Czy ABORCJA jest niebezpieczna?

Ginekolog rozprawia się z propagandą przeciwników przerywania ciąży.
Czy ABORCJA jest niebezpieczna?
08.03.2015

Dyskusję na temat aborcji bardzo trudno oderwać od skrajnych emocji. Tam, gdzie spotykają się poglądy i przekonania, tam nie ma miejsca na fakty. Toczący się od lat spór o przerywanie ciąży przypomina bardziej pyskówkę dwóch zwaśnionych stron, niż poważną debatę. Z jednej strony są „mordercy z krwią na rękach”, a z drugiej - „zacofany ciemnogród”. Jedynym sensownym rozwiązaniem wydaje się szerzenie wiedzy, która nie podlega żadnej ideologii. Ani prawicowo-zaściankowej, ani lewicowo-postępowej.

Jakiś czas temu ukazał się na naszych łamach tekst obalający 6 najpopularniejszych mitów na temat aborcji. Wnioski, pierwotnie przedstawione przez dziennikarzy „The Huffington Post”, wywołały ogromne poruszenie. Wciąż wiele z nas nie przekonuje, że przerwanie ciąży wcale nie musi być traumą na całe życie. Pojawiają się argumenty, że to zabieg szkodliwy nie tylko moralnie, ale także pod względem medycznym.

A jak jest w rzeczywistości? Z pomocą przychodzi kolejna publikacja amerykańskiego portalu, w której obalono najczęstsze zarzuty natury zdrowotnej. Zgodnie z przytoczonymi wynikami badań – aborcja wcale nie musi być niebezpieczna (jeśli wykonywana jest legalnie w odpowiednich warunkach). I zazwyczaj nie jest.

powikłania po aborcji

PRZECIWNICY SIĘ MYLĄ

Autor publikacji, doktor David A. Grimes, zarzuca zagorzałym przeciwnikom przerywania ciąży, że w swoich publikacjach uprawiają propagandę, zamiast opierać się na wiedzy. Jego zdaniem, aby przestraszyć kobiety, podają niesprawdzone informacje, które nie znajdują żadnego oparcia w faktach. Ginekolog przytacza kilka najczęstszych argumentów przeciwko aborcji, które jego zdaniem nie są prawdziwe.

- Niemal co trzecia kobieta, która poddała się aborcji, doznaje poważnego zakażenia, które wymaga wielodniowej hospitalizacji.

- Nawet 5 procent kobiet w czasie zabiegu przerwania ciąży „przez przypadek” poddawanych jest trwałej sterylizacji uniemożliwiającej późniejsze zapłodnienie.

- Co dziesiąty zabieg kończy się uszkodzeniami szyjki macicy, które wymagają założenia szwów i długiej rekonwalescencji. Istnieje ryzyko bezpłodności.

- Aborcja zawsze zwiększa ryzyko późniejszego poronienia, przedwczesnego porodu i innych poważnych powikłań.

Ile w tym prawdy? Zdaniem lekarza – niewiele.

powikłania po aborcji

POWIKŁANIA PO ABORCJI

Amerykańska organizacja zajmująca się planowaniem rodziny zbadała ponad 170 tysięcy przypadków legalnie przeprowadzonych aborcji. Komplikacje związane z zabiegiem dotknęły zaledwie 1 procent pacjentek.

Inne badanie przeprowadzone przez jeden z amerykańskich uniwersytetów wykazało, że powikłania dotyczą maksymalnie 2 procent kobiet, które poddały się zabiegowi przerwania ciąży. W większości przypadków to jednak nic poważnego. Zaledwie 0,03 proc. z nich wymagało późniejszej hospitalizacji.

powikłania po aborcji

ŚMIERĆ W CZASIE ZABIEGU

W Stanach Zjednoczonych, po legalizacji aborcji w latach 70. XX wieku, stale monitoruje się ryzyko związane z tym zabiegiem. Na przestrzeni lat prawdopodobieństwo zgonu pacjentki w wyniki przerwania ciąży wynosi zaledwie 1 na 100 tysięcy przypadków. Dużo? Wystarczy wspomnieć, że ryzyko w przypadku podania penicyliny wynosi już 2 na 100 tys.

Z tych prostych wyliczeń wynika wręcz, że ryzyko śmierci w wyniku aborcji jest 14-krotnie niższe, niż w przypadku naturalnego porodu.

powikłania po aborcji

POWIKŁANIA PO PORODZIE

Wspomniane wcześniej dane mówią o tym, że powikłania po aborcji dotyczą od 1 do 2 procent poddających się jej kobiet. Poważne ryzyko występuje w 0,03 proc. przypadków. Tymczasem ci sami naukowcy szacują ryzyko powikłań po porodzie na niemal... 60 procent. Ponad co druga kobieta doświadcza przykrych, a często zagrażających życiu konsekwencji ciąży i porodu.

powikłania po aborcji

ŚMIERĆ W CZASIE PORODU

Kolejny, zdaniem cytowanego lekarza, argument za tym, że aborcja wcale nie jest niebezpiecznym zabiegiem. Okazuje się, że znacznie większym zagrożeniem dla kobiet jest ciąża i naturalny poród. Od lat odnotowuje się wzrost przypadków zgonów na porodówkach. Jeszcze 20 lat temu umierało 7 ciężarnych na 100 tysięcy, a dzisiaj to już 18 zgonów rodzących kobiet na 100 tys.

powikłania po aborcji

CO JEST BARDZIEJ RYZYKOWNE OD ABORCJI?

Ginekolog pozwala sobie także na porównanie ryzyka związanego z przerwaniem ciąży do innych zagrożeń z życia codziennego. Najlepszym dowodem na to, że aborcja wcale nie jest niebezpieczna, jest fakt, że w jej wyniku umiera zaledwie 1 na 100 tysięcy pacjentek. Tymczasem ryzyko śmierci w przypadku np. osób jeżdżących motocyklem, to już 100 na 100 tys.

Prawdopodobieństwo śmierci kobiety poddającej się aborcji jest dokładnie takie samo, jak zgonu w wyniku... pływania kajakiem.

Komentarze (25)

Ocena: 4.68 / 5
Anonim (Ocena: 1) 20.05.2016 16:49
Dawid Grimes pokazuje, że łatwo ludziom wmówić coś, co jest uderzającą nieprawdą. Z jednej strony wmawia nam, że aborcja jest bezpieczniejsza od porodu. Z drugiej przyznaje, że coraz więcej kobiet umiera w czasie porodu w krajach, gdzie aborcja jest legalna. Przeczytałem studium Grimesa i dotyczy ono USA, gdzie od lat aborcja jest legalna. Nie zadał sobie trudu, by kontrolować zmienne. Bo na bezpieczeństwo porodu może wpływać także aborcja. Grimes zrobił taki myk porównał sobie śmiertelność przy przerwaniu ciąży i przy porodzie. A gdzie zaliczyć zgon kobiety przy porodzie, która ma rozwaloną macicę po dwóch aborcjach? Nie chodzi mi o to, że nie podoba mi się wynik badań. Chodzi o to by porównać zdrowie kobiet, które nie przerywały ciąży w ciągu swojego życia i te ktore to zrobiły. To dałoby bardziej rzetelne wyniki.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 18.03.2015 08:25
Być może jako kobieta po poronieniu nigdy nie zrozumiem aborcji... Ja miałam nawet opory kiedy musieli mnie wyczyścić po wszystkim. Bo czyszczenie to właśnie osławione łyżeczkowanie, skrobanka. Nazwijcie jak chcecie. W szpitalu byłam 3 godziny i wróciłam do domu. To naprawdę bezpieczny zabieg ale nie wyobrażam sobie żeby można było go wykonywać do pozbycia się kogoś żywego z naszego wnętrza.
odpowiedz
Podpis... (Ocena: 5) 10.03.2015 22:39
Napisz komentarz...moja dziewczyna wykonała zabieg 8tyg. Była w domu
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 10.03.2015 07:26
produkuj się dalej, kochanieńka :*
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 09.03.2015 09:05
e) zostałaby słoikowym dżinem
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo