Niewygodny temat: Czy każdy musi mieć dzieci?

06 Czerwca 2017

Nawet co piąta Polka w wieku 18–45 lat nie zamierza zostać matką. Czy jest w tym coś złego?

brak potomostwa

Dzieci nie planuje między innymi Dorota z Radomia. „Mam świetne małżeństwo, dobrą pracę i generalnie szczęśliwe życie. Od dawna mówię wszystkim, że nie chcę potomstwa, ale słyszałam, że muszę do tego dojrzeć. Jednak z każdym rokiem utwierdzam się w przekonaniu, że raczej to nie nastąpi” – twierdzi młoda kobieta.

Lista jej argumentów jest bardzo długa. „Nienawidzę szpitali, nigdy w żadnym z nich nie byłam i z własnej woli nie zamierzam tam trafić. Boję się bólu, a większość kobiet w mojej rodzinie bardzo źle znosiło ciążę. Poza tym przeraża mnie myśl, że miałabym utyć. Już nie wspomnę o koszmarze po narodzinach dziecka – nieprzespanych nocach, braku szans na realizację planów zawodowych i marzeń, ogromnych wydatkach. To nie dla mnie” – przekonuje Dorota. „Oczywiście w rodzinie jestem uznawana za czarną owcę i egoistkę, bo przecież normalna kobieta musi marzyć tylko o macierzyństwie i wychowywaniu gromady dzieci. Delikatnie mówiąc, mam te opinie głęboko w nosie. Kocham swoje życie i nie zamierzam go zmieniać tylko dlatego, że tak nakazują normy społeczne" - dodaje.

Zobacz także: „Wybrałam już imię dla córki, ale będzie miała beznadziejne inicjały! Co robić?”

Także Klaudia jest zdania, że nie każdy musi mieć dzieci. „Na przykład ja po prostu ich nie lubię, irytują mnie. Owszem, jestem egoistką i nie mam zamiaru być odpowiedzialna za kogoś innego. Lubię wygodne życie, a dziecko to czynnik ograniczający i chyba nikt temu nie zaprzeczy. Brzydziłabym się samej siebie z wielkim bebechem, bo każdy dodatkowy centymetr w pasie powoduje u mnie histerię i poszukiwanie kolejnych drakońskich diet” – wylicza. „Nie obchodzą mnie gadki, że dziecko to największe szczęście. Na pewno nie dla mnie.  Uważam, że nie każda kobieta posiada instynkt macierzyński, a jej powołaniem jest rola inkubatora. Mój narzeczony w pełni akceptuje to podejście, bo też nie chce mieć dzieci” – dodaje Klaudia.

Oczywiście nie brakuje też opinii przeciwnych, co ciekawe wyrażanych zazwyczaj przez mężczyzn. „Moje doświadczenie jest takie, że każda normalna kobieta chce mieć dziecko. Jeśli nie chce, to mówi nieprawdę lub miała przeżycia traumatyczne. Bo takie są kobiety, kobiety chcą mieć dzieci” – to słowa dr n. med. Krzysztofa Symonowicza z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu podczas głośnej konferencji „La donna e mobile. Prawne aspekty następstw cykliczności płciowej kobiet”.

Jego wypowiedź wywołała ogromne emocje. „Skąd przekonanie, że brak chęci posiadania dzieci jest zaburzeniem? Mówi pan o poglądach, a nie o danych naukowych” – protestowała Katarzyna Barczyk, feministka z Dolnośląskiego Kongresu Kobiet, autorka bloga „Lady Pasztet”.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (40)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

kula
(Ocena: 5)
2017-06-09 17:10:44

śmieszą mnie te komentarze dziewczym dwudziestoparoletnich, które tak się zarzekają, że one nie chcą mieć bachora, a dlaczego?, bo sama jak byłam młodsza tak mówiłam. Teraz mam 34 lata i jestem w pierwszej planowanej ciąży - po prostu instynkt macierzyński przyszedł później) Pozdrawiam wszystkie mamusie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-09 01:28:27

A kto się Wami zajmie na starosc? Ja wiem, ze nie zawsze dzieci opiekują się rodzicami, no ale... domu opieki społecznej są bardzo drogie i co dalej?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-09 22:45:12

Idź do domu spokojnej starości, czy pomocy społecznej. Zapewniam cię, że 80 ludzi stamtąd ma dzieci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-08 19:12:53

To czy ktoś chce czy nie chce mieć dzieci, to sprawa na tyle osobista, intymna wręcz, że nikt nie ma prawa w nia ingerować. A kobiety, które dzieci mieć nie chcą, nie muszą się nikomu tłumaczyć. Ani rodzicom, ani dziadkom, ani głupim, szukającym sensacji i wiecznie plotkującym ciotkom :p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-07 10:17:34

Ja mam już 26 lat i też nie chce mieć dzieci jak je widzę nie wywołują u mnie żadnych emocji po za irytacją drą się a im starsze dziecko tym gorsze jak widzę matki które muszą użerać się z histerią swoich dzieci to mi ich żal a teraz jeszcze te bezstresowe wychowanie . Jak patrze na gówniarzy z papierosem w zębach albo na dziewczyny 14 lat które ubierają się jak małe d..... a rodzice nic z tym zrobić nie mogą to utwierdzam się coraz bardziej z tym ze taki kłopot nie jest mi potrzebny .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-07 07:47:39

Nie chcę mieć dziecka bo widzę ile nerwów kosztuje to moją mamę, 3 dzieci z czego dwójka ciężko chora ( jedno zachorowało w wieku niemowlęcym) a u drugiego choroba genetyczna wyszła w wieku 10 lat. Widze, ile zdrowia straciła, nie ma czasu dla siebie. Ja nie chcę takiego życia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Domka
(Ocena: 5)
2017-06-06 23:43:53

Nareszcie ktoś zwrócił uwage na to,że kobiety ktore nie chcą mieć dzieci są zupelnie normalne. Ja osobiście nie chce bo uwazam tak samo jak Panie ktorych wypowiedzi zostały przytoczone. Pozdrawiam!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-06 23:03:16

TAK WŁAŚNIE JESSICA "pierwsza w polsce" MERCEDES "zaprojektowała" swoje oryginalne stroje kąpielowe. ---> http://vlepa.pl/8123eb ZDJĘCIE MÓWI SAMO ZA SIEBIE

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Wika
(Ocena: 5)
2017-06-06 20:10:56

No nie da się nikogo zmusić do macierzyństwa i takie gadanie o tym,że dziecko jest potrzebne,że musimy je mieć bo przecież wtedy kobieta nie będzie kobietą jest strasznie męczące! Jeżeli ktoś po prostu nie lubi dzieci czy woli rozwijać swoją karierę to niech to po prostu robi! to ich życie i one o nim decydują.Fakt,że każdy dziecko traktuje jak obowiązek społeczny,który trzeba spełnić no,ale im bardziej będziemy wywierać na kimś presję w tym temacie tym bardziej moim zdaniem kogoś będziemy do tej decyzji zniechęcać. To bez sensu jeżeli kobieta miałaby się zdecydować na dziecko tylko ze względów rodzinnych-"bo babcia czy mama tego chcą" przede wszystkim to kobieta,która ma mieć to dziecko musi być zdecydowana! nikogo nie można zmusić do miłość,a tym bardziej do macierzyństwa!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-06 10:24:30

A ja mam 26 lat, późno zaczęłam studia, wcześniej skończyłam szkołę policealną, pracowałam w zawodzie, nocki, weekendy, jakoś czas zleciał, ale zawsze miałam w głowie, że chcę te studia w końcu zacząć. Teraz został mi rok licencjatu, potem mgr i chcę ruszyć dalej z nauką (kursy, szkolenia, może jakieś podyplomowe). Po prostu na ten moment tylko to mnie kręci. Dziecko teraz czy nawet za kilka lat opóźniłoby moje plany albo znacząco utrudniłoby ich realizację​. Nie mam na to najmniejszej ochoty. Niestety, według kobiecej części mojej rodziny, zwłaszcza babci, nie mam co zwlekać z zajściem w ciążę, bo i tak już jestem stara, kariery żadnej przecież nie zrobię, bo za późno, powinnam się skupić już tylko na dziecku i to najlepiej nie jednym, bo wkrótce będę żałować, a matka pierwszego dziecka po 30 to według mojej babci jakieś wynaturzenie. I ciągle słucham jaka to jestem beznadziejna, że ona już chce mieć prawnuka, że jej koleżanki mają a są młodsze, że się tak musi za mnie wstydzić, bo nic nie osiągnęłam (bo jak tych studiów nie mam to chociaż dziecko, zawsze to lepiej wygląda przy ocenie mojego ogarnięcia życiowego), że mi pomoże w wychowaniu i opiece (90 lat i ledwo umie się sama ogarnąć i to dopiero na silnych lekach) a jak mówię nie i próbuje podać swoje argumenty, to się obraża i potrafi tygodniami mnie ignorować. Może to brzmi śmiesznie, może mam wydumany problem, ale dla mnie to naprawdę koszmar, nie mogę normalnie rozmawiać z babcią, bo zawsze tak pokieruje rozmową żeby zacząć temat "dziecko". Boję się, że w końcu się na mnie obrazi, a pewnie wspólnego czasu wiele nam nie zostało i szkoda by mi było go marnować na kłótnie. Z drugiej strony przecież nie zajdę w ciążę, której teraz nie chcę, dla świętego spokoju. Reszta rodziny traktuje mnie jak przestępcę, bo babcia ciągle przeze mnie płacze i jest nieszczęśliwa, czuję się chwilami jak jakiś zbir, a przecież nikomu nie robię krzywdy, dużo pracuję, uczę się za swoje, sama od dawna się utrzymuję i mieszkam, ale to nic, bo przecież nie mam dziecka i marnuję sobie życie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-06 14:48:25

Fajnie, że się rozwijasz i o coś ci w życiu chodzi. Twoja babcia jest w wieku, kiedy ludziom rzuca się na mózg - a nawet jeśli to nie wiem tylko charakter to tym bardziej nie warto się przejmować. Zmuszanie kogoś do rodzenia wnuków, prawnuków bo 'koleżanki już mają' to szczyt egoizmu i ...niedojrzałości. Niech zaakceptuje to, że jej wnuczka ma swoje życie a jeśli ma z tym problem to jest to tylko jej problem. Moja mama też mi gada o wnukach, gdzie ja nie planuje mieć dzieci NIGDY. Mam 30 lat i sama czuję się jak nieogarnięte dziecko, mimo że pracuję, studiowałam i dalej chce się rozwijać... mama ze mną nie mieszka, ale jak już się pojawi na chwilę w moim życiu to sieje spustoszenie... jest osobą borderline ;/ jeśli to coś komuś mówi. Kocha i nienawidzi. W ciągu pięciu minut. Połamała mnie psychicznie i nie mam ochoty ani siły użerać się z jeb... matką, która na siłę chce wnuków... potem chciałaby uczestniczyć w ich życiu, niszcząc zdrowie kolejnych pokoleń. Może gdyby mnie było stać na odwagę zacząć życie gdzieś za oceanem albo gdyby mama umarła... to może pomyslałabym o dzieciach. Ale nie kiedy ten koszmar z urojeniami co chwila próbuje wedrzeć się w moje życie ze swoimi kretyńskimi pomysłami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-06 08:16:11

No i oczywiscie zaczela sie jazda mamusiek ktore siedza w domu z dziecmi i chyba nie maja co ze soba zrobic. Czy nie mozecie uszanowac pogladow innych osob? Nie wazne jakie sa argumenty przeciw posiadaniu dzieci czy na prawde trzeba to podwazac, wysmiewac i krytykowac? Skoro kobieta nie decyduje sie na dziecko swiadomie to znaczy ze ma powazny powod. Nikt nie wysmiewa kobiet ktore zdecydowaly sie na dzieci. Wasza sprawa! Kazdy ma swoje zycie i moze o nim samodzielnie decydowac. Poza tym wiele osob ma toksycznych rodzicow, ktorzy nie potrafili stworzyc normalnych relacji, okazywac uczuc czy wrecz znecali sie nad swoimi dziecmi. Osoby z takich rodzin czesto nie decyduja sie na dzieci bo nie chca ich skazywac na to co sami przeszli. Czasami powod niecheci do posiadania dzieci jest zupelnie inny, ale nie kazdy sie to tego przyzna. Tak czy inaczej szanujcie laskawie wybory innych osob i przestancie pluc wszedzie jadem. Bo w takich sposb udowadniacie jakie to jestescie "szczesliwe".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-06 09:27:31

Ogólnie zgadzam się z Tobą, ale nie rozumiem zdania - "osoby z takich rodzin często nie decydują się na dzieci, bo nie chcą ich skazywać na to co sami przeszli". Nie każdy ciągnie patologię. Ja wychowałam się w surowym domu, w którym nie okazywało się miłości, słyszało się ciągłą krytykę, było obrażanie i bicie. Sama w żaden sposób tego nie kontynuuje, moje dziecku daje tyle miłości ile tylko mogę, właśnie dlatego, że sama tego nie miałam. Nie chodzi o rozpuszczanie go, bo ma jakieś tam nakazy i zakazy, ale nie wyobrażam sobie traktować go chociażby w małym ułamku w taki sposób w jaki sama byłam jako dziecko traktowana.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-06 12:37:08

Tylko, że niektóre podane argumenty naprawdę nie są poważne. I nie krytykuje kobiet, które nie chcą mieć dzieci, bo "jestem mamuśką, która siedzi z dziećmi i nie ma co ze sobą zrobić". A nie wydaję Ci się śmieszne jak np. Kobieta nie lubi dzieci, nie ma instynktu macierzyńskiego i chce mieć dziecko tylko po to, żeby miał się nią opiekować ktoś na starość? Każdy sam decyduje o sobie, ja to szanuję, ale jak argumenty są śmieszne to lepiej po prostu nie mówić o nich głośno. Nikt nikomu nie musi tłumaczyć się ze swoich decyzji, tymbardziej jeżeli tłumaczenie jest na poziomie gimnazjum. Ja jestem z domu, gdzie była przemoc, alkohol i brak okazywania miłości. Swojego dziecka nie skazałam na coś takiego, właśnie dlatego, że sama wiem co przeżyłam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-06 13:26:09

No ale co wynika z tego, ze "argumenty sa niepowazne"? Czy to oznacza, ze osoba, ktora podaje te "niepowazne" powody powinna zmienic swoje zycie i urodzic dzieci?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-06 13:54:01

Jesteś hipokrytką, piszesz o szanowaniu poglądów innych osób, to czemu sama nie potrafisz uszanować poglądów jak to napisałaś "mamusiek, które siedzą w domu z dziećmi i chyba nie mają co ze sobą zrobić"?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-06 14:06:18

Nie, to nie oznacza, że powinna zmienić swoje życie i urodzić dzieci. Jeżeli ktoś ma sensowne powody do tego, żeby ich nie mieć to prawdopodobnie nigdy nie zmienią mu się poglądy w tym temacie i nie będzie żałować swoich decyzji. A jak trafi się kobieta, która nie chce rodzić, bo ciało się zmieni, albo najpierw kariera i jeszcze musi przecież podróżować, to pewnie zechce mieć dzieci jak jej ciało zacznie się już zmieniać z wiekiem, będzie pracować na wysokim stanowisku i zdąży zwiedzić cały świat, tylko wtedy na dzieci może być już za późno i może zacząć żałować, że nie chciała mieć ich wcześniej..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-06 14:43:59

"Jesteś hipokrytką, piszesz o szanowaniu poglądów innych osób, to czemu sama nie potrafisz uszanować poglądów jak to napisałaś "mamusiek, które siedzą w domu z dziećmi i chyba nie mają co ze sobą zrobić"?" Komentarz w żaden sposób nie odnosi się do poglądów osób posiadających dzieci. Jeśli tak jest to proszę to wskazać w tekście. Radzę nauczyć się czytania ze zrozumieniem i używania wyrażeń zgodnie z ich znaczeniem. Większość komentarzy napisały matki, które oceniają postawę osób bezdzietnych. Ich poglądy co do posiadania rodziny nigdzie nie zostały skrytykowane. Skrytykowana została ich postawa wyśmiewająca podejście innych osób i narzucająca jedyne słuszne rozwiązanie czyli rodzenie dzieci. Prościej już się nie da. Chyba więcej nie będę się tu wypowiadać skoro muszę wyjaśniać to co jest napisane czarno na białym:) Nie ten poziom kochana...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-06 14:52:15

Tak to prawda, że nie każdy powiela błędy wychowawcze swoich rodziców. Jednak wiele osób, które zostały skrzywdzone w dzieciństwie obawia się takiego scenariusza. Absolutnie nie twierdzę, że jest tak w każdym wypadku. Ale czasami ludzie mają tak skrzywioną psychikę przez rodziców, że muszą dochodzić do siebie latami. Poza tym nikt im nie pokazał jak powinny wyglądać rodzinne relację więc wiele osób nie ma pojęcia jak powinna funkcjonować zdrowa rodzina. Czasami zachowania rodziców są przez nas nieświadomie powielane. Więc takie osoby są na pewno w trudniejszej sytuacji i niekiedy ciężko im podjąć decyzję o założeniu rodziny. Oczywiście nie ma co generalizować. Ale traumy z dzieciństwa mają na nas wpływ przez całe życie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-06 15:27:32

"Skrytykowana została ich postawa wyśmiewająca podejście innych osób i narzucająca jedyne słuszne rozwiązanie czyli rodzenie dzieci." - tak, masz rację. Tylko, że w tym komentarzu ta pani krytykuje osoby, które mają inne poglądy niż ona i narzuca im swoje czyli np. szacunek do czyichś poglądów. Postawa kobiet, krytykujących te bezdzietne wynika właśnie z ich poglądów. Czyli robi dokładnie to samo i pisze jeszcze o szanowaniu poglądów innych, a sama ich nie szanuje i krytykuje :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Marcia
(Ocena: 5)
2017-06-06 16:43:03

Dokładnie, jak można pisać o nie krytykowaniu i szacunku do swoich poglądów jeżeli samemu krytykuje się inne osoby za ich poglądy. Wyczuć można w tym hipokryzje i oceniam to dosyć obiektywnie jako osoba nie stojąca ani po stronie kobiet, które nie chcą mieć dzieci, ani po tych z dziećmi, bo sama teraz ich nie planuje, ale może za jakiś czas. Ogólnie, same poglądy to temat rzeka, więc nie ma się po co kłócić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-06 18:35:05

Do anonima z 14:43, a postawa wynika z poglądów.. nie chcę mi się rozpisywać, bo szkoda marnować czas na takie osoby. W każdym bądź razie sama naucz się czytać ze zrozumieniem i nie udawaj już takiej mądrej. Wszystko niby ładnie napisane, ale to tylko pozory. Nie wyjaśniłaś czarno na białym, tylko pokazałaś, że nie rozumiesz tego. Całkiem możliwe, że nie ten poziom, ciężko być tak nisko jak Ty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-06 19:28:45

Ale czemu Wy sie przejmujecie tym, ze kiedys (moze pozno) jakas kobieta zmieni zdanie i bedzie chciala miec dzieci? To lepiej zrobic sobie "na zapas"? Jak zechce, to sobie zrobi in vitro albo nawet adoptuje. Wielkie halo, doprawdy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-06 20:19:45

Nie przejmuje się tym, że jakaś kobieta zechce mieć dzieci, gdy będzie już za późno. To tylko taka przestroga, żeby przemyśleć wszystko dokładnie czy np. podróże są dla takiej osoby ważniejsze. Wbrew pozorom adopcja w Polsce nie jest taka łatwa szczególnie, gdy jest się już w średnim wieku, dzieci idą po prostu do młodszych, a i tak trzeba poczekać kilka lat. In vitro też nie zawsze się udaje, a jak już się uda to często wychodzą bliźniaki, albo nawet kilkoraczki, do tego trzeba ponieść koszty nawet kilkunastu tysięcy złotych. Obie te metody są zarezerwowane dla osób bezpłodnych, a nie takich, które obudziły się po latach, że jednak chcą mieć dziecko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-07 01:27:01

Przestroga... 99 osob, ktore naprawde chca miec dziecko i tak je beda mialy. Te, ktore nie maja i bardzo zaluja, to niewielki odsetek. PS. W zyciu zalowac mozna wszystkiego - ze sie podrozowalo, ze sie nie podrozowalo, ze ma sie dzieci i ze sie nie ma etc. Moim zdaniem wiekszy dramat jest wtedy, gdy kobieta ma dziecko lub dzieci, ale kompletnie nie nadaje sie na matke. "Obie te metody są zarezerwowane dla osób bezpłodnych, a nie takich, które obudziły się po latach, że jednak chcą mieć dziecko." Myslisz, ze wsrod osob, ktore sa plodne, ale pozno "sie obudzily" nie ma stosujacych in vitro czy adoptujacych dzieci? To nie Ty bedziesz "rezerwowac" dla ludzi rozne metody. Ja np. nie chce miec dzieci (mam 28 lat), ale jak bede chciala miec kiedykolwiek, to bede miala bez wyrzutow sumienia, ze cos jest "zarezerwowane" nie dla mnie. (A jak nadal nie bede chciala miec i zajde w ciaze, to dokonam aborcji - proste?) A propos adopcji - w Polsce sa z nia problemy, poniewaz bardzo duzo dzieci porzuconych nie ma "czystej" sytuacji prawnej. To bodajze glowny powod. (Bycie bezplodnym nie jest najwieksza przeszkoda - przeciez ludzie, ktorzy maja biologiczne dzieci tez adoptuja lub tworza rodziny zastepcze.)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz