Nie mogą mieć dzieci, więc kupują lalki. Zobacz zabawkowe wcześniaki! (Przerażające?)

Choć to tylko zabawki, traktowane są jak żywe noworodki.
Nie mogą mieć dzieci, więc kupują lalki. Zobacz zabawkowe wcześniaki! (Przerażające?)
16.11.2014

To nie są zwykłe lalki. Potrafią kosztować nawet kilka tysięcy złotych, do złudzenia przypominają prawdziwe noworodki, a ich właścicielkami są dorosłe kobiety. Trudno nazwać je zabawkami, bo reborn wcale do tego nie służą. Ich głównym zadaniem jest zaspokojenie instynktu macierzyńskiego tych, które nie mogą lub nie chcą sobie pozwolić na prawdziwe potomstwo. W Stanach Zjednoczonych traktowane są jak żywe dzieci.

Wizja kobiety wychowującej lalkę jest wystarczająco przerażająca, ale to nie koniec atrakcji. Okazuje się, że dla wielu z nich spełnieniem marzeń wcale nie jest zdrowe dziecko. Wolą otoczyć miłością i opieką figurki wcześniaków, które wymagają pomocy medycznej. Miniaturowe lalki z tlenem doprowadzanym przez nos, a także aparaturą podtrzymującą i sprawdzającą funkcje życiowe to prawdziwy hit.

Niektóre „matki” decydują się także na wstawienie do mieszkania atrapy inkubatora, aby już zupełnie czuć się jak na szpitalnym oddziale noworodków. Zobaczcie gumowe maleństwa, które dla właścicielek zupełnie nie różnią się od tych prawdziwych...

reborn
reborn
reborn
reborn
reborn
reborn
reborn
reborn
reborn

Komentarze (36)

Ocena: 4.22 / 5
milka (Ocena: 5) 29.07.2015 12:34
wygląda traumatycznie ale jesli komuś to pomaga to jestem ZA, nikogo na pewno nie krzywdzi takie zachowanie
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 27.07.2015 13:50
Ja bym się czuła jak bym miała trupka w domu...
odpowiedz
meei (Ocena: 5) 19.11.2014 15:45
Mi to bardziej wygląda na lalki na uczelniach medycznych, chociażby dla położnych.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 18.11.2014 22:42
Gratuluję autorowi "artykułu". Jak widzę ktoś chciał zrobić swoją małą aferkę i wrzucił zaraz wszystkie osoby kolekcjonujące lalki do jednego wora. Są kobiety, które owszem, traktują lalki jak prawdziwe dzieci, ale JEST ICH JAK NA LEKARSTWO! Poza tym każdy radzi sobie z problemami jak może. Jest szerokie i głębokie jak ocean grono kolekcjonerów rebornów, którzy nie mają, powtarzam, NIE MAJĄ problemów z psychiką, lalki są dla nich czymś jak dla filatelisty znaczki. Czemu nagle kolekcjonowanie lalek miałoby być dziwacznym hobby innym niż zbieranie książek, starych zdjęć, figurek słoników itp.? Wiem, że nasz kraj jest mało tolerancyjny pod tym względem i większość rzeczy postrzega jako skrzywienie i dziwactwo, które należy izolować, ale czy te osoby kogoś tym krzywdzą? Należy się czepiać osób tresujących psy do walk na śmierć i życie i o tym pisać!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 17.11.2014 19:39
Moim zdaniem kupowanie lalki i myślenie że jest ona dzieckiem zakrawa raczej na chorobę psychiczną....ale w zasadzie... w dzisiejszych czasach facet myślący że jest kobietą też jest uważany za całkowicie normalnego i jeszcze oczekuje tolerancji...więc czemu nie lalki ? ;) Czekam z niecierpliwością na czasy kiedy można będzie wziąć ślub z papugą albo cheeseburgerem...i tacy się pewnie znajdą ( a papuga chociaż odpowie tak )
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo