i nie chcę być jedną z nich.

Żeby nie doprowadzić się do takiego stanu, postanowiłam żyć aktywnie także w ciąży. Nie mówię o ciężkich treningach siłowych (a widziałam w Internecie panie, które zajmują się wtedy nawet podnoszeniem ciężarów). Trochę biegam, chodzę też na siłownię, dużo spaceruję, mam w domu rowerek i steper. I zamiast mi to ułatwić, ja na wsparcie liczyć nie mogę. Za to na pouczające komentarze jak najbardziej... Niestety nie mówię tylko o najbliższych, bo pretensje mają do mnie nawet obcy ludzie. Wypadałoby się załamać i nic nie robić!

ćwiczenia w ciąży

Dziwnym trafem wciąż się słyszy o patologicznych matkach, które w ciąży palą i piją. Od tego jakoś nikt ich nie powstrzymał. Nie wierzę, że wszystkie nie mają rodzin i znajomych, którzy mogliby interweniować. Ich po prostu takie trudne tematy nie interesują. Lepiej się dowalić do odpowiedzialnej kobiety, która np. postanawia ćwiczyć. Natychmiast się zleci całe grono ekspertów od siedmiu boleści, którzy znają się na tym lepiej od trenerów, a nawet lekarzy. Przeżyłam, a nawet dalej przeżywam to na własnej skórze, więc wiem o czym mówię...

W Polsce ciąża kojarzy się ze wszystkim, ale nie aktywnością. Kobieta ma prawo i obowiązek chodzić z brzuchem przez 9 miesięcy, ale nic poza tym. Najlepiej gdyby już w pierwszym miesiącu się położyła i czekała na rozwiązanie. Jak najmniej ruchu i dużo jedzenia, bo oczywiście powinna się opychać za dwoje. I jak tu się potem dziwić opowieściom, że kobiety tyją nawet po 20 kg w czasie ciąży? Trudno się też dziwić, że większość już nigdy nie dochodzi do siebie. Jak się człowiek doprowadzi do takiego stanu, to potem jest ciężko.

ćwiczenia w ciąży

Moją ciążę prowadzi bardzo dobry ginekolog. Nie zbywa mnie, a kiedy mam jakąś sprawę, zawsze doradzi. Sam zapytał czy nie chciałabym się trochę poruszać w ciąży, bo tak będzie zdrowiej i dla mnie, i dla dziecka. Zaproponował zajęcia na siłowni dostosowane do ciężarnych kobiet. Zna jakiegoś trenera i bardzo mi go poleca. Nie byłam wtedy jeszcze przekonana, ale kiedy pod koniec 4. miesiąca zauważyłam, jak się strasznie powiększyłam, to poszłam tam. Nikomu nic nie mówiłam. Pokazałam wszystkie aktualne wyniki badań, długo rozmawialiśmy i stworzył dla mnie plan.

3 razy w tygodniu chodzę na siłownię, w pozostałe dni mam do wyboru bieganie albo spacer, do tego przynajmniej minimalna aktywność na domowym rowerku lub steperze. Efekty są super, bo chociaż ciąża jest coraz bardziej zaawansowana, to ja wcale nie tyję. Do tego zdrowa dieta i naprawdę czuję się świetnie. O ile mąż to rozumie i popiera, tak z resztą muszę się niestety użerać... Mama jest przerażona. Zawsze jest ten sam argument – ja ciebie urodziłam, to wiem lepiej. Kolejna zwolenniczka przeleżenia 9 miesięcy.

ćwiczenia w ciąży

No, ale to jeszcze zniosę. Nie mieszkamy razem, więc jej nie wtajemniczam w swoje treningi. Już przestała nawet pytać. Tylko za każdym razem jak dzwoni, upomina mnie, żebym „nie zrobiła czegoś głupiego”. Wiadomo o co jej chodzi... Odpuść sobie trening na siłowni, nie biegaj, nie wsiadaj na rowerek. Leż bez ruchu i czekaj na rozwiązanie. Dziękuję bardzo za takie rady.

Ale nie tylko ona ma coś przeciwko – nawet w parku, gdzie sobie powoli biegam, zdarzały się dziwne sytuacje. Raz nawet jedna kobieta mnie zatrzymała i urządziła pogadankę, dlaczego jestem nieodpowiedzialną matką. Inna nie miała odwagi się odezwać, więc po prostu popukała się w czoło.

Na siłowni, przynajmniej na początku, było podobnie. Nagle sami specjaliści. Widzieli, że ćwiczę pod okiem trenera, ale potem w szatni padały stwierdzenia, że „ja bym swojej kobiecie na to nie pozwolił” albo „ja bym się bała, że uszkodzę dziecko”.

ćwiczenia w ciąży

Ludzie!!! Zajmijcie się wreszcie sobą, a nie innymi. Aktywność fizyczna w ciąży to nie jest wymysł głupich kobiet, ale konieczność. Dziecko potrzebuje sprawnej matki i dopływu tlenu do organizmu. O to trudno, jak się przez kilka miesięcy leży. Nie robię niczego, co mogłoby zaszkodzić mnie i maluszkowi. Dzięki tym ćwiczeniom nie będę miała problemów ze zrzuceniem wagi po rozwiązaniu, czuję się szczęśliwa i chyba o to chodzi? Jestem pod kontrolą trenera i lekarzy, więc dlaczego niektórzy twierdzą, że wiedzą lepiej?

Wnerwia mnie to strasznie. Ciąża to nie jest choroba, ani żadne kalectwo, żeby kompletnie sobie wszystko odpuścić. Skąd się bierze takie staroświeckie myślenie???

Małgorzata

Komentarze (57)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 13.07.2015 19:59
Napisz komentarz...Sprzedam zestaw z Women On Web, zestaw sklada sie z 1 tab Mifepristonu + 8 tab Misoprostolu Zestaw sprzedam za 390zł, mozliwa jest wysylka kurierska lub poczta polska lub odbior osobisty! Moj numer to 697564trzy10.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 13.07.2015 19:59
Sprzedam zestaw z Women On Web, zestaw sklada sie z 1 tab Mifepristonu + 8 tab Misoprostolu Zestaw sprzedam za 390zł, mozliwa jest wysylka kurierska lub poczta polska lub odbior osobisty! Moj numer to 697564trzy10.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 30.06.2015 10:52
ja też ćwiczyłam w ciązy taniec Zumba w Ostrawie, dojeżdzałam ze wsi swojej dwa razy w tygodniu
odpowiedz
Honey (Ocena: 5) 22.06.2015 07:52
Cześć. Nic dodać nic ująć masz rację w 100 % . Tez zamierzam być mama i mam zamiar cał cciążęsspędzić aktywnie ćwiczą . Moje ciało będzie tego potrzebować tym bardziej ze ćwiczę regularnie od 2 lat. Każdy jest kowalem swojego losu. Wiec się nie przejmuj tylko ró swoje :)
odpowiedz
Magda (Ocena: 5) 13.06.2015 15:20
A po co od razu się tak denerwować? Moim zdaniem to zrozumiałe, że przyszła babcia troszczy się o zdrowie wnuka i jego mamy. A że ma inne pojęcie o dbaniu o siebie w trakcie ciąży, to nie znaczy, że nie ma prawa go wyrażać. Mało to jest ciąży zagrożonych, matek na oddziałach szpitalnych, które przy wykonywaniu codziennych czynności dostały krwawienia? A przecież nie specjalnie, większość też się pewnie czuła dobrze. Nie twierdzę, że nie należy się wcale ruszać, ale nie ma co przesadzać z ćwiczeniami. Nawet jeśli się przytyje sporo w ciąży -no to co? Jak ktoś lubi ćwiczyć to po porodzie raz dwa i tak wróci do formy i "wymarzonej" wagi (ja w trzech ciążach tyłam po 18-20 kg i wciągu 3-4 miesięcy wracałam do poprzednie wagi. Po pierwszej już nawet po 5 tygodniach). Proszę się nie dziwić, że ludzie patrzą co najmniej ze zdziwieniem widząc biegającą kobietę w widocznej już ciąży. Zwykle w mentalności ludzkiej każde dziecko jest dobrem narodowym i każdy chce dla niego jak najlepiej. I to jest piękne zjawisko społeczne. A że matce się słownie obrywa.. Czy trzeba się tym od razu tak przejmować? Można wysłuchać i rozważyć, a do zmiany postępowania i tak siłą nikt nie przymusi. Niestety nawet te palące ciężarne.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo