Ona dowiedziała się, że jej matka poddała się kiedyś ABORCJI. Czy zareagowałabyś tak samo?

Dorosła córka poznała sekret matki. To nie było łatwe doświadczenie...
Ona dowiedziała się, że jej matka poddała się kiedyś ABORCJI. Czy zareagowałabyś tak samo?
26.02.2015

Dyskusja na temat aborcji nigdy nie jest łatwa i przyjemna. Do głosu dochodzi nasz światopogląd, wiedza lub jej brak, skrajne emocje – pewnie dlatego starcia zwolenników i przeciwników przerywania ciąży zawsze kończą się karczemną awanturą. To jednak zazwyczaj rozmowa czysto teoretyczna, oderwana od konkretnych kobiet, ich doświadczeń, motywacji. A co by było, gdyby ktoś bardzo bliski wyznał Ci, że w przeszłości usunął ciążę lub zamordował dziecko (w zależności od interpretacji)?

Coś takiego spotkało autorkę tego eseju. Młoda kobieta na łamach serwisu Ravishly.com opisała swoje doświadczenia w tym względzie. Pewnego dnia, spędzając miłe popołudnie z ukochaną mamą, usłyszała od niej coś szokującego. Okazało się, że ta w wieku 17 lat zdecydowała się na aborcję. Stało się to na 7 lat przed przyjściem na świat naszej bohaterki.

Jak zareagowała? Czy ta informacja zmieniła relacje między matką i córką? Czy mniej ją szanuje? O tym wszystkim dowiecie się od niej samej. Cytujemy obszerne fragmenty tej historii, bo to kwestia wciąż bardzo przemilczana.

aborcja

„Tak naprawdę nie potrafiłam sobie także wyobrazić tego, co by było, gdyby do tej aborcji nie doszło. Byłoby to nadal jej życie, ale całkiem możliwe, że beze mnie.

Co by się wydarzyło, gdyby nie mogła przeprowadzić legalnej i bezpiecznej aborcji? Czy skończyłaby liceum z maleństwem na kolanach? Czy zaprzepaściłaby szansę i nie byłaby pierwszą osobą w naszej rodzinie, która poszła na studia? Czy stworzyłaby później własną firmę? Czy wtedy także byłaby tak silną, niezależną, cierpliwą i kompetentną kobietą, jaką jest dzisiaj?

Czy byłaby kobietą, jaką znam?

Co stałoby się z dzieckiem, które wtedy musiałaby urodzić? Czy to dla niego byłaby pierwszą osobą, którą wzywa się w krytycznych sytuacjach? Czy spędzaliby razem sobotnie wieczory na kanapie, oglądają telewizję i sącząc wino do 1 w nocy? A może strasznie by się kłócili i jedno z nich wpadłoby w histerię? Czy to dziecko kochałoby moją mamę, jak ja ją kocham?” - zastanawia się.

aborcja

„W tym momencie powinnam zaznaczyć, że jestem absolutną zwolenniczką wyboru. Równocześnie nie oburzam się na ludzi, którzy chcieliby zupełnie zdelegalizować aborcję. W przeciwieństwie do tych, którzy sprzeciwiają się np. małżeństwom homoseksualnym, nie podejrzewam, by oni też kierowali się zwykłą nienawiścią. Oni mają prawo rozstrzygać ten problem na zasadzie – jesteś za życiem czy przeciwko niemu.

Ale wybór mojej matki, jak i innych dziewczyn, które znalazły się w jej sytuacji, komplikuje ten pogląd. To znacznie bardziej skomplikowana sprawa. Mnie ujawnienie prawdy o przeszłości mamy pozwoliło jeszcze bardziej pogłębić naszą relację. Rozumiem ją bardziej, niż kiedykolwiek.

Ilu ludzi zawdzięcza swoje życie aborcji, tak jak ja? - zastanawia się autorka, która podejrzewa, że gdyby jej matka urodziła w wieku 17 lat, jej mogłoby już nie być.

aborcja

„7 lat po przerwaniu nastoletniej ciąży, moja mama trafiła do małego szpitala, gdzie rozpoczęła się nasza wspólna historia. Wcześniej skończyła liceum i studia, rozpoczęła karierę zawodową, która później umożliwiła jej założenie własnego biznesu. Spotkała i poślubiła mojego tatę. Nie miała już 17 lat. Nie wiem, jak wyglądałoby jej życie, gdyby nie przerwała tamtej ciąży. Wiem tylko, że zrobiła to dla siebie.

Tak jak miliony innych kobiet, moja mama nie wiedziała wtedy, do czego doprowadzi ta decyzja. Cieszę się jednak, że zaprowadziła ją do mnie - tłumaczy autorka tego wyznania.

Czy Wy zareagowałybyście równie spokojnie na taką informację?

aborcja

„Zawsze patrzyłam na swoją mamę przez pryzmat tego, co nas łączy i czas, który spędziłyśmy wspólnie. To było najprostsze rozwiązanie. Nie zastanawiałam się nad tym, co było wcześniej. Ale w pewnym momencie musiałam zrozumieć, że życie mojej matki wykracza daleko poza moment moich narodzin. Zrozumiałam to, kiedy siedziałyśmy razem w domu, w którym dorastałam i piłyśmy wino.

Byłam wtedy na studiach i rozmowa zeszła na temat mojej przyjaciółki, która zdecydowała się usunąć ciążę. Wtedy mama nie czekała, aż dokończę tę historię i podzieliła się swoją tajemnicą – ona też poddała się aborcji, kiedy miała 17 lat – na 7 lat przed moimi narodzinami.

Wstyd mi się do tego przyznać, ale wtedy byłam mocno zszokowana i wstrząśnięta. Nigdy nie przypuszczałam, że coś takiego może dotyczyć tak bliskiej mi osoby, jak własna matka. Nie byłam w stanie wyobrazić sobie jej, jako zagubionej nastolatki, która boi się, ale podejmuje decyzję zmieniającą jej życie raz na zawsze” - pisze autorka.

Komentarze (30)

Ocena: 5 / 5
katla (Ocena: 5) 23.10.2015 11:11
Moja mam też miała aborcję, ale nic to nie zmieniło między nami. Wiem, że mnie kocha. Ja bym nie dokonała aborcji.Uważam więc, że takie wzniecanie się czyjąś aborcją jest przesadzone, za bardzo się egzaltujecie.Na świecie wciąż ginie wielu ludzi już urodzonych, gdyby każdy przeżywał tak czyjąś śmierć to można by w łeb sobie strzelić.
odpowiedz
... (Ocena: 5) 11.03.2015 20:28
A co byście sobie myśleli dowiadując się że byliście niechciani? Matka nie potrafiła mnie zaakceptować bardziej opiekował się mną ojciec chociaż mieszkali razem. Gdy miałam niecały roczek to moja mama poddała się aborcji. Często zastanawiam się co by było gdyby aborcje przeprowadziła w pierwszej ciąży kiedy ja byłam w brzuszku...Po 5 latach urodził się mój brat ale on już był jedyny planowany. Teraz ja już od 7 lat nie utrzymuje kontaktu z matką a ona ma trójkę dodatkowych "przypadkowych dzieci". Nigdy nie czułam z nią głębszej więzi. W czasie dorastania musiałam radzić sobie sama. Teraz mam 21 lat mieszkam z narzeczonym i bardzo chcielibyśmy mieć dziecko. Nie wyobrażam sobie sytuacji do której doprowadziła moja matka. Bardzo mi przykro z tego powodu, bo ja uwielbiam dzieci... Mimo mojego młodego wieku sądzę że myślę poważniej niż ona wtedy i doświadczenie tego wszystkiego sprawiło że musiałam szybciej dorosnąć by sobie radzić samemu. Teraz nie mam nikogo oprócz przyszłego męża. Nie jest mi łatwo ale muszę się niestety z tym pogodzić. Ten artykuł jest dobry dla matek które "przypadkiem" zachodzą w ciążę. Zastanówcie się jak krzywdzicie innych tym bardziej że aborcja to jak dla mnie zabójstwo w pewnym sensie kawałka samej siebie.
odpowiedz
ksiądz (Ocena: 5) 11.03.2015 16:18
A gdybyście się dowiedzieli ze jestescie dziećmi z wpadki albo gwaltu to co ? Byscie sie tez zabili tak jak zabijacie te dzieci ? KAZDY chce żyć. Co za egoizm w tym artykule. Kobieta parzy TYLKOi wylacznie na swój zakichany tylek. Pieprzona egoistka.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.02.2015 14:53
Do stosunkowo niedawna (25 lat wstecz) aborcja była legalna. Nawet nie wiecie ile takich historii aborcyjnych mogą mieć wasze ciotki, babcie czy sąsiadki ;)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.02.2015 00:43
Moja mama 3 albo 4 razy sama nawet nie pamięta
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo