EXCLUSIVE: Od pro-life do pro-choice

Agnieszka była radykalną przeciwniczką aborcji. Dziś opowiada się za wyborem.
EXCLUSIVE: Od pro-life do pro-choice
11.04.2015

Dyskusja na temat przerywania ciąży nigdy nie jest pozbawiona emocji. Kiedy do debaty przystępują osoby reprezentujące skrajnie różne poglądy, musi zacząć iskrzyć. Historia zna niewiele przypadków, kiedy którejś z nich udało się przekonać drugą stronę. Zazwyczaj to nie rozmowa, ale wygłaszanie monologów i sięganie po najcięższe argumenty. Z jednej strony troska o matkę, prawo do decydowania o sobie i świeckość państwa, z drugiej – ochrona dziecka, etyka i zazwyczaj głęboka wiara religijna.

Czy reprezentant nurtu pro-choice (opowiadający się za wolnym wyborem w tej kwestii) może się dogadać z osobą broniącą wartości pro-life (chroniącej życie poczęte bez względu na okoliczności)? Wątpliwe. Nigdy nie dojdą do porozumienia, czy płód to rzeczywiście istota ludzka.

Agnieszka, choć jest jeszcze młodą kobietą, zdążyła stanąć już po obu stronach. Najpierw jako zaciekła przeciwniczka aborcji, dla której zabieg był jednoznaczny z brutalnym morderstwem, a dzisiaj – zagorzała zwolenniczka przerywania ciąży w uzasadnionych przypadkach. Co się wydarzyło, że tak bardzo zmieniła swoje poglądy?

dzieci

Musiała urodzić?

Zgodnie z prawem – nie musiała. Ale wiadomo, co potrafi zdziałać presja. To dopiero początek dramatu, bo nie dość, że nie skorzystała z prawa do usunięcia ciąży powstałej w wyniku czynu zabronionego, to po jakimś czasie okazało się, że płód jest uszkodzony. Wiem, że trafiła potem do innego miasta i tam prawdopodobnie namawiano ją na rozwiązanie sprawy, ale co ona mogła? Młoda, napiętnowana. Nie mogłaby po czymś takim wrócić do swojego domu. Urodziła zupełnie zdeformowane dziecko, które przeżyło kilka dni. Podwójny dramat. Gwałt i patrzenie, jak umiera mały człowiek.

Zachowała się zgodnie z tym, co głoszą radykalni przeciwnicy aborcji.

Tak. Przepraszam, że to mówię, ale brakowało tylko, żeby przy tym porodzie umarła. Wtedy byłaby bohaterką. Środowiska pro-life nie obchodzi matka, ale rozwijające się w niej dziecko. Bez względu na okoliczności. Zdradzę jeszcze, że w wyniku komplikacji dziewczyna stała się całkowicie bezpłodna. Z dobrych źródeł wiem, że próbowała targnąć się na swoje życie. Do tego prowadzi radykalizm. Ta historia, o ile to w ogóle możliwe w przypadku gwałtu, mogła się jeszcze dobrze skończyć. Walczę o właśnie takie dziewczyny.

dzieci

Większości ludzi postawa pro-choice kojarzy się ze swobodnym wyborem. Kobieta zawsze i wszędzie ma mieć prawo do decydowania o tym, czy ktoś zamieszka w jej brzuchu.

Przerabiałam już radykalizm w drugą stronę i wiem, że to do niczego nie prowadzi. Sama nie jestem zwolenniczką przerywania ciąży ze względu na widzimisię kobiety, ciężkie warunki bytowe itd. Zapłodnienie to jednak konsekwencja wyborów, które podejmujemy i czasami trzeba wciąć za to odpowiedzialność. Domagam się jednak, aby obowiązujące prawo działało i by każda kobieta w trudnej sytuacji mogła z niego skorzystać. Niestety, wciąż robi się wiele, by nie mogła. Nawet jeśli są przesłanki – ciąża zagrażająca życiu, uszkodzony płód czy gwałt, niektórzy lekarze zmuszają do rodzenia.

Co powiedziałabyś przeciwnikom aborcji bez względu na okoliczności?

Życzę im, aby nigdy nie znaleźli się w podobnej sytuacji. Rzeczywistość mogłaby zweryfikować ich poglądy.

dzieci

Jak przedstawiłabyś się dzisiaj?

Mam na imię Agnieszka, mam 30 lat i działam na rzecz rozsądnych rozwiązań prawnych dotyczących przerywania ciąży. Bronię tzw. statusu quo ustawy aborcyjnej i wspieram wszystkie kobiety, które muszą podjąć tę dramatyczną decyzję. Nie oceniam ich, sama pewnie bym się na to nie zdecydowała, ale chcę, by miały taką możliwość. Jestem przeciwniczką mieszania radykalnych ideologii z prawem. Państwo musi stać ponad tym i chronić swoich obywateli. Tych żyjących tu i teraz, którzy znaleźli się w beznadziejnej sytuacji. Staram się wprowadzić do dyskusji na ten temat nieco zdrowego rozsądku, którego zaciekłym przeciwnikom brakuje. Wiem o tym najlepiej, bo do niedawna stałam po drugiej stronie.

A jak myślisz, co powiedzieliby o dzisiejszej Agnieszce ludzie, którzy kiedyś razem z Tobą domagali się całkowitego zakazu przerywania ciąży? Ty zmieniłaś zdanie – oni nie.

Doskonale wiem co, bo niektórzy z nich postanowili mi to uświadomić. Oczywiście nie pod nazwiskiem, bo wcale nie są aż tak odważni, ale w anonimowych mailach. Po mojej, nazwijmy to, przemianie, kilku z nich starało się mnie przekonać, że błądzę. Kiedy zrozumieli, że nie wrócę do dawnych przekonań, zaczęło się obrzucanie błotem. W ich oczach jestem mordercą, jeszcze gorszym od ginekologa wykonującego zabieg. Ktoś taki ma na sumieniu kilkanaście, kilkadziesiąt żyć, a ja biorąc udział w tej dyskusji skazuję na śmierć miliony.

dzieci

Papilot.pl: Jak przedstawiłabyś się 2-3 lata temu?

Agnieszka: Jestem Agnieszka i jestem żywym dowodem na to, że młode pokolenie wcale nie jest bezduszne. Działam w organizacji broniącej praw każdego dziecka, bez względu na to, czy jest już rozwiniętym organizmem, czy dopiero zlepkiem komórek. Walczę o to, by życie ludzkie było chronione już od poczęcia i staram się przekonać wszystkich zwolenników „wyboru”, że to nic innego, jak uczestniczenie w morderstwie. Wybierać możemy pomiędzy ubraniami, które danego dnia na siebie zakładamy, albo w kwestii tego, czy rano wypijemy kawę z mlekiem, a może jednak czarną. Żaden człowiek nie ma prawa decydować, czy dziecko ma przeżyć, czy lepiej się go pozbyć.

Byłaś bardzo radykalna?

Bardziej się chyba nie da. Co prawda nie pochwalałam akcji zachodnich obrońców życia, którzy byli zwolennikami radykalnych rozwiązań, bo wolałam działać słowem, ale byłam w tym bardzo ostra. Jeśli ktoś nie wie – w krajach, gdzie działają kliniki aborcyjne, zdarzały się niegdyś ataki na te placówki, a także bezpośrednio na lekarzy ginekologów. Chroniąc jedno życie, zupełnie gardzimy innym. Nawet mnie nie mieściło się to w głowie. Nie miałam jednak problemu, by rzucać oskarżeniami, że kobiety decydujące się na aborcję to morderczynie, a zwolennicy przerywania ciąży mają krew na rękach.

dzieci

W jaki sposób?

Ich zdaniem każdy, kto walczy o prawo do aborcji, ma na sumieniu wszystkich, którzy z tego powodu się nie urodzą. Dzisiaj, jutro, za 20 lat. To absurdalne, ale mogłabym to jeszcze zrozumieć, gdybym postulowała swobodny dostęp do aborcji bez względu na okoliczności. A tak nie jest.

Bronisz statusu quo, czyli opowiadasz się za prawem kobiet do przerwania ciąży w sytuacji, kiedy zagraża ona życiu matki, dziecko urodzi się z poważnymi wadami rozwojowymi lub do zapłodnienia doszło w drodze gwałtu. Takie przepisy obowiązują w Polsce od lat, więc o co walczysz?

Jeszcze obowiązują, ale doskonale wiemy, do czego dążą tzw. obrońcy życia. Chcą całkowitego zakazu i kar więzienia dla wszystkich, którzy się do tego nie dostosują. Gdyby ich pomysły znalazły odzwierciedlenie w prawie, to wypadałoby stąd uciec. Ja i wiele innych kobiet nie mamy zamiaru dokonywać heroicznych decyzji, np. w sytuacji, kiedy wiem, że ciąża mnie zabije. Oni chcą nam to zabrać i zmusić do rodzenia.

Kiedyś też taka byłaś...

Za co wszystkich serdecznie przepraszam. Każdemu może się zdarzyć zaćmienie umysłu.

dzieci

Skąd tak radykalne poglądy u młodej kobiety?

Dużą rolę odegrał w tym Kościół. Byłam bardzo aktywną wierną – działałam w grupie młodzieżowej, jeździłam na pielgrzymki, słowo księdza było dla mnie święte. Uwierzyłam w to, że życie jest czarno-białe. Albo jesteś mordercą, albo obrońcą życia. Dzisiaj wiem, że działa to nieco inaczej. Opowiadając się za całkowitym zakazem aborcji, byłam przekonana, że robię coś wspaniałego. Chronię tych, którymi nikt się już nie przejmuje. Często śniły mi się sceny z „Niemego krzyku”. Miałam obsesję na tym punkcie. Radykalni rówieśnicy też zrobili swoje, bo czułam, że jestem im potrzebna. Wzajemnie się nakręcaliśmy.

Wiele się zmieniło. Co takiego się wydarzyło, że dzisiaj reprezentujesz drugą stronę sporu?

Wcześniej karmiłam się uduchowionymi książkami, słowami księży i propagandowymi filmami. Sprawa była jasna – płód to człowiek, a ludzi nie można zabijać. Co by się nie działo, prawa do życia trzeba bronić. Otrzeźwienie przyszło niedawno, bo zetknęłam się z prawdziwym dramatem. To już nie była książka, ani film, ale prawdziwa tragedia. Tuż obok mnie. W miejscowości, z której pochodzę, doszło do gwałtu. Ofiara zaszła w ciążę. Jak to w małym skupisku ludzi, wszyscy o tym wiedzieli. Konserwatywne społeczeństwo i żadnego ratunku. W kościele odprawiano nawet msze za życie tego dziecka, bo matką nie za bardzo się przejmowano.

Komentarze (16)

Ocena: 4.75 / 5
Anonim (Ocena: 5) 30.06.2015 14:19
O czym ty w ogóle piszesz?Zastanów się,czy masz prawo-czy ktokolwiek ma prawo-do tego,by rodzenie stało się konsekwencją?Konsekwencją może być ból głowy spowodowany zbyt głośnym słuchaniem muzyki,a nie rodzenie dziecka,którego się nie chce!Tym stwierdzeniem zaważasz na życiu matki jak i dziecka-kobieta która decyduje się na aborcję na pewno ma powód.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 30.06.2015 14:05
A w Polsce w ogóle przeprowadza się jakiekolwiek legalne zabiegi aborcji?Bo ja słyszę tylko zewsząd o niesamowicie genialnej klauzuli sumienia.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 30.06.2015 14:01
Właściwie,to pro-lifeowców nie obchodzi nic poza ich poglądami,żadne uczucia,żadne życia.Jakie to egoistyczne-powiem coś,bo tak sobie ubzdurałem,co mnie ma obchodzić któś inny?
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 30.06.2015 13:58
Zapewne ktoś,kto nie potrafi pojąć swoim ograniczonym móżdżkiem różnicy poglądów i tolerancji względem nich
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 30.06.2015 13:54
To nie do końca jest CZŁOWIEK,to na pewno NIE jest DZIECKO.Tak jak wspomniano niemyślący,nieczujący,nierozwinięty ZLEPEK KOMÓREK.Spójrz bardziej obiektywnie i empatycznie-ludzie są w różnych sytuacjach życiowych,słaba sytuacja finansowa,gwałt,zagrożenie życia matki i (twoim zdaniem) rozwijającego człowieka.Nie sądzisz,że lepiej byłoby zaoszczędzić cierpienia obydwu,a nie skazywać na zniszczone zdrowie psychiczne lub nawet śmierć.Skoro tak bardzo rozczula cię ten zlepek komórek,to znaczy że nie posiadasz jakichkolwiek uczuć względem MYŚLĄCEJ,CZUJĄCEJ I ZRANIONEJ KOBIETY.Ogarnij się.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo