Przez ostanie 10 lat to właśnie Pałac Prezydencki był domem dla Andrzeja Dudy i jego małżonki Agaty Kornhauser‑Dudy. Kandydat na prezydenta z ramienia PiS tuż po wygranych wyborach przeprowadził się do siedziby prezydenckiej, mieszczącej się w budynku na Krakowskim Przedmieściu. Po zakończeniu prezydentury zdecydował, że wróci do Krakowa, ale nie do miejsca, w którym mieszkał zanim objął urząd prezydenta RP.
Zobacz więcej: Tak wygląda dom Rafała Trzaskowskiego. Prezydent mieszka zupełnie inaczej, niż myślisz
Otóż w jednym z wywiadów Andrzej Duda zdradził, że wraz z małżonką przeprowadził się w nowe miejsce. Wnętrza Pałacu Prezydenckiego były prezydent zamienił na mieszkanie, zlokalizowane w jednej z krakowskich dzielnic o powierzchni 150 m2. To spora przestrzeń, jednak w dalszym ciągu nie jest to tak komfortowe i wygodne życie, jakiego do tej pory mogła doświadczyć para prezydencka.
Dom z pewnością okazałby się lepszym rozwiązaniem, dającym pełną swobodę i niezależność. Dlaczego więc para zdecydowała się na mieszkanie, a nie na dom? Jak zaznacza Andrzej Duda, wyboru tego dokonała jego małżonka, ze względu na częste wyjazdy służbowe swojego męża. Uznała, że to rozwiązanie okaże się bezpieczniejsze w przypadku, gdy będzie przebywać w mieszkaniu z dala od męża, w bliskim sąsiedztwie innych osób.
W tym przypadku była pierwsza dama, nie będzie musiała niczego się obawiać. To pokazuje również, że oboje chcą prowadzić zwyczajne życie i nie izolują się od ludzi, a wręcz przeciwnie. Poczucie przynależności do wspólnoty daje im wewnętrzny spokój. To przykład tego, że luksusowa willa to nie zawsze szczyt marzeń, a luksusowe wnętrza wcale nie oznaczają, że będziemy czuć się spełnieni i szczęśliwi. To właśnie spokój i bezpieczeństwo często bywają wyznacznikiem tego, gdzie chcemy zamieszkać.
Okazuje się jednak, że przeprowadzka z Pałacu Prezydenckiego okazała się nie lada wyzwaniem. Można sobie tylko wyobrazić jak bardzo trzeba się nagimnastykować z przeniesieniem wszystkich rzeczy z tak dużej przestrzeni do mieszkania. W takiej sytuacji para była zmuszona wynająć magazyn, by móc tam umieścić część rzeczy. Drugą kwestią pozostaje też rozpakowanie kartonów z pamiątkami i dokumentami, które znajdują się już w nowym mieszkaniu. To również wymaga sporych nakładów pracy i dużo cierpliwości.
Zobacz więcej: Jak łączyć różne źródła światła w jednym pomieszczeniu, aby uzyskać przytulny efekt?
Para nie zdecydowała się osiedlić w Warszawie, gdyż to właśnie Kraków jest tym miejscem, w które oboje dobrze znają. Mieszkali tam przecież przez lata i to właśnie tam czują się najlepiej. Poza tym mieszkanie z dala od stolicy, gwarantuje im więcej prywatności i szansę na spokojne życie z dala od blasku fleszy.
Mimo zmiany adresu, prezydent zapowiedział, że nie zamierza jeszcze przechodzić na emeryturę. Zamierza dalej realizować się poprzez zaangażowanie w projekty publiczne i medialne.