Anorektyczki to nie tylko nastolatki: Wstrząsająca historia 56-latki, która ZAGŁODZIŁA SIĘ na śmierć!

20 Maja 2011

Matka Marianne (córka na zdjęciu po prawej), zmarła dwa lata temu, w wieku 56 lat, po latach autodestrukcji.

anoreksja

Anoreksja jest jednym z najbardziej śmiertelnych schorzeń psychicznych. Jej leczenie jest trudne, długie i wymaga ogromnej pracy ze strony osoby chorej i jej najbliższych. Często zdarza się, że zupełnie nie jesteśmy świadomi tego, że ktoś z naszych bliskich cierpi na tą straszną chorobę.

Taka sytuacja przydarzyła się pewnej mieszkance Wielkiej Brytanii – Marianne. Dziewczyna na łamach The Daily Mail opowiada poruszającą historię swojej rodziny. Przez wiele lat nie zdawała sobie sprawy, że jej matka cierpi na anoreksję. Choroby nie zauważył zresztą nawet mąż kobiety.

Jak wspomina Marianne, jej matka wiodła podwójne życia. Z jednej strony była czułą i troskliwą opiekunką domowego ogniska, a z drugiej przebiegłą manipulantką, która robiła wszystko, aby tylko nie przybrać na wadze. Matka Marianne często zachowywała się dosyć dziwnie. Po latach wyszło na jaw, że chowała w różnych miejscach środki przeczyszczające. Gdy szykowała posiłki dla domowników zwykle mówiła, że sama już się najadła. I nikt nie zwróciłby na jej zachowanie uwagi, gdyby kobieta nie zaczęła w końcu podupadać na zdrowiu.

Jej serce i nerki przestały prawidłowo pracować. Marianne zastanawia się nawet jak to się stało, że jej matka w ogóle zaszła w ciążę i ją urodziła. Przy tak niskiej wadze i ciągłym jadłowstręcie była ona prawdopodobnie bezpłodna.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (21)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-01-18 18:29:53

Córka ma szczenę jak mamuśka XD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-30 21:23:23

Huba Buba śmierć za jutra - Jeżeli to przeczytałeś twoja matka jutro zginie chyba że wkleisz to do 5 innyc

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-24 23:09:20

Ja mam anoreksje-bulimiczną. Potrafię jeść normalnie ( tyle że nie spożywam słodycz i tłuszczy), jednak gdy zjem o jedną małą nawet kromeczkę chleba ciemnego za dużo, lecę do toalety, mam poczucie winy i niestety to jest silniejsze ode mnie... nie mam napadów na jedzenie (jak typowe bulimiczki), ale ciągła depresja, ludzie którzy mnie otaczają powodują że automatycznie lecę do toalety (nawet gdy nic nie zjem)... piekło i ogromna pustka w głowie, mechanizm którego nie możesz zatrzymać...tak właśnie działa anoreksja - bulimiczna.... (Z jednej strony cieszę się z normalnej wagi, a z drugiej chęć bycia chudą jest silniejsza... mimo że wiem czym to grozi i jakie są tego konsekwencję). Z anoreksji przeszłam w anoreksję - bulimiczną i choruję od 1.5 roku... nie leczę się. A i najważniejsze i najzabawniejsze jest to, że studiuje Edukację Zdrowotną.... obyście nigdy przenigdy nie zachorowały!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-11 23:27:48

ja choruję od 10... i juz brakuje mi sił, ale brnę w to dalej.. masz rację- to silniejsze od nas. Gonitwa za ideałem wciąż za mało idealnym...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-20 13:12:03

przeszlam przez to pieklo ,mozna powiedziec ze udalo mi sie wygrac ale wiem,ze to zawsze i tak powraca. jesli wasi bliscy maja ten problem wspierajcie ich ! nawet nie wiecie jak to moze pomagac,ja gdyby nie moj chlopak nadal wazylabym 30pare kilo. anoreksja nauczyla mnie manipulowac i klamac,ale tez kontrolowac sie i i miec wladze nad swoja silna wola..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-20 12:44:21

"...na TĘ straszną chorobę..."!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-20 19:20:52

właśnie kur wa, kto to pisze!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-22 10:03:48

tĘ chorobĘ, tĘ torebkĘ, tĘ koszulĘ, tę szkapĘ tĄ chorobĄ, tĄ torebkĄ, tĄ koszulĄ, tĄ szkapĄ.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-20 09:32:25

mam anoreksję i wiem że to jak potrafię oszukiwać zakrawa o bycie taka manipulantką. co więcej, jestem osobą która ogólnie nie potrafi klamać i jest uczciwa. Oprócz sfery związanej z chorobą, to jest tak silne, że nie zważa się na nic. Jest się jak w amoku. Chcę wyzdrowieć ale duzy wpływ na to ma otoczenie, które niestety wciąż uważa że to tylko głupie fanaberie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-20 11:45:13

Dokładnie.. Też miałam taki problem. Potrafiłam tak manipulować innymi, że sama teraz się sobie dziwię. Trzymam za Ciebie kciuki i życzę wyjścia z choroby. Mi się udało (miałam bardzo duże wsparcie ze strony rodziny) i Tobie też się uda, bardzo polecam darmową terapię grupową, poznasz tam innych ludzi z problemami, poszukaj w swoim mieście. Pozdrawiam! : )

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-21 11:49:25

nikt nigdy nie zrozumie czegoś czego sam nie doświadczył....zwykle "ojejuuu" nie wystarcza ! Apelując do bliskich osób chorych na anoreksje ...upewnijcie sie ze dajecie tym osobom duze wsparcie a nie tylko zajmujecie sie swymi problemami. Nie chodzi tu o samolubność "chorych" ale ciezko jest wyjsc z tego bagna samemu... a jak ciezko jest mowic o tym co sie dzieje..prawdziwi przyjaciele powinni widziec ze coś jest nie tak...niestety moi przyjaciele widzieli ale tylko szeptali miedzy sobą... Straciłam ich gdy tego potrzebowalam... oprocz chlopaka...bo dzieki neimu...dzieki wspolnej walce, placzu i wspolnej sile wyszlam z tego... o ile mozna tak powiedzieć. Psychika chora juz jest na zawsze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-20 08:07:25

Ten artykuł wzbudza we mnie nie smak. Moja mama ma anoreksje . Miała kilka epizodów, w tym pierwszy jeszcze jako nastolatka. Ważyła 35 kg i mdlała w drodze do toalety. Nawet gdyby rodzina bardzo chciała nie mogłaby nie zauważyc problemu. Z doświadczenia wiem( sama mam zaburzenia odżywiania od 7 r.ż), że otoczenie zdaje sobie sprawę z sytuacji, ale nie rozumie chorej i przez to nie udziela pomocy, czasem też bagatelizując problem. Jakim prawem określacie chorą mianem "przebiegłej manipulantki"!? To mi zakrawa o faszyzm. W anoreksje wpisane jest manipulowanie bliskimi, ale to nie znaczy, że można chorego obrażac czy szykanowac, a już na pewno nie można oceniac.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-20 09:16:24

nie bulwersuj sie. to prawda, anorektyczki sa przebieglymi manipulantkami, znaja triki o ktorych nam sie nie snilo. wiedza jak wymiotowac po cichu, jak schowac jedzenie nawet na oczach innych... wiec epitet jest jak najbardziej na miejscu, co nie znaczy ze obrazliwy dla anorektyczek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-20 11:45:07

Jestem zbulwersowana tym w jakim świetle stawia się chore kobiety. Popieram- to nie są nasze fanaberie. sama mam bulimię, wiem co to manipulacja i kłamstwo, ale są one wpisane w przebieg choroby, są niejako objawem, skutkiem ubocznym. Nie usprawiedliwiam ani siebie, ani nikogo, ale po co te epitety? Artykuł totalnie nieobiektywny. Przez takie bzdury społeczeństwo spostrzega kobiety z ED jako rozpieszczone nastolatki, którym się w tyłkach poprzewracało, zachciało im się odchudzania i jeszcze swoim egoistycznym podejściem robią krzywdę rodzinie. Oczywiście, że są i takie przypadki ( ruch pro-ana, pro-mia), ale osobom naprawdę chorym należy się choć odrobina szacunku i wyrozumiałości, bo mało kto wie jak ciężką walkę toczą z chorobą i przez co przechodzą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-20 15:08:23

Nie wiem doprawdy czym się tak bulwersujecie.. To jest cała prawda! Chore osoby manipulują wszystkimi dookoła i kłamią jak najęte, ale nie dlatego, że mają taki podły charakter, tylko dlatego, że to jest objaw tej choroby! I wydaje mi się, że tylko to miała na myśli autorka artykułu. Więc ten bulwers totalnie niepotrzebny..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-20 08:06:53

jak czegoś takiego przez lata można nie zauważyć, co za pacan z tego męża

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-20 19:34:05

moja rodzina też nie widzi mojej choroby, uwierz, że bardzo łatwo to ukryć ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz