Pokazała, jak oszpeciła ją ciąża. Z jej nogą stało się coś strasznego

Takiego efektu ubocznego nie spodziewa się chyba żadna matka.
Pokazała, jak oszpeciła ją ciąża. Z jej nogą stało się coś strasznego
źródło: Instagram (instagram.com/lymphosaurus_rex)
19.03.2018

Ciąża to oczywiście cudowne doświadczenie, które całkowicie zmienia nasze życie. Nie można jednak zapomnieć o możliwych efektach ubocznych, a te zdarzają się wyjątkowo często. Rozstępy, obwisła skóra na brzuchu, wzrost masy ciała, utrata jędrności piersi, wypadające włosy, łamiące się paznokcie i można tak jeszcze długo wymieniać. Nie po to, żeby straszyć, ale by zrozumieć, że to całkowicie normalne.

Sarah Jouanny doświadczyła czegoś jeszcze gorszego. Ta młoda mama dwójki dzieci w czasie czasie pierwszej ciąży zauważyła, że z jej nogą dzieje się coś niepokojącego. Opuchlizna to w tej sytuacji nic niezwykłego, ale nie tak duża i wyłącznie jednostronna. Jej kończyna powiększyła się przynajmniej dwukrotnie, a poród wcale nie zmienił tej sytuacji.

U kobiety zdiagnozowano obrzęk limfatyczny, który w jej przypadku nie wiąże się z żadnymi innymi chorobami.

Zobacz również: Tak naprawdę wygląda brzuch matki po urodzeniu bliźniąt

Sarah zauważyła problem w trzecim miesiącu ciąży. Jej noga stawała się coraz większa. Na początku myślała, że to sytuacja przejściowa i prędzej czy później minie - tak się jednak nie stało. W kończynie doszło do nieodwracalnego obrzęku tkanek wywołanego zastojem chłonki, czyli płynu tkankowego spływającego do naczyń chłonnych.

Kobieta przez niemal 4 lata nie była w stanie normalnie funkcjonować. Nie dość, że noga wyglądała nieestetycznie, to na dodatek nie była tak sprawna, jak ta zdrowa.

Zaszłam w drugą ciążę i noga jeszcze bardziej urosła. Czułam się z tym taka samotna i odrzucona. Bardzo wstydziłam się swojego wyglądu i dlatego musiałam coś z tym zrobić. W marcu ubiegłego roku zdecydowałam się na liposukcję, bo mój stan jeszcze bardziej się pogarszał - wyznaje w rozmowie z portalem mirror.co.uk.

Zobacz również: O tym efekcie ubocznym ciąży nie mówi się głośno. A jest BARDZO widoczny...

32-latka na leczenie tej rzadkiej przypadłości wydała już łącznie równowartość 100 tysięcy złotych. Dziś jej noga jest już znacznie mniejsza, ale wciąż nie powróciła do pierwotnego stanu. Młodej mamie najpierw przeszczepiono węzły chłonne w okolice kolana i kostki, a później odessano nadmiar chłonki. Za wszystko musiała zapłacić z własnej kieszeni, bo ubezpieczenie nie refunduje leczenia. To traktowane jest jako zabieg typowo kosmetyczny.

Sarah nareszcie może odsłaniać swoje nogi, a co najważniejsze - odzyskała sprawność. Regularnie ćwiczy, jeździ na nartach i bawi się ze swoimi dziećmi. Wcześniej w jej życiu dominował ból i wstyd.

Mam nadzieję, że upublicznienie mojej historii da nadzieję innym - mówi.

Zobacz również: Poznaj 5 faktów o ciąży, o których nigdy nie słyszałaś!

Komentarze (3)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 19.03.2018 12:26
Za leczenie musiała zapłacić z własnej kieszeni "bo to zabieg kosmetyczny" i ubezpieczenie tego nie refunduje... Boże, a ludzie chcą w Polsce likwidować NFZ (zamiast usprawnić), gdzie na NFZ można zrobić np. operację zmniejszenia biustu, gdy ten sprawia, że kręgosłup się krzywi i boli. A jednak operacja zmniejszenia biustu to, w teorii, też zabieg kosmetyczny.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.03.2018 07:09
Dziwię się że po tym wszystkim zdecydowała się na drugą ciążę
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo