Cesarka na życzenie - tak czy nie?

Przybywa kobiet, które chcą rodzić poprzez cesarskie cięcie. Eksperci alarmują, że to niepokojąca tendencja.
Cesarka na życzenie - tak czy nie?
27.03.2014

W ciągu ostatnich dziewięciu lat liczba cesarskich cięć niemal się podwoiła – wynika z danych Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Potwierdzają to statystyki Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), według których częstotliwość wykonywania cesarskiego cięcia gwałtownie wzrasta na całym świecie. W niektórych krajach ciążę rozwiązuje się tą metodą w ponad 40 proc. przypadków. I to nie tylko ze wskazań medycznych – coraz częściej ma miejsce cesarka na życzenie.

Sprawa jest kontrowersyjna. – Oficjalnie cesarskie cięcie na życzenie nie istnieje. Zaliczane jest ono do procedur medycznych ratujących życie i może być przeprowadzane legalnie tylko w takich przypadkach. Prawdopodobnie właśnie dlatego zwiększa się spektrum wskazań do cesarek – mówi Anna Otffinowska, prezes fundacji Rodzić po Ludzku, w rozmowie z „Wysokimi Obcasami”.

Cesarskie cięcie to zabieg chirurgiczny, który polega na rozcięciu powłok brzusznych oraz macicy i wyjęciu dziecka. Wskazaniami do cesarki są m.in. nieprawidłowe ułożenie dziecka w drogach rodnych, wypadnięcie pępowiny, przedwczesne odklejenie łożyska, brak postępu porodu naturalnego czy zaburzenia tętna płodu w trakcie porodu, choroby neurologiczne, okulistyczne bądź kardiologiczne u matki.

Lęk przed normalnym porodem

O cesarce na życzenie kobiety najczęściej decydują się ze strachu przed bólem, który towarzyszy porodowi naturalnemu. Cesarskie cięcie wydaje się wtedy znacznie lepszym rozwiązaniem niż poród siłami natury. Są też kobiety, które czują wstręt i wstyd na myśl o normalnym rozwiązaniu. Gdy emocje i lęk biorą górę, decyzja o porodzie poprzez cesarskie cięcie wydaje się naturalna.

Położnicy alarmują jednak, że taki zabieg nie powinien być wykonywany bez wyraźnych wskazań medycznych. Jest to bowiem operacja chirurgiczna obarczona dużo większym ryzykiem i powinna być wykonywana tylko w przypadku zagrożenia zdrowia lub życia matki i dziecka. Zabieg ten może mieć poważne następstwa, m.in. jest istotnym czynnikiem ryzyka powikłań w następnych ciążach.

Alessandra Ambrosio

– Badania statystyczne jednoznacznie wskazują, że poród naturalny globalnie wiąże się z czterokrotnie mniejszym ryzykiem powikłań niż jakiekolwiek, nawet najbezpieczniej i najspokojniej przeprowadzone cięcie cesarskie. Nie zapominajmy o tym, że cesarskie cięcie to operacja, która zawsze może się wiązać z różnego rodzaju powikłaniami, ze śmiercią pacjentki włącznie – mówi dr n. med. Ewa Kurowska, ginekolog-położnik z kliniki Medicover agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Cesarka na życzenie nieetyczna?

Zarówno polska organizacja – Polskie Towarzystwo Ginekologiczne, jak i Światowa Federacja Ginekologów i Położników uważają, że wykonywanie cesarskiego cięcia wyłącznie na życzenie pacjentki jest etycznie nieuzasadnione i niedopuszczalne w dobrej praktyce medycznej.

Ale realia są takie, że cesarka na życzenie jest wykonywana: zarówno w publicznych szpitalach, jak i w prywatnych klinikach. Koszt to przeciętnie kilka tysięcy złotych, choć przedział cenowy jest szeroki.

Alessandra Ambrosio

„Ostatnio moja koleżanka wykupiła sobie cesarkę za 1500 zł. Termin ma na 10 marca, ale postanowiła, że chce cesarkę zrobić sobie w połowie lutego, bo i tak nie chce naturalnie rodzic, aby nie mieć szerszych bioder itp. Powiedziała, że się nie będzie dla dziecka tak poświęcać” – wyznaje jedna z internautek.

A oto wpis innej forumowiczki: „Przyznam się, że miałam cesarkę na życzenie… Nie chciałam rodzić naturalnie, zwłaszcza że mam bardzo wąskie biodra i słabe mięśnie (nawet swojego czasu podejrzewano u mnie miastenię), nie chciałam ryzykować. Cesarskie cięcie wspominam całkiem nieźle”.

Jeszcze bardziej radykalna w swoich poglądach jest ta internautka: „A ja będę mieć cesarskie cięcie na życzenie bez wskazań i wolę to niż potem rozerwane krocze, plastykę pochwy, czyli kolejną poważną operację, nietrzymanie moczu czy zero seksu, bo ból przy penetracji potrafi być niczym drugi poród, nawet po pół roku po tym cudownym przeżyciu”.

Alessandra Ambrosio

Stworzone, by rodzić siłami natury

Jednak większość kobiet podchodzi do tematu ostrożnie. „Cesarskie cięcie na życzenie popierają kobiety, które albo jeszcze nigdy nie rodziły, albo nie rodziły siłami natury i po prostu nie wiedzą, jak to jest, albo kobiety, które miały ciężki patologiczny poród siłami natury i teraz chcą tego uniknąć – i tylko w tym przypadku mogę zrozumieć taką decyzję! Może się zdarzyć, że poród siłami natury jest ogromnym cierpieniem dla kobiety, ale to wypadki znacznie rzadsze. Jesteśmy stworzone, aby rodzić siłami natury i kropka. Kiedyś w to nie wierzyłam, ale urodziłam naturalnie, bolało i co z tego…? Teraz mam ślicznego dzidziusia. Cel uświęca środki”.

Alessandra Ambrosio

Dr Andrzej Micuła, ginekolog z Warszawy w rozmowie z „Wysokimi Obcasami” przyznaje, że o ile matki rodzące samodzielnie zazwyczaj wstają już po dwóch godzinach, o tyle po interwencji chirurgicznej, w zależności od indywidualnej tolerancji kobiety na ból, wstanie z łóżka zajmuje im od sześciu godzin do nawet kilku dni. Rana jest bolesna, a szwy ciągną jeszcze przez wiele miesięcy. Ryzyko powikłań przy cesarskim cięciu jest dwu-czterokrotnie wyższe niż przy porodzie siłami natury.

Poród siłami natury jest dla dziecka najbezpieczniejszy – bo to maluch daje sygnał, że jest gotowy przyjść na świat. Tymczasem zdarza się, że cesarka zostaje przeprowadzona zbyt wcześnie, co może mieć poważne konsekwencje.

– Tak naprawdę głównym przeciwwskazaniem do cięcia cesarskiego jest brak wskazań do jego wykonania. Te wskazania są ściśle określone i zawarte w standardach medycznych opracowanych przez ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego – sumuje dr Ewa Kurowska.

Ewa Podsiadły-Natorska

Komentarze (115)

Ocena: 5 / 5
mola (Ocena: 5) 10.06.2016 10:04
Całą ciążę zażywałam provag, nie chciałam mieć problemów intymnych. Probiotyk wzmacniał również mikroflorę jelit i dróg moczowych, w ciąży nawet przeziębienia nie miałam. Cesarka była w 37 tygodniu, synek nie ma problemów z układem pokarmowym, jest zdrowy i świtanie się rozwija. Obecnie ma 4 latka i odpukać wszystko jest w porządku.
odpowiedz
smutna (Ocena: 5) 07.03.2016 16:22
Mama mnie urodziła przez planowaną cesarkę i jeśli chodzi o sprawy neurologiczne jest ze mną od samego początku kiepsko. Przypuszczam, że to w dużym stopniu przez to, że ta cesarka była grubo przed terminem, ale konował chciał przed świętami. Mama żałowała całe życie, a ja nie mam szans na normalne życie ze względu na moje deficyty neurologiczne. Mam także celiakię i niewiele mogę jeść. Jest to pozostałość po poważnej infekcji jelit, którą złapałam szybko po porodzie ze względu na niedojrzałość układu pokarmowego. Przy tym, co mnie spotkało, mam prawo uważać, że cesarka na życzenie to egoizm. Dojrzałość dziecka także powinna się liczyć.
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 15.09.2014 19:52
Każdy powinien mieć wybór. Każdy sam ponosi konsekwencje i nikomu nic do tego.
odpowiedz
karolinaaa (Ocena: 5) 24.04.2014 16:46
hehe każda kobieta jest stworzona do naturalnego porodu? jakby tak bylo to nie byłoby cesarek wogóle , porodów kleszczowych i z użyciem balonika , który byl zastosowany u mnie .. BÓL NIE DO OPISANIA .. 8 GODZIN MĘCZARNI I BÓLI KRZYŻOWYCH , JA NIE BYLAM SOBA od razu po założeniu tego balonika mialam bole krzyżowe i po prostu nie wiedzialam jak sie nazywam co troche mdłałam z bólu ..cale 8 godzin płakałam , wrzeszczałam i błagałam zeby ktoś mi pomogł .. DLA DZIECKA LEPSZY PORÓD NATURALNY ? TO DLACZEGO MOJE DZIECKO NIE ŻYJE ? dlaczego tyle dzieci umarlo podzas porodu sn , a jakby byla cesarka to by zyly ? moja intuicja caly czas mi podopowiadala ze nie jestem w stanie urodzic i lepiej dla mnie by bylo gdyby byla cc ,, i sie nie mylilam .. a moje dziecko nie zyje !!!!! WIĘC SKOŃCZCIE DURNI LEKARZE OKŁAMYWAĆ KOBIETY !! GODZINY MĘCZARNI I BÓLU SĄ DLA NAS DOBRE TAK ? NIETRZYMANIE MOCZU , POROZRYWANE KROCZE I PROBLEMY Z UKŁADEM MOCZOWYM DO KONCA ZYCIA TAK ? I NA KONIEC ŚMIER DZIECKA PREZ UDUSZENIE TAK ? GRATULACJE !! KAZDA KOBIETA WIE CO DLA NIEJ I DZIECKA LEPSZE .
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 15.04.2014 23:13
ja miałam dwie cesarki. Pierwsza po próbie urodzenia dziecka naturalnie trwającej 8 h. Nic nigdy tak nie bolało jak ten poród, myślałam że rozerwie mi kręgosłup. Pod sam koniec dziecko się zaklinowało i musieli mnie rozciąć. Po cesarce było ciężko wstawać, tym bardziej że rana nie chciała się goić, zbierał się płyn i wdał się gronkowiec. Rana była cały czas świeża przez jakieś 1,5 miesiąca. Natomiast druga cesarka była zarąbista:). Czułam się o niebo lepiej. Po pierwsze była planowana, po drugie rana się goiła i ja doszłam o wiele szybciej do siebie, po tyg normalnie chodziłam:).
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo